Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

jostra napisał(a):
orsini napisał(a):
nie wiem???do piachu niedlugo???

Nie, raczej pójdziemy w odstawkę, wymiana na cielęcinkę, nie? :evilbat:

hahahahaha:))))))

Posted

Magda&Egri napisał(a):
jostra napisał(a):

Nie, raczej pójdziemy w odstawkę, wymiana na cielęcinkę, nie? :evilbat:


Jostra my stare rury jak wino jesteśmy- im starsze tym lepsze :lol: :lol: :lol: :lol:


buuhahaha jeszcze w to wierzysz??? :lol:

Posted

Hehehe no mój Rafał to dobry jest ;) Jak mu mówie ze mi sie jakis szczyl pododba to słysze :
"Czy to oznacza ze za 2 tygodnie to cos przywleczesz do domu, a ja bede musiał za to cos zapłącic ?? ;)"

Tak ja jestem za Winem !!!!!!!!!!!!!

A teraz żegnam Szanownych Państwa i ide sie znecac nad CTR'em ;) :D

Posted

florance napisał(a):
Mek napisał(a):
dziecko?


w dziecko się nie dam wrobić :P :lol: :lol: :lol:

ja tyz nie:)))
witaj w klubie:)))
w koncu ktos normalny :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Posted

skoro drogie dzieciaczki jestescie juz uswiadomione to ponizszy text nie powinien Was zgorszyc...mam nadzieje, jesli zacznie to przestancie prosze czytac.

Drogie Bravo, drodzy koledzy i koleżanki. Mam na imię Dagmara mam 19 lat.

Moja sytuacja jest bardzo krepująca i nie wiem co teraz mam zrobić. Jestem

już dorosłą dziewczyną i mam wspaniałego chłopaka o imieniu Marcin,
którego
kocham ponad życie i myślę ze on odwzajemnia moje uczucie. Jesteśmy już
razem 6 miesięcy i postanowiliśmy dokonać Aktu Miłosnego, aby umocnić nasz

związek. Niefart polega na tym, że ja jestem dziewicą, a z tego co wiem On

jest już doświadczonym mężczyzną. Bardzo obawiałam się że nie spełnię jego

oczekiwań , po prostu zawiodę! Na dodatek wszystkie moje koleżanki
potraciły
już dziewictwo i żeby mieć o czym rozmawiać z nimi, powiedziałam że ja
również nie jestem jak to się mówi potocznie "cnotką". O tym fakcie
dowiedział się Marcin od mojej koleżanki, Moniki, która jest jego dobrą
znajomą. Gdy Marcin zapytał czy to prawda, zaprzeczyłam. Ustaliliśmy nasz

Pierwszy Raz na najbliższy weekend, ponieważ Marcina rodzice jadą na
wesele.
Bardzo się obawiałam bólu, oraz tego że Marcin posądzi mnie o kłamstwo,
więc
postanowiłam jakoś sobie poradzić. Nie chciałam przespać się z "pierwszym

lepszym" gdyż kocham Marcina i chcę aby to on był moim Pierwszym
Mężczyzną!!Akurat zdarzyło się tak że byłam sama w domu i postanowiłam
uporać się z moja błona dziewiczą. Nie chciałam robić tego palcami ani
jakimś twardym przedmiotem a na wibrator niestety nie było by mnie stać.
Poszłam więc do lodówki i zobaczyłam nadającą się do mojego czynu
kaszankę.
Odpwiadała mi rozmiarem i grubością, była trochę za zimna i za twarda więc

postanowiłam ja podgotować. Kiedy nareszcie ostygła, nasmarowałam ja
wazeliną, i zaczęłam wkładać ją do pochwy. Poddałam się chyba za bardzo
chwili i za bardzo ją ścisnęłam. Wtedy stało się najgorsze co mogło się
stać!!
KASZANKA SIĘ ZŁAMAŁA!!!!!!!!!!
Rozpaczliwie próbowałam ją wyjąć palcami ale chyba trochę za bardzo ją
rozgotowałam i niektóre kawałki kaszanki zostały mi w pochwie i nie mogę
ich
wyjąć!
Wstydzę się iść do ginekologa a za kilka dni wyczekiwany przez naszą
dwójkę
upojny weekend!! Nie wiem co mam zrobić i do kogo się zwrócić.
Co teraz pomyśli o mnie Marcin!!
BŁAGAM POMÓŻCIE!!!!!

Zrozpaczona


Odpowiedz Redakcji:

Na wstępie pragniemy podziękować Ci za podzielenie się z nami swoim
problemem. W twojej nader ciekawej sytuacji proponujemy Ci dwa
rozwiązania:

1. Ekstrawaganckie w stylu new art.
2. Siłowe

Pierwsze wydaje nam się ciekawe, lecz może nie przynieść spodziewanych
efektów.Musisz pokroić cebulę w kostkę, a następnie podsmażyć ją na
złocisty
kolor na patelni (koniecznie na oleju z pierwszego toczenia). Następnie
musisz dopchać ją do pochwy i zrobić 3-4 przysiadów tak aby zmieszała się
z
kaszanką. Potem zaproś swojego ukochanego na romantyczne spotkanie
inicjujące. Przed pierwszym stosunkiem zaproponujesz mu więc kaszankę po
staropolsku w wersji francuskiej. W ten sposób osiągniesz dwa cele:
udowodnisz mu że bardzo go kochasz i jednocześnie pokażesz że świetnie
gotujesz.
Przypominamy Ci powiedzenie "PRZEZ ŻOŁĄDEK DO SERCA".
Rozwiązanie drugie jest jednak o wiele bardziej skuteczne.
Przygotuj patelnię na której miałaś zarumienić cebulkę. Następnie weź ją w

prawą rękę (jeśli jesteś leworęczna to w lewą) i pierdolnij się nią z
całej
siły w głowę - bo tobie to już chyba nic nie pomoże!

Z poważaniem
Redakcja

Posted

To też z gazety:

"Droga Moniko,

Jestem od roku zaręczony. W przyszłym miesiącu mam wziąć ślub. Matka mej narzeczonej jest nie tylko atrakcyjna, ale mądra i tak wiele
rozumiejąca.
Zabrała się za organizację wesela, poskładała to wszystko razem ii zaprosiła mnie do siebie bym pomógł jej z listą gości, która to lista rozrosła się do niewyobrażalanych rozmiarów. Przyjechałem więc do niej, siedliśmy do listy i gdy przycięliśmy ją do około setki...
przewrociła mnie na podłogę i przygniotła mnie do ziemi. Powiedziała, że
za miesiąc będę już żonatym mężczyzną, więc ona chced teraz się ze mną kochać...
Wstała i poszła do sypialni rzucając przez ramię po drodze, że jeśli
chciałbym wyjść, to wiem gdzie są drzwi.

Stałem oszołomiony tą całą sytuacją jakieś pięć minut, ale wiedziałęm
jak mam postąpić. Poszedłem wprost do drzi... Na ulicy, przy mym
samochodzie, stał jej mąż - mój przyszły teść. Uśmiechał się. Powiedział, że nie pozwoliłby skrzywdzić swej córki i dlatego zdecydował się z żoną na ten test. Uścisnął mi dłoń i pogratulował mej postawy.

Moniko, czy powinienem powiedzieć mej narzeczonej o tym, co zrobili jej
rodzice? Czy mam jej rzec, jaki idiotyczny i poniżający "test" przygotowali? Albo powinienem zatrzymać tę całą historię w tajemnicy,
razem z faktem, iż prawdziwym powodem mego wyjścia z domu było to, że prezerwatywy zostawiłem w aucie?"

Posted

I jeszcze jedno z Bravo:

"Cześć wszystkim

Mam na imie Aneta i mam 14 lat. Ostatnio miałam urodziny. Wróciłam do domu po południu i okazało sie, że nikogo nie było. Zrobiło mi sie smutno - wszyscy zapomnieli o moich urodzinach, zostałam sama. Poszłam do kuchni i aby sie pocieszyć wyjęłam z lodówki słoik miodu, zdjęłam majtki, posmarowałam sobie łechtaczke miodem i dałam do lizania mojemu psu (owczarek niemiecki). Było mi tak odbrze... Gdy dostawałam orgazmu, nagle z sąsiedniego zamknietego do tej pory pokoju wyskoczyli moi rodzice, dziadkowie, wujek z ciocią, 4-letnia kuzynka i kilkoro przyjaciół ze szkoły. Mieli wielki tort ze świeczkami i zaczęli śpiewać "sto lat". Okazało sie że chcieli mi zrobić niespodziankę i znudziło im sie czekanie aż wejdę do pokoju.
Gdy mnie zobaczyli zamurowało ich, a ja chciałam sie zapaść pod ziemię.
Teraz muszę chodzić do psychologa. POMOCY! Jak im wszystkim wytłumaczyć że nie robiłam nic złego i że to normalne w moim wieku?

Posted

orsini napisał(a):
heheheh ale Twoje to brzmi prawdziwie:))a moje to zart :lol: :lol: :lol:


No Orsini, jestem zaskoczony, że jeszcze nie umieściłaś tutaj stwierdzenia w stylu - że wszysycy jesteśmy tacy sami - faceci oczywiście :) :):)

Posted

I mały kawał o wędkarzach - stary ale może ktoś nie zna

Dwóch facetów lowi ryby i rozmawiaja :
> > > > > > -podobno ozeniles sie?
> > > > > > - no!
> > > > > > - podobno z baba paskudna, i do tego niechlujna
> > > > > > - no !
> > > > > > - podobno nie umie gotowac
> > > > > > - no
> > > > > > - nie sprzata i nie myje sie
> > > > > > - no
> > > > > > - to po cholere sie z nia zeniles?
> > > > > > - robaki ma

Posted

Pani przedszkolanka pomaga dziecku zalożyć wysokie,zimowe botki.
>> > >> > Szarpie się, męczy, ciągnie... Jest! Weszły! Spoceni siedzą na
>> > >> podłodze,
>> > >> > dziecko mówi:
>> > >> > -Ale założyliśmy buciki odwrotnie...
>> > >> > Pani patrzy, faktycznie. To je sciagają, mordują się sapią.
>> > >> > Uuuf, zeszły.
>> > >> > Wciągają je znowu, sapią, ciagną, nie chcą wejść...
>> > >> > Uuuf.
>> > >> > Weszły.
>> > >> > Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
>> > >> > Ale to nie moje buciki...
>> > >> > Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy, odczekała i znów
>> > >> > szarpie się z butami... Zeszły. Na to dziecko:
>> > >> > To buciki mojego brata i mama kazała mi je nosić...
>> > >> > Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż
>> > >> > przestaną się trząść, przełknęła slinę i znów pomaga wciągać buty.
>> > >> > Tarmoszą się, wciagają, silą się... Weszły.
>> > >> > No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie są twoje
>> > >> > rękawiczki?
>> > >> > Mam schowane w bucikach...

Posted

Przeczytalam to wszystko co dzis napisaliscie i mam tylko jedno do powiedzenia: JAK TU NIE KOCHAC DGM :lol: :lol: :lol: :lol: !!!!!!!!!!!! :wink: .

Posted

Ka-Vanga napisał(a):
Przeczytalam to wszystko co dzis napisaliscie i mam tylko jedno do powiedzenia: JAK TU NIE KOCHAC DGM !!!!!!!!!!!!

Całkowicie się ZGADZAM!!! :lol: :lol: :lol: :wink:

Posted

I pomyśleć, żę kiedyś, kiedy pierwsy raz weszłam na DoGo prawie nic tutaj nie było... Sznaucery świeciły pustakami... :roll:

A teraz ;) gdyby nie Wy, nie byłoby DoGo :D Kurde, toniesamowite, że tylu ludzi codziennie znajduje czas, aby tutaj wejśc i pogadac o goopotach :D Kocham Was normalnie :calus: :lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...