Seja Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Hehe...Orsini...Pomysłowość ludzka jest NIEOGRANICZONA.... A większość pomyslów rodzi sie w bólach kibelkowych....lub w wannie :lol: A zmieniajac temat( choc w zasadzie to też o pomyslowości ludzkiej) spotkalyśmy z Seja wczoraj jej kumpla sznaucerka . Po raz pierwszy od dawna widzialam go w świetle dziennym( bo tak to wieczorem) i zalamalam się jego hm...brązowym kolorem. Uwierzycie ,że ten pies , a ma teraaz 11 miesięcy, był tylko raz u fryzjera ( jak mial ok 4miechy) i to oczywiście na goleniu..a od tej pory w ogóle z nim nic nie robią...chyba ,że sami obcinaja go nożyczkami(grzbiet). Pies po pierwsze jest utuczony na kuleczke, po drugie, tak jak mial zaraz na poczatku fajnie twardy wlos to teraz ma wełne, przerost podszerstka i przez to jest normalnie w łaty.brazowe z zanikającymi czarnymi.. czasami to sie zastanawiam po cholerę ludzie kupuja konkretna rasę...
Ka-Vanga Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 KaVanga:)))u olbrzymow 10szczeniakow to bardzo czesto sie zdaza:)))) Toz to ja wiem, ze to nie jest rzadkie :wink:, ale ja pisalam o 15 a nie 10. u dobermanki pewnego hodowcy u nas urodzilo sie 14!w lecznicy, jego ni ebylo. chyba czesc przez cesarke, w kazdym badz razie laski pol dnia ratowaly szczeniaki, przezyly wszystkie a pan wielki hodowca wpadl i : ten, ten, ten , ten i ten do uspienia! bo mialy biale kolnierze i nie dalo nic tlumaczenie, ze moze je jako pety sprzedac-nie, bo z jego przydomkiem z bialymi krawatami dobermany chodzic nie beda!!! Eh i wez tu czlowieku nie zrob takiemu "potworowi" czegos :roll: :-? .
Agatka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 No wiec : u miniuchów zdarzaja sie mioty po 9 sztuk . W domu mam taka jedna laske co tyle urodziła. kolezanki suczka, córka tej mojej laski urodziła 13 szczeniat ale ze ... to 5 sie udusiło:( gdzies czytałam, ze pododbno na południu Polski jakas czarna miniaturka urodizła 17 szczeniat. Pododbno wszystkie przezyły, ale włascicielka cąły czas latała z butelka i dokarmiała je. W ksiazce Krassowskiej pisza ze olbrzymki moga rodzic do 17 szczeniat i taki miot spokojnie odkarmiaja. Nie wiem ile w tym prawdy... NO ale srednio rodzi sie od 4-7 szczeniat w miniaturkowym miocie :) Arwenka miała wczoraj robione RTG i wyszło na 100% 6 maluchów, ale koleżanka-pielegniarka znalazła byc moze jeszcze 3.... NO zobaczymy W kazdym razie Arwi jest gruba jak beka. A ja czekam z niecierpliwosci....
jostra Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 6 by było OK, ale 9? ho ho :) Całuski :buzi: dla maleństwa z brzuszkiem :P - niech się trzyma jakoś :)
Agatka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 :) :cmok: A ta co miałą 13 to przyrodnia siostra Bangi i Berry ;) a ich tatusiowie tez bardzo blisko spokrewnieni.... wiec dziewczyny wszystko przed Wami ;)
jostra Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Berryśka to nie będzie miała czasu :P Chyba Uni będzie się musiał opiekować szczeniakami, a najlepiej jakby mógł urodzić, on by napewno był dobrą matką :P , a ta wariatka to nie wiem :wink: A mama Uniśka to zawsze ma duzo szczeniaków, ale mam nadzieję, że rekordów nie będziemy bić :roll:
malawaszka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 :kciuki: za Arwenkę i gładkie rozwiązanie :D - na kiedy jest termin?? :angel:
Agatka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Ale wiesz jostra to teraz modne jest taki urlop tacierzyński ;) termin na 10/01/2005 ale raczej nie donosimy... ja stawiam na 7/8.01
malawaszka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 o jejuńcia to juz jutro albo pojutrze :multi:
jostra Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Chyba Unisiek będzie musiał pójść na taki urlop, chyba że jego zona :P troszkę się uspokoi do tego czasu Na razie pastwi się nad Paryskiem. Póki co Pari ma spore futerko, ale jak go wytrymuję, będzie miał kiepsko :-? Ostatnio Uni został mamą Berry, ale mieliśmy ubaw - mama z jajkami, hi, hi 8) Koniecznie da znać jak już urodzicie :D
Seja Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Ja też trzymam mocno kciuki za Arvinke!!Tak mocno mocno, bo przeciez pierwszy raz bedzie mamusią!! Za jej piekne - dorodne - śliczniste - KLUSECZKI!!!!! :laola:
Agatka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 NO pieknie !!! A wiesz ze moje suki tylko Ronniego wpuszczaja do kojca.... On moze wszytsko, moze wylizywac moze przytulac, ale tylko on i nikt wiecej... Czy to nie jest dziwne?
Agatka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Kacia a Ty przyjdziesz nas odwiedzic ??? W końcu ??? i zobaczyc małe Arwiniatka???
malawaszka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Agatko - zmień sobie w profilu adres stronki bo otwiera się ta stara a chciałam pobuszować troszkę 8) :wink:
Seja Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Agatko....ja bym CIAŁA!!! KOciam klusie!!!!!! W każdej ilości i rozmiarze!!!!
Agatka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 No to trzymam za słowo:) i sie do nas wybierzecie razem z Iza :) i Sejosława oczywiście :)
Ka-Vanga Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Iza SUPER, no to Arwii bedzie miala sie teraz kim opiekowac, hehe tyle maluchow do upilnowania :wink: :D . Ale wiesz, ja nie wiem jak to mozliwe zeby olbrzymka wykarmila sama ta 17, bo znajoma jak miala 15, a zdazylo jej sie to 2 razy, to w ogole od nich nie wychodzila, tylko na zmiane do butelki, w ogole to spala z nimi juz, nie wyrabiala, wiec ja sobie nie wyobrazam zeby suka sama sobie poradzila. A wierz mi olbrzymy sa troszke bardziej rozbojnikowate niz mini (w wieku szczeniecym oczywiscie) :wink: :lol: .
Agatka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Ja tam nie wiem, napisałam tylko to co czytałam.... Ale pewnie jak zwykle teoria od praktyki dalkeo jest ;)
orsini Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Agatka: RTG????a u Was USG nie ma???ze tak drastycznie??? ja tam im dalej od RTG tym lepiej i ja i moje psy
Agatka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Ano dlatego ze mi nie chodizło o stwierdzenie ciązy, bo to wiem, tylko o stwierdzenie jak liczny jest miot, aby zapewnic suce jak najwieksze bezpieczeństwo przy porodzie. Arwi wyglada jakby nosiła w brzuchu pułk wojska.... NO a USG nie jest wiarygodne pod tym wzgledem.... BO mozna sobie pomylic i policzyc szczenie 2 razy albo nie policzyc go wogóle. Dlateg RTG. Jak sie ma przykre doswiadczenia z przeszłosci to sie potem dmucha na zimne...
orsini Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 No to stiwrdzilas na 100% ile jest:)))lekarz, ze 6 a pielegniarka , ze 9:)))) ja tam jak skonczyla Santina rodzic to pojechalam z nia od razu na USG, zeby zobaczyc, czy nic nie zostalo, wiec nie wiem jakim przykrym doswiadczeniom mialoby te RTG zapobiegac????zalezy kto te USG robi-mi naliczyli 6-bylo 6, Krysi tez 2 razy dobrze policzyli. Owszem mozna sie machnac w liczbie jak sie szczenki na siebie naloza, ale od tego jest te USG po porodzie:)))a nie katujesz zwierzaka promieniowaniem rakotworczym.
Agatka Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Nie wydaje mi sie zeby to było katowanie.... Widac ja nie mam takiego specjalisty jak u was żeby liczyc na USG... Zreszta oni sami nie chca liczyc.... Widac nie wierza swoim umiejetnosciom . Ale to juz moja sprawa co i dlaczego prawda :) Kazda moja suczka jest dokładnie badana po porodzie. Nie martw sie juz o to. krzywdy bym im nie zrobiła. A doswiadczenia mam przykre, ale chyba nie musze sie z nich tłumaczyc prawda ... W wiekszosci przypadków wynikaja one z niedobrze zrobionego USG i z pomyłek lekarzy wet. :( lub ze skapstwa własciciela suki... Tyle w temacie... A tak na marginesie to usg jest bardziej stresujace dla suki niz RTG a stres moze duzo wiecej szkód narobic niz taka jednorazowa niewielka dawka promieni. I pod tym katem równiez rozpatrywalismy co bedzie lepsze.
Marta-m Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 hej, z Edkiem już chyba wszystko w porządku bo znowu szaleje :D uStaliliśmy że cos mu zaszkodziło chyba bo miał też biegunke dzisiaj rano. Ale juz chyba w porządeczku :D
Pasavera Posted January 6, 2005 Posted January 6, 2005 Witaj Marteczko :angel: :angel: :angel: Dawno Cię nie było :wink:
Recommended Posts