Czarne Gwiazdy Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Dzisiaj ze spaceru za miastem to przywieźliśmy. Ostatnio często sie zdarzało, ale trochę. Brałem ze sobą grzebien i przed wejsciem do autobusu wyczesywałem, trwało to dosłownie dwie-trzy minuty - wszystkie psy. A dzisiaj to myslalem, że sobie coś zrobie - dwie godziny! Sam negro! Maluchy po prawie godzinie :/
orsini Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 ja pitole szok!!!:o :o :o to moze jezdzij w inne miejsce na spacerki?:)))chociaz wolalabym to niz to co moje kundle wyprawiaja-zawsze znajda gdzies kupe...LUDZKA i mniam...i cala broda w kupie!!!!i wez tu wymyj!!!wyparzyc nie idzie bo glowa-horror
Czarne Gwiazdy Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Jak na razie mam problem z innym miejscem, bo mojej mamy nie ma i jeżdżę autobusem, a to jest chyba jedyne miejsce, które całkiem jest blisko [30 minut jazdy] i jeździ miejski [załapuję się na miesięczny]. Jak mamuśka wróci to znów będziemy jeździć autem w różne miejsca - dużo ciekawsze i bez takich dziadów ;)
jostra Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Czarne Gwiazdy - u mnie takie coś rośnie na polach w okolicy domu, w związku z tym koło chałupy moich psów nie wypuszczam, najwyżej w ogrodzie, bo później pół dnia czesania. A najgorzej jak sobie pies zacznie sam ściągać, to dopiero się robi syfffff. :shake:
orsini Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 no dziady niezle!!!!Evita gratuluje wyboru reproduktora!!!sama mam 2 szczeniaki po Gienku w domku:))))daje bardzo fajne mioty!
Czarne Gwiazdy Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Czarne Gwiazdy - u mnie takie coś rośnie na polach w okolicy domu, w związku z tym koło chałupy moich psów nie wypuszczam, najwyżej w ogrodzie, bo później pół dnia czesania. A najgorzej jak sobie pies zacznie sam ściągać, to dopiero się robi syfffff.A to rośnie cały czas? Jeszcze z dwa dni temu było tego malutko, a dzisiaj? Szok! Z dwa, trzy tygodnie nie było tego w ogóle. Może zniknie za parę dni :(
jostra Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Chyba w lecie najgorzej. Ale jak długo się utrzymuje to nie wiem, od tamtego roku już moich psiurów latem u siebie nie puszczam luzem. Zreszta wiosną też zbyt często nie puszczam w okolicy bo końskie gówienko jest na polach, a co najgorsze mnóstwo domów się buduje dookoła i robole po krzakach ... :mad:
Evita* Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 orsini napisał(a):Evita gratuluje wyboru reproduktora!!!sama mam 2 szczeniaki po Gienku w domku:))))daje bardzo fajne mioty!Wiem,wiem widziałam szczeniaczki po nim;)Ale nigdzie na necie nie można znaleść zdjęć Gienka:(
dorotak Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Czarne Gwiazdy napisał(a):A to rośnie cały czas? Jeszcze z dwa dni temu było tego malutko, a dzisiaj? Szok! Moim zdaniem to jest przytulia. Takie zielsko, które ma bardzo czepliwe pędy a do tego właśnie rzepowate nasionka :mad: Widocznie właśnie nasionka dojrzały w większej liczbie... W sumie jest to lepsze niż "prawdziwe" rzepy, ale faktycznie upierdliwe... :mad:
Czarne Gwiazdy Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Co ty! To gorsze. Dużo bardziej trzyma się sierści, a jak już jest więcej, to sierść się splątuje i robi się totalne bagno. Dzięki za info ;)
iwonka_ Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 czy to sa czepliwe kulki, czy takie "plemniki" z haczykami? Bo jak kulki to przytulia i za chwilę jej nie będzie, a jak te drugie to będą , aż ktoś skosi nawet do wiosny moja złapała dzisiaj legalnego rzepa na nos i sobie go tak dokładnie zakołtuniła,że myślałam że sie na wycinaniu skończy, ale jakoś sie udało po włosku wyrzepic
Romas Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Moje psy sie tez w to zaplatuja.O ile nie jest na pysku , to zostawiam i to jak troche uschnie ( do nastepnego dnia) o wiele latwiej sie wyplatuje. A co do ludzkich kup to....co ja Wam bede mowic. Najgorsza akcja byla w zimie ,jak bylo ciemno.Poszlam do lasu z sukami ,one gdzies pobiegly ,za chwile wracaja uchachane i Bianka stojac przy mnie otrzepala sie .No i.....nic dalej nie powiem tyle ,ze nawet czapke pralam. Od tej pory zrobilam sie drazliwa i jak tylko psy oddalaja sie z zasiegu wzroku to zaczynam je nerwowo przywolywac . Teraz okoliczni robotnicy przestali za...srywac obrzeza lasu to za to jakis **** wymyslil sobie wynosic na brzeg lasu jedzonko dla zwierzatek. Pol biedy jak wiesza splesnialy chleb w foliowej torbie zeby ptaszaki sobie pokroily i zjadly ,ale gorzej jak przemyslnie w krzakach rozklada zgnily salceson i kurze kosci. Nie macie pojecia jakie straszne i mordercze pomysly przychodza mi do glowy ,lacznie z wybijaniem okien przylapanym delikwentom. Tak ,tak popadam w paranoje .Jak tylko spuszczamy psy ze smyczy staram sie zajac ich odrazu pilka czy czymkolwiek aby tylko nie polecialy mi w krzaczory szukac smacznego papu . Moze byc ,ze kiedys oszaleje od tego i powystrzelam okolicznych mieszkancow :-)
jostra Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Romas to ja się dołączę, może nas zamkną do jednej celi. :evil_lol: Chętnie wystrzelam roboli z okolicznych budów. :cool3:
Romas Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 To straszny obyczaj jest , nie ?Ja zycze z calego serca i b. serdecznie kademu s...jacemu w lesie ,na łace , na sciezce miedzy blokami ,ogolnie na łonie natury .I nie zakopujacemu po sobie , zeby mu wyrosł hemoroid jak jabłko conajmniej . Nienawidze tych sraczy i nie raz mam wrazenie ,ze niektorzy to specjalnie ida do lasu dwa kilometry w glab zeby sie zlamac .Gdzie moje psy g..na nie spotkaly to szok. Ech... straszny temat wiem ,ale takie sa realia ,ze moje psy bynajmniej z hrabiowskiej rodziny nie sa i maja prostacki gust pokarmowy :-)
asko Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 ja nie mam sznaucerka :( ale chcę sobie kupić czarnego olbrzyma ;)
Romas Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 A czy to w kontekscie poprzedniej rozmowy czy tak wogole :-) Bo jak w kontekscie to z kazdym psem moze byc podobny klopot ,ze gustuje w swinstwach .A jak tak wogole to super i zycze zeby to mile wydarzenie jak najszybciej nastapilo.Masz juz namiary na wybrana hodowle ?
malawaszka Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 ehhh rzepy, qpy - masakra :shake: ale trafiłam na temat :evil_lol: przez rzepy na osiedlu opitoliłam Bolusiowe lapki na krótko bo to była męczarnia i jego i moja; a o qpach się nie wypowiadam bo mnie głowa boli :diabloti:
Evita* Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 A dlaczego niektóre psiaki jedzą kupy ludzkie?Słyszałam,że to coś z trzustką nie tak.............Wiecie coś na ten temat????????????;););)
marisia Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Romas napisał(a):................. Ech... straszny temat wiem ,ale takie sa realia ,ze moje psy bynajmniej z hrabiowskiej rodziny nie sa i maja prostacki gust pokarmowy :-) No temat jest pachnący i chyba wszystkich psiarzy dotyczy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . Jak mieszkałam w Katowicach naprzeciwko parku chorzowskiego, tak wyszkoliłam Larsa, że nie wbiegał w krzaki, bo jak tylko spróbował to natychmiast go odwoływałam i wiedział, że źle robi :mad: :mad: :mad: . Wolno mu było biegać tylko po odkrytych trawnikach i nawet udawało mi się to opanować :loveu: :loveu: :loveu: . Obecnie na naszej wsi, na obrzeżu osiedla rośnie rząd topoli a, że naokoło wiele domków w budowie to wiadomo......, gdzie robotnicy załatwiają swoje potrzeby :diabloti: :diabloti: :diabloti: . Niestety wynajęcie przewoźnego kibla kosztuje i mało, kto na budowy taki zamawia :angryy: :angryy: :angryy: . Psy koło topoli przechodzą na smyczy i puszczane są luzem dopiero dalej - na łące a tam już nie ma tego problemu. Czasem, tylko zdechłą mysz udawało im się wysznupać :evil_lol: , ale to najczęściej wiosną, jak śnieg stopniał, ostatnio jakoś nie mają szczęścia :evil_lol: a te żywe nie dają im się złapać :evil_lol: . Obecnie mamy w domu gościnnie Diankę, 12-letynią córkę Larsa :Cool!: . Pani odpoczywa na Krecie a Dianka przeciętnie 3x dziennie jest „zagryzana” przez Tutka i bardzo się jej to podoba :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: . Odmłodniała dziewczyna. Wektor nie daje się wciągnąć w te igraszki :no-no-no: , chociaż nie zaniedbuje się w swoich obowiązkach i przeciętnie 1x dziennie musi zdyscyplinować Tutka – żeby sobie nie myślał :nono: . PS. dla niewtajemniczonych Dianka to sznaucerka średnia p&s a reszta towarzystwa, to sznucerki mini cz-s, więc widok zgryzanej Dianki, przez 2x mniejszego Tutka jest zabawny :loveu: :loveu: :loveu: .
marisia Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Evita* napisał(a):A dlaczego niektóre psiaki jedzą kupy ludzkie?Słyszałam,że to coś z trzustką nie tak.............Wiecie coś na ten temat????????????;););) Nie sądzę, bo to by oznaczało, że większość psów ma problemy z trzustką :lol: . Lubią to i lubią się również wytarzać – to są pewnie jakieś pierwotne odruchy, które mają maskować ich własny zapach – łatwiej upolować zajączka, jak się wytarzają w jego własnych odchodach :loveu: :loveu: :loveu: . Wiesz to dla nich pewnego rodzaju perfumy, które pomagają się wtopić w otoczenie :evil_lol: . Pamiętaj, że zmysł węchu dla zwierząt jest o wiele bardziej istotny niż np. wzrok. Zjadają odchody nie tylko ludzkie, ale i zwierzęce i to najczęściej roślinożernych, jakie pyszne się krowie placki i końskie pulpety :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ; niewykluczone, że w ten sposób uzupełniają jakieś składniki pokarmowe :cool1: .
malawaszka Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 słyszałam, że uzupełniają tak braki bakterii jelitowych błee ale naile to prawda to nie wiem a rodzyneczki zajęcze to mega rarytas mojej Luny :mad:
marisia Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 malawaszka napisał(a): a rodzyneczki zajęcze to mega rarytas mojej Luny :mad: No a jak :turn-l: :turn-l: :turn-l: Pachnących snów :sleep2:
malawaszka Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 a jak szybko je wciąga zanim zdążę krzyknąć :mad: załamka - trzeba częściej odrobaczać jak mają takie cukiereczki :roll: bo koleżanki sunia złapała tasiemca po rodzynkach :angryy:
Doginka Posted August 9, 2006 Posted August 9, 2006 Gordonek zrobił sobie maseczkę upiększającą na 2 godz. przed wyjazdem do Krakowa! Oddech też sobie poprawił i pańcia musiała mu myć ząbki i robić szybki prysznic!:placz: Ale w Krakowie wzieliśmy Rasę!(Może to wielkie G...... pomogło?)
Recommended Posts