Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted
Kora a czy Babcia poradzi sobie z wychowaniem takiego małego diabełka??

a czy babcia poradzi sobie z aktywnoscia sznaucera ? :-?

Dla babci to bym polecila pekinczyka a nie sznaucera...

Posted
Sznaucer czarny z rodowodem za 600 zł ale ma wade zgryzu mogłam troszke poczekać i już bym miała sznaucera z rodowodem :evil:

O ile się dobrzeorientuję to nie bedzie mieć :wink:

A jaj babcia to juz nie wiem bo nic nie napisała :lol:

Posted

Ona napisała że by miała no bo wiecie...Skoro mieszka blisko babci to by pewnie czesto przychodziła i miałaby suuuper-by mogła sie zajmowac takim brzdacem :wink: hehe a i kora miałaby sie z kim bawic

Posted

Czy Wasze sznaucerki miały kiedyś problemy z oczami - tzn z ropiejącymi oczami. Dzisiaj rano zauważyłam, że Luna ma całe jedno oko zaropiałe, a veci pozamykani na dodatek ja zaraz wyjeżdżam i nie będzie nas do niedzieli i nie wiem co robić??????? :(

Posted
Moja babcia zajmie sie takim diabełkiem a pozatym że lubi sznaucery

To, że się lubi jakies psy, to nie znaczy, że trzeba akurat takiego mieć! Ja lubie np. dobermany, rottweilery, pitbulle, ale to nie znaczy, że poradziłabym sobie z wychowaniem takiego psa- wręcz przeciwnie... Sznaucery sa niezwykle żywiołowe aż do podeszłego wieku i przyznaję, że czasem nawet mnie trudno wybiegac moją psine, mimo, że uwielbiam sport i psina biega razem ze mną i ma conajmniej 1,5 godninny długi spacer bez smyczy zapewniony...

Ja bym mojej babci nie doradzała kupna psa o tak żywiołowym charakterze... Owszem piesek jak najbardziej, ale bardziej spokojny... może buldog francuski, jakis ozdobny, pekińczyk, nie wiem... To moje danie na ten temat...

malawaszko wydaje mi się, że na weterynarii był kiedys taki temat... Poszukaj może tam coś będzie... Chyba kiedyś nawet go czytałam i było cos o naparze z rumainka, ale głowy nie dam! Mam nadzieje, że Lunka szybko z tego wyjdzie ;)

JusT@ & GAL

Posted

Ja miałam problem z oczkiem...Chester jak juz go wzieliśmy miał jedno i to samo wciąż ropiejące oko. Na poczatku cały czas poprostu czysciłam. Jak poszłam do veta to mi tylko powiedział żebym poprostu woda przecierała (czasami herbatą....) a myślaąłm ze mi kropelki jakies może da... :-? Noi teraz juz jej nie ma :D Ale ma taką rudawą plamke na siersci chyab od tej zaschnietej ropki i teraz prubuje ją zmyć jakoś......

Posted

Tak wiem Justa czytałam już na weterynarii kilka takich tematów, i przemywałam rumiankiem, ale jak namoczyłam jej to oko to widzę że jest dość opuchnięte, szlag by to trafił, że to akurat dzisiaj się stało :(

Posted

malawaszka, może daj temu trochę czasu... poprawa nie musi przyjść od razu,trzeba czasu... i nie denerwuj się :D 8) , w szystko będzie good ;) Sznaucery są twarde, wyjdzie z tego ;)

JusT@ & GAL

Posted
malawaszka, może daj temu trochę czasu... poprawa nie musi przyjść od razu,trzeba czasu... i nie denerwuj się :D 8) , w szystko będzie good ;) Sznaucery są twarde, wyjdzie z tego ;)

JusT@ & GAL

thx Justa za pocieszenie, przemywałam już kilka razy i wiem tyle, że jej nie boli to bo nie ucieka ani nie piszczy, więc nie jest strasznie źle. A na początku trochę spanikowałam bo nigdy mój pies nie miał problemó z oczami a to nie przelewki, zwłaszcza że zaraz wyjeżdżamy na wioskę a tam do veta daleko. Ma apetyt jest wesoła więc spoxik 8)

Pozdrawiam Was gorąco sznauceromaniacy i do "zobaczyska" w niedzielkę :D papa

A żeby było ciekawiej to ja mam podpuchnięte oczy i czerwone plamki na twarzy bo kupiłam sobie nowy tonik i jestem na niego uczulona :evil: :-? Pięknie będziemy z Lunką wyglądać na powitaniu z rodzinką, u której nie byliśmy pół roku 8)

Posted

Malawaszka, nie przejmuj się napewno Cię rodzinka przyjmie mimo kropek na buźce. Najwyżej będą się troche odsuwać od Ciebie i nie zechcą się po staropolsku przywitać :buzi:

Posted

A dzisiaj błoga cisza na naszym forum...............A ja myslałamze skoro wolne to tu cięgle ktos bedzie (oprócz mnie :wink: )

A tym czasem pochwale sie małymi sukcesami wychowawczymi :lol: .

No wiec Ches robi chyba małe postępy-jesli chodzi o siu siu!!!!!!!!!

Dzisiaj rano nie nastawiałm budzika i wstałam 0 7.00 ( anie o 6 jak zawsze) i nie sytrzymał........przyłapałam go jak robił....byłam zła ale jednoczescie troche pocieszona bo on robił.......PRZY DRZWIACH :D Potem popiskiwał przy drzwiach (niewiem czy przypadkiem czy specialnie,ale zrozumiałam że chce i go wypuściałam i zrobił :D ). A potem mama podlewała kwiatki i zostawiła otwarte drzwi i on wyszedł SAM na dwor ZROBIŁ i wrócił do domu!!!!!!!!!!!!!!!!!! Chyba PO MAŁU łapie.......... :D

Posted

No tak z tym porannym wstawaniam to holewcia szkoda gadać .

Ja jestem śpiochem ,więc jak wybierałam suczkę u hodowcy ,to zaznaczyłam ,żeby wybrała dla mnie największego śpiocha , no i wybrała.

Oliwka wstawała gdzieś o 10 ,ale ostatnio " prosi " nas o siusiu już o 8 .

Piszę "prosi" w czudzysłowiu,bo zgania nas z łóżka szczekaniem ( a to suka) :morning:

Posted

Heyka wiecie co aDenisek miał coś z oczkami jak był mały było nawet podejrzene o nosówke (ale na szczescie błedne) i strasznie długo mu sie to leczyło, ale uwaga!! wet powiedział nam zeby NIE przemywać rumiankiem, wiadomo ze jak sie raz przemyje to nic, ale po rumianku może wypadać lub przezedzac sie siersc wkoło oczu i mówił, że najlepsza jest mocna esencja z herbaty i tym prezemywac my mielismy jeszcze masc atecortin i po 2 tygodniach przeszło, ale jemu nie ropiały tylk miał takie spuchniete pierscienie jakby na około oczków. jakis stan zapalny, ale wet mówił ze herbata jest bardzo dobra na orzemywanie oczu i nigdy nie zaszkodzim, a rumianek moze tez podrazniac i uczulac, wiec lepiej nie ryzykowac wg. mnie...

Posted
wet powiedział nam zeby NIE przemywać rumiankiem, wiadomo ze jak sie raz przemyje to nic, ale po rumianku może wypadać lub przezedzac sie siersc wkoło oczu (...)

(...) a rumianek moze tez podrazniac i uczulac, wiec lepiej nie ryzykowac wg. mnie...

Nio tak... mówiłam, że pewna nie jestem... GAl nigdy nie miała problemów z oczkami (odpukać)... a ja chciałam dobrze, naprawdę!!! Mam nadzieję, że nikomu nie zaszkodziłam i przepraszam za wprowadzenie w błąd!!! :roll: :( :oops:

JusT@ & GAL

Posted

Ale cicho dzisiaj.......... :cry:

Skoda............

Myślałam że jak wolne to więcej ludzi będzie a tu sie okazuje że nikogo nie ma :( Wszyscy sobie powyjeżdżali... :wink:

Posted

Tak ,ja też myślałam ,ze sobie pogadamy, a tutaj pustki . Chyba zaraz siąde do nauki ( teraz sesja)

Pasavera ! Z jakiej hodowli masz Figę ,bo jest piękna . Tak pięknie jej stoją uszka . Ja miałam problem z postawieniem jednego . Wyobraź sobie ,że stawiałam ponad 1 rok .

Posted

Figa jest z hodowli "CERBER" ale nie ma rodowodu.

Z uszkami nie było problemu bo odrazu miała radary :wink:

A po kopiowaniu to już nie miały jak oklapnąć :lol:

powodzenia w nauce :wink:

Posted

qurde coś mi się z internetem dzieje :(

wysłałam dwa takie same posty więc jeden z nich zmieniam :wink:

Czy wasze pieski lubią jeżdzić autem?

moja sunia ma chorobę lokomocyjną :-?

i do tego się ślini :( mam nadzieję że z tego wyrośnie :wink:

Ale zauważyłam że im jest starsza tym mniejsze ma z tym problemy :D

miejmy nadzieję że całkowicie z tego wyrośnie :wink:

Posted

Słuchaj ! Myślę ,że osiągałaby sukcesy , bo jest naprawdę ładna .

Z tego co widziałam na stronie ,to nie odstaje od tych rodowodowych ,a może nawet jest lepsza . Jak ją oglądałam, to zazdrościłam tych stojących uszu ( mojej jeszcze klapało).

Musi mieć mocną chrząstkę.

Pozdrowionka.

Posted

No właśnie też to zauważyłam :wink:

Ale niestety, nie może brać udziału w wystawach :(

no chyba że znasz jakiś sposób aby mogła wziąść :D

no oczywiście bez żadnych oszustw :wink:

zobacz TUTAJ jakie miała uchole :-? chrząstkę to ona ma bardzo grubą, to dlatego ma takie uszka ładnie stojące :wink:

Posted

No niezłego miałaś zająca :laugh2_2:

Nie miałaś wyjścia , musiałaś ciąć . Ale teraz jest efekt.

Ja natomiast nie musiałam a cięłam ,no i miałam problem i nerwy ,bo suka wystawowa ,a tu feler klapnięte ucho. Ale teraz jest już wreszcie OK.

Co do wystawiania psa bez rodowodu ,to niestety nic z tego , ale przecież zawsze możesz przyjść z suczką na wystawę i poprosić sędziego już na końcu o spojrzenie na Twoją psiulkę . Jak będzie fajny sędzia ,to się pewnie zgodzi..

Posted

Jak Wy to robicie??? Ja też chcę wstawiać fotki, a nie umiem :( . Za stara jestem na takie nauki!

Amiga też miała fatalną chorobę lokomocyjną! Podobno całe jej rodzeństwo też miało. Nie mogłam z nią przejechać nawet 10 min samochodem. Jak miałyśmy gdzieś jechać, to od rana była na czczo, a przed wyjazdem dostawała Avioplant. A i tak nie wytrzymywała dłuższej podrózy samochodem. Teraz ona ma już półtora roku i już sytuacja się bardzo poprawiła. Po miescie jeździmy już bez tabletek, a jak wyjeżdżam z nią w dłuższą trasę, to zatrzymuję się co jakieś pół godziny i robimy małą "przebieżkę". I już bardzo rzadko zdarzają nam się "pawiki". Tak że życzę cierpliwości, bo mała się napewno przyzwyczai i jak trochę wydorośleje, to wszystko minie. :D

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...