Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

Ale od czego to sie robi?????? Ja na którymś tam topicu spotkałam sie już z tym problemem i ktos wspomniał o karotynie, ale nie wiem co dokładnie napisał........... :oops:

Posted

A żeby się Lunie robiło od nadmiaru karotenu to nie sądzę, bo nie wcina marchewki, ani nic pomarańczowego.

A odbiegając od tematu to muszę zacząć jej podawać "galastop" (hehe - dopiero zauważyłam zbieżność nazwy z imieniem Gali) bo cycorki ma pełne mleka wariatka mała, no i ciągle domaga się tego misia nowego - powarkuje i zwraca na siebie uwagę na wszelkie sposoby :o

Posted

Znowu pytanie: :lol: Czy można podawac szczeniakom takie kaski jak dla bobasów??? Ja gdzies o tym przeczytałam,ale sie was dopytuje.........

Posted

Nie wiem co do kaszek, ale najpopularniejszą chyba karmą dla takich maluszków jest rozgotowany ryż z drobniutko pokrojonym mięskiem (kurczak lub wołowinka) + witaminy i jakieś drobniutko posiekane warzywka

Posted

Nio a GALA jest czarna i prawie jej tych przebarwień nie widać (między innymi dlatego szukaliśmy czarnego psiątka), ale to się wiąże z toaletką;) JA GALI myję pysio po każdym posiłku, od małego ją tego uczyłam,a w nagrode pryskam jej w mordkę odświeżaczem do pycha- uwielbia to :wink:

Co do kaszek to nie wiem... Hodowcy Cie powinni poinformować, zapytaj ich jak będziesz odbierac psinkę! Ale ja bym nie ryzykowała, bo maluszek może rozstroju żołądka dostać... albo innych problemów zdrowotnych... Tak samo nie powinno dawac sie mleka, bo może zaszkodzić na uład pokarmowy. Pieski i bez tego są szczęśliwe! A co do mięska to najlepiej z kurczaka;)

Just@ & GALA

Posted

Właśnie wiem. Ale nie chce mu ciągle robiś to samo :lol: JAki "dania" robiliscie jeszcze swoim piechom jak myły szczeniakami?????

Teraz pytanie nie do tematu: a więc moja sasiadka ma pieknego staforda...Ma piekna czarną barwę z białymi dodatkami. Naprawde przepiekne ubarwienie,ale skąd sie mogło wziąść jezeli ojciec jest brazowy a matka kremowa???!!! :o Czy to moze byc po ....dziadkach?!

Posted

Oczywiście że tak. Będziez się tego uczyć na genetyce w trzeciej gimnazjum :wink: Niektóre cechy są dziedziczone z pokolenia na pokolenie. Mogą również występować wady genetyczne. :D Lubie genetykę :wink: Jest tak u wszystkich organizmów (prawie, są wyjątki)

Posted

Marto - pieska musisz jakiś czas przynajmniej karmić tym, czym karmili go hodowcy, bo inaczej dostanie kompletnego rozstroju żołądka - oni Ci powiedzą co i jak (domagaj się tego jakby co), pieskowi nie przeszkadza jak jest malutki, że dostaje to samo do jedzenia. Dopiero potem robi się wybredny.... jak Luna.

Posted

Nio GENETYKA is the best! Uwielbiam te wszystkie genetyczne zagadki;)

A co do karmienia to mój pies je cały czas to samo i jest zdrowy i szczęśliwy! Psy nie maja tak rozwiniętego zmyslu smaku jak ludzie więc zazwyczaj nie przeszkadza im, że cały czas jedzą to samo!!! Przynajmniej kiedy są głodomorami ;) (jak GAL...) A jak GAL wzięliśmy od hodowców to dostawała rozmoczona w ciepłej wodzie Eukanubę Puppy ;) później w wielu około 5 miesięcy zaczęła dostawać ryżyk z mięchem ;)

Idziemy kupic kaganiec dzisiaj albo jutro... Biedna psiulka...

Just@ & GALA

Posted

Idziemy kupic kaganiec dzisiaj albo jutro... Biedna psiulka...

:o a jaki?

Ja mam dla Figi taki materiałowy :wink: przez niego może tylko uszczypnąć :lol: ale i tak bardzo rzadko go ma, no czasami przy czesaniu żeby grzebienia nie gryzła :) heh... śmiesznie wygląda w nim...

Posted

Idziemy kupic kaganiec dzisiaj albo jutro... Biedna psiulka...

:( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(

Może to smiesznie zabrzmi,ale ja musze o to zapytac!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czy sznaucerkom MINIATURKOM potrzebne są KAGAŃCE?!?!?!?!?

Posted

Kaganiec kupujemy metalowy niestety, ale to tylko do autobusu, bo strasznie ostatnio wciskają mandaty za wsiadanie z psem bez kagańca... Ale jak trzeba to trzeba. Wątpię, żeby kogokolwiek ugryzła, ale przepisy przepisami...

Just@ & GALA

Posted

Hehe, Luna też na taki z materiału - kupiłam po to, żeby nie szczekała na klatce jak wychodzimy, ale to nic nie daje, więc jej go już nie zakładam. A wygląda w nim jak szczurek mały.

Justa a po co kupujesz kaganiec?

Posted

jas wojemu nie bede kupywac kagańca, bo nie bede chyba z nim jeżdzic w autobusach, a poza tym u nas policja nie pilnuje tak rzeczy związanymi z psami :wink:

Posted

Aha, ja z Luną jeszcze nie jeździłam autobusem - na szczęście mam samochód. Ale u nas to raczej nie dają mandatów za wiezienie takiego psiulka bez kagańca, chyba tylko za wielkie psy. A w ogóle to chyba macie w Wa-wce przerąbane z tymi strażnikami - wszędzie ludzie z Wa-wy piszą że są ciądle ścigani z aspuszczanie psów, itd. U nas luzik, mają to w nosie, nawet jak psy po osiedlu biegają luzem. Na szczęście ludzie sami groźnych psów nie spuszczają :fadein:

Posted

We Wrocku biegają wszystkie psy. Nieważne czy grożne czy nie. poprostu nikt na to nie zwraca uwagi. Ale te większe psy to mogły by być na smyczy.... Wyobrażcie sobie że zza krzaków wybiega w waszą stronę ogromny Owczarek i rzuca się na Twoją suczkę która akurat ma cieczkę... koszmar... :lol:

Posted

U mnie jest loozik w Wawce! I moge tutaj puszczac psinę, nigdy nie widziałam straży spisującej za chodzenie psa bez smyczy, ale na wakacje jadę do babci do Lublina a tam niestety... ostro karają! nIe raz już widziałam więc wolę sie przygotować! zawsze lepiej mieć... Pozatym jadę na obóz i zostawiam psa rodzicom i jak gdzieś będą chciali wybyć i kagańca nie będzie to może być problem... Rzecz jasna pies będzie miał go zakładanego tylko w autobusie dla świętego spokoju!

Just@ & GALA

Posted

Szkoda czy nie szkoda - czasami po prostu trzeba. Ja jak kiedyś wzięłam Lunę na wyjazd w góry ze znajomymi, to musiałam jej kaganiec zakładać o świcie bo jak tylko usłyszła jakiś szelest w domku (obce odgłosy) to ujadała i wszystkich budziła. Kaganiec co prawda tylko trochę się tu sprawdzał ale szczekanie nie było przynajmniej "pęłną paszczą" tylko takie przytłumione :wink:

Posted

Ehem.... ostatnio zachowanie Abiego wymyka mi się spod kontroli. Na spacerach, w domu gdy ktos zadzwoni lub gdy schodzi ze schodow na klatce - strasznie szczeka, mozna to nazwac bezsensownym ujadaniem. Co robic aby nie szczekal?? Zwykle karcenie nie przynosi skutkow - pies albo gryzie albo ucieka i szczeka dalej. Jesli chodzi o bycie w domu to gdy szczeka to jak porzadnie krzykne to przestaje, ale nie dziwnie wygladaloby to na spacerze :-?

Co robic?? Powoli zaczyna mnie to denerwowac, a nie chce miec jakichś nieprzyjemnosci z tego powodu :cry:

Posted

Matt taka rasa i dochodzi charakterek. Moje wszelkie próby też spełzły na niczym - czasami udaje mi się Lunę opanować jak od samych drzwi do mieszkania spokojnie i nieustannie mówię jej cichutko i nie wolno itd - ciągle i cicho mówię i ona się wtedy koncentruje na moich słowach i nie hałasuje tak. Ale często jest tak jak opisujesz - wystarczy zasłyszany gdzieś na klatce odgłos lub wywąchany zapach niedawno przechodzącego psa i już mamy jazgotliwą serię. A czasami nie szczeka mimo odgłosów - zależy od nastroju 8)

Czytałam w wielu miejscach, że sznaucera mini tego nie oduczysz jak już taki jest - na pewno nie krzykiem i biciem bo przez to pies stanie się nerwowy i zastraszony a i tak będzie szczekał.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...