orsini Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 aaa to bardzo zla wiadomosc!!!qrcze zbankrutuje na Fronlinie!:)) trzymamy kciuki za powrot pieska do zdrowia!!!
Ka-Vanga Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 Dorotko, trzymam kciuki za Atosika, zeby wszystko byla dobrze, ale na pewno bedzie :kciuki: :angel: . Orsini, Ty lepiej nie tzrymaj kciukow bo Atos dwoje dostanie :wink: :cunao: .
dorotak Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 [quote name='Ka-Vanga']Orsini, Ty lepiej nie tzrymaj kciukow bo Atos dwoje dostanie :wink: :cunao: . To na szczęście nie jest egzamin na ocenę :D Więc bardzo dziękujemy za wszystkie kciuki :buzi: . Pozdrowienia
Ka-Vanga Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 Hehe, Dorotko to taki zarcioch :wink: :D . Najwazniejsze, zeby Atosik doszedl do zdrowia jak najszybciej :D , a sluchaj u jakiego weta go leczysz, bo jak mam namiary na takiego co to psy z bardzo powaznych stanow wyprowadzal, ale to w razie co na przyszlosc, bo chyba z Atosikiem coraz lepiej z tego co mowilas (ale pewnie ten kontakt nie bedzie potrzebny :D ).
malawaszka Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 Ka-Vanga napisał(a):http://nostalgia.tv.pl/ - zobaczcie to, jak milo posluchac i poogladac stare kreskowki, no i Pani Lyzeczka - "maj fejwert" :wink: :lol: . o kurczę Ka-Vanga aż mi łezki w oczach stanęły :angel: to były piękne czasy :lol: hahah a przybysze z mat-planety :lol: :lol: :lol: :kciuki: za Atoska - niech zdrowieje szybciutko - a jakie miał objawy babeszjozy??? kurde ja nie wiedziałam, ze to aż tak powszechna choroba :-? mój poprzedni pies miał zawsze latem na wsi mnóstwo kleszczy codziennie - nie było jeszcze Frontlineów i tych innych i się tylko kleszcze wyciągało i tyle - i nigdy nie chorował
Ka-Vanga Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 Waszeczko, ja uwilbiam wszystkie te stare filmiki, a niezapomniany PIATEK Z PANKRACYM :bigok: . Waszeczko, ja tu swojego czasu mowilam o moim Aresiku i tej wstretnej babeszjozie, zreszta i Nafka i Lord byly tez juz zakazone, tyle, ze wczesnie byly pierwsze objawy i wszystko sie udalo uratowac. Kiedys nie bylo tak duzo zakazonych kleszczy, a teraz co drugi jest :evil: .
malawaszka Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 Ka-Vanga wsiąkłam w tą stronę nostalgia :angel: :angel: :angel: siedzę, słucham tego i mam łzy w oczach :oops: teraz ściągam wszystkie piosenki z Pankracego :lol: :D :angel: chyba wszyscy wsiąkli tma bo cisza się zrobiła :angel:
jostra Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 ja nie mogę w pracy tego oglądać, buuuuuuuuu :( A Ty Waszka zabierz się do roboty, bo Cię szef zwolni, he he :P Nie musisz jakiś mapek malować??? Bosh, dlaczego ja nie mogę pracować w domu???
malawaszka Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 muszę muszę i maluję :lol: ale teraz lecę na spacerek z Lunetką :D
dorotak Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 malawaszka napisał(a):a jakie miał objawy babeszjozy??? Nie miał ochoty wychodzić na spacer, stracił apetyt - oba te fakty już same w sobie świadczyły, że jest bardzoooo chory. Bo czego jak czego, ale spaceru i jedzenia to mój pies nie odmawia :lol: W ogóle dwa tygodnie temu już miał coś podobnego - o 4 nad ranem pojawiliśmy się w lecznicy :evilbat: bo Atos strasznie dyszał i w ogóle nie chciał nawet stanąć na łapy (o chodzeniu mowy nie było). Okazało się, że ma wysoką temperaturę. Oczywiście pierwsza rzecz, to badanie na babeszię. Wyszło ujemne a ponieważ po podaniu środka obniżającego gorączkę następnego dnia Atos czuł się świetnie, to generalnie diagnoza była - jakaś wirusówka. I wszystko było w porządku do wczoraj. Znowu rano nie miał apetytu, na pierwszy spacer wyszedł nawet chętnie, ale na następny już go musiałam "ciągnąć za uszy". Po powrocie z pracy stwierdziłam, że z psem wcale nie jest lepiej a dodatkowo znalazłam kleszcza :evil: Szybko do kliniki, pobranie krwi, po dwóch godzinach wynik - jest babeszia :( malawaszka napisał(a):kurde ja nie wiedziałam, ze to aż tak powszechna choroba :-? To zależy od regionu. W Warszawie właśnie Targówek, Białołęka to rejony, gdzie jest mnóstwo zarażonych kleszczy :( Pozdrowienia
malawaszka Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 shit! co za dziadostwo :-? może u mnie na wsi jeszcze tego ni ma :lol: :wink: bo nawet nie słyszałam żeby jakis pies chorował :kciuki: oby tak było
orsini Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 eeee to rekordu sprzed kilku dni nie pobijemy:(((
jostra Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 strasznie dzisiaj kiepsko, ale przynajmniej mogę pracować :D
orsini Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 no wlasnie kiepsko...bo....siedza na innych forach!!!totalnie na innych!!!:((((zeby chociaz na DGM jak KaVanga to NIE!!! takim to chyba z 500euro kary:))))
orsini Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 widze w osobach zalogowanych weridiane:)))))no to chyba wrocila do ...hmmm,jak napisac?no do domku to raczej nie?:)))))ciekawe czy sie do nas odezwie...
jostra Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 ja jej nie widzę :( Ostatnio na gg miała jakąś parapetówkę! Ale mnie nie zaprosiła :( A na jakich forach są Ci inni? I którzy inni? :evilbat:
orsini Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 a siedza kurka wodna na zwierzakach jakis!!!nie lubia nas! :evilbat: a tam to nawt Olivka sie odzywa!fakt,ze wczoraj,ale z nimi to rozmawia:(((buuuu nas nie lubi jak nic:((((
Pink Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 Dziekuje, dziekuje, dziekuje za zyczenia :B-fly: :B-fly: :B-fly: U mnie impreza sie juz rozpoczela :wink:
Ka-Vanga Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 No wreszcie wrocilam z niemieckiego i moge poczytac co tworczego napisaliscie :grins: . Na pocztaku wypije sobie swoje zdrowko za moj 1000 poscik :grins: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: , no i za to, ze ze mna tyle wytrzymaliscie, ale za to ile jeszcze przed Wami :wink: :lol: . Waszeczko, mnie tak wczoraj wcielo, jak dostalam adres tej stronki :lol: (ŁAPY ŁAPY CZTERY ŁAPY..... :wink: ). Dorotko, to paskudne robactwo sie juz tak zmutowalo, ze czasem badanie krwii dlugo nie pokazuje. Ja robie zawsze tak, ze jak moj zlapie kleszcza to czekam ok 10 dni i ide na badanie (wczesniej moze nie wykazac), tak wlasnie zrobilam w przypadku Nafki i co i dupa, nie wykazalo nic, dopiero jak zobaczylam krew w moczu to pobieglam do weta. A krew dopiero pozniej wykazala, ze cosik jest nie tak :-? . U nas w Wilanowie tez mnostwo tego paskudztwa.
jostra Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 kto kojarzy tego psa? szczeniaki po nim są na allegro! http://img4.allegro.pl/photos/oryginal/39/3933/393367/39336767
Ka-Vanga Posted January 19, 2005 Posted January 19, 2005 Jostra jakis zly link dalas, Waszeczko, szuka sie :wink: , juz jednego maila Ci wczoraj wyslalam ale tylko z malym info :wink: :grins: .
Recommended Posts