Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

Dzisiaj ze spaceru za miastem to przywieźliśmy. Ostatnio często sie zdarzało, ale trochę. Brałem ze sobą grzebien i przed wejsciem do autobusu wyczesywałem, trwało to dosłownie dwie-trzy minuty - wszystkie psy. A dzisiaj to myslalem, że sobie coś zrobie - dwie godziny! Sam negro! Maluchy po prawie godzinie :/

Posted

ja pitole szok!!!:o :o :o to moze jezdzij w inne miejsce na spacerki?:)))chociaz wolalabym to niz to co moje kundle wyprawiaja-zawsze znajda gdzies kupe...LUDZKA i mniam...i cala broda w kupie!!!!i wez tu wymyj!!!wyparzyc nie idzie bo glowa-horror

Posted

Jak na razie mam problem z innym miejscem, bo mojej mamy nie ma i jeżdżę autobusem, a to jest chyba jedyne miejsce, które całkiem jest blisko [30 minut jazdy] i jeździ miejski [załapuję się na miesięczny].

Jak mamuśka wróci to znów będziemy jeździć autem w różne miejsca - dużo ciekawsze i bez takich dziadów ;)

Posted

Czarne Gwiazdy - u mnie takie coś rośnie na polach w okolicy domu, w związku z tym koło chałupy moich psów nie wypuszczam, najwyżej w ogrodzie, bo później pół dnia czesania. A najgorzej jak sobie pies zacznie sam ściągać, to dopiero się robi syfffff. :shake:

Posted

Czarne Gwiazdy - u mnie takie coś rośnie na polach w okolicy domu, w związku z tym koło chałupy moich psów nie wypuszczam, najwyżej w ogrodzie, bo później pół dnia czesania. A najgorzej jak sobie pies zacznie sam ściągać, to dopiero się robi syfffff.
A to rośnie cały czas? Jeszcze z dwa dni temu było tego malutko, a dzisiaj? Szok!

Z dwa, trzy tygodnie nie było tego w ogóle. Może zniknie za parę dni :(

Posted

Chyba w lecie najgorzej.
Ale jak długo się utrzymuje to nie wiem, od tamtego roku już moich psiurów latem u siebie nie puszczam luzem.
Zreszta wiosną też zbyt często nie puszczam w okolicy bo końskie gówienko jest na polach, a co najgorsze mnóstwo domów się buduje dookoła i robole po krzakach ... :mad:

Posted

orsini napisał(a):
Evita gratuluje wyboru reproduktora!!!sama mam 2 szczeniaki po Gienku w domku:))))daje bardzo fajne mioty!
Wiem,wiem widziałam szczeniaczki po nim;)Ale nigdzie na necie nie można znaleść zdjęć Gienka:(

Posted

Czarne Gwiazdy napisał(a):
A to rośnie cały czas? Jeszcze z dwa dni temu było tego malutko, a dzisiaj? Szok!


Moim zdaniem to jest przytulia. Takie zielsko, które ma bardzo czepliwe pędy a do tego właśnie rzepowate nasionka :mad: Widocznie właśnie nasionka dojrzały w większej liczbie...

W sumie jest to lepsze niż "prawdziwe" rzepy, ale faktycznie upierdliwe... :mad:

Posted

czy to sa czepliwe kulki, czy takie "plemniki" z haczykami? Bo jak kulki to przytulia i za chwilę jej nie będzie, a jak te drugie to będą , aż ktoś skosi nawet do wiosny
moja złapała dzisiaj legalnego rzepa na nos i sobie go tak dokładnie zakołtuniła,że myślałam że sie na wycinaniu skończy, ale jakoś sie udało po włosku wyrzepic

Posted

Moje psy sie tez w to zaplatuja.O ile nie jest na pysku , to zostawiam i to jak troche uschnie ( do nastepnego dnia) o wiele latwiej sie wyplatuje.
A co do ludzkich kup to....co ja Wam bede mowic.
Najgorsza akcja byla w zimie ,jak bylo ciemno.Poszlam do lasu z sukami ,one gdzies pobiegly ,za chwile wracaja uchachane i Bianka stojac przy mnie otrzepala sie .No i.....nic dalej nie powiem tyle ,ze nawet czapke pralam.
Od tej pory zrobilam sie drazliwa i jak tylko psy oddalaja sie z zasiegu wzroku to zaczynam je nerwowo przywolywac .
Teraz okoliczni robotnicy przestali za...srywac obrzeza lasu to za to jakis **** wymyslil sobie wynosic na brzeg lasu jedzonko dla zwierzatek.
Pol biedy jak wiesza splesnialy chleb w foliowej torbie zeby ptaszaki sobie pokroily i zjadly ,ale gorzej jak przemyslnie w krzakach rozklada zgnily salceson i kurze kosci.
Nie macie pojecia jakie straszne i mordercze pomysly przychodza mi do glowy ,lacznie z wybijaniem okien przylapanym delikwentom.
Tak ,tak popadam w paranoje .Jak tylko spuszczamy psy ze smyczy staram sie zajac ich odrazu pilka czy czymkolwiek aby tylko nie polecialy mi w krzaczory szukac smacznego papu .
Moze byc ,ze kiedys oszaleje od tego i powystrzelam okolicznych mieszkancow :-)

Posted

To straszny obyczaj jest , nie ?Ja zycze z calego serca i b. serdecznie kademu s...jacemu w lesie ,na łace , na sciezce miedzy blokami ,ogolnie na łonie natury .I nie zakopujacemu po sobie , zeby mu wyrosł hemoroid jak jabłko conajmniej .
Nienawidze tych sraczy i nie raz mam wrazenie ,ze niektorzy to specjalnie ida do lasu dwa kilometry w glab zeby sie zlamac .Gdzie moje psy g..na nie spotkaly to szok.
Ech... straszny temat wiem ,ale takie sa realia ,ze moje psy bynajmniej z hrabiowskiej rodziny nie sa i maja prostacki gust pokarmowy :-)

Posted

A czy to w kontekscie poprzedniej rozmowy czy tak wogole :-)
Bo jak w kontekscie to z kazdym psem moze byc podobny klopot ,ze gustuje w swinstwach .A jak tak wogole to super i zycze zeby to mile wydarzenie jak najszybciej nastapilo.Masz juz namiary na wybrana hodowle ?

Posted

ehhh rzepy, qpy - masakra :shake: ale trafiłam na temat :evil_lol: przez rzepy na osiedlu opitoliłam Bolusiowe lapki na krótko bo to była męczarnia i jego i moja; a o qpach się nie wypowiadam bo mnie głowa boli :diabloti:

Posted

A dlaczego niektóre psiaki jedzą kupy ludzkie?Słyszałam,że to coś z trzustką nie tak.............Wiecie coś na ten temat????????????;););)

Posted

Romas napisał(a):
.................
Ech... straszny temat wiem ,ale takie sa realia ,ze moje psy bynajmniej z hrabiowskiej rodziny nie sa i maja prostacki gust pokarmowy :-)


No temat jest pachnący i chyba wszystkich psiarzy dotyczy :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: . Jak mieszkałam w Katowicach naprzeciwko parku chorzowskiego, tak wyszkoliłam Larsa, że nie wbiegał w krzaki, bo jak tylko spróbował to natychmiast go odwoływałam i wiedział, że źle robi :mad: :mad: :mad: . Wolno mu było biegać tylko po odkrytych trawnikach i nawet udawało mi się to opanować :loveu: :loveu: :loveu: . Obecnie na naszej wsi, na obrzeżu osiedla rośnie rząd topoli a, że naokoło wiele domków w budowie to wiadomo......, gdzie robotnicy załatwiają swoje potrzeby :diabloti: :diabloti: :diabloti: . Niestety wynajęcie przewoźnego kibla kosztuje i mało, kto na budowy taki zamawia :angryy: :angryy: :angryy: . Psy koło topoli przechodzą na smyczy i puszczane są luzem dopiero dalej - na łące a tam już nie ma tego problemu. Czasem, tylko zdechłą mysz udawało im się wysznupać :evil_lol: , ale to najczęściej wiosną, jak śnieg stopniał, ostatnio jakoś nie mają szczęścia :evil_lol: a te żywe nie dają im się złapać :evil_lol: .

Obecnie mamy w domu gościnnie Diankę, 12-letynią córkę Larsa :Cool!: . Pani odpoczywa na Krecie a Dianka przeciętnie 3x dziennie jest „zagryzana” przez Tutka i bardzo się jej to podoba :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: . Odmłodniała dziewczyna. Wektor nie daje się wciągnąć w te igraszki :no-no-no: , chociaż nie zaniedbuje się w swoich obowiązkach i przeciętnie 1x dziennie musi zdyscyplinować Tutka – żeby sobie nie myślał :nono: .

PS. dla niewtajemniczonych Dianka to sznaucerka średnia p&s a reszta towarzystwa, to sznucerki mini cz-s, więc widok zgryzanej Dianki, przez 2x mniejszego Tutka jest zabawny :loveu: :loveu: :loveu: .

Posted

Evita* napisał(a):
A dlaczego niektóre psiaki jedzą kupy ludzkie?Słyszałam,że to coś z trzustką nie tak.............Wiecie coś na ten temat????????????;););)


Nie sądzę, bo to by oznaczało, że większość psów ma problemy z trzustką :lol: . Lubią to i lubią się również wytarzać – to są pewnie jakieś pierwotne odruchy, które mają maskować ich własny zapach – łatwiej upolować zajączka, jak się wytarzają w jego własnych odchodach :loveu: :loveu: :loveu: . Wiesz to dla nich pewnego rodzaju perfumy, które pomagają się wtopić w otoczenie :evil_lol: . Pamiętaj, że zmysł węchu dla zwierząt jest o wiele bardziej istotny niż np. wzrok. Zjadają odchody nie tylko ludzkie, ale i zwierzęce i to najczęściej roślinożernych, jakie pyszne się krowie placki i końskie pulpety :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ; niewykluczone, że w ten sposób uzupełniają jakieś składniki pokarmowe :cool1: .

Posted

a jak szybko je wciąga zanim zdążę krzyknąć :mad: załamka - trzeba częściej odrobaczać jak mają takie cukiereczki :roll: bo koleżanki sunia złapała tasiemca po rodzynkach :angryy:

Posted

Gordonek zrobił sobie maseczkę upiększającą na 2 godz. przed wyjazdem do Krakowa! Oddech też sobie poprawił i pańcia musiała mu myć ząbki i robić szybki prysznic!:placz: Ale w Krakowie wzieliśmy Rasę!(Może to wielkie G...... pomogło?)

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...