Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie wiem, dla mnei zawsze 2gie miejsce jest straszne, bo jest sie prawie tak blisko od wygranej, o ten kawaleczek maluni, a jednak tak daleko

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

Dla mnie takie 2 miejsce byłoby straszne np gdybym wystawiała Dengiego albo Mimi, wtedy to jest straszne, ale tez nie zawsze. Jesli przegrywam z naprawde pieknym psem to czym sie martwic...

A mam takie psy jak np Eve czy Arwenka czy Ronny dla których to 2 miejsce jest super :)
I tak jak napisałam to ze w kl otw Lady była 2 to było dl amnie zaskoczenie :) Szczerze mówiąc sie nie spodziewałam :) Ale widac ona ma cos w sobie :)

Posted

:evil_lol: :evil_lol: Widocznie ktos towarzystwo wystraszył :lol: :evil_lol: :lol: :evil_lol: :lol: :evil_lol: :lol: :evil_lol:

U nas taka straszna burza dzis była, za nawet mi sie odechciało kompa otwierać.

Posted

Niedawno rozmawialismy o badaniach jakie trzeba robić naszym psom i chciałam wrócić jeszcze do tego tematu.
Zaczne od dysplazji.
Jakies 2 tygodnie temu umówił sie do mnie do salonu 7 miesieczny westik. Wyglądał zupełnie normalnie do momentu kiedy stanał na stole. Zauważyłam że ma podkórczona nózke. Zapytałam włascicieli co sie stało?
Okazało się , że to 7 miesięczne szczenię ma tak zaawansowana dysplazję , że nie może chodzić na tą łapkę.
To do kwestii, że u małych psów dysplazja nie występuje. Ten przypadek nie był pierwszym o którym słyszałam, ale pierwszym który widziałam na własne oczy i tak mnie to wstrzasneło, ze postanowiłam o tym napisać.

I teraz druga sprawa. To szczególnie do tych którzy maja psy reproduktory.
Niedawno pojechaliśmy do słynnej kliniki Therios prowadzonej przez doktora Ingardena. Pojechały tam wszystkie nasze reproduktory.
Zostało pobrane od nich nasienie i krew. Zostały przebadane pod kątem jakości nasienia i pod kątem Brucella Canis - popularnie zwanej Brucelozą.
Oczywiście wyniki wyszły bardzo pozytywnie, a test na bruceloze miał wynik negatywny. Każdy psiak otrzymał stosowne zaświadczenie.

Postanowiłam prosic każdego własciciela suki która przyjedzie do krycia o przywiezenie ze sobą zaświadczenia o wykonaniu testu na Bruceloze. Normalnie w hodowlach wymaga się tego od suk które juz były kryte, a od psich dziewic nie. Wszystko było w porzadku do czasu kiedy przyjechała do nas pewna suczka z daleka. W tym kraju cięzko jest wykonać test, tak więc zrobiliśmy go w Myślenicach. Nie wiem dlaczego poprosiłąm o ten test mimo iż suka nie miała jeszcze szczeniąt.
Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu test wyszedł pozytywny. Dla pewności powtórzono go na innego rodzaju testach. Niestety wynik był taki sam.
Własciciel suki zdecydował kryć.
Ja postawiłam warunek - jedynie inseminacja !
Zainseminowalismy suke i czekamy na efekty.
NIe wiem czy coś z tego będzie, jedno jest pewne badajcie swoje psy i swoje suki co jakiś czas! Tak naprawde nigdy nie wiadomo skad sie to cholerstwo przypeta.
To tak kwoli ostrzeżenia... Ja byłam przerażona i dziękowałam Bogu że jakims cudem uchronił mojego psa przed zakażeniem !

Posted

A czy to zakazenie daje jakies objway ? Malo wiem o tej chorobie co sie dzieje z chorym psem ?Szczenieta zarazaja sie przy porodzie ?

A byliscie w Galerii widzieliscie moje dziewczyny i stadko Malawaszki :-) ??

Posted

[quote name='Agatka'] Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu test wyszedł pozytywny. Dla pewności powtórzono go na innego rodzaju testach. Niestety wynik był taki sam.

Własciciel suki zdecydował kryć.

[quote name='Agatka'] Ja postawiłam warunek - jedynie inseminacja !.
Zainseminowalismy suke i czekamy na efekty.

Przepraszam, ale po co?:crazyeye: Inseminować chorą sukę? :crazyeye:
W takim przypadku ja bym się absolutnie nie zgodziła na żadne krycie.

http://therios.strefa.pl/porady/bruceloza.html
U suk objawem brucelozy tak jak u samców może być niepłodność, a także ronienia w III trymestrze ciąży, czy rzadziej resorpcje na początku ciąży. Po poronieniu stwierdza się długotrwały wyciek z dróg rodnych (1-6 tygodni).

Przy brucelozie zarówno nosiciele jak i psy chore powinny byc wycofane z hodowli? Nie mówiąc już, że suka i tak najprawdopodobniej poroni.

http://therios.strefa.pl/porady/bruceloza.html
Należy pamiętać, że leczenie brucelozy jest długotrwałe i nie daje pewnego wyleczenia – często zdarzają się nawroty po odstawieniu leków. Jest to spowodowane wewnątrzkomórkowym umiejscowieniem bakterii oraz słabą penetracją większości leków do jąder i prostaty. W leczeniu stosuje się antybiotyki (np. minocyklina + dihydrostreptomycyna, doksycyklina + dihydrostreptomycyna, doksycyklina + gentamycyna), a psy chore i nosicieli należy wyeliminować z hodowli (sterylizacje, kastracje). Trzeba pamiętać, że bruceloza jest zoonozą i może być niebezpieczna dla ludzi.

I co teraz zrobi właścieciel suki? Będzie ją leczył w czasie ciąży? Całą baterią antybiotyków?:shake: :shake:

Posted

A czy ta choroba może być przenoszona na szczeniaki?

Jeśli ciąża jest w tym przypadku zagrożeniem dla życia suki, to ja sie bardzo dziwię postawie właścicieli i suki. :roll:

Posted

z tego co kojarze może. To jest jedna z drog zarazenia sie brucelloza z matki na płód, ale nie musi tak jak HIV u ludzi matka z wirusem czesto rodzi zdrowe dziecko

Posted

Ludzie też mogą się zarazić:


Bruceloza bardzo łatwo i szybko może przenieść się na inne zwierzęta, a także na ludzi.
U zwierząt bruceloza najczęściej objawia się ronieniem lub rodzeniem martwych a czasem żywych, ale bardzo słabych zwierząt, które w krótkim czasie mogą ginąć. Sztuki dorosłe są również osłabione, tracą wagę, a u osobników męskich pojawia się zapalenie jąder i najądrzy.
Jeśli w bliskim otoczeniu były zwierzęta chore na brucelozę, a człowiek czuje się źle, jest ogólnie osłabiony, łatwo się poci, męczy, boli go głowa, stawy i mięśnie, ma gorączkę, która narasta i opada, powinien zgłosić się do lekarza, bo mogą to być pierwsze objawy brucelozy. W późniejszym okresie bruceloza u ludzi przechodzi zazwyczaj w stan przewlekły, wtedy najczęściej dochodzi do zwyrodnień kości i stawów, zmian wątrobowych i neurologicznych.
Zarazki brucelozy mogą wniknąć do organizmu człowieka przez skórę, usta, nos, oczy. Do zakażeń przez skórę najczęściej dochodzi podczas przyjmowania porodu u chorej sztuki czy udzielania pomocy w trakcie poronienia na tle brucelozy. Martwy płód, łożysko, wody płodowe, zawierają bardzo dużo bakterii. Przy tych pracach łatwo o skaleczenie czy otarcie skóry, a bakterie wywołujące brucelozę mogą przedostać się do organizmu człowieka nawet przez niewidoczne, bardzo drobne ranki.

Posted

[quote name='Olivka']A czy ta choroba może być przenoszona na szczeniaki?

A jakie to znaczenie, jeśli jej objawem są "poronienia w III trymestrze ciąży, czy rzadziej resorpcje na początku ciąży".

Szczeniaki rodzą się martwe pod koniec ciąży i nie ma znaczaczenia, czy były zdrowe czy chore.

Jak właściciel może "zafundować" suce (a także poniekąd sobie) ciążę, o której wiadomo, ze i tak skończy się tragicznie? :angryy: :angryy:

Jeśli właściciel suki był tak bezmyślny, to niestety ale przynajmniej właściciel reproduktora powinien chyba troche pomyśleć i w ogóle nie wyrazić zgody na żadne krycie.

To nie jest biegunka czy katar, tylko ogromne obciążenie dla organizmu matki (w tym wypadku jeszcze chorej).:shake:

[quote name='Olivka']Jeśli ciąża jest w tym przypadku zagrożeniem dla życia suki, to ja sie bardzo dziwię postawie właścicieli i suki. :roll:

Ja też się bardzo dziwię. To nie tyle ciąża, co sama choroba jest dla niej zagrożeniem. I po stwierdzeniu choroby każdy odpowiedzialny właściciel powinien się zająć leczeniem, a nie myśleć jeszcze o kryciu.:angryy: :angryy:

Posted

Agatka poruszyła temat tej choroby jako przestrogę, ale mając świadomość następstw tej choroby i kryjąc nasieniem swojego reproduktora chorą suczkę zaprzeczyła sama sobie. :oops:

Posted

[quote name='orsini']chyba ,ze suka juz wczesniej poronila, to wtedy kolejna ciaze powinna donosic, a jesli donosi to przeciez kaska bedzie prawda?


:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Napisałam to jako przestroge dla innych posiadaczy psów i hodowli.
Uważam iż w takiej sytuacji decyzje o kryciu powinien podejmować właściciel suki.
Powiem szczerze, że byłam zdziwiona ich decyzją.
Wiece doskonale , że gdybym odmówiła to pojechaliby do innego psa i pokryli normalnie.
Własciciele suki byli bardzo zdziwieni faktem iż żądam od nich testu i faktem, że nie zgadzam sie na normalne krycie. To było dla nich niepojęte.

Testy do których mamy dostęp dają wynik stwierdzający podejrzenie Brucelozy.
W poniedziałek byłam u swojego weterynarza , szukalismy informacji w ksiązkach i stwierdzono tam, iż psa nalezy wykastrować i wycofać z hodowli, natomiast suki należy leczyć.

NIe można odpowiadać za decyzje właściciela suki.

Wiem, ze może nie postąpilismy najlepiej i nie napisałam tego abyście dokonali nademna samosądu, ale po to aby ustrzec WASZE Psy przed podobnym zdarzeniem.

Specjalnie nie podałam ani nazwy suki ani hodowli w któej mieszka ani hodowli z której pochodzi, własnie po to aby nie było samosądów.

Proszę, abyście wyciagneli wnioski z tego co nam sie przydarzyło i nie słuchali głupich lekarzy którzy twierdzą, że w Polsce ta choroba nie występuje. Spróbujcie zmusić wetów do zakupu testów. Ja juz do końca życia nie pokryję żadnej suki bez wcześniejszego badania.
I tak naprawde najlepiej test robić w Waszej obecności bo nigdy nie wiemy czy przedłożone zaświadczenie jest prawdziwe.

Nie bede dyskutować nad prawidłowością postępowania, bo to nie ma sensu proszę tylko abyście wyciągnęli z tego wnioski.

Posted

Agatko jak na razie Polska jest krajem urzędowo wolnym od brucellozy. Ten daleki kraj o ktorym piszesz wolny od brucelki nie jest, nie byl i nie wiadomo czy kiedys bedzie.

Posted

Szczerze mówiąc to mnie mało obchodzi czy urzedowo jest wolny czy nie. najbardziej interesuje mnie bezpieczeństwo moich psów.
Tak naprawde nie wiemy które psy sa zakażone bo tego sie nie sprawdza.
W Klinice Therios odkąd robią te testy wykryto juz 4 przypadki brucellozy wsród Polskich psów.
Ja napisałam tą informację tylko po to aby dać Wam wszystkim do myślenia...

test kosztuje 60 zł, robi się go z surowicy krwii - to naprawdę żadna filozofia... a ile może pomóc!

Posted

Orsini , to była ich decyzja czy zdecydowali kryć czy nie
Tak jak napisałam nie bede się wdawała w dyskusje czy ja dobrze zrobiłam czy nie zgadzajac sie na to.
Dostaliscie informację , zrobicie z tym co chcecie i co uważacie.
Większośc bedzie dalej kryła jak leci bez testów i w nieświadomości, ale może chociaż niektórzy postanowią przebadać swoje psy.

Weź pod uwage, że suki i psy z krajów "zakażonych" kryja suki i psy z krajów "wolnych" - reszte pozostawiam do przemyslenia...

Posted

ich decyzja???a to oni sa wlascicielem reproduktora????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

Kazdy zreszta sobie moze przeczytac te dyskusje i miec swoje zdanie na ten temat, ja mam takie a nie inne :angryy: :angryy: :angryy:

Posted

[quote name='Agatka']Orsini , to była ich decyzja czy zdecydowali kryć czy nie...

Ja też nie uważam, aby to była tylko ich decyzja. Ich decyzja byłaby wtedy, gdyby zdecydowali sie kryć swoją sukę swoim psem-reproduktorem. Ale własnie tego repruduktora nie mieli.

VII. Prawa i obowiązki właściciela reproduktora

§ 17
1. Właściciel reproduktora ma prawo:

a) odmowy udostępnienia psa do krycia, bez podania przyczyny,


Ja bym nie pozwoliła na żadne krycie.

[quote name='Agatka']Weź pod uwage, że suki i psy z krajów "zakażonych" kryja suki i psy z krajów "wolnych" - reszte pozostawiam do przemyslenia...

Może i tak jest.
Ale krycie w przypadku stwierdzonej choroby to moim zdaniem mija się z celem.

Posted

nio chyba ze suka juz raz poronila to teraz urodzi tylko mam nadzieje, ze Agatka martwiaca sie o dobro rasy nie wezmie wtedy szczeniaka w ramach rozliczenia za krycie, bo co prawda testy sa, ale jak wyjda dodatnie to przeciez nie uspi chyba maluszka?

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...