malawaszka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 :angel: :klacz: boskiiiiii Agatka przyznaj się coś mu podawała do jedzenia za sterydy na porost włosów :lol:
Agatka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Naprawde sie Wam pododba ??? :) Ciesze sie :) To chyba jego ostatnia fotka jaka mam NO trzeba przyznac ze łapeczki ma nieźle owłosione po Rodzicach :)
malawaszka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 :o :angel: to koło Ciebie stałam na wystawie w Cz-wie :( ale ze mnie doopa wołowa :oops: na całym grzbieciku ma super sierściuchę - taką prostą :fadein:
malawaszka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 no było było ale jeszcze ne wiedziałam że to Ty :lol:
Ka-Vanga Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 [quote name='Justa']Agatko słoneczeko zdradź mi przepis na taka cudowną sierść na łapach u sznaucera!!! :o Mało co zawału nie dostałam jak zobaczyłam to Twoje cudo!!! Ja zauwazylam tu ewidentny blad, to jest moja cudo :evilbat: , a to dowod: (tylko na mnie nie patrzcie bo wyszlam jak jakis kalmug :wink: :evilbat: .
julcia_so Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Witajcie!! :) Agatko i Olu Dengi z wystawy na wsytawe robi się coraz to piekniejszy!! :) ON jest cudony i sliczny!! :) :calus: a ten włos na łapciach - ech...... :wink: poprostu cudo! :smilecol:
malawaszka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 [quote name='Ka-Vanga'][quote name='Justa']Agatko słoneczeko zdradź mi przepis na taka cudowną sierść na łapach u sznaucera!!! :o Mało co zawału nie dostałam jak zobaczyłam to Twoje cudo!!! Ja zauwazylam tu ewidentny blad, to jest moja cudo :evilbat: , a to dowod: (tylko na mnie nie patrzcie bo wyszlam jak jakis kalmug :wink: :evilbat: . :roflt: :lol:
Agatka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Mój TZ zawsze sie smieje i pyta nas któa połowa czyja ;) I mówi ze on by brał tył ;) :D
Ka-Vanga Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Agatka napisał(a):Mój TZ zawsze sie smieje i pyta nas któa połowa czyja ;) I mówi ze on by brał tył ;) :D Hiehie, a pamietasz Iza ile bylo krzyku o Dengika, hehe Rafcio sie zazekal ze go nie chce i w ogole, a teraz mowi, ze to jego :wink: :evil_lol: .
Agatka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Zdarzyłam zauwazyc ze u niego to zaczyna byc normalne ;) Powtarza sie cyklicznie ;)
Ka-Vanga Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Ja juz widzialam, ja juz widzialam :angel: , przeslodkie sa :angel: :iloveyou: .
Justa Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Ka-Vanga wybacz że nie wzięłam pod uwagę Twojej połówki ;) W każym razie ja nie sądziłam, że sznaucery moga miec taka cudowną sierść! On wyglą jakby mu sie nigdy nie filcowała i zawsze była taka super-puszysta!!! Cudowny jest :o Ja chce kiedyś kolejnego sznaucera po takim przepięknym tatusiu! A najlepiej by było gdby mamusia była taka sama :D 8) Nie no wprawiacie moją Gal w kompleksy po prostu ;) :oops:
madzior_ka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Witajcie! Wiec postaram sie zacac od poczatku:) co do autorytetu u nas od początku nie było z tym problemów bo po pierwsze ja mam bzika na punkcie wychowania Denisa:) i terrorzuje rodzinkę na każdym kroku więc juz wszyscy chodza jak w zegarku i 0 jedzonka przy stole, pies zawsze je po nas, jedoznko zawsze za coś (komenda chocny najłatwiejsza dlatego jak "żebra; o jakis owocek to nie skacze tylko grzecznie siedzi ic zeka na mokende :lol: ), zawsze w drzwiach ja pierwsza, przed wyjsciem na spacerek ąłdne siad przed drzwiami i wiele innych ale on ma tez charakter uległy wiec nigdy nie próboał podwazac mojego autprytetuy, chociaz widac, ze mnie jako alfę szanuje bardziej niz julke, bo ją traktuje jak miotową siostrzyczkę:))) ciągle sie chce z nią bawić, łapie ją za papucie, za włosy jak leży - super to wygląda!!! i pieści tez sie z nią of course:) ale jednak jak zawoła zostaw to tez w większosci przypadków readuje:) wlasnie denis najpierw spał sam, ale zauwazyłysmy ze on i tak traktuje nas jako swoich przewodników wiec moze spac z nami i spi:) czasem w łózku czasem pod, ale w pokoiku moim a nie sam:) a co dociąfnięcia to nie wiem co jest dobre ale u ns poskutkowała opusywana wiel erazy metoda drzewko ("żelaznej ręki:":) i tera Denis ogólnie nie ciagnie, ale jak mu sie zdarzy to staję lekko cmokając on podchodzi do mnie i wtedy idziemy 5 minut takiej zabawy i znowu idzie najwyzej na długosc smyczy, a mam pytanie co do kantarka, co on daje czemu słuzy? pies nie ciąnie to tylko do szkolenia cyz potem tez? Justa pisałas ze masz łancuszek ale tu masz a raczej gala chyba półzaciskowy a pink pisała o takim cos ie całkiem zaciska, Denis taki ma czasem do skzolenia uzywamy, w sumie fajny jest ale ja mam stracha nie wiem czemu.... jakis taki cienki jest i w ogóle wolę obroe ale do skzolenia jest OK:) Agatko kluseczki juz tez widziałam i są świetne:) a w jakim wieku szczeniorki zaczynają się odróżniać od siebie? tzn widac juz odrębną budowe kosci i inne cechy pozytywne i nie? Agatko widziałam wv galeri jak mek ładnie wytrymował figę dzieki twoim rade, traz my czekamy na masyznkę i miejmy nadzieje, ze tez t\dzięki tobie Denisek bedzie ładnie wytrymowany i podgolony:) oczywiście jak tyklo skonczymy to pochwalimy się jakimis ładnymi zdjątkami w postawie (jak uda nam sie go ustawic ale powinno bo coraz lepiej idzie mu komenda stój).. no to pa! troche sie rozpisałam za co starsznie przepraszam ale tak to jest jak sie cały dzionek nie pisze a potem trza na wszystko odpowiedziec!
Justa Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 O jejciu faktycznie mi sie cos pomerdało... z tym łańcuszkiem :o Nio wiec my takiego całkiem zaciskowego nie mamy. A ja juz siły do tej mojej psicy nie mam. Cholerka czemu ona nie jest choc trochę więsza/! Strasznie trudno jest szkolic takiego małego kurdupla... :lol: :-? A ja to chyba wogóle cierpliwości nie mam :-? Więc wychodzi na to, że smycz jest tylko po to, aby ja w ręku nosić, a pies i tak biega bez niej prawie cąły czas. Myślę, że także dlatego nie umie sie przystosować, bo wie, że bez smyczy jest znacznie łatwiej i dązy do sytuacji aby w niej nie chodzić! Szczwana bestia :evilbat: madziorko, to Denio wcześniej spał sam?! To znaczy nie z Wami w pokoju? galcia to do zawsze śpi u mnie i nawet nie lubi spac w łóżku :o Ona woli swoje posłanko i jak wieczorem sie ucze i ona sobie leży ze mną, to około 23 (jeszcze sie ucze :-? ) zeskakuje i idzie do siebie. Tak sama z siebie :o Lubi swoje posłanko widocznie ;) Nie powiem, przytulnie tam jest ;) A posłanko babcinej roboty ;) A tak wogóle to moa kruszyna w gatkach po domu lata :lol: :lol: :lol: I znowu wrocił temat sterylki... Chcemy ją wysterylizować po tej cieczce... Ale znowu ątpliwości. Ja sie boje o nią po prostu! :(
Pink Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Ja wlasnie mowilam o takim zaciskowym-treningowym, czyli lancuszek i kolka na koncach. Cala zabawa polega na lancuszku :wink: Bo po pierwsze. jest mniej niebezpieczny przy ciagnacym psie niz obroza. Mozna sprobowac na swojej rece zacisnac i poczuc efekt. Normalna obroza przy ciagnacym psie, staje sie owalem i srodek ciezaru przychodzi akurat na krtan. Lancuszek zaciskowy, zaciska sie rownomiernie na calym obwodzie szyi i czesc ciezaru przechodzi na kark i boki, czyli dobrze sie rozklada. Dlatego w wiekszosci klubow treningowych, lancuszek jest przymusowy. Lancuszek ma jeszcze jedno zadanie..... dzwiek, przy energicznym pociagnieciu, energicznym nie silnym, dzwiek przesuwania kolka po lancuszku zwieksza energicznosc pociagniecia.
Ka-Vanga Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Eeeee, to ja wam kiedys dam mojego Lo i go zawolam do siebie i wtedy zobaczycie co to jest prawdziwe ciagniecie :wink: :evilbat: .
alexandra Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Cześć Wam wszystkim :D No ja dalej walczę z telekomunikacją :evil: Co zadzwonię na Infolinię w swojej sparwie to mi co innego mówią :evil: Zgłupieć idzie :evil: Ale jest promyk nadziei że coś ruszy po 1 lutym-naaaaareszcie!!! A dzisiaj otrzymałyśmy baaardzo miłą przesyłkę z ZK Głównego z W-wy!! Otrzymałyśmy nareszcie Dyplom Młodzieżowego Championa Polski :D :D :D Jutro muszę znaleźć dla niego miejsce gdzieś na ścianie :D Ale to miłe uczucie :) Jostra jak tam do Ciebie też już dotarł Dyplomik Lambisia??
Ka-Vanga Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Pink napisał(a):Dlatego w wiekszosci klubow treningowych, lancuszek jest przymusowy. Oj to ja bym juz nie poszla do takiego klubu :evil: . Moja Nafka chodzi w zwyklej obrozce i w zyklej ja najczesciej szkolilam (a kolczatki to nigdy w zyciu nie miala). U mnie tylko Lord byl szkolony w lancuszku, no i poprzedni olbrzym. Ale co to za klub gdzie jest koniecznosc szkolenia w lancuszku :evil: . Ja zakladam lancyszki glownie w celach ozdobnych, bo bardzo mi sie podobaja czarne psy w srebrnych, cienkich lancuszkach :wink: (no i jak moja mam idzie na spacer, czy jak jedzie ze mna na wystawy, bo ma problemy z kregoslupem i zeby czasem ktores jej nie pociagnelo, bo kto widzial moja mame to wie, ze nie nalezy do duzych ludzi, ani silnych :wink: ).
Ka-Vanga Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Olus, OGROMNE GRATULACJE dla Ciebie i BEsi :BIG: :laola: :terazpol: :multi: :sweetCyb: , nio i toascik za Besiaczka :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :grins: .
Romas Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 o kantarku to juz bylo wiele razy mowione na innych topicach,nie chce sie powtarzac.To nie jest przyrzad szkoleniowy.Kantarek zapobiega ciagnieciu dlatego ,ze obejmuje glowe psa.U psa tam gdzie glowa tam reszta ciala.Wiec jak trzyma sie glowe to kontroluje sie calosc.Analogicznie konie tez nie chodza w obrozach (no moze niektore chodza :D ) tylko w kantarach,bo tak latwiej je opanowac. I zaklada sie kantar jak czlowiek nie ma czasu szkolic akurat czy egzekwowac.Pies w kantarze nie moze ciagnac wiec nie dochodzi do brzydkich skojarzen "moge ciagnac jak pani sie spiesz/gada/jest zdenerwowana itp". Kantar niczego nie uczy i jak sie go zdejmuje to jest sie w punkcie wyjscia.Ale...noszona na codzien kolczatka tez niczego nie uczy a co gorsza pies moze ja rozgiac i wyrwac sie nam spod kontroli,z dobrze dopasowanego kantara sie nie wyrwie.No i jeszcze to ,ze drugi koniec smyczy musi byc koniecznie zapiety do obrozy. Mysle ,ze jest to jakas alternatywa dla osob ktore maja klopty szkoleniowe,dla osob ktore sa lzejsze od swoich psow (tak bylo ze mna bo moj dog wazyl ciutek wiecej niz ja) ,wreszcie dla tych co nie lubia kolczatek i dlawikow. Miniatury w kantarkach tez widzialam :D A wogole to niezwykla ulga jak sie zalozy psu kantar ,jak on sie przekona ,ze to nie robi mu krzywdy i nagle przestaje ciagnac i idzie przy nodze :D
alexandra Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Ja jak poszłam się dowiadywać o kurs PT w Krakowie do jednej z najbardziej znanych szkół tresury, to też mi wspomniano o konieczności łańcuszka zaciskowego:( więc może to jednak większość szkół ma takie wymagania:(
Recommended Posts