Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Orsini oby tak dalej, oby z maluszkiem było coraz lepiej :wink:

A na wiedźmy może podziała to co i na wampry ponoć działa tzn. czosnek, krzyżyk, święcona woda :lol:

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

Orsini, super ze maluszek juz zdrowieje :D . Spryciara wie co dobre i szyneczke wcina :wink: :evil_lol: .

A u was to trzeba do ZK przywozic malce, nie przyjezdzaja do domu??????? :o

Posted

KaVanga:))mozna,ale co to zmieni:))))wiedzma jest wiedzma:)))moze ja kolkiem osikowym w serce?:)))))))))))))tak jak Alexandra mowi:))))))))))))))

tez sie ciesze, ze maluszkowi lepiej...ona jest taka sliczniutka...tzn. nie jakos exterierowo, bo nie, ale tak optycznie:)))ten nozek dlugi te oczka itp...

Posted

no wlasnie ale jak?:)))))przed wejsciem zrobic im smigus-dyngus z wody swieconej?:)))))))))))))i a kysz zmory a kysz?:)))))))))))))

no szelki takie kochaniuchne...:)))male szelki, bo potem wredne sie robia, bo sa za inteligentne i tylko szukaja jak by tu wszystkich przechytrzyc:)))

Posted

Nie wiem, moze przed ich przyjscie dom woda swiecona pokropic i wszedzie czosnek rozwiesic :wink: :lol: .

He he male zboje :wink: , ale wiesz jak chodzilam na agility z moimi to te szelciaki co przychodzily to nie sprawialy wrazenia wrednych, nawet jedna mloda suczka z Bandziorem moim ganialy ciagle. Tyle tylko ze niektore szelciaki tam duzo szczekaly :wink: .

Posted

no niestety szczekaja i tylko patrza co by tu wykombinowac. Ta moja wredota np. jak sznaucerek spi sobie na kolanach u panci to wlazi naniego i tak dlugo depcze,az sznaucerek sobie pojdzie dla spokoju, ona wtedy tez sobie idzie, bo dla niej za cieplo:)))ale cel osiagniety :wink:

Posted

Hihi!! A nie wiecie ,że wiedzmy juz dawno sie uodporniły na czosnek, krzyze i święcona wodę?? Już lata temu!! teraz to trzeba z grubej flinty z nabojami pokrytymi roztworem srebra..najlepiej z bazooki :lol:

A jak już gadam bzdury, to moglabym przy okazji o coś sensownego zapytać..

Jak to jest z wyczesywaniem podszerstka zimą? czy robicie to przez cały zimowy okres..?Bo jakby nie było podszerstek jest izolacją od zimna...jak to z tym jest ??

Posted

Sieja ja sie pozbywam podszerstka na zime razem z wlosem okrywowym:))))bo je skubie, bo nie ma wystaw i tak mi pasuje,a jak jest bardzo zimno to ubranko zakladam:)))))zeby sobie nerek nie przewialy i juz:)))

hmm, no wlasnie sie obawiam,ze sie uodpornily,a ja stzrelac nie umiem:((((chyba ze z procy:)))))))))))))ale nie bede inwestowac w srebrne pociski, nie moga byc olowiane?:P)))))

Posted

He he to rzeczywiscie wredota mala :wink: .

Ja tez skubie do 0, bo w sezonie to nigdy czasu nie ma :wink: .

Seja, a skad Ty wiesz, ze sie uodpornily, co :wink: :evilbat: .

Posted

Hihi!! Skąd wiem ,ze się uodporniły? lata praktyk na rożnych wrednych babiszonach..a tych i tak jakby przybywa a nie ubywa. Pewnie mnożą się po pokąsaniu przez inne babiszony :lol:

Do takich to trzeba z grubej rury....niestetu ołów nie pomoze...może jeszcze od czasu do czasu kołek..ale srebrny :lol:

A co do podszerstka to zapomnialam ,że teraz wasze psiury będą wszystkie łyse..hihi ( na Seję jeszcze nie czas)... Moja też ma ubranko ( wiec może nie mam co tak płakać o ten podszerstek), tylko ,ze cholera dostaje fioła jak jej ubieram. W tamtym roku problemu nie było..a teraz koszmar. taniec swiętego wita na polu uprawia..i szoruje bokami po każdym drzewie, ścianie...ubranko piorę co 3 dni ..tak jest brudne.. :(

Posted
Hihi!! Skąd wiem ,ze się uodporniły? lata praktyk na rożnych wrednych babiszonach..a tych i tak jakby przybywa a nie ubywa. Pewnie mnożą się po pokąsaniu przez inne babiszony :lol:

CO FAKT TO FAKT!!!!!:)))))))))))))))

ich coraz wiecej:))))))

Posted

Witajcie! Troche mnie nie yło, ale to przez te olimpiady , sprawdziany itd. chyba rozumiecie mnie:) ale już powróciłam i mam nadzieję, ze zostanę już:) u nas po staremu ostatnio na każdym spacerku spuszcam Deniska i jest super:) biega sobie przede mną i za mną ijest świetnie:) przychodzi taki zmachany do domku, że hej:) nawet do psów ostatnio tak nie ciągnie tylko sie ich boi!! Tzn najpierw piszczy podejszie pies jak duż7y to Denis da się powąchać i juz hce iść:) a dzisiaj a ogrodzie biegał i obok za bramką przechodził Greg (dog niemiecki) na spacerku byl:) i Denis podbiegł do płotu powąchał się i wrócił do mnie :lol: jejku ale się ciesze:) on chyba już robi się doroślejszy i madrzeje mi maluszek z dnia na dzień, a co do genetyki to mnie się własnie postatnio zaczęły podobać takie pośrednie p&s nie jasne nie ciemne, chociaz jak patrze np. na Ronniego to też mi się starsznie podoba, wydaje mi sie że tu nawet nei chozi o koor a o psa, jeog budowe i ogólny eksterier. Bo jak puies jest słabej kości, krzywy grzbiet itd a ma idealny kolor to i tak patrząc do neigo nie bedziemy zachwyceni a jak pies jest świetnej budowy, umięśniony, prościutka linia grzbietowa a ma ciut za ciemny kolor to i tak można go podziwiać godinami:) a tera mam pytanie ktoś pisał, już nie wiem kto bo przeczyyać wszystko za jednym razem i zapamiętac to nei lada sztuka:) wracając do tematu: ktoś pisał, że kojarzenie P&s z cz-sr jest niezbyt dobre la koloru pieprzaków, a dobre dla cz-sr z tym się zgadzam, ale pisał też ktoś że mieszanie czarnych z cz-sr jest ok dla obojga kolorów (czarny, cz-sr) a jeśli ztakiego skojarzenia wyjdzie pieprzak to jaki on jest? korzystnie wpływają maści rodziców na jego umaszczenie, jest ciemniejszy czy "normalny"? i czy w ogóle z takiego skojarzenia czarny + cz-sr może wyjhśc pieprzak?

orsini not o rzeczywiście masz fajne przedszkole, a ten szczeniak szelka to z "Twojego" miotu czy kupiony z innej hodowli? Bo sznaucerki to wiem, że twoje..:) a wiadomo już jamie kolorki beda miały?

malawaszka napisała:

ja mam do Was wielką prośbę - do tych co mają stronki - czy możecie na nich umieścić info, że w schronisku w Poznaniu jest 13 średniaków p&s - one już są tam długo - już keidyś zresztą o nich pisałam to psy papierowe - odebrane hodowcy

Treserka napisał:

Już na temat sznaucerów ze schroniska w Poznaniu wiem prawie wszystko, te pieski w ilości kilkunastu były trzymane w bloku są z rodowodami znałam tego hodowce, zachorował na nowotwór i zaczął żle traktować psy,trafiły do schroniska jako szczenięta -niektore ,schronisko nie mogło ich nikomu sprzedać, hodowca zmarł,a sprawy spadkowe ciągnęły się, dziś pieski są do wzięcia ale mają ok 3 lata, i tez są starsze ,charakter ich jest wspaniały.W tej sprawie rozmawiałam już z redaktorami naczelnymi gazet:"Mój Pies","Przyjaciel Pies","Planeta Zwierząt", powysyłałam krótkie artykuliki na ten temat z fotkami, zostaną one zamieszczone w najbliższych wydaniach tych gazet.Adopcją tych piesków próbowała się zająć hodowla "Z Jamna" na razie nie mogłam się z nimi skontaktować ale dzisiaj znów tam zadzwonie.

JEZELI NIE JEST WAM OBOJĘTNY LOS TYCH ZSNAUCERÓW pozamieszczajcie krótkie ogłoszenia w lokalnych gazetach z nr tel. schroniska w Poznaniu, ja dam takie ogłoszenie do Gaze4ty Wyborczej,i do lokalnej, Tych sznaucerów jest jeszcze 13, może ktoś zwas by wziął takiego wspaniałego przyjaciela! one mają WSPANIAŁE charaktery, prawdopodobnie i rodowód się uda odzyskać, mają doskonałe rodowody pochodzą z najlepszych hodowli. w sprawie odzyskania rodowodu obdzwoniłam związki lecz w Warszawie zajety non stop , inne związki znają sprawę sznaucerów lecz nie wiedą czy rodowody można odzyskać,dzwoniłam do Poznania ale tam mi powiedzieli ,że mam się skontaktować z kier. sekcji dopiero za 2 tyg. ja pisałam artykuł i potrzebowałam na już a ta jędza w związku nie chciała mi podać nr, tel do kier, sekcji, oczywiście po przez innych hodowców ten numer dostałam ale nie było tej pani tylko jej mąż, w związku z czym napisałam że rodowodów nie mozna odzyskać ale dziś wiem ,że prawdop[odobnie się da. "Moj Pies" powiedzał, że w miarę możliwości wyśle dziennikarz do tego shroniska i zrobią artykuł ale nie wiadomo.,jak nie to dadzą moich parę słów.

ja jestem w trakc9e uaktualniania mojej storny i oczywiscie dodam to na głowną:))!!! fanie jakby znalazły domki, miejmy nadzieje ze dzięki dogomani i aszym storną uda się!!!

Posted

madziorka jak najbardziej moze wyjsc pieprzak:))))taki pieprzak moze wyjsc z 2 czarnych nawet:)))u ruskow sie miot urodzil po pewnym naszym czarnym psie i czarnej ruskiej mamie i wyszly 3 pieprzaki:)))tylko 3 pieprzaki:)))))))))))ja bym sie zdenerwowala osobiscie:)))))))))

Czy pieprzaki ciemne sa zle???tak jak pisalam-dla mnie to nie jest wada i coraz wiecej sedziow tak mysli, bo wymienialam juz tytuly Holli kolegi mlodziutenkiej suni,a jakby jej te kilka siwych klakow wyskubal to cz-sr by byla:)))mimo,ze jest po 2 pieprzakach. Wiec to nie tak-jak ladny pies to kolor nie przeszkadza:))a jak byle jaki to i jasny nie pomoze.

Dla mnie wada nie jest ciemny kolor, a zolcenie sie niektorych pieprzakow-PASKUDZTWO!!!bleeee

Posted

acha:) no rzecywiście ciekawe...po dwóch czarnych same pieprzaki.. :roll: mnie też tak jak napisałam kolor nie przeszkadza, ale nie podobają mi się takie zrudziałe bródki od Słońca, Denis taką miał po wakacjach na szczęśncie już mu znikło:)

Posted

nieeeeee:))ja nie o takim zazolceniu mowie:))tylko calego cialka:))i nie od slonca-poprostu na zolto odrastaja, ale czemu?nie wiem:)))ale wyglada to paskudnie:)))))

bo od slonca to norma:)))ale to dotyka miekkiego wlosa, a te zazolcenia dotycza tego okrywowego na pleckach

Posted

U nas na osiedlu każdy pieprzak jest żółty więc wiem o czym mówicie. jak na moje oko to przez golenie maszynka całe zycie bo u nas to chyba nie ma ani jednego sznaucerka ktory by byl trymowany ..slowo daję..ludzie mówią ,że ja psa męcze..hehe...i włos po skubaniu jakos taki twardy..hehe

Posted

hej! słuchajcie - ale masakra. Byłam dziś z Luną u fryzjerki i ten mój głupek mały tak wojował przy obcinaniu pazurów, że gdzieś się walnęła w oko (właściwie to nie mam pewności że to się stało u fryzjerki, ale tak myślę, bo nie wiem gdzie jeszcze mogła się tak uderzyć :-? ) - babka jak robiłą jej pysio zauważyła, że Luna ma całe czerwone oko (tzn białko mocno przekrwione), więc prosto od fryzjera szybko do weta bo zrobił jej się taki krwiak pod powieką - wet zakropił jej takie krople żeby sprawdzić czy rogówka nie uszkodzona i okazało się że jest lekko powierzchownie uszkodzona :( ale mówi że to się zagoi - dostała tabletki na uszczelnienie naczynek krwionośnych i kropleki jakieś :( a ja się o mało nie poryczałam, bo nie znoszę jak jej się coś dzieje :(

w piątek kontrola - trzymajcie kciuki za Lunkowe oczko

czy Wasze piechy tez tak walczą przy robieniu łapek??? cały czas Luna jest u fryzjera spokojna, a przy wycinaniu włosków z międzypalców a zwłaszcza przy obcinaniu pazurków - straszna jest wojna - ale to mówię Wam musiała być w swoim kagańcu nylonowym i jeszzce w skórzanym bo użarła babkę w paznokieć - załamka :(

Posted

Bidna Luneczka :(

A ja właśnie umieściłam informacje o sznaucerkach na stronce i na mojej topliście. Miejmy nadzieję, że dzięki temu sięcej ludzi do wie się o tych psiaczkach :wink: I chociaż część z nich szybko znajdzie nowy, kochający domek :roll:

Posted

mam nadzieję, że z Luncią wszystko bedzie dobrze - MUSI:))) Denis w ogóle nie lubi jak mu sie czesze przdnie łapy.... a pazurków nigdy nie miał obcinanych -sam sobie ściera:) a wasze pieski mają długie jak sie im nie obcina? on tyloe idealnie ściera rylko przednie ma etarz ciut dłuższe zaputam weta na szcepieniu w grudniu czy nie za długie ale chyba są ok:) a jak Luncia wygląda:) epwnei wreszcie przypomina sznaucia:) na krótiucko jest ostrzyżona?

no a Denisio dzisiaj pierszy raz dłużej został sam na ogrodzie bo tak to pod drzwiami wysiadywał a dzisiaj troche pobiegał sam w swoim swteerku tak go lubi, ze sam czeka aż mu założe jak idziemy na spacerek.

Nedawno wróciłam z Krakowa byliśmy w M1 i byłam tam w zoologicznym. W sumie nie było nic rewelacyjnego, a kosmtyki np. z Hery byłuy sporo droższe niż w sklepach internetowych.... a do karmy royal Canin dawali kocyk:) ale niestety krótko byłam bo sie spieszyliśmy do domciu:)

a dzisiaj dostaliśmy te ż próbke Acany i Denisek zjadł na klacyjkę że aż mu sie uszy trzęsły takei fajne malutkie kuleczki ma bo to dla małych ras jst nowa:) chyba na nią przejdziemy, malawaszko a ty w jakich opakwoaniach zamawiasz 20 kg? bo ja chciałabym 20 ale musze pogadać z tą panią czy moge jak nie jestem hodowca, ale może coś się dogadamy:)

Posted

może jutro zrobię Lunce zdjęcie jak ślicznie wygląda :) ale tak mi jej szkoda z tym oczkiem :cry: nie mam pojęcia jak ona to zrobiła bo cały czas tam byłam i wszystko widziałam :(

madziorka - ja kupuję po 4 kg Acany, bo większy wór to by nam się chyba przeterminował zanim Luna go zje :lol: :wink:

Posted

Malawaszko trzymam kciuki za lunkowe oczko .

No u fryzjera to Oliwka też cuda wyprawia .

Ostatnio byłyśmy u fryzjera w Katowicach, pierwszy raz, więc Oliwka zdenerwowana.

Założono jej taki wysięgnik na szyję ,a Oliwka postanowiłą zeskoczyć i.................zawisła jek wisielec .Całe szczeście, że ją chwyciłam ,bo już byłoby po niej, artystka jedna .

Posted
Założono jej taki wysięgnik na szyję ,a Oliwka postanowiłą zeskoczyć i.................zawisła jek wisielec .Całe szczeście, że ją chwyciłam ,bo już byłoby po niej, artystka jedna .

:o o cholercia - Luna na szczęście nie skacze ze stolika - za to przez pewnien czas obcinania jest na dwóch szubienicach - jedna na szyję druga pod brzuchem bo ona ciągle chce siadać i kłaść się :roll: , ale żeby miniatura musiała być obcinana w dwóch kagańcach :wallbash:

Posted
ale żeby miniatura musiała być obcinana w dwóch kagańcach :wallbash:

Malawaszka nie przejmuj sie, masz poprostu w domu kieszonkowego morderce :wink: :evil_lol: .

No i jak najwiecej zdrowka dla Lunki, co by jej sie szybko oczko wyleczylo.

A Bangi tez ostatnio musiala czesto odwiedzac weta :wink: , ale na szczescie wszystko juz ok :D .

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...