orsini Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 zle napisalam po polskiemu: w kazdym badz razie to akurat nie mialo wplywu na moja decyzje:))))
malawaszka Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 wg mnie powinny być obowiązkowe z wpisem w rodowód bo teraz co z tego jak powiedzmy ludzie porobią badania - ale ci którym wyniki wyjdą złe, schowają je głęboko do szuflady i dalej będą rozmnażać - taka jest polska mentalność w większości :shake:
orsini Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 malawaszka napisał(a):wg mnie powinny być obowiązkowe z wpisem w rodowód bo teraz co z tego jak powiedzmy ludzie porobią badania - ale ci którym wyniki wyjdą złe, schowają je głęboko do szuflady i dalej będą rozmnażać - taka jest polska mentalność w większości :shake: ooo bardzo dobry pomysl, tak jak mioty teraz wbijaja w rodowod to i to by mogli wpisywac!!!!!
dorotak Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 [quote name='orsini']"aczkolwiek to nie mialo decyzji akurat na wybor psiaka do krycia:))))) A może właśnie powinno? [quote name='orsini']"Labki nie maja obowiazkowej????myslalam, ze maja. No właśnie - żadne rasy z VIII grupy nie mają żadnych dodatkowych wymagań potrzebnych do zrobienia hodowlanki... Ani labradory, ani goldeny, ani flaty ani inne... [quote name='orsini']Ale i z badaniem bym NIE kupila labka:))ani goldena :))))) To się domyślam :evil_lol: - pytam hipotetycznie... [quote name='malawaszka']wg mnie powinny być obowiązkowe z wpisem w rodowód bo teraz co z tego jak powiedzmy ludzie porobią badania - ale ci którym wyniki wyjdą złe, schowają je głęboko do szuflady i dalej będą rozmnażać - taka jest polska mentalność w większości :shake: Tak, do tego należy dążyć, ale w naszej rzeczywistości - jak słusznie wspomniałaś - i to by niewiele dało. Wiadomo, że jak u nas pies czy suka zrobią hodowlankę i dostaną odpowiedni wpis, to już nikt się ich kondycją nie interesuje. I jeśli nawet choroba się ujawni, to nikt nie odbierze takiemu psu jego uprawnień. Więc wpisy w rodowód to też nie jest rozwiązanie idealne. Ale nie jest tak źle. Faktycznie, część osób schowa wyniki. Ale tu chodzi o świadomość "klientów". Gdybym chciała kupić labradora, to WYMAGAŁABYM wyników badań na dysplazję. I gdyby ich nie było, to nie obchodziłoby mnie, czy to dlatego, że komuś się ich nie chciało zrobić, czy też były fatalne i schował je do szuflady. Po prostu pojadę do innej hodowli. I to jak widać wystarcza, żeby hodowle, którym zależy, zaczęły te badania robić (mimo, że nikt im nie każe). Orsini nie chce mieć labradora, więc mi nie odpowiada :evil_lol: Ale Waszko - interesujesz się CTRami. Kupiłabyś szczeniaka bez sprawdzenia wyników rodziców na dysplazję (też nie jest obowiązkowa)?
orsini Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 dorotak napisał(a):A może właśnie powinno? No )? CZEMU?Jak i tak nosicieli sie i tak tym badaniem nie wykryje prawda?a zeby trafic na slepego psa to naprawde trzeba miec mega pecha, a i tak wlasciciele jak maja slepego reproduktora to go do kryc nie daja, tylko mowia, ze jest chory itd. tak czy siak nie slyszalam, zeby ktos uzywal slepego psa do kryc
malawaszka Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 dorotak napisał(a):Orsini nie chce mieć labradora, więc mi nie odpowiada :evil_lol: Ale Waszko - interesujesz się CTRami. Kupiłabyś szczeniaka bez sprawdzenia wyników rodziców na dysplazję (też nie jest obowiązkowa)? nie kupiłabym nigdy w życiu :shake: pomimo tego, że badania nie dadzą mi 100% pewności, że szczenię będzie zdrowe to ryzyko jest zawsze mniejsze - mam w Dąbrowie sukę CTR - była niedawno kryta i zastanawiałam się nad szczeniakiem po niej, ale dowiedziałam się że jej mąż nie był badany - więc zrezygnowałam (poza tym krycie i takokazało się puste) - czekam na maluchy po przebadanych rodzicach a co do labków - niestety zwyczajni ludzie, któzy nie interesują się psami "obsesyjnie" jak my na dogomanii :evil_lol: nie mają pojęcia o dysplazji :shake: kilkoro moich znajomych mówiło o tym, że bardzo podobają im się labki - a ja się pytam czy wiedzą że jest duże ryzyko dysplazji w tej rasie - na co oni: czego?? :crazyeye: :roll: no i musiałam tłumaczyc, że żeby mieć psa zdrowego to należy go kupić nie na targu czy gdzieś tylko w hodowli, po przebadanych rodzicach, itp itd. ale niestety nie spotykałam się ze zrozumieniem - aa bo jakiś tam kolega ma za 300 zł i ma zdrowego psa - nie jestem w stanie im wyjaśnić tego - mimo, że używam powszechnie znanych wśród psiarzy argumentów, to często one do "zwykłych" ludzi nie docierają i to mnie przeraża :shake:
dorotak Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 orsini napisał(a):CZEMU? Orsini, czy pies ślepnie całkowicie z dnia na dzień? Trochę to trwa, prawda? Właściciel zauważy, jak już pies naprawdę niewiele będzie widział. A badanie okulistyczne jest w stanie wykryć chorobę wcześniej. Zwłaszcza w przypadku reproduktora może to zapobiec przyjściu na świat kilku miotów! A już ślepym psem, to wiadomo, że nikt nie kryje... malawaszka napisał(a):dorotak napisał(a):Kupiłabyś szczeniaka bez sprawdzenia wyników rodziców na dysplazję (też nie jest obowiązkowa)? nie kupiłabym nigdy w życiu :shake: pomimo tego, że badania nie dadzą mi 100% pewności, że szczenię będzie zdrowe Widzisz Orsini - i to jak dla mnie jest najlepsze podsumowanie tej dyskusji. malawaszka napisał(a):no i musiałam tłumaczyc, że żeby mieć psa zdrowego to należy go kupić nie na targu czy gdzieś tylko w hodowli, po przebadanych rodzicach, itp itd. ale niestety nie spotykałam się ze zrozumieniem Ech, ale to zupełnie inna historia... :shake:
Ka-Vanga Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Nawiazujac do naszej rozmowy, na wystawie w Lublinie beda przeprowadzane badania pod katem PRA przez wetow z uprownieniami i wydawane certyfikaty, nie wiem jeszcze przez jakich, ale jak sie tylko dowiem to napisze. Moze ktos chetny??? Acha koszt badania to podobno 50 zl.
malawaszka Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 dorotak napisał(a):A już ślepym psem, to wiadomo, że nikt nie kryje... zdaje się że Orsini kiedyś pisała, że zna takie przypadki :shake: :placz:
Czarne Gwiazdy Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 no dalej swoje, bo co Ci daly te Twoje badania? A to da, że jeśli będą badane psy, to po jakimś czasie większosć psów parę pokoleń wstecz będą miały przebadane oczy, a tak jak napisałaś, 10 pokoleń wstecz wystąpienie jakiejś choroby geneetycznej jest jak trafienie w totka. I moje zdanie jest takie, że hodowcy wezmą sie za badanie, jak sprawa PRA sie rozwinie i będzie więcej przypadków tej choroby. Tak jak z dysplazją. Kiedy zaczęło być o niej glośno, normalni śmiertelnicy wiedzą co do jest i z czym to sie wiąże to wiedzą również, że psy mogą mieć badania i lepiej kupić psa z badaniami niż bez. Tak samo będzie z PRA, jeśli tylko normalni ludzie dowiedzą się, co to w ogóle jest i z czym to sie wiąże. Wtedy więcje niż połowa przyszłych włąścicieli psów będzie patrzeć również na badania psów, a co za tym idzie hodowcy będą je robić. Ot co.
orsini Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Ka-Vanga napisał(a):Nawiazujac do naszej rozmowy, na wystawie w Lublinie beda przeprowadzane badania pod katem PRA przez wetow z uprownieniami i wydawane certyfikaty, nie wiem jeszcze przez jakich, ale jak sie tylko dowiem to napisze. Moze ktos chetny??? Acha koszt badania to podobno 50 zl. za 50zl???to aby nie jakas lipa???przypominam, ze do wystawiania certyfikatow sa uprawnieni tylko 2 lekarze dr Garncarz i ten drugi o ktorym pisala Agatka. Waszko tak pisalam, ale nie o psach a o suczce o ktorej slyszalam, SLYSZALAM, a ile w tym prawdy???gdyby badania byly obowiazkowe i JAWNE to nie slyszalabym gdzies od kogos a przeczytalabym sobie. A samo PRA rozwija sie bardzo szybko-kwestia kilku miesiecy i pies slepnie, wiec w momencie jak doktor wykryje PRA to juz za chwilunie i wlasciciel na bank zauwazy , ze pies slepy. a wracajac do rozmowy to ja pierwsza sie podpisze pod petycja do Klubu aby te badania wprowadzil jako obowiazkowe w hodowlii, ale musza byc obowiazkowe bo inaczej nic nie dadza, no takie jest moje zdanie:))
Elitesse Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 orsini napisał(a):za 50zl???to aby nie jakas lipa???przypominam, ze do wystawiania certyfikatow sa uprawnieni tylko 2 lekarze dr Garncarz i ten drugi o ktorym pisala Agatka. ) Kielbowicz z Wroclawia ?? 50 zl to chyba standardowa cena bo jak sa akcje na jakis wystawach to wlasnie tyle kosztuja
orsini Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 oo no wlasnie:)))tylko, ze takie porzadne badanie to troche trwa i jakos nie chce mi sie wierzyc ze na wystawach to porzadnie zrobia, jakosc=cena, nie wiem moze sie myle. Ktos juz badal oczy na takiej wystawce?
Mek Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 kreska napisał(a): Poza tym, Mek, ja tu nie jestem po to, aby Tobie ani komukolwiek innemu udowadniać,że PRA istnieje i wysyłac listy chorych czy nosicieli z całego swiata ( a mam tego całkiem sporo ). No to trudno . Taka Twoja wola . Resztę Twej przewrazliwionej wypowiedzi pozostawiam bez komentarza . CHciałem tyllko zaznaczyć , ze nie miałem złych intencji .
marisia Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 [quote name='kreska']ad.1 Nie. W przypadku, gdy za dana wadę odpowiada jedna para genów recesywnych - nigdy ( STATYSTYCZNIE ) po dwóch nosicielach nie urodzą się sami nosiciele, ani same chore psy. Inaczej ma sie to w przypadku, gdy wiecej niz jedna para genów recesywnych odpowiada za wystąpienie danej wady. Stopień ryzyka zależy wtedy od tego, ile wadliwych genów ma każde z rodziców-nosicieli. Ale podkreślam- to TYLKO statystyka ! W rzeczywistości jest tak,że po dwóch nosicielach możesz otrzymać same chore szczenięta, czy samych nosicieli, ale możesz też mieć szczęście i wszystkie nie będą nosicielami ... Inaczej mówiąc, nawet jak mamy matkę i ojca nosicieli/chorych (choroba może objawić się później) możemy otrzymać miot nosicieli/chorych, miot mieszany, czyli są i zdrowe i nosiciele/chorzy, ale może się zdarzyć miot całkiem zdrowych = brak nosicielstwa . [quote name='kreska']ad. 2 Statystyki USA nic Ci nie dadzą, bo tam powszechne jest coroczne badanie psów. Obecnie np. większym problemem niż PRA wydaje sie inna chroba oczu , jaką jest RD. I właśnie dlatego, że nawet jak mamy obydwoje rodziców nosicieli a możemy mimo to otrzymać również szczeniaki, które nie będą nosicielami, interesują mnie statystyki z USA. Z USA dlatego, że tam chyba mają najwięcej badań. Chodzi mi o statystykę typu, czy np. na 1000 wszystkich sznaucerów mini (zdrowe + nosiciele + chore) przypada 1% u których choroba się ujawniła, czy jest inaczej np. na 1000 wszystkich sznaucerów mini chorych trafia się 20%. Ciekawi mnie po prostu skala problemu :niewiem: .
jostra Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Z tego co wiem, uprawnienia ma jeszcze lekarz z Lublina, potwierdzała mi to osoba z DGM, która u niego badała psiaki i kilku weterynarzy. Ale może się mylą, nie wiem.
Czarne Gwiazdy Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Tak w ogólę to życzę wszystkim najlepszego z okazji dnia dziecka moje dzieciaczki :) ...i spadam :(
orsini Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Czarne Gwiazdy napisał(a):Tak w ogólę to życzę wszystkim najlepszego z okazji dnia dziecka moje dzieciaczki :) ...i spadam :( o tak tak:))) zycze NAM wszystkim wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!!!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
orsini Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 jostra napisał(a):Z tego co wiem, uprawnienia ma jeszcze lekarz z Lublina, potwierdzała mi to osoba z DGM, która u niego badała psiaki i kilku weterynarzy. Ale może się mylą, nie wiem. moze i ma w sumie:)))powinno ich byc jeszcze z 10 w sumie:)))
iwonka_ Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 no, w końcu ktoś przypomniał sobie, że dziś Dzień Dziecka, i to akurat Krzysio. A teraz pomknął pewnie robić kolejna stronke... wszystkiego najlepszego Krzysztofie i iwszystkim dzieciakom, które, Wspaniałe dzieciaki, jesteście na tym forum w przewadze
Ka-Vanga Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Orsinie nie wiem czy lipa czy nie, kolezanka mowila, ze maja robic uprawnieni weci, kto nie wiem, bo nie pamietala. Ja i tak nie bede tam badala bo Bangitos za mlody jeszcze, ale przekazuje, bo moze ktos skorzysta. U nas w Wawie o ile sie nie myle to badanie z certyfikatem 100 zl kosztuje. Rowniez zycze wszystkiego najlepszego :cool3: .
orsini Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 tak w Wawce tyle, i trwa jakos calkiem dlugo, takze to nie jest w sumie tylko kasa za to , ze doktor sobie w oczki zajrzy gleboko
Ka-Vanga Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Nie wiem jak tam to bedzie wygladalo, ale moze dadza rade :).
Recommended Posts