Justa Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 Hmmm.. wydaje mi się to uczciwa hodowla. Widzisz ojca, widzisz matkę niby wszystko powinno być ok, ale musisz liczyć się z tym, że bierzesz psa bez papierów! Bo nawet jak masz szczeniaka z metryką może okazać się, że ma jakieś ukryte wady genetyczne prtzez co może być nie dopuszczony do wystaw. Do czego zmierzam, nie na darmo trzeba zdobyć odpowiednie tyuły, żeby rodzice szczeniąt mieli prawa hodowlane. Psy wtedy można uznać za dobrych rodziców po których urodzą się dobre szczenięta (przynajmniej ja to tak rozumiem). Widomo, z jednego skojarzenia będa lepsze szczeniaki, a z drugiego mogą być gorsze. Ja osobiście jestem za kupowaniem szczeniaka po rodzicach z prawami hodowlanymi, czyli szczeniaka z metryką. Ale to jest moje prywatne zdanie i nie chce przy tym nikogo urazić :calus:
RobinCzWa Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 Rozmawiałem z młodszą właścicielką Densika i ona tez mi powiedziała że lepiej byłoby wziąć pieska z rodowodem, przynajmniej oni by tak teraz zrobili. Poleciła mi tez hodowle - Dolina Rivendell FCI i tam szczeniaczki są już do odebrania - oczywiście z rodowodem. Co myślicie o tej hodowli i o tym wyborze?
Justa Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 Piękne psy wychodza z tej hodowli :angel: Gratuluję wyboru :wink:
julcia_so Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 Taaak, Rivendellkowe sznaucerki są śliczne!! :) My juz drugiego pieska napewno kupowałybysmy z rodowodem i od Rivendellków :wink: Z myśla o wystawianiu, a pozatym masz pewność, że piesek będzie zdrowy itp... nie będe się powtarzac bo juz to wczesniej Justa super ujeła i całkowicie sie z nia zgadzam :calus:
Romas Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 Robin , to widze ,ze jednak myslisz o miniaturce :D Jesli chodzi o sznaucery mini czy srednie czy duze , to zachecam kupuj z rodowodem .Te psy maja nie latwe charaktery i nie raz bywaja rozmnazane ,przez nieodpowiedzialnych ludzi ,psy z wadami charakteru co nigdy na wystawie bym nie przeszly ,agresja itp. Jesli nie wstrzymuje Cie brak kasy to zainwestuj i kup z dobrej hodowli (jak wlasnie Rivendell) to bedziesz mial gwarancje jakosci no i pomoc doswiadczonego hodowcy w wychowaniu i postepowaniu z psiakiem. Ja po kilku latach doswiadczen z psami ,moimi i znajomych ,mam takie zdanie ,ze kundelki ( a piesek bez rodowodu jest nieznanego pochodzenie bez wzgledu na to co mowia wlasciciele) tylko ze schroniska.A rasowe tylko z papierem jako gwarantem ,ze kupuje ta a nie inna rase. Co nie znaczy ,ze jestem przeciwko kundelkom ,sama przez wiele lat je mialam :D
anabelka Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 No, tu to jeszcze nie pisalam. mam na mysli sznaucery :lol: Romas, a Ty mialas jeszcze dwa psy, prawda? Sznaucerke (nie pamietam imienia) i Tora? Nadal masz dwa? Czy cos sie zmienilo? Z klikera Cie pamietam. Pozdrawiam.
orsini Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 Robin Iza ma bardzo ladnego pieska...ale jak go sprzeda na kanape to ja zabije :evilbat: :evil: :evilbat: :))))chyba,ze sie dasz przekonac na wystawki-fajnie jest:)))
orsini Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 ja jestem slepa...gdzies martaM pisala o fotach dla siebie...GDZIE?:))))bo ja w koncu nie wiem co ona potrzebuje?
Agatka Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 Czesc Misie Gumisie !!!! Wrócilismy !!! Było SUPER !!! Spedziłam troche czasu z Tatusem małych pieprzastych Rivendellków :) On jutro bedzie wystawiany w Lesznie :) Livka miała super randke :) i teraz czekamy na efekty Robin :) my chyba dzis rozmawialismy :) Mam nadzieje, ze sie zdecydujesz, bo chłopaki sa kochane :) Czekam na decyzje :) Wiecej nic nie napisze bo mnie moderator wyrzuci za upowszechnianie reklamy ;) hihihi
malawaszka Posted February 26, 2005 Posted February 26, 2005 :kciuki: za efekty randkowania Livkowego :D :D :D Robin - decyduj się decyduj :fadein: tu nie kupisz kota w worku :angel:
Romas Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 Romas, a Ty mialas jeszcze dwa psy, prawda? Sznaucerke (nie pamietam imienia) i Tora? Nadal masz dwa? Czy cos sie zmienilo? Z klikera Cie pamietam. Tak ? :D Znamy sie ? :D To milo mi :D Teraz jest ze mna tylko jeden piesek ,suczka sznaucerka Zuzia :( Moj Toro odszedl w listopadzie ,nowotwor .... :( ale nie chce o tym mowic. Czesc Agatko :D To co za jakis czas mozemy liczyc na zdjecia nastepnych kluseczek :D Trzymam kciuki .
anabelka Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 Romas napisał(a): Tak ? :D Znamy sie ? :D To milo mi :D Teraz jest ze mna tylko jeden piesek ,suczka sznaucerka Zuzia :( Moj Toro odszedl w listopadzie ,nowotwor .... :( ale nie chce o tym mowic. Przykro mi bardzo. A ze Zuzia to Zuzia przypomnialam sobie wieczorem. Pamietam, ze prosilam Ciebie o adresy w Bieszczadach gdzie mozna zatrzymac sie z psem. Bo Ty taki bieszczadzki czlowiek jestes. Chcialam wtedy jechac z Sena, ale nie wyszlo. Od tamtej pory wiele razy bylam, ale zawsze bez psow. Teraz tez strasznie tesknie z gorkami. A Ty bylas, tak?? Przepis o zakazie wprowadzania psow do BdPN nadal istnieje, prawda?? Pozdrawiam.
Ka-Vanga Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 Witajcie po dluzszej przerwie, mam nadzieje, ze za mna teskniliscie :wink: :grins: . Tyle napisaliscie, ze nawet nie mam sily tego czytac :wink: :evilbat: . Jej ale tu w Polsce zimno :-? i bialo, jeszcze wczoraj siedzialam sobie w basenie i wygrzewalam sie na sloneczku :P .
Pink Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 Ola okrutniku, no sumienia nie masz jak nic :evilbat: Zimno jak cholipcia, rece kostnieja, wiatr przez uszy do mozgu wpada i wywiewa wszystkie cieple mysli :evil: brrrr jak zimno :wink:
Ka-Vanga Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 Pink wydaje Ci sie :wink: :evilbat: . Ale teraz jakos nie moge sie przestawic, ze tu tak zimno :-? . Buuuuu ja chce spowrotem do tropikow :P .
malawaszka Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 o jesooo OLKAAA :angel: sadystko opowiadaj, foty pokazuj :multi: boshe przekaż nam trochę tego słońca które pochłonęłaś :D :P
Ka-Vanga Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 Bylo cudnie, najpierw bylismy 3 dni w samym Meksyku i zwiedzalismy (rozne katedry, stare kosciolki, piramidy - hehe ogromne one byly i ciezko bylo na nie wejsc i to jeszcze w taki gorac :wink: ) i jeszcze troche innym miejsc jak museum Fridy itd itp :wink: oczywiscie w wiekszosci miejsc czestowano nas teqilka :grins: . Potem ruszylismy do Acapulco zwiedzajac po drodze male misteczka, byly przepiekne zreszta mam fotki to pokaze. I najwazniejsze samo Acapulco, ciepelko, sloneczko, hotel nad samym Pacyfikiem i rowniez z basenem. Czyli lezenie bykiem i plywanie, troche zwiedzania wieczorkiem, lazenia po sklepach, drinki za darmo :grins: , latanie na spadochornie :wink: . Jak juz wracalismy to zajechalismy do hacjendy zbudowanej przez Corteza, mowie wam jakie to bylo wielkie i niesamowite, ogromne, stare, zreszta tez mam troche fotek :wink: . No i potem lot i jestesmy w zasniezonej Polsce :wink: . Hehe to tak w wielkim skrocie bo mam troche roboty, musze sie "pobawic" w exelu na Statystyke w biznesie :-? .
malawaszka Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 :o :eek2: na sapdochronie???? drinki za darno???? :eek: ooo mamo ja kcem tam jechać :puppydog:
Ka-Vanga Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 Acha do tego spanie w 5* hotelach wiec obsluga na kazde zawalonie, drinki na darmo (ale byly pyszne), w ogole wszyscy mili, usmiechnieci :wink: :D .
malawaszka Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 :eek2: Ka-Vanga daj namiary na to biuro :fadein: kurna ale wypas Ci się trafił :angel:
Ka-Vanga Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 Hehe, ale tylko ja latalam na spadochronie, bo inni sie cykali :wink: . A biuro nazywa sie Dastino Mexico, ale dali nam przewodniczke, ktora chyba nie bardzo sie nadawala do tego zawodu, tzn mila wesola i w ogole, ale taka niezorganizowana, spozniala sie itp itd. Podobno mielismy miec innego przewodnika, ale nam zmienili w ostatniej chwili :-? .
malawaszka Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 ja też bym się cykała spadochronu ale jakbym miała możliwość to może bym się przełamała :fadein: :wink:
Ka-Vanga Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 Hehe, ale jakie byly widoki niesamowite :wink: :D .
malawaszka Posted February 27, 2005 Posted February 27, 2005 ale to nie taki spadochron z samolotu tylko nad wodą???? z ziemi??? czy z samolotu :o
Recommended Posts