Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Niecałe 24 godziny ... trochę się boimy, bo zoopsycholog oceniła bardzo wysoko jego zdolności adaptacyjne... i inne cechy...
"dawno tak trudnego przypadku nie widziałam..."
:(
Ale jak przez 3 lata pies jest traktowany "jak człowiek" z którym się rozmawia, opowiada co się robi i co się będzie dalej robić, to potem się ma MUTANTA, przy którym trzeba gadać ze sobą po angielsku, żeby nie rozumiał np. że następnego dnia jedziemy razem z wizytą, bo ci przez cała noc spać nie da łażąc pod drzwi :-?

Do niego można mówić pełnymi zdaniami i łapie ich ogólny kontekst, ale co gorsze wyłąpuje ten kontekst ze zdań, które mówimy do siebie...
Jego zdolność rozumienia słów oceniamy na ponad 100 i to wcale nie jest śmieszne... bo to nie cyrk tylko normalne życie i posłuchujący wszystko agent w domu jest czasem zabawny, ale częściej meczący ... :wink:

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

M@d napisał(a):
Ale jak przez 3 lata pies jest traktowany "jak człowiek" z którym się rozmawia, opowiada co się robi i co się będzie dalej robić, to potem się ma MUTANTA, przy którym trzeba gadać ze sobą po angielsku, żeby nie rozumiał np. że następnego dnia jedziemy razem z wizytą, bo ci przez cała noc spać nie da łażąc pod drzwi :-?


:roflt: Luna na szczęście jak mówimy to nie kuma ale jak tylko wyciągnę torbę do pakowania to ona pakuje się razem ze mną :lol: ostatnio przed wyjazdem wcisnęła mi do torby swokego Kubusia Puchatka i prowiant czyli kość :lol: :wink:

Posted

Tiaaa, tylko, że inteligencja połączona z chęcią przewodzenia to uciążliwa kombinacja u psa...
A poprzez CIĄGŁE zwracanie na niego uwagi i mówienie do niego, daliśmy mu podstawę do przypuszczenia, że to ON jest szefem a my jego służbą...
A poleceń służby się nie wykonuje...
Na dodatek doszedł do wniosku, że jesteśmy całkowicie niegroźni i bezbronni, więc to on zajął się obroną stada, jego mienia i terytorium ...
:evil:

UPDATE:
Nasz już 3 razy został jak jechaliśmy na urlop - więc teraz na widok walizek ma "depresję" albo pakuje ... się sam do walizki :cunao:

Posted

Nie. Na razie karmienie w trakcie wizyty osób obcych daje mizerne efekty, ale może po "przewrocie" coś się zmieni, to dopiero 3 dni... jeszcze nie mielismy okazji sprawdzić ...

Zresztą my nie oczekujemy, że nagle bedziemy mieli innego (idealnego) psa, chodzi o to, żeby reagował na to co się do niego mówi...

Powiem ci, że po "przewrocie" znacznie mniej histerycznie reaguje na obce psy i znacznie łatwiej jest go odwołać.
Kilkukrotnie zadziwił mnie tym, że zamiast rzucić się na smyczy i zawisnąć w nieopanowanym szale na widok psa koło domu, szczeknął 2 razy i skierował się w strone przeciwną niż pies...
Zaczął też reagować w takiej sytuacji na FE, na co do niedawna był totalnie "głuchy"

Posted

M@d SUUUUUUPER, ze Wam sie udalo "dogadac" z Beksa, ciesze sie razem z Wami :D .A moge Cie spytac u kogo byles, bo ja znam jedna taka psia psycholog ze slyszenia ponoc bardzo dobra, wiem, ze ma na imie Ola :D .

Posted

[quote name='Ka-Vanga']

Cudna córeńkę wyhodowałaś... chciałam ja ukrasć.. ale ktoś mi nie dał :wink:

Hmmmmmmmm ciekawe kto Ci nie dal :hmmmm: :cunao: :evil_lol: .

właśnie :wink: :evilbat:

Posted

Witajcie kochani!!1
aleź sie za wami stęskinłam. Więc zacznę od poczatku. Tydzirn byłam na oozie w Binczarowej i było po porsut genialnie. W suiumeoi było 18 harcerzy:) Spaliśmy w takiej fajowek szkole dopołudnia jheźdizlismy na nartach a po południu tóżźnre zajęcia, zbiórki etc. ANwet mieliśmy botwe na śniegu:) cos w stylu piłki nożnej na zasdnieżonym po kolana boisku mówie wam bomba!!

a teraz własnie wróciłam z basenu i..... wygrałam okulraty ADIDASA:))) sa świetne. bo na basen chodze na zajęcia finansowane przez urząd miasta na kręgodłup krzywy w ra acg rehabilitacji a po zajeciach przyszedł ratownik i powiedział ze kto przepłynie cały basem 25 m pod woda przy dnie dostanie okulaatrki no to ja przepłynęłam, normalnie bym tego nie zrobiła ale jak mam jakiś cel yo wszystko potrafie....

a co do Deniska to jak najlepiej wszystko się ma, dzisiaj był długaśny spacerek bez ubranka bo sam wyparadował na ogród i nie chciał wrócić do domu to go wzięłam jak był i w ogóle nie zmarznął pobiegał, pohasał i teraz śpi...

M@d napisał(a):
Powiem ci, że po "przewrocie" znacznie mniej histerycznie reaguje na obce psy i znacznie łatwiej jest go odwołać.

to by się Denisowi przydało, ale powiedz mi ogólnie co zmieniliśmcie w jej wycjhowaniu? chodzi mi o praktyke bo teorie to ja znam z dziesiątek przeczytanych ksiażek, bo Denis czasami głuchnie zawąchany w akieś trawy jak go spuszczam, dlategpo go nie spuszczam i ciągnie do pśów bardzo.... a wydaje mi się że jest traktowany jak pies i nie dominuje nami ani nic więc nie wiem....

Posted

Hej Madzior-ka ,to zmiana warty ,Ty przybylas a ja wybywam :D
Och ,zeby juz byl piatek.
A ja codziennie teraz bywam w stadninie gdzie moja najstrasza corka jezdzi konno.
Okazuje sie ,ze Zuzia ,moja suczka jest bardzo dobrze zsocjalizowana z konmi!Co prawda nie zaufam jej na tyle zeby puscic ja ze smyczy,bo kon zacznie uciakac to moze pogonic dla rozrywki.
Ale spokojnie wacha konie przez plotek.Jak to smiesznie wyglada :lol: Zuzia jest taka malutka przy koniach (a przeciez do malych psow nie nalezy) i kon jak zniza do nej leb to ma glowe prawie wielkosci jej ciala.
Potrafia sobie dluzsza chwile tak z koniem obwachiwac pyski.Piekne!
Nie wiedzialam ,ze mam taka madra suczke :D

Posted

no to suer Romas Denis boisie koni i je obszczekuje ale te w bolęcinie sa przyzwiczajone do pśów swiec nie uciekają, a twoja córka codziennie jezdzi?? ale jej dobrze...:!!! ja niestety tylko raz w tygondiu bo jednak to "troche"kosztuje

Posted

bolęcinie sa przyzwiczajone do pśów swiec nie uciekają, a twoja córka codziennie jezdzi?? ale jej dobrze...:!!!


Jezdzi teraz w ferie codziennie.Kupilam karnet na ferie ,bo reszta moich dzieci wyjechala a tylko sierotka Marysia mi zostala.To musi cos robic ,nie :D
Wlasnie ja tez zauwazylam ,ze w dobrych stajniach konie sa przyzwyczajone do psow.Te konie od nas to nawet same szukaja kontaktu z moim psem .Nie chca wachac mnie tylko Zuzie :D
Jeszcze troche tak pochodze do tej stajni i zamiast nastepnego sznaucerka kupie konia :lol: Piekne sa!
A najpiekniejsza jest srokata klacz z niebieskimi oczyma.Ma takie przenikliwe spojrzenie.
Widzieliscie ten post o sznaucerce z Lublina do oddania.Biedna suczynka :(
Lece do pracy .
Pa.

Posted

[quote name='malawaszka']JUSTA i KA-VANGA - jak jutro nie zobaczę miliona fot z Waszego spaceru z Rybą to się obrażam do końca życia :grins:

:lol: :lol: :lol:
Jak dziewczynki wezma aparacik to będa fotaski, bo mi jak na razie baterie siadły i nie zabiorem go niestety :-?
A właśnie bo spacerek za 3 godzinki ;)

Posted

Jostra a Ty gdzie sie podziewasz???
bialy sznaucer Cie zjadl???
nic o niej nie piszesz!!!

PS_jak po niemiecku jest ogon najlepiej kopiowany:))albo kopiowac
a po angielsku jak jest smycz?lisz sie czyta a pisze???

Posted

KaVanga wlasnie sobie pije wode ale gazowana:))))
a wieczorem warzywka:)))bo i tak nic do pracy nie wzielam:(((
a wlasnie gdzie moj skan ksiazki???
KUKURYDZA-mozna jesc?:)))

Posted

Orsini !

Ogon to jest der Schwanz,
Obciąć ogon - Schwanz schneiden lassen
ale kopiować , to cholewcia nie wiem
Der kurz geschnittenen Schwanz - może tak ?

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...