Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no szkoda :( myślałam że pobudujemy razem :wink: zawsze to fajnie poprzezywać :lol:

my też byśmy chciali dokupić teren obok, ale nie możemy dotrzeć nawet do właściciela, a poza tym ktoś mówił nam że raczej nie da rady :-? ale i tak mamy duuuużą działę :fadein: jasooo jak ja się już nie mogę doczekać :angel:

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

suuuuuuper!! graruluje Wam wszystkim działeczek i trzymam kciuki by jak najszybciej stanęły tam śliczniaste domki:) jejku mieszkać pod lasem blisko stawu - raj!!! moja babcia ma działke pod wadowidami i domek juz sobie postawili taki letniskowy ale spory i uwielbiam tam jezdzic! blsko las mają oczko wodne w ogrodzie, studnie i w ogóle ślicznie tam jest szczególnie w lecie:) bo w imie niezbyt ciekaiwee wszystko zasypane i jak dojechac nie ma:) bo polna droga prowadzi :lol:

Posted

No dziewczyny budowac sie budowac, hehe ale przy tym to jest zawsze duzo emocji. Ci materzy od siedmi bolesci i wszelkiego rodzaju znawcy. My jakbysmy teraz budowli dom to pewnie przewidzialoby sie niektore rzeczy, ale to tak jest, nauczka na przyszlosc :wink: .

Posted

noo to zawsze tak jest - ale żeby wszystko przewidziec trzebaby najpierw budować jakiś próbny dom, a potem dopiero właściwy :lol:

a z tym basenem to tak sobie jeszcze myślę, że kto by to czyścił :lol: :roll:

Posted

Olivka i Malawaszka - gratuluję planów :) i życzę jak najszybszej i szczęśliwej ich realizacji

Ja budowałam dom rok, ale to były chyba najcięższe chwile w moim życiu, taka kumulacja stresu, że szkoda gadać :(

Ale warto było to przeżyć :D

Mi basen też by się przydał, hi hi

Ale kto go wykopie?

Też mam obok kawałek terenu przylegający do rzeki, który chcielibyśmy dokupić, za kilka lat może będzie taka szansa :)

Ola - świetnie, że już jesteś z nami całuski dla Besi

Posted

Jeeeju...ale z was "bogate kobity" :lol: . też bym tak chciala ,żeby mi ktos domek z ogodkiem postawił!! I niekoniecznie z basenem...chociaż...uwielbiam pływać :D

Zyczę wam spełnienia wszystkich planow!!!!!

O! Olu, wrociłaś juz!! Mam nadzieję ,że już wszystko w porzadku!!

A Sejka teraz choruje na gardło...dziś powtórny zastrzyk. Kurczę...co te piechy tak chorują..mam nadzieję ,że to taki "szok termiczny" w związku z zimnem i ze się zahartuje.

Bo w poniedziałek idziemy do Agatki robić się na bóstwo..

Słyszysz Agatko! Ten czarny sznaucerek zapisany na poniedzialek to my!! :D

I mam do was jedno pytanie. Seja ma od jakiegoś czasu taki dziwne napady, jakby nie mogla złapać powietrza,Zdarza się to raz na kilka dni ale mnie niepokoi . Wet poiwiedzial ,że to przez gardlo ale ja nie jestem do końca przekonana. Przyznam ,że okropnie sie wtedy boje. Seja przystaje ( zdarza sie to np na polu, gdy powieje na nią wiatr) i zaczyna tak widznie charczeć jakby nie mogla powietrza przez nos zlapać. jednocześnie ma zamkniety pyszczek i taki ścicniety jakby jakiegoś "gardłościśku" dostala.

Powiedzcie mi , czy waszym piechom coś takiego w przypadku zapalenia gardła/krtani się zdarzylo..albo czy w ogole się zdarzyło. Znajoma z Shi tsu mówi ,że jej Benek tak się czasem dusi i że Pekinczyk, ale to jednak psy krótkonose i kłopoty tego typu im się moga zdarzać..

Poradzcie cos!!

Posted

A moja to nawet nie specjalnie kaszle...w zasadzie prawie wogole nie kaszle..Poprzednio przy wirusie to miala takie ciągotki nawet do wymiotów..

Musze sie odnośnie tego zapytać jeszcze innego weta u nas w lecznicy...zobaczymy czy powie to samo..

Posted

Witajcie! :)

Kasiu, Denis jeszcze nigdy tak sie nie krztusił, ale morze to rzeczywiście jest spowodowane tym, że jest chora na gardełko, może ją boli i chce sobie tak odkarzszlnąć....:)

Pamietam, że jak Denis miał powiększone migdałki to wymiotował flegma i czasem tak charczał.... :-?

Posted

Luna tak czasem robi bez powodu - to chyba jak zachłyśnięcie u nas - choć nie powiem też się wtedy spinam ze strachu :roll: a kiedyś u weta spotkałam takiego westa który ciągle tak robił i u niego było to spowodowane jakąś krzywą przegrodą ,ale więcej nei wiem bo to wiecie taka rozmowa w poczekalni króciutka była :wink:

Posted

witajcie;) ufff.....jaka ulga wreszcie sobie siedze bez wyrzutów sumienia ze powinnam się uczyć! biologie napisąłam jakoś takoś;) było tylko na 30 punktów więc żeby uzyskać wymagane 75% mozna stracić tylko 7. Ja z obliczen strace 6 albo 7 ale nie wiem moze mam jescze jakies błędy o kórych nie wiem, pozostaje mi czeac do poniedziałku:) a teraz lece troche porobić stronkę:) moze wreszcie ją skoncze!

Posted
Olcia, ale sie juz za Toba i Besia stesknilam :wink: :D

Ja też Oluś za Tobą się stęskniłam no i za Bangi (strasznie chciałąbym ją zobaczyć, podeślij przynajmniej jakieś foteczki) no i za olbrzymami :)

Ola - świetnie, że już jesteś z nami całuski dla Besi

Ja też się Justynko bardzo cieszę że powróciłam do Waszego grona. Beska dziękuje za całusy. Pozdrowionka dla Was, Beryllki i chłopaków ;-)

O! Olu, wrociłaś juz!! Mam nadzieję ,że już wszystko w porzadku!!

A Sejka teraz choruje na gardło...dziś powtórny zastrzyk. Kurczę...co te piechy tak chorują..mam nadzieję ,że to taki "szok termiczny" w związku z zimnem i ze się zahartuje.

quote]

Ja też się cieszę KAsiu!

Hmm a co do Seji to nie weim co Ci poradzić bo to faktycznie dziwne. Ale może faktycznie to wina infekcji. Beska też się krztusiła, kaszlała, chrapała gdy miała teraz zapalenie kratni. Narazie wylecz Seję z gardła, a gdy potem nadal to się będzie przytrafiać to jeszcze raz do weta z tym i może delikatnie zasugerujesz to o czym Mal pisała (krzywa przegroda).

Ale Wam dziewczyny zazdroszczę tych domków, a najbardziej tych ogródków :roll: Mnie też się marzy no ale póki co to tylko marzenia niestety. Muszę się zadowolić moim remoncikiem :lol:

Posted
Olcia, ale sie juz za Toba i Besia stesknilam :wink: :D

Ja też Oluś za Tobą się stęskniłam no i za Bangi (strasznie chciałąbym ją zobaczyć, podeślij przynajmniej jakieś foteczki) no i za olbrzymami :)

Ola - świetnie, że już jesteś z nami całuski dla Besi

Ja też się Justynko bardzo cieszę że powróciłam do Waszego grona. Beska dziękuje za całusy. Pozdrowionka dla Was, Beryllki i chłopaków ;-)

O! Olu, wrociłaś juz!! Mam nadzieję ,że już wszystko w porzadku!!

A Sejka teraz choruje na gardło...dziś powtórny zastrzyk. Kurczę...co te piechy tak chorują..mam nadzieję ,że to taki "szok termiczny" w związku z zimnem i ze się zahartuje.

Ja też się cieszę KAsiu!

Hmm a co do Seji to nie weim co Ci poradzić bo to faktycznie dziwne. Ale może faktycznie to wina infekcji. Beska też się krztusiła, kaszlała, chrapała gdy miała teraz zapalenie kratni. Narazie wylecz Seję z gardła, a gdy potem nadal to się będzie przytrafiać to jeszcze raz do weta z tym i może delikatnie zasugerujesz to o czym Mal pisała (krzywa przegroda).

Ale Wam dziewczyny zazdroszczę tych domków, a najbardziej tych ogródków :roll: Mnie też się marzy no ale póki co to tylko marzenia niestety. Muszę się zadowolić moim remoncikiem :lol:

Posted

no ja tez nie wiem co myslec Sejci, ale moze to trzeczywiście jakies jesienn-zimowe przeziębienie. a ja jescze mam w poniedziałek sprawdzian z histori, w srode z geohrafi, potem z niemieckiego ,polskiego itd :evil: wiec dzis porobie storne bo w weekend mamy imieniny mojego taty i nie wiem czy bede miec czas na nauke, ale to sie zobaczy:)

Posted

Upss, przepraszam za dwukrotne wysłanie poprzedniego posta :oops: Justa jak możesz to usuń ten pierwszy pościk, dzięki. :)

Hmm, Wy pewnie wszyscy słodko spaliście a ja niestety całą nockę przepracowałam czyt. przesiedziałam przed kompem, ach ci goście hotelowi jakieś nocne marki, brr :evil:

Coś ostatnio mam pecha i nie mogę Was spotkać on line :-? Kiedy ja jestem Was nie ma i na odwrót :( No cóż będę dalej próbować :wink:

Posted

ja tam byłam, ale stwierdziłam, że jak nei będę gadać na gg to szybciej zrobie stronkę i się nie myliłam już dzisiaj be de robiła galerię z marca:) mam nadzieję, że skonczę jak najszybciej:) chyba będe musiała sobie frugie konto założyć bo jak chce duże zdjecia umeisczać to na jeden dam zdjecia i filmiki a na drugi storne bo inaczej to nie wyrobię z miejscem:) ja własnie sprzątam bo o 10:00 jade do kolezanki pisac referat na fizyke a potem na spacerek z Deniskiem (może cykne jaieś fotki:) i przyjdą goście do moich rodziców w raczej taty bo jak już mówiłam Andrzej ma na imię a jutro rodzina bo dzisiaj to znajomi a przyjdzie jedna pani, której przyjaciółka ma sznuaerke mini czarną i kiedyś się moze na spacerek umówimy bo jej się strasznie Deniś podoba:) a ta sunia Demi podobno taka malutkajest bo ma tylko 30 cm :wink:

Posted
Hmm, Wy pewnie wszyscy słodko spaliście a ja niestety całą nockę przepracowałam czyt. przesiedziałam przed kompem

ooo skąd ja to znam, widzę że nie tylko ja nocki odrabiam :roll: ja w piątek poszłam spać o 6 rano - nieznoszę tego, bo potem cały piątek miałam rozwalony :-?

Posted

Witajcie!! :)

A co tu dzis tak puściutko....:(

Olu, bo ty przecież w pracy cała noc byłaś....:( - współczuję..., ale przynajmniej mogłas cos napisać tutaj :)

malawaszko, a czemu poszłaś o 6 rano spać?!?

Posted

acha, to super że można ściągnąć przynajmniej na te 30 dni, jak tylko znajdę chwilkę, co chba nie będzie zbyt szybko ściągnę go sobie i pobawię się trochę:) a ja jusze sie pochwalić, że na stronie zistała mi do zrobenia tylko galeria z listopada! całe popołudnie robiłam z Julką te galerie i wszystko w jeden dzień zrobiłyśmy:) mam nadieję, ż ejutro strona już ruszy pełną parą w nowej szacie graficznej!

a tu pistawo ostatnio:( .... może jutro bezie większy ruch bo niedziela...

a dzisiaj jak już pewnie mówiłąm byli u mmoich rodziców z okazji imienin mojego taty goście 3 koleżanki i 1 kolega :lol: i musze przyznac że ku mojemu zdziwieniu denisek badzo się z nimi zakumplowal i zachowywał nad podziw grzecznie. Przychodzili pojedynczo wiec po kolei z każdym się oswajał i na poczatku szczekał i nie dał się pogłaskac gdy go wzięłam na ręce ta osoba go pogłaskała wtedy się dał i potem puściłam go to już podchodził choć nadal niepewnie a potem nawet zaczepiał do zabawy:) a całkiem obłaskawiony został gdy poczętowano go mandarynką i winogronkiem:) on uwielbia owoce, śmiejemy się, że do mnie się podał (mam zamniar przejsć kiedyś na wegetarianizm teraz to tak w 3/4 jestem bo czasem jakieś mięso jak nic innego nie ma to mi wcisną ale to od święta...:)...a jitro przyjeżdża rodzinka tj. babcie, dziadkowie, ciocie, wujek, kuzynki, kuzyn:) cikawe czy kuzynki z Oświęcimia przyjada z Tigrą - t szorstkowłosa jamniczką koleżanką Deniska....zobaczymy! fajnie by było...

Posted
Przychodzili pojedynczo wiec po kolei z każdym się oswajał i na poczatku szczekał i nie dał się pogłaskac gdy go wzięłam na ręce ta osoba go pogłaskała wtedy się dał i potem puściłam go to już podchodził choć nadal niepewnie a potem nawet zaczepiał do zabawy:)

To ja Ci powiem że może to i lepsze bo u mnie figa wszystkich bezkrytycznie kocha i do wszystkich bez wyjatku gości leci i chce sie witac i bawić i skakać .I na ulicy jest to samo .Jeszcze nigdy nikogo nie potraktoiwała jak wroga czy intruza.

I tak do konca to nie wiem jak powinien reagowac pies na obcych.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...