jostra Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 A ja sobie nie wyobrażam, żebym mogła sprzedać szczeniaki po moich białaskach za 1500. Wolałabym, żeby zostały u mnie
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 no ja tez bym chciala zeby wsie zostaly w domku ale...:(((
Agatka Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Wszystko jedno jak pies wychowany to do włąsciciela sie przywiazuje, a ambicje ambicjami. Ja te zplanuje zagraniczne krycia. mam wybrane psy, ale nigdy w zyciu w ten sposób. Jesli kiedys zdecyduje sie na takie krycie to napewno pojade razem z suka. A nie bede ja wysyłała w klatce samolotem, sama do obcych ludzi. Zastanów sie : pies jest swoja psychika mniej wiecej na poziomie 6-7 letniego dizecka. Wysłałabys tak swoje dziecko??? odpowiedz sobie na to pytanie. A potem mysl o ambicjach. Widzisz mam kilka psów i kazde z nich ma inna psychike, a wszystkie sa wychowywane tak samo. kazde inaczej sie zachowuje. Kazde inaczej sie wystawia, Kazde inaczej znosi samotnosc.... Psy tak jak i ludzie maja rózne charaktery z urodzenia. Wychowanie owszem wiele znaczy, ale sa tacy którzy lepiej znasza rozłake i tacy którzy nie sa w stanie jej zniesc wogóle. orsini ja do Ciebie nic nie mam ale poprostu zszokowąło mnie powiedzenie, ze zostanie suka do wysyłania . Poprostu nie moze mi to wyjśc z głowy....
jostra Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Wszystko jedno jak pies wychowany to do włąsciciela sie przywiazuje, a ambicje ambicjami. Ja te zplanuje zagraniczne krycia. mam wybrane psy, ale nigdy w zyciu w ten sposób. Jesli kiedys zdecyduje sie na takie krycie to napewno pojade razem z suka. A nie bede ja wysyłała w klatce samolotem, sama do obcych ludzi. Agatka - popieram
Agatka Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 DObrze, ze ktos mysli tak jak ja :) Bo juz zacyznałam watpic cyz jestem normalna ;)
jostra Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 eeee tam Napewno nie jesteś normalna :P Moja rodzina uważa, że jestem nienormalna, moja mama mówi znajomym, że mam dwa pieski, bo jakby powiedziała, że mam więcej to by sobie ktoś coś pomyślał :D No i do tego mam nienormalnego męża, który psiaki kocha nad życie - a szczególnie jedną czarną psicę ;D
Agatka Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Hehehe, czyli narazie jeszcze wszytsko w normie ;) Moi Rodzice wszystkim mówia ze mam 6 psów i sie ze mnie smieja ;) Ale wiedza, ze to moja pasja i i tak z tym nie wygraja ;) Paula a jak Ty sobie radzisz z taka iloscia waimarów??? Dla mnie jeden olbrzym to zywioł ponad zywioły ;)
Seja Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Hej wam!! Psieplasiam ale musze zadać jedno pytanie ktore mnie intryguje. Jestem w tych sprawach calkowicie lnieobeznana ale często zastanawiam się czemu aktualnie jest taki pęd do całkowitego zamerykanizowania sznaucera?? Nie chcę abyście mnie tu zaraz zjedli :lol: ot, grzecznie pytam. Z tego widać po psach im bardziej piesek amerykański tym miększy ma włos na grzbiecie, "pudlowaty" na lapkach. czy taki ma byc włąsnie sznaucer?? Juz nie szorski jak szczotka?? Mnie najbardziej podoba sie takie połaczenie grzbietu twardego jak szczotka z obfitymi lapami..Ale czasem jak dotykam niektore sznaucerki to az im się faluje włos na grzbiecie z miekkosci. To jak to ma w koncu być?? Odpowiedzcie mi dobrzy ludzie??
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 pani S. tez wysyla suki na krycia i co???? jakbym dostala wize to bym pojechala z suka bardzo chetnie, ale wizy nie dostane,wiec jakie mam wyjscie????a mysl sobie co chcesz, ja mam to gdzies:)))))i tak wysle ja na krycie i tak:)))bo mam ambicje na cos innego niz to co jest w Europie, bo ja tu nic ciekawego nie widze i juz:))a jak juz to sa to przerosty , jak chcesz hodowac wielkoludy to prosze kryj tu, a ja nie planuje:)))
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 a jak suka leci na max.2 tygodnie na krycie to wielka mi historia!!! wiesz w sumie dobrze , ze nie masz dzieci, bo bys byla nadopiekuncza matka-az strach pomyslec!Mnie dzieki Bogu Mama puszczala sama w rozne miejsca:))))jako nieletnia tez wyslala do USA w celu nauki jezykow-w ciemno zupelnie,ale pewnie jest wyrodna mama dlatego:)))))ale ja jej jestem za to wdzieczna akurat,ze mi ufala zawsze na tyle, ze moglam chodzic gdzie i kiedy chce. a suka tylko w samolocie jest sama-wielkie mi co!!!wole to niz kryc ja pierwszym lepszym psem byleby taniej,wiec najlepiej swoim:))))
Seja Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Wiesz....ja mam dziecko....i nadpopiekuńczą matka nie jestem. Ale za chimy ludowe nie wysłalabym malucha samego za granicę. To samo tyczy się psa.. Takie wysyłanie to chyba dla chwaly wlasnej?? Bo chyba nie dla zdrowia psychicznego i fizycznego psa.. Swoja droga to bardzo przykre ,że mozna tak drwic z kogoś mówiąc "dobrze,że nie masz dzieci". bardzo okrutne..
Olivka Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Orsini! Wszystko super, ambicje i plany, ale kurcze, to jest około 20 godzin lotu . W luku bagażowym ,taki mały, samotny, płaczący piesek brrrrrrrrr. Przecież nikt się nie będzie tam nim opiekował. To igraszka z losem niestety . Przypomina mi to sytuację, gdzie babka odesłała szczeniaka w paczce . Nie dajmy się zwariować. Może da się to jakoś inaczej zorganizować . Matko, ja już widzę Oliwkę w takiej sutuacji, chyba by nie przeżyłą.
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 ja nie drwie tylko stwierdzam fakt!!! a ona sama zaczela!to ma:)))) kazdy ma swoja hodowle i swoje wizje hodowlane, ja nikogo nie oceniam, a poza tym tak jak pisalam, wiele osob wysyla suki na krycie i dzieje sie cos???przestancie!nie robi sie tego dla wlasnej chwaly a zeby cos osiagnac!!!ja w europie nie widze takiego psa ktory by mi pasowal-to mam kryc byle czym?byle by miec szczeniaki?najlepiej swoim psem?toz to jest wlasnie traktowanie psow jak zwierzeta do produkcji!ja tam wole mniej a lepsze niz duzo a byle co i juz:))))
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 olivko, jakie 20h????????????????ja nie chce wysylac do Australii:)))) do USA to raptem 8h i nie w zimnym luku bagazowym, a psy sa przewozone w klimatyzowanym pomieszczeniu:))))i ocieplanym
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 a swoja droga to obludna jestes Agatko!!!! bo po co sie oglaszasz na amerykanskich serwerach ze szczenieta sprzedaz?co, polecisz z nimi tam, zeby je odwiezc????czy juz malutkie bezbronne szczenie moze samo leciec, a dorosla suka to nie????
Olivka Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 No to zmienia postać rzeczy. Chyba się za dużo filmów naoglądałam ,bo w którymś właśnie pies leciał dokładnie w luku bagażowym i na dodatek jakaś bójka się tam rozegrała i psa wywiało razem z bagażem.
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 a napisalam,ze mi potrzebna suka do wyslania, wlasnie taka ktora raz , ze bedzie w miare exterierowo mi pasowala a dwa, ktora sama poleci bez problemow, bo mojej Santinki nigdy samej bym tak daleko nie poslala, i wielki krzyk!!! no i ciekawe, ze Agatka swojej teorii ostatnio w Nadarzynie nie powiedziala, ciekawe czemu?:)))))
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Olivka :))))nie:))))))))))))))))))))leca w specjalnym pomieszczeniu:)))tylko trzeba pamietac, zeby pilot wiedzial, ze ma tam psa to wlaczy klime:)))) w luku by zamarzly, bo tam chyba nawet temperatura spada ponizej 0, ale tego nie wiem:))bez szans na luk-ustawa o ochronie zwierzat:))))
Seja Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Nie gryźcie się dziewczynki bo to nieladnie! Przeciez kazdy powinien miec swoje własne , odmienne zdanie i nie trzeba od razu na noże. Gdyby wszyscy kryli podobnie i podobne mieli pieskie upodobania to byśmy mieli łłańcuszek tak samo wygladajacych piesków..jak spod igiełki takich samych...
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Sieja masz racje:))))) ale ja zostalam zaatakowana jakobym byla bez serca i traktowala swoje psy jak maszyny do robienia szczeniat:))to sie tylko bronie:)) ale koncze temat:))))))
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 ale jakbym miala tu w europie czym kryc to bym nawet nie pomyslala o slaniu czegokolwiek gdziekolwiek, bo w europie to ja sie przemieszczam i moge na krycie z suka jechac. Ale tak jak pisalam 1.nie dostane wizy do USA 2.nigdy nie wiadomo kiedy suka dostanie cieczke, a samolot do USA trzeba rezerwowac duzo wczesniej, wiec innej mozliwosci nie ma...tzn. jest-mozna psa wypozyczyc,ale tych topowych nikt nie wysle dopuki cos kryja:((((
Seja Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 No i każda z was dziewczynki ma swój piękny kawałek racji. Dzieki temu w przyszłościbędzie co wybierać w szczeniaczkach :D I chwała wam za to :modla:
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Sieja do pieknych szczeniat to jeszcze daaaaaaaaleka droga......to niestety nie takie proste:))ale kto nie probuje ten nic nie ma:))
orsini Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 Siejko: a ja tez nie mam dzieci i uwazam, ze bardzo dobrze, bo tez bym byla zla mama i nadopiekuncza:))to jakos nie idzie z tym jak nas traktowali w mlodosci, bo tak jak pisalam-zawsze wszystko moglam, bo mi ufali:))ale tu nie chodzi o zaufanie ja bym ze strachu umarla o dzieciaka w dzisiejszych czasach, wiec lepiej popatrze jak inni wychowuja swoje pociechy!:))))zaoszczedzi mi to siwych wlosow:))))i nieprzespanych nocy:))))
Agatka Posted December 8, 2004 Posted December 8, 2004 No widze, ze burza w szklance wody ;) Ja Cie nie napadam, tylko mnie to zdziwiło jak wyzej napisałam. Ostatnio jak sprzedawałam psa za granice to nie zgodizłam sie na jego lot samolotem Byc moze jedno z moich szczeniat trafi do hiszpani i tez sama je zawioze. Takie mam zasady. Akurat naleze do ludzi którzy z Vizami nie maja problemów, więc nie mam sie o co martwic. Tak naprawde sama sobie przeczysz jedna suke bys wysłała, a druga nie... Bo co bo tamta bedziesz mniej kochac czy jak , sorry ale nie rozumiem tego zupełnie. A forum jest po to zeby powiedziec swoje zdanie wiec je mówie, bo takie akurat mam. A to o czym rozmawiałam w nadarzynie to chyba moja sprawa i kto to CI a jestem pewna, ze Pani Małgosia nie informowała Cie o tym co do niej mówiłam, bo to nie w jej stylu. Tak na amrginesie to sznuacerk akurat jest na tyle mały ze jak sie ostatnio dowiadywałam mozna go wieźć ze soba na pokładzie. no i o dziwo okazuje sie ze cena biletu z psem na pokładzie wychodzi duzo taniej niz transport zwierzecia na carrgo. jedno jest pewne, że moje zdnaie jest włąsnie takie. A co do kwestii dzieci. To bardzo mnie zabolało to conapisałas, bo jak niektózy z Was wiedza nie moge miec dzieci. I nie zycze najgorszemu wrogowi zeby przezywał to czego ja musiałam w zyciu doświadczyc. przykro mi naprawde, przykro, ze usłyszałam cos takiego ... :(
Recommended Posts