Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dobre ,dobre :-) Mysle ,ze ci ludzie zaraz to poprawia ale sie zdziwilam jak zobaczylam.
Jeszcze nie zabralam sie do grzywki ,bo sie troche boje .Mam degazowki ale o szerokim rozstawie .No raz sie zyje ,wlos nie reka .
Jak mi wyjdzie cos sensowenego to zrobie fotke :-)
Dzieki za rade :-)

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

[LEFT]dobre a jak po strzyzeniu westikowi sie szyja wydłuzyła i konczyny kto by pomyślał hahahahhaha:lol:
[/LEFT]

Posted

Olivka napisał(a):
........
Zobaczcie co można wyczarować z psa. Westik przed i po he h e

Skoro z westika można wyczarować pudla :evil_lol: , to może z pudla sznaucerek by wyszedł ładny :cool3: :evil_lol: .

Romas a jak Ci wyszła grzywka ?

Posted

Elitesse - wielkie gratki, widziałam Twoją córę pięknie się prezentowała. :loveu:
A ja mam od wczoraj w domciu 2 nowe intery - ICEFLOWER i LAMBORGHINIEGO :loveu: :loveu: :loveu: , teraz tylko czekamy na dyplomiki :roll: .
A zdobyliśmy 2xCACIB, RESCACIB, 2xCAC, RESCAC, 2xBOS, BOB. :multi: :multi: :multi:
Ogólnie było fajnie, ale brak wody w toalecie to naprawdę wstrząsające przeżycie (szczególnie pod koniec wystawy). :razz: :angryy:

Posted

Romas napisał(a):
Ta grzywka to jakas kicha ,jak sie troche obudze to cykne fotke i zobaczysz sama.Oszpecilam psa :-)

Odrośnie :lol: , ja Larsowi też kiedyś próbowałam tak wystrzyc brwi i nie wyglądało to dobrze :roll: . Średniak ma ciężki włos i nie układa się tak przystrzyżona grzywka ładnie. Ten sposób chyba najlepiej sprawdza się u miniatur, ja jednak nie odważyłam się na swoich maluchach spróbować, chociaż korciło mnie nie raz :evil_lol: . Przy tak przyciętych brwiach głowa się optycznie wydłuża. Takie mam wrażenie :hmmmm: .

Posted

A jak taka grzywka wyglądałaby przy nieciętych uszach?
Lalka ma podobną zrobioną, tylko na tych wewnętrznych ogonkach ma zostawione takie długie kosmyczki i tez fajnie wygląda.

Posted

to taka samą prawie ma Lalka, ale ten typ zacytowany przeze mnie ma te ogonki, które na nosek spadaja, uciete.
Ale fajnie się psio ustawiło do fotografii

Posted

Hej mazduczek,a jak to mozliwe ze ty masz szczenie z Ziemi Swidnickiej jak ona nie ma czarnej suki hodowlanej to primo a secondo,to przychylam sie do opinii Orsini;LUDZIE COSCIE ZWARIOWALI KRYCIE ZA 600ZL POWINNO BYC KARALNE!!!!!!!

Posted

A tak wogóle to sie przedstawie,mam trzy sznaucery,sunie zreszta,Blue Rainbow Masterton,Jemina grand Hajan(wsp.Ania Michalska ) oraz Jasmine Nothumberland.Stanowimy fajna gromadke!

Posted

Mam pierwsze wieści z Sopotu, sznaucerki czarno-srebrne psy wygrały championy:
CACIB dla Ch. Repitition's LIFE OF CRIME naszej dogomaniaczki vis :klacz::klacz::klacz:
r.CACIB dla Ch., Mł.Ch. NERVIOS DE YERAY import z Hiszpanii, sprowadzony przez hodowlę Dyas i tu podwójne brawa dla naturalnego sznaucerka 100% uszu i 100% ogona:

:klacz::klacz::klacz::BIG::klacz::klacz::klacz:

Posted

kora1993 napisał(a):
A ja mam foty niektórych sznaucerków z wystawy;)
wiec jak ktos chce to moge wstawic

Nie pytaj się tylko wstawiaj :loveu: :loveu: :loveu: .

Posted

Dziewczyny ,nie obudzilam sie az do teraz :-) jakis dzien dzis przekichany byl.Wiec mimo najszczerszych checi nie potrafie tak grzywki zrobic jak na fotkach.Poprostu ta grzywka za chwile sie skleja i rozlazi na boki ,chyba zebym na lakier wziela.
Chwilowo Zuzia wyglada jak trzy d...py i trudno :-)
Moje pieski ledwo cieple ,bo zrobilismy imponujaca trase rowerkami przez las.
Wogole ostatnio prawie co drugi dzien biore rower i lece do lasu i musze powiedziec ,ze spacer rowerowy z dwoma sznaucerami to jest to.Wczesniej nie moglam tak sobie po lesie jezdzic ,bo Toro byl za ciezki zebym go zabierala przy rowerze ( jakby co , to nie bylo sily go utrzymac a co dopiero jego i rower) .To jednego psa przykro zostawiac w domu.
Potem Bianka byla za mloda .I w koncu mozemy w dwa rowerki i dwa pieski pojechac.Cudnie jest.
Ale wczoraj mialam w lesie przezycie.
W trakcie trasy rowerowej , z psami ,dookola bagien (mamy bagna w mazowieckim Parku ) zlapala mnie burza.Burza jak burza ,z cukru nie jestem .
Stanelam sobie pod krzakami ,psy przy mnie i czekamy .Tymczasem burza zamienila sie w urwanie chmury a dalej w gradobicie.Takiego gradu dawno juz nie widzialam ,z nieba lecialy poprostu kawalki lodu wielkosci landrynek.
Psy zaczely wyc i pokladac sie z bolu.Ja zaslanialam dlonmi glowe ale to nie wiele dawalo ,lod walil az sie balam ,ze mi powaznie uszkodzi łepetyne.W kilka minut zrobilam sie mokra do suchej nitki a sciezkami lesnymi plynely poprostu potoki wody.
Jak tylko grad troszke sie uspokoil wsiadlam na rower i pedem do domu ( niecale 3 km ) .Jechalam jakby srodkiem koryta rzeki ,a jak nabieralam powietrza to razem z woda ,bo dalej niesamowicie lał deszcz.
Co chwila musialam parkowac pod jakims drzewem zeby przeczekac kolejna fale gradu.
Koszula ktora mialam na sobie tak mi nasiakla ,ze zaczela hamowac ruchy .
Oczywiscie jak sie skonczylo gradobicie suki stwperdzily ,ze jest super i z niesamowita radoscia i energia taplaly sie w tej rzece wody i przewalaly nawzajem.W sumie to fajnie bylo i obeszlo sie bez rozbitej glowy choc obawy mialam powazne.Ot kontakt z natura ;-).Polecam :-) Caly dzien pozniej mialam dobry humor ,jak to czlowiek wyratowany z katastrofy :-)

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...