Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ech ,cos wam powiem ,bez obrazy.
Ja juz Agatce odpisalam na FZ ,bo bardzo jej pomysl mi sie spodobal.Ale na marginesie tego tak sobie pomyslalam ,ze my Polacy jestesmy takim fajnym narodem.
Strasznie lubimy takie ZGODY,takie Pospolite Ruszenia,Światelka do Nieba itp.
A z drugiej strony tak samo lubimy sie klocic i dolowac...i wydaje mi sie ,ze tego ,chyba,nie da sie zmienic.
Chociaz z drugiej strony nie umialabym zyc wsrod sztywniakow ,ktorzy takich hustawek nie przezywaja.Dodaje to smaku naszemu zyciu ,ze potrafimy nagle zebrac sie i roniac lzy wzruszenia rzucic sie sobie w ramina.Jaki drugi narod potrafi tak sie godzic ..i tak klocic :wink: jak my :D

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

Wieki całe już tutaj nie byłam!!! Witam WSZYSTKICH. Nie jestem w stanie odczytać wszystkiego do tyłu, domyślam się, że mnie wiele ciekawych tematów omineło. Agatko bardzo pięknie wyraziłaś Swoje przemyślenia - podpisuje się obiema rękami i w dodatku czterema łapkami Amisi pod tym :bigok:
Pozdrawiam bardzo serdecznie "starych" i "nowych" znajomych :hand:

Posted

Tyle pisaliście ostatnio o kleszczach, że akurat wczoraj złapałam - ale ja, a nie Amiga!!! I musiałam sobie sama lewą ręką go wykręcać z tyłu prawego ramienia :cry: Amigę wymacałam z każdej strony, ale tym razem ona nie złapała żadnego. Trzeba jak najszybciej zastosować Frontline, albo coś w tym rodzaju!!

Posted

Koniecznie!!! bo jest normalnie inwazja...Ja przed chwilą tez znalazłam-widocznie nie zauważony w piątek (od piątku jest przeciez obroża) taki wielki przy dupce, OBRZYDLIWY :x :( :cry:
Amiga-współczucie. buuuu ja nie chce miec kleszcza :x co mam zrobić, może ja tez sobie wstrzykne Frontline,albo założe obroże :P

Posted

Agatko, przepieknie napisane i czuje, że prosto z serca. Mysle że przemowiło to do większości z nas, albo jeszcze przemówi... :calus:
Ja także podję wszystkim dłoń na zgodę :calus:

Martusia widzę, że powszechne obrzydzenie do kleszczy. Ale to w końcu tez zwierzę!!! :lol: Ja miałam ich tyle, że trudno policzyć, ale żyję i miewam sie dobrze ;)

Na dworku brzydka pogoda :( A miało być tak pięknie :roll: :-?

Posted

Kleszcz tez zwierze...to racja. Ale czy one musza tak żerować na pieskach :( A wiecie co,zauważyłam że ona najcześciej sie własnie czepiają takich zadbanych, domowych piesków :roll: U mnie na podwórku jest pełno takich piesków podwórkowych, które całymi dniami siedza na dworze, lub błakają sie po całym mieście,a chyba nie mają żadnych kleszczy bo przeciez zyją i nic im sie nie dzieje...

Posted

Nie taki kleszcz straszny jak go malują.
Po pierwsze nie kazdy kleszcz przenosi wirusy, bakterie i pierwotniaki.(20% kleszczy jest zarazonych i to jeszcz4e nie we wszystkich terenach Polski)
Po drugie kleszcz musi minimum 24 godziny ssać krew by wystarczajaca do zainfekowania ilość śliny kleszcza dostała się do organizmu psa/człowieka niestety tez.

Po trzecie jak stosujecie FRONTLINE SPREV???TZN CZY PSIKACIE PSA PO CAŁOŚĆI CZY TYLKO na karku i plecach?????

Posted

Frontlinem w sprayu psikam po brzuszku i po plecach, a jest też frontline tylko na kark. Kiedyś czytałam artykuł na temat kleszczy przenoszących boreliozę i babeszioze i podobno najbardziej zagrożone są tereny na wschód od Wisły, a najbardziej Lubelszczyzna. Ale to były wiadomości z zeszłego roku :-?

Posted

Dzieki, że podjęlscie moja próbe , bardzo bym chciała żeby sie udało .
Wiadomo, ze możemy sie róznić w zdaniach, że myślimy inaczej, ale czy od razu musimy sobie podkładac nogi...

Tak fakt że tam gdzie jest konkurencja sa złosliwosci tylko po co ???
Ja nigdy tego nie mogłam zrozumiec...
A jak razem bedizemy nad tym pracowac to może dojdziemy wspólnie do jakichs wniosków na przyszłość.
BO psy powinny nas łączyc a nie dzielic!

Posted

AGATKOOO!!! muszę trochę ponnarzekać i poprosić o radę :-? no więc pojechałam z Luną do innego fryzjera niż zawsze i teraz żałuję :-? obcięli ją tak, że zostały odstające łokcie :evil: niecierpię tego - nigdy tak nie miała :x czy ja mogę coś z tym zrobić sama żeby tak nie było??? :oops:

no i jeszcze pytanie jedno: bo zawsze tamta nasza fryzjerka robiła WSZYSTKO!! włoski z uszek, pazurki, goliła brzusio (takimi nożyczkami chyba dziwnymi) i dokładnie przycinała włoski na pimpusi :oops: :wink: - a teraz to wszystko zostało niezrobione! brzuszek sama obcinałam w domu bo tam sa takie mięciutkie włoseczki i one się kołtunią, ale reszty sama już nie zrobię :(

bardzo jestem zła na tego fryzjera i więcej tam nie pojadę :evilbat: nie zyskali klientki!

Posted

MOzesz zrobic tak:
Szczotka rozczesac łapki pod włos tak żeby zrobiły sie puszyste.
potem wziąc nozyczki ustawic je pod katemostrem w dół i sciąć włoski na łokciu po skosie.
NIe wiem czy dobrze to wytłumaczyłam bo nauczyciel ze mnie marny, ale mam nadzieje, ze sobie poradzisz :)

Posted

Podziwiam Malawaszko, bo ja, oprócz wycięcia kołtunków w pachwinach no i czesania 'grabiami" za nic nie zabieram się do "fachowego obsprawiania" Amigi :oops:

Posted

A mógłby mnie ktoś uświadomić w jakiej cenie jest Frontoline na kark i to w sprayu? :oops:

Waszunia, ja kiedyś chodziłam do takiej gościówy, co trzeba było z nią zostawić psa. No i sie Galcik stresowała, więc od jakiegoś czasu chodzimy do takich miłych państwa, co strzyga psy od lat (kiedyś hodowali sznaucer) u siebie w domu. jest gdzie usiąść, a kobieta to jak strzyże trzyma psa za nogę :lol: Takie mają podejście, że Galcinek tylko sobie cichutko śpiewa :D No i tez się zdziwiłam jak pierwszy raz do nich poszłam, że włosy wyrrwali jej z uszu :o i ostatnio babeczka jej wycisnęła gruczoły okołoodbytowe :o Dostaliśmy też lekcję przycinania grzywki :wink:
A czemu nagle chciałaś zmienic fryzjera?

Na Lubelszczyzne jeżdże od lat, tam sie urodziłam i spędzałam kiedys cąłe wakacje, teraz tez często jeżdżę. I w życiu żaden kleszcz mnie tam nie użarł :o Mojego psa też!!!
Za to na Mazurach cieły jak cholera :-?

Posted

:angel: obcięłam odstające łokcie :lol: chyba jest OK :lol:

Justa chciałam zmienić fryzjera bo pamiętasz jak ostatnio pisałam, że Luna tak walczyła u fryzjerki, że miała krwiaka na oczku :( no i nie chciałam iść tam znowu bo wydawało mi się że bałaby sie bardziej :roll: ale już teraz wiem, że będę tam z nią chodziła tylko właśnie ja MUSZĘ ją zostawiać i wychodzić - bo jak siedziałam to właśnie tak walczyła :-?

AMIGA - to był akt desperacji bo nie mogłam na nia patrzeć jak stała :lol: ale udało się - dzięki Agatko :calus: i tak nie jest tak jak zawsze, bo po prostu jest obcięta niedbale :evil: i musze czekać aż włoski odrosną i pójdziemy do naszej fryzjerki na kolanach :lol: :wink:

Posted

Hehe, ale nigdy bys się nie przekonała gdybyś nie poszła. A teraz juz wiesz, że nie warto było zmianiać. Ja sie cieszę, że zmianiłam ;)
A co lepsze, to się dowiedziałam, że jak na czarnego to Galcinek ma ładną sierść :D :o No i że jest w typie pierwotnym (czyli jak wnioskuję-niemieckim) :)
Pozatym jak ja potrymowałam to teraz jej takie fajne włosy odrosły szorstkie na grzbiecie szczególnie :angel: Hihi, ale zabiorę się za nią latem, jak będziemy na wakacjach :evilbat:

waszunia widze, że nowy emblemacik masz :D Bardzio ładny i taki wiosnenny :angel:

Posted

Po trzecie jak stosujecie FRONTLINE SPREV???TZN CZY PSIKACIE PSA PO CAŁOŚĆI CZY TYLKO na karku i plecach


Ja psikam po calosci ,bo tak napisane w ulotce dolaczonej do preparatu.Psikam tak zeby skora byla mokra i tyle psikniec ile orientacyjnie na wage Zuzi wychodzi.
U mnie doskonale ten preparat sie sprawdza.

Posted

Przez 48 godz. po aplikacji nie mozna psa kapac.A potem juz mozna.Preparat dostaje sie do mieszkowa wlosowych skad powoli jest potem uwalniany wiec woda go nie wyplukuje.
Choc ja osobiscie wole psa popryskac po kapieli i miec sprawe z ew. wyplukiwaniem z glowy do nastepnej aplikacji .A plywanie w np rzece nie ma znaczenia .

Posted

witajcie, ych ale sie rozpisałyście:))) oczywiście nie czytałam wszystkeigo bo nie mam czasu - teraz zaczął sie sezon jezdziwecki i pewnie z braku czasu bede rzadziej wpadała a co do frontline tez sie zastanawiamy nad kupnem i le kosztuje ten mniejszy spray?

Posted

a ja czekam aż mi wetka sprowadzi taki w kropelkach na kark... (nie miała dla tej wagi psiura). Sądzicie, że jest gorszy? (taki mi wiele osób polecało)

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...