Agatka Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 jeszcze nie pojechałam , wyjezdzamy po połnocy ;) NO fakt na wiekszych wystawach jest na co popatrzec ! Wiecie co sie wydarzyło w Krakowie ostatnio. W jednej hodowli włascicielka pokryła matke synem... W dodatku pies miał w momencie krycia 13 miesiecy... Czyli nie miał uprawnien , ani zgody na warunkowe krycie. No i miot dostał metryki... To jest dla mnie jakies niepoważne... Wymaga sie przestrzegania regulaminu a i tak mozna sobe załatwic jak sie chce... A co Wy o tym myslicie??
orsini Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 Agatka:))))))))))))))u nas lepsze cacuszka sie zdarzaly...babsko mialo szczeniaki po ...niezyjacej suce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!coprawda sprawa sie przez przypadek wydala, ale ja raptem zawiesili na rok!!!a juz w tym roku miala szczeniaki,wiec w sumie jej nie ukarali, bo i tak juz by szczeniakow nie miala. a dla mnie to sprawa dla prokuratora za podrabianie dokumentow!!!no, a sie nic nie stalo:))))to dopiero bezczel co?:))) A krycie matki synem teraz bardzo modne ostatnimi czasy...jak sie nie boja, ze im powychodza przerozne choroby...
orsini Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 Agatka, ale takie przypadki trzeba kolekcjonowac:))ja juz mam zalozona "czarna teczke":))))))))))))))bo potem jak Ci bedzie potrzebna jakas zgoda np. na wczesniejsze uzycie reproduktora to sruuuuu wyciagasz teczke w razie jakby nie chciano sie zgodzic i wtedy nie maja wyboru:))))))))))))bo w kazdym sadzie wygrasz, bo placisz takie same skladki, wiec masz takie same prawa:))
Agatka Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 mNIE TO TAKIE RZECZY OSŁABIAJA NA MAKSA A na marginesie to jeszcze był trzeci miot pod rzad tej suki czaicie ;) Nie dosc ze z synem to jeszcze drugi miot w roku, a trzeci bez przerwy... Masakra!!!
orsini Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 Agatka, to tez sie czesto niestety spotyka w naszym pieknym kraju: kasa, kasa i jeszcze raz kasa!!!albo puszcza sie drugi miot bez papierow, albo co gorsza jak to robi Inowroclawski Dwor-raz ida na papiery ZK, a raz na papiery Klubu Psa rasowego, czy jak mu tam!!!!kumpela sie z nimi w D.Miescie zgadala i myslala,ze jak kupuje to kupuje po championach itd, widziala dyplomy,medale i inne, a potem dzwoni do mnie i pyta czy ma wszystkie dokumenty!miala, ale nie nasze. Wiec sie wrocila, postraszyla babe, ze sprawdzi w ZK i jesli te psy sa zarejestrowane to te osobe wywala za to (ona juz jest wywalona-psy ma na syna) i sie tak przestraszyla,ze oddala kase, a umowe od razu podarla. A ja gupia nie powiedzialam dziewczynie,zeby zrobila xero dokumentow!!!!no coz, nauczka na przyszlosc...
orsini Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 wymieniam nazwe hodowli specjalnie, bo dla mnie to zadna hodowla!!!fabryka psow!!!tylko ich szkoda wlasnie!takze uwazajcie na przyszlosc skad kupujecie zwierzaka. Tu sie klania akcja Izy wlasnie-czasem lepiej zaplacic wiecej i miec psa z dobrej hodowli niz taniej, bo chodzi tez wlasnie o te biedne matki, ktore sa ciagle w ciazy, albo ciagle karmia szczenieta:(((((((jak mozna tyle razy kryc i nie dac suce odpoczynku!!!! A Iza nie napisalas jakich masz sedziow na tych wystawkach:)))
malawaszka Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 hej sznauceromaniacy 8) Romar pokaż fotki Zuzi ostrzyżonej :P ja z Luną muszę iść w przyszłym tygodniu - jakoś się wybrać nie mogę :roll:
Romas Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 Oj ,zaraz bys fotki chcial :D Moge zrobic foto tylko telefonem ale zabijcie nie wiem jak to przeslac do netu . Ja Zuzanke sama strzyge, wiec moze nie jest to strzyzenie najwyzszych lotow.Bylo cieplo to sie zdecydowalam,ostatni dzwonek ! To co piszecie o nieuczciwych hodowcach jest straszne.Ja sama kilka lat temu ,jak nie siedzialam w temacie znalam takich ludzi i tez zawsze mowilam ,ze chce psa bez papierow. Potem zaczelam obserwowac swiatek kynologiczny i zmienilam zdanie .Przejazalam na oczy,cale szczescie .Oba moje psiulki sa rodowodowe ,choc to niekoniecznie znaczy ,ze nadaja sie do hodowli. Ale szczegolnie przy DC bylo wazne zeby nie brac "podrobki" ,bo czort wie jaki wtedy bylby charakter.
orsini Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 no oczywiscie masz racje:))))i dlatego trzeba wybierac dobre hodowle. U nas np. nie jest w zwyczaju dawanie gwarancji na szczeniaka tzn. jego zdrowie , zeby itp. a szkoda, w USA to jest norma w kazdej renomowanej hodowli, zreszta w Europie tez
Agatka Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 Szkoda tylko ze za póxno sie zorientowano co to za miot ... :( Jak juz wydano metryczki... W sobote sedziuje miniatury Polivanow - Rosjanin a olbrzymy ten włoch który sedziował we Wrocku A w niedziele olbrzymy Polivanow, a miniatury Król No chyba ze sie cos zmieni bo na ŚŁowacji to norma ;)
malawaszka Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 Oj ,zaraz bys fotki chcial :D Moge zrobic foto tylko telefonem ale zabijcie nie wiem jak to przeslac do netu . ... Ja sama kilka lat temu ,jak nie siedzialam w temacie znalam takich ludzi i tez zawsze mowilam ,ze chce psa bez papierow. Potem zaczelam obserwowac swiatek kynologiczny i zmienilam zdanie .Przejazalam na oczy,cale szczescie. fotki możesz zrobić i wysłać mi na maila :wink: a ja wstawię :D malawaszka@poczta.onet.pl no widzisz - Ty przynajmniej w porę przejrzałaś na oczy - ja nie i stąd mam Lunę taką jaką mam - jest kochana i nie oddałabym jej za żadne skarby ale jest kupiona u pośrednika i nie wiadomo nic o jej pochodzeniu i jak podejrzewam to była za wcześnie odłączona od matki - bo ja ją mam od wieku 6 tyg i wcale a wcale nie tęskniła za nikim (a mój poprzedni pies - kundel jak został odłączony od mamusi płakał przez 4 noce) dopiero później znalazłam Dogomanię i tu otworzyły mi się oczy - dlatego mój przyszły sznaucer olbrzym będzie już prawdziwy :wink:
Marta-m Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 Widze ze Luna idzie na strzyzonko....... A my ostatnio bylismy na odrobaczaniu i wet nam zaproponował że skoro jeszcze jego Ediego nie ostrzyglismy to żebysmy go teraz ostrzygli. Tylko ze byłby golony na dłuższą siersc żeby nie zmarznąc ,troche trymowanka na grzbiecie i tak mu wystrzyc pyszczek na sznaucia :D (noi oczywiście antenke z tyłu ogolic :wink: ) Ale sie boje........a jak zmarznie................nie wiem czały czas mam wątpliwości........eh...
Romas Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 Fotki sprobuje wyslac tylko nie dzis. Chwilowo Zuzia ma babeszjoze.Sytaucja jest dosc dobra pomimo tak powaznej choroby. Dzis od rana miala bardzo marny humor.Potem dostala goraczki ,wiec nie czekajac pojechalismy do wet. No i babeszja.Dostala juz lekarstwo i zmiana jest pirunujaca.Jutro jeszcze jedziemy na dalsze leczenie. Co to sie dzieje z tymi kleszczami ,dranstwo jakies.
Marta-m Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 a może mi ktos wyjaśnic bliżej powody i skutki tej choroby :roll: Niesety nieśłyszałam o niej :oops:
Ka-Vanga Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 Romas, jak dobrze, ze w pore Zuzia pokazala i wszystko bedzie ok, nawet nie wiesz jak sie ciesze :D . Marta, to jest choroba od zakazonego kleszcza, dlatego wlasnie trzeba zabezpieczac psiaki przed tymi paskudnymi robalami!!!! (i jak podkreslalam kilka razy nie tylko latem, ale chyba nitk tu mnie nie slucha :wink: :roll: ) Malawaszko, czy juz Luna zabezpieczona :wink: . Agatko, mocno trzymamy za Was kciuki, wiec bardzo prosze z samymi zwyciestwami przyjechac :D . No i oczywiscie z niecierpliwoscia czekamy na fotki Zuzi :D .
malawaszka Posted November 5, 2004 Posted November 5, 2004 ale chyba nitk tu mnie nie slucha :wink: :roll: )Malawaszko, czy juz Luna zabezpieczona :wink: Ka-Vanga - nie wiem o kim mówisz że Cię nie słucha :evilbat: :lol: Luna dostała wczoraj swoją dawkę niebieskich kropli których nazwy nie mogę sobie teraz za chiny ludowe przypomnieć :oops: ehhh piątek pieczór więc musicie mi to wybaczyć :lol: aczkolwiek wet mi powiedział że u nas nie spotakł się już dawno z babeszjozą - może (tfu, tfu, tfu) nasze tereny są jeszcze czyste od tego dziadostwa :-? Romas - zdrówka dla Zuzinki :P niech zdrowieje szybciutko
Romas Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Dzieki dziewczyny,mam nadzieje ,ze z Zuzia bedzie O.K ,teraz troche gorzej sie czuje .Ale z rana to normalne. W czwartek biegala i rozrabiala ,apetyt byl.W piatek rano apetyt troche gorszy ale tez O.K .I nagle z godiny na godzine gorzej.Ja myslalam poczatkowo ,ze ona tak spi ,bo brzydka pogoda .A to juz byl rozwoj pierwotniakow we krwi. Jak Zuzia nie zjadla kolacji to juz wieddzielismy ,ze nie jest dobrze no i polecielismy do wet. Zdumiewajaca jest szybkosc rozwoju tej choroby. Lece do pracy !!!
madzior_ka Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 WITAJCIE:))) Mój komputernniestety odmówił posłuszeństwa a dokłądniej padł dysk twardyt:(( teraz jestem u babci i czytałam sobie wszystko co napisaliście i super że tak się fotum powiększa i tyle macie rad i pomysłów. POstaram się na wszstko odpowiedzieć, asle pewnie nei zapamiętałam wszystkewgo. I sorry z góry za liter.ówki ale moja bnabcia ma taką dziwną klawiaturę bardzo niskie sa prtzyciski i się czasem dwa naciska, ale postaram się pisać ładnie:) Romas dzięki za odpowiedż, czyli co do tego ciągnięcia do psów to jak widze psa jakiegoś do kórego nie moge podejść bo np. to kundelek taki bezpański (niewiadomo czy szczepionyu itd) albo jakis nieznajomy izie a ja nie mam czasu to co robić iść i ciągnąć go ingorując (on skacze piszczy, sczzeka) wziąć na ręce przejść czy jak? mówię o fakcje jak on zobaczy psa wczesniej niz ja , a jak ja zobaxcze wczesniej psa niz on to moge mu mówić noga i pokjazywac smakołyk ptrzed nogą tak jakby ciągnąć go tym smakołykiem do przodu, a jak przejdzie łądnie to dać, bo to skutkuje ale jak pokaze smakołyk zanim zobaczy opn psa.... Agatykpo ja od rana trzymam kciuki za Ciebie i Twoje psiaczki:) na pewno wszystko będzie dobrze i wrócisz z pełnbą torbą sukcesów i medali::)))) co do mnie tpo niesety na drugiego psiaka nie ma narazie szans:( no ale nic:) poszkole sobnei Deniska moze zdamy PT i będę się bardziej na szkolenie nastawiałą a keidys jak kupie sobie wystawowego to zajmę się wystawianiem bo na szkolenie wtedy bedzie mniej czasuy i egzmainy. i teraz chciałam sie was zapytac ile mniej wiecej zajmuje wyszkolenie klikerem do PT? bpo Denis juz umie komnedy ale prawie zadnej nie umie tak super wq kazdych warunkach za kazdym razem bez smakołyka, więc potrzebuję tylko teraz cwiczyc, cwiczyc i jescze raz cwiczc i moge teraz wporowadzic kliker w celu doszlifowywania tych komend, czy lepiej klikera uzywac doi całkiem nowych a te wdoszlifowywac juzn normalnymi behawiorystycznymi metodami? a czy jakbym wprowadziłą kliker to moge robic tak przy tych psach ze zacząc klikac jak Denis idzie ładnie przy nodze jak nie sczeka to dalej klikac i trak cały czas dopuki nie szczeknie i jak przejdziemy nagrodzic? istatnio robie z Deniskiem dłuzsze bo godzinne spacerki i jest super:) zamiennie szkolenie z bieganiem i nawet bvardziej mnie słucha bo wzięłam inny smakołyk: kiełbaskę:) chba karma mu zie znudziła i fajnie ze teraz lepienj słucha za kazde przyjscie dostaje coś a teraz msuze jescze doszlifowywac by nawet jak wsadzi nos w trawe posłuchał, dlatego zaraz lece do domu sporzątać a potem na długi sobotki szkoleniowo-zabawowy spacerek:) malawaszko pytałąś o ubranka, wiec jak już Agatka napisała jej ubrasnka szyłą teświowa, ale ja będę miała podobne lub nawet takie samo uszyte przez mojego tatę, Agatka dała nam wykroje za co jesteśmy jej wdzięczni bo połowa pracy mniej:) i tata postara się wykombinowac na ich podstawie ubranko mam nadzieje ze sie uda:) Agatko mam jescze jedno pytanie czy juz mam wyczesywac Denisowi podszerstrek? bo w sumie teraz to ni widze go zbyt duzo ale zacząc juz zanim sie pojawi wyczesywac trymerem bpo chyba lepiej tak niz jak sie go uzbiera wyczesywac wszystko naraz? no to chyba tyle:) a co do zostawiania pieska w domku to wiecie jak robie z Deniskiem? on na dole (mamy piętrowy domek) ma odgordzony taki kojec ok 2m na 4 w kazdym razie duzy ma tak okno kaloryfer na zime:) legowisko zabawki tram je itd wiecxzorek go tam zanosze spiacego kłąde do legowiska i zamykam zeby nie chodził w nocy oi domu iu jak ide do szkoły tez daje mu jedzonko i go zamykam a wiecie co on robi? nauczył sie ze dopołudnia oztsaje sam i wtedy spoi!!!! ostatnio tata miał urliop i był dopołudnia w domu to Denis zamiast siedziec u góry z tatą to onzszedł na dół do swojego kojca i tam spał póki nie przyszłam do skzoły tak juz sie nauyczył!!:) jak idziemy na doł to on juz jak go do kojca włoze to spi:) no chyba na wszystko odpowiedziałam a jak nei to przeporaszam ale nie zapamietaąłm wiecej wątków:) acha jescze o tych pseudohosdowcach to ja juz nie mam do takich siły!!! przeciez czy ci ludzxie nie rozumieja ze to jest meczenie psów (więcej miotów w ciągu roku!!)....nie wiem jak takmmozna nie myslec :roll: :roll: :) a cxo do pyttacn Mek:) to jak widac ja zadaje ich całą mase i jescze mnie nie wyrzucili:))) i nie pogryźli:))))) i wdzięki wam za to:))))))) :lol: :lol: no a teraz zmytkam....papa --------------------------------------------------------- dobrze ze skopiowałam posta bo pisałam tak długo ze mi nie dodało za pierwsztym razem i musiałam sie drugi raz logowac........
Romas Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Mój komputernniestety odmówił posłuszeństwa a dokłądniej padł dysk twardyt Nie martw sie moj tez niedawno tak padl ale to do naprawienia. Postaram sie odpowiedziec na Twoje pytania choc strasznie to wszystko zamieszane :D czyli co do tego ciągnięcia do psów to jak widze psa jakiegoś do kórego nie moge podejść To wczesniej naucz swojego psa hasla np"idziemy" ,znaczy ruszamy do przodu.Mozna uczyc w domu ,bierzesz psa na smycz ,ruszasz do przodu jak pies dolaczy do nogi klikasz ,nagradzasz.Jak rusza z Toba za kazdym razem doalaczasz komende np "idziemy".Potem to samo cwiczysz na dworzu. Genaralnie jest taka zasada zeby zachecic psa do wykonania komendy a nagrodzic niespodziewanie. Uwazam ,ze pokazywanie psu nagrody wczesniej jest nie dobrym pomyslem.Pies wtedy faktycznie jest lapowkowanty a nie nagradzany. Odejdz od obcego psa ,jak trzeba wez swojego na rece i nagrodz go jak tylko z powirotem zacznie patrzec na Ciebie. Nie raz moj pies "zawieszal" sie ,tak ze musialam czekac nawet kilka minut na ponowny kontakt wzrokowy.On stal i gapil sie na innego psa.Ja stalam i czekalam (moj DC wazy 60 kg wiec nie ma raczej sznsy go zabrac na rece).W koncu odpuszczal i mialam za co nagrodzic. Haslo "idziemy" jest bardzo,bardzo pomocne tylko trzeba wczesniej psu uswiadomisc co znaczy. Dobrze uczy sie tego tez na dworzu poprostu ruszajac szybko do przodu i wesolo zachecajac psa"idziemy ,slicznie ,tak,idziemy".Duzoa ilosc powtorek uczy psa ,ze to slowo zapowioada wesolosc i mily ruch do przodu(wszak psy uwielbiaja zabawe i gonitwe). ile mniej wiecej zajmuje wyszkolenie klikerem do PT?wporowadzic kliker w celu doszlifowywania tych komend, czy lepiej klikera uzywac doi całkiem nowych a te wdoszlifowywac juzn normalnymi behawiorystycznymi metodami? Ja uwazam ,ze lepiej doszlifowac komendy starymi metodami.Uczenie klikerem do np mistrzostw PT trwa ok. 2 lat ,tak jak kazda inna metoda.Do samego egzaminu kilka tygodni.Zalezy ile pracy wlozysz w psa. Ale jesli pies jest przyzwyczajony ,ze cwiczysz tak i tak iTy wlaczysz w to klikera to psujesz psu tok rozumowania. Lepiej klikerem ucz nowej rzeczy wtedy sobie dobrze zaobserwujesz roznice. Ja klikerem douczalam Zuzie ale nigdy komendy nauczone tradycyjnie nie byly tak zywilowo wykonywane jak te uczone klikerem. Najwazniejsze w tym wszystkim jest ciagle cwiczenie z psem ,powtorki,powtorki ,powtorki.Wtedy dopiero pies zapamietuje na blache. Chcesz to wlacz w to klikera ale jak juz czwegos nauczylas i tylko dopracowujesz to po co Ci kliker.Chyba ,ze pies robi to wolono ,czy krzywo czy ospale .Wtedy mozesz nauczyc jeszcze raz zaczynajac od nauki bez komendy a potem z nowa komenda.Dla psa bedzie to inne cwiczenie >nowe>. a czy jakbym wprowadziłą kliker to moge robic tak przy tych psach ze zacząc klikac jak Denis idzie ładnie przy nodze jak nie sczeka to dalej klikac i trak cały czas dopuki nie szczeknie i jak przejdziemy nagrodzic? Nie to moim zdaniem nie ma sensu.Klikerem ucysz jednej zeczy na raz a tu poprostu klikasz do psa jakbys mowila "dobrze".To Ci nic nie da. ucz komendy "idziemy" albo patrzenia w oczy. Przy patrzeniu w oczy mozesz wtedy klikac i nagradzac ,tak dlugo jak dlugo pies patrzy sie na Ciebie .Jak zwroci sie do innego psa cwiczenie ulega przerwaniu i juz nie ma za co klikac. To nie pies decyduje o rozpoczeciu i zakonczeniu cwiczen tylko Ty ,jesli woli stac i gapic sie na innego psa niz dostawac smakolyki jego wybor. Ale tez Ty musisz ak manipulowac srodowiskiem zeby to gapienie bylo nudne (czyli gapi sie ale nie bedzie okazji powachac psa) i lepiej mu patzrec na Ciebie oraz zarabiac smaczki. Jesli to co pisze nie jest jasne mozemy jeszcze raz przedyskutowac calosc. Ty decydujesz co pies robi ,idzie z Tobna (co nie oznacza ciagniecia go na smyczy albo wabienia smaczkiem) czy bawi sie.Pamietaj tez ,co bardzo podkreslam ,ze musi byc rownowaga miedzy zabawami z innymi psami a cwiczeniami z Toba .Latwo psa zniechecic nie dajac mu prawa do bycia psem .
madzior_ka Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 wielkie dzieki !!! juz mniej wiecej rozumiem ale mam jescze jedną sprawę bo Denis nie robi czegos takeigo ze patrzy sie na innego psa on skacze piszczy szczeka itd ale to mysle ze mam postepowac ta jak napisałes. Co do zabaw to wlasnie z tym jest ogromny problwm bo nie mamy jakichs psich kumpli towarzyszy zabaw dla deniska na palcach mozna policzyc ile razy bawil sie z psem :cry: :cry: :cry: a mdzisiaj cwiczyłąm z nim nauke nie ciągniecia na smyczy metodą żelaznej ręki ma sie to jakos w odniesieniu do klikerra? i klikerem mozna nauczyc by pies szedł na hasło noga (ew. równaj) patrz ąc na mnie? bo on idzie i wącha trawe rozgląda się oibsikuje drzewa itd..... a dzisiaj metoda żelaznej ręki za kazdym razem gdy odszedł na krok stawałam jak wrtyta i czekałam ale on niezbyt zakapował o co idzie bo on siadał w tym miejscu gdzie stał i siedział a ja stałąm.....i czekał nie wiem na co w koncu mówiłąm mu noga lub pokazywałam ręką miejsce obok nogi poschodził i szlismy dalej ale na pcozatku to po pierwszym krkui musiałam stawac, było to troche meczące ale moze przyniesie jakies skutki na dłuzsza m,ete....bo on chodzi przy nodze ale po asfalcie a po trawach wazniejsze są zapaszki, a czy komenda idziemy to rto samo co noga? bi ja chodzenia przybnodze ucze go na hasło noga a idziemy to inna luźniejsza komenda, która kazde mu tylko isc za mną niekoniecznie prtzy nodze tak? jesli dobrze rozumiem to moze byc przydatna gdy biega spuszczony i np wacha jakies trawy prawda? musze go jej nauczyć, a jak uczyć zeby reagował na nia nawet jak wacha trawy i widzi psa, zaczynac najpierw w domu potem w ogrodzie itd? a ile m,inut dzienie polecasz cwiczyc? bo slyszalam ze zbyt długie cwiczenie tez nie jest dobre na raz.... np dwie 20 min sesje w ciagu dnia starcza czy to za mało? chodszi mi o czas potrzebny by były widoczner jakies efekty.... hm,....2 tygodnie do PT...musze byc bardziej kondekwentna w skzoleniu Denisa tyo moze na wiosne bys się udało zdac-fajnie by byłlo bo teraz w zimie to on nawet nie chce siadac jak jest ,mokro aldo snieg:)))) a teraz pytanie w karusku sklepie zoo znalazłam taki przedmiot, dysk szkoleniowny Johna Fischera polecaney w ksiazce Okiem Psa (czytałam ale nie kojarze) podobnno jest to jakis dzwiek zaskakujacy psa do oduczania złych nawyków wiedie o nim cos wiecej, ale ton chyba nie współdziała z klikerem no nie?
Mek Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 mek: a co masz za sztucerka?jaki kolor pochodzenie itp:)))jesli pisales to sorki-przegapilam:))) Moja Figa jest sznaucerkiem czarnym mini i pochodzi z hodowli"Z pod wiszacej skały".Nie zapisałem się jeszcze do ZK I nie mam jeszcze rodowodu więc nic w sumie nie wiem na temat pochodzenia.Może tylko tyle, ze korzenie ojca i matki wywodzą sie z hodowli "Majowe gniazdo" Nie ma tez prawie żadnych psów z tym przydomkiem wystawianych(chodzi mi o zPWSkały) .Jedynie jedna suczka, którą widziałem na wystawie i rozmawiałem z jej właścicielką-bardzo fajna Pani. Chyba , że może znacie innych krewnych figi???? to by było fajnie
Mek Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Madziarka napisała Mek ślicznego masz sznaucerka:) a jaki ma fakjny ogonek nie całkiem kótki, ale tez nie casłkiem długi:) super:) Dzieki :oops: Odpisuje tutaj bo mój post na galerii chyba Justa wymazała bo zniknął. Nie mam pojęcia czy za długi czy za krótki ten ogon ponieważ nie mam porównania zbyt dużego. Ale faktycznie jak teraz sobie przypominam te sznaucery co widziałem to faktycznie jakoś taki inny ten ogonek miały :roll: Pewnie weteryniarz , który ciął ogonki miał gest i postanowił wprowadzic urozmaicenie do swej pracy :D :D :D
Justa Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Romas, widzę, że tak wszystkim pomagasz, to może i mnie Ci się uda... Od bardzo dawna staram sie nauczyć, żeby Gala nie ciągnęła na smyczy, ale to jest innego rodzaju ciągnięcie niż Madziorki. Ona nie ciągnie jak zobaczy psa, bo jest ostatnio jakas do nich nieufna raczej, częściej je ignoruje niż chce do nich iść (zreszta nieważne, bo nie w tym rzecz :wink: ). Ciągnięcie zaczyna się kiedy idziemy w jakieś znane jej i przyjemne miejsce (na przykład lotnisko, na którym sobie biega wolno) albo jak idziemy w stronę domu mojej przyjaciółki (Bo Gala wie, że zaraz zobaczy sie zpsem tej przyjaciółki). Próbvowałam metode "drzewka" ale rezultaty są ZEROWE! Jak się zatrzymuję to pies owszem, cofa się, ale starszliwie piszczy i wydaje z siebie dziffne dźwięki (tzn dla niej normalnie, ale oólnie dziwne). Więc cofa się i piszczy i zaraz znowu wyrywa do przodu, siada, wogóle nie może się uspokoić, tak wręcz podnieca się tym spacerem. Nio i to jest baaardzo męczące i juz nie wiem czego próbować. Ruszyć nie mogę, bo przecież nie zachwouje sie jak zachowywac sie powinna (nawet kilka minut stania nic nie daje - caly czas piszczy i sie wierci), a tak stać w nieskończonośc to też niebardzo.... Ja już nie mam do niej siły! Sorki, że tak Cię wykorzytuję w udzielaniu porad, ale jakoś do tej pory nie udało mi się nic zrobic z tego co mi doradzali inni i może wreszcie Tobie cos uda się zdziałać...? :roll: Z góry dzieki za odpowiedź!!!
Mek Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Widze Justa , że jesteś na forum; powiedz mi czy ja za kazdym razem musze wpisywać temat ? jak chce dac odpowiedz?
Justa Posted November 6, 2004 Posted November 6, 2004 Widze Justa , że jesteś na forum; powiedz mi czy ja za kazdym razem musze wpisywać temat ? jak chce dac odpowiedz? Nie, nie musisz ;) Przynajmniej nie zauważyłam przez te 2 lata żeby ktokolwiek wpisywał, ja tez tego nie robie, a w regulaminie nie ma mowy o tym. Więc nie musisz ;) Odpisuje tutaj bo mój post na galerii chyba Justa wymazała bo zniknął. On nie znaiknął, tylko został brutalnie wycięty :evilbat: :D 8) Galeria to galeria i trzeba było sie przebijac przez kilkadziesiąt stron samych postów bez zdjęć, żeby coś znaleźć do niedawna. A teraz staramy sie pilnować, żeby były głównie zdjęcia (i komentarze, ale tez bez przesady). Jakby co to odpowiedzi z Galerii piszemy na Sznauceromaniakch ;) Fajie, ze sie domysliłeś :D 8)
Recommended Posts