Ka-Vanga Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 Orsini, mam nadzije, ze nikt mi tego "zyczliwie" nie powiedzial tylko uczciwie :roll: .
florance Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 Magda&Egri napisał(a):florance napisał(a):ej, a kiedy psu powinny zacząć wypadać zęby?? bo mój bubel już ponad 4 miechy ma, a nadal mleczaki trzymają się sztywno... :roll: To pewnie niedługo już zaczną wypadać. Egri będzie miała niedługo 6 miesięcy i zęby już w większości jej powypadały. Zaczęła wymieniać tak pod koniec 4 miesiąca. aha, to luzik, zacznę się martwić za 3 tyg 8) :lol:
orsini Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 Mek napisał(a):orsini napisał(a):HELP!!! jak zakamuflowac wsio u mnie w kompie?bo szef byl i qrcze wsio sie zaczelo wlaczac-na gg komunikaty wyskakiwaly:))masakra:))no i ta dogomania u dolu...idzie jakos to schowac???to okno z nia? HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA :D :D :D :) :lol: :) :lol: :) :lol: :) :D :) :lol: :) :D :lol: :) :) :D :) :lol: :) :D :) :D Czekałem na ta chwile tak dłudo ale się doczekałem ale Wy dzisiaj wredni!!! :lol: :lol: :lol:
AMIGA Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 ŁOMATKO - tylko trochę człowiek nie ma czasu tu zajrzeć, a już ma czytania a czytania do tyłu! Piszecie tu o skubaniu włosków na łapkach. A czy słyszał ktoś o tym, żeby trymowac włoski na brzuszkach? Bo mnie kiedyś na wystawie sędzina kazała Amidze trymować włoski na brzuszku!!! Przeciez chyba musiałabym to jej robić w głębokiej narkozie!!! :crazyeye:
madzior_ka Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 hm o brzuszku to nie słyszałam, ale wiem ze Denisa łapki wyglądają juz wg mnie fatalnie bo sa taaakie długasne i w ogóle sie ie układają, ale czekam cierpliwie do wizyty w Karusku bo sama nie chce ich zniszczyć, ale jak oglądam starsze zdjecia jak miał ładnie krótko przyciete to juz za nimi tesknie:) teraz to takie rzadkie sie wydają bo tak mu opadają.... ale moz ejakos eszce wytrzymam:)
AMIGA Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 Ja własnie tez czekam do wizyty w Karusku. Amiga jest zarośnięta jak baran! Agatko - co tam u Liwki??? Przecież my tu cały czas trzymamy kciuki!!! :kciuki:
madzior_ka Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 ja też mocno trzymam za Livunię i mamy nadzieję, ze wszystko bedzie dobrze - MUSI!!!:)) a keidy się wybierasz z Amisią do karuska? bo ja niestety ale dopiero koncem maja poczatkiem czerwca, żeby denis na wakacje był łysolkiem :lol: bo teraz nawet stwierdziłam, ze mu grzbiet jakoś wolniej zarasta i tak slicznie sie wybarwia ze siena niego napatrzyc nie moge boki ma juz slicznie pieprzaste tylko.... czarna prega na grzbeicie nadal jest :( kiedy waszym pieprzakom ona znikała? czy jemu jescze ma szanse zniknąć? jak jest krótko wytrymowamny to jest mniejsza a czym bardziej zarasta tym jest szersza i czarniejsza :( a musze sie pochwalić... ze juz coraz lepiej mi podstrzyganie pupki, przepdiersia i główki idzie, ale uszek w srodku za nic sobie nie daje... ani strzyc ani wyrywać... jesli Iza w karusku to zrobi to chyba stanie się cud, w co mozno wierze... bo ja mu raz wsadze reke do ucha szarpne lekko a drugi raz juz mnie gryzie z taką złoscia, bo jak go trymuje czy cos to podszczypuje mnie ale bardziej z nudów niz z bólu czy niechęci a te uszka to makabra.... a ma tak zarosniete ze mi niedługo malec ogłuchnie :lol:
Romas Posted April 14, 2005 Posted April 14, 2005 Madziorka ,jak czytam ,ze Denis Cie tak podszczypuje i spojrzalam na jego zdjecie to wierze.Na tym zdjeciu ma wyjatkowo zadziorna mine :D super ,poprostu
AMIGA Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Madziorko - ja się wybieram w najbliższy poniedziałek. Bo Amiga musi odrosnąć do czerwca do wystawy w Krakowie. A teraz ją trzeba wyskubać całkowicie do łysa! Kurcze, chyba będę z nią taką różową i łysą wychodzić na spacerki po ciemku, a w dzień ja chyba nauczę siusiać do wanny. Bo wstyd z taką łysą z prosiaczkowym skręconym ogonkiem się pokazywać!
orsini Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Amiga...hehhehehe chyba wiem co ta za sedzina:))Ci kazala skubac wlos na brzuchu:)))ona wlasnie wsio skubie:))i kaze skubac:)))))ale nie zawsze-nie wiem od czego to zalezy:)))bo ja u niej wystawialam i Mafie i Santine i w ogole nic nie mowila o skubaniu lapek tylko,ze wlos o prawidlowej strukturze napisala, czy jakos tak :lol: :lol: :lol:
orsini Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 aaaa pamietacie jak Wam opowiadalam o tym gliniarzu co mnie wyrywal pod KFC?:)))no i co chcial suke...ode mnie suki nie dostal,ale ma jakas po tym samym ojcu tylko matka nn-tak czy siak bedzie jezdzil na wystawy z kilka razy....taaaaa i tu juz grzeczna nie bede:))))i narobie mu takiej wioski,ze sie oduczy raz na zawsze wyrywac kogokolwiek majac zonke w domku!!!
RobinCzWa Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 I dojdz tu z kobietami do ładu, jak sie ich nie podrywa to są nieszczęśliwe, jak sie podrywa też nie dobrze i jeszcze mogą narobić człowiekowi obory jak widać.
orsini Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Robin jak si e ma zone i 3ke dzieci to chyba sie powinno byc wiernym???tylko,ze WY faceci inaczej rozumiecie ta wiernosc:((((((bo dla nas jest jeszcze inna zdrada nie tylko fizyczna...zapytaj dziewczyny moze Ci wytlumaczy
RobinCzWa Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Skoro mówisz że my faceci inaczej to rozumiemy więc masz na myśli też moją osobę. Wytłumacz mi więc jak my to rozumiemy, bo jakoś nie zaskoczyłem. Jeśli chodzi o żone i trójke dzieci to oczywiście masz racje, nie wiedziałem że go tak dobrze znasz, a jakoś nie kojarze wcześniejszego wątku o tym gościu. Ta "jeszcze inna zdrada" - to ma być takie podrywanie? P.S. Myśle, że strasznie uogólniasz, bo to sie tyczy w takim samym stopniu facetów jak i kobiet.
orsini Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Robin tak ze 123 strony wstecz opisywalam cala sytuacje-jak sie ze mna na kawe umowil, jak mu potem podziekowalam i dlaczego i jak kilkanascie tygodni pozniej pojechalam do znajomych, a on zszedl na dol z rodzinka zobaczyc szczeniaczka...i byl z zona i z 3 drobiazgu stad wiem:))) T a inna zdrada to jest zdrada psychiczna-jak dla mnei to facet nie musi isc do lozka, rowniez i takie umawianie sie na kawki z nieznajomymi...chyba nie jestes dzieckiem i wiesz czego on chcial?prawda?tylko,ze jakos mi do gustu nie przypadl i mu wyslalam potem kilka smsow bardziej dobitnych...ale zalozmy,ze by mi si e podobal...obraczki nie mial...
RobinCzWa Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Ok ok, już nie podskakuje bo tutaj prawie same kobiety i mnie jeszcze zakrzyczą. Ten mój pierwszy post to tak sobie napisałem dla żartu, ale widze że wziełaś to do siebie. Tak dla odmiany napisze może cos nietypowego jak na sznauceromaniaków - czyli o pieskach. Dzisiaj miałem okazje przekonać sie jakie silne szczęki ma mój 3 miesięczny mini. Ten maly skubaniec, tak mnie dziś upieprzył że szok, nawet nie wiedziałem że te popierdółki mają takie silne szczęki, mało mi palca nie odgryzł. - wystraszył sie jak go złapałem na obgryzaniu tapety i wyrywaniu kontaktu w drugim pokoju za fotelem, chciałem go szybko podnieść za kark, ale źle go złapałem i udało mu sie wykręcić i mnie chapnąć. Ręke mi pocharatał, trochę krwi sie polało i nawet nie moge teraz używać palca wskazującego. Pół godziny spędziłem na obmywaniu ręki wodą utlenioną, a Roni bał sie w tym czasie wogóle do mnie zbliżyć. Teraz sobie lata jakgdyby nigdy nic, a ja nadal cierpie. Trzeba przyznać że mnie nieźle zaskoczył z tą swoją siłą szczęk.
jostra Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 To i tak kiepsko ;) Jeszcze Ci nie pokazał co naprawdę potrafi Moje 2 psiaki kiedyś się pogryzły i mój TZ chciał je rozdzielić, źle to zrobił i jeden z nich go uharatał Krew się lała prawie strumieniem i jedynym wyjście było szycie, miał założone chyba 8 szwów, więc uważaj, bo killera masz w domu :evilbat:
RobinCzWa Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 No tak tylko że on ma 3 miesiące, to co będzie za pół roku? pewnie mi głowe odgryzie. Jutro idziemy na szczepienie, nie wiem kto zginie, ja czy pani weterynarz. A za tydzień fryzjer - pierwszy w jego życiu, jak zagryzie fryzjera to odpanie Wam konkurencja, bo to pani Szumlicka z Zawiercia. Przy okazji jakby ktoś szukał szczeniaczka to ona ma jeszcze jednego 3-miesięcznego podobno po interchampionach. Jeśli ktoś jest zainteresowany to dam numer telefonu na priwa.
orsini Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Robin bo akurat na tym punkcie mam przeczulice...juz raz mnie jeden oszukal...pytalam sie go co prawda czy ma dziewczyne i zgodnie z prawda odpowiedzial, ze nie ma...bo w sumie mial tylko zone... stara historia, rany juz zagojone, ale wiesz...przeczulica zostala :lol:
orsini Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Pani Szumlicka mi cos mowi...jaki to kennel? :lol: :lol: :lol:
RobinCzWa Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 No mój też nie miał, wszędzie chce ze mną chodzić więc staram sie go zabierać, ale to sie wiąże też i z tym że czasami musi zostać na pare minut sam w aucie. Zawsze był spokojny i nigdy mi nie nabroił w samochodzie, aż do zeszłego tygodnia gdy został na 30 minut sam pod Auchanem. Powyciągał mi wszystko ze schowków, pogryzł to co znalazł - od papierosów po mapy i okulary przeciwsłoneczne, na koniec zrobił kupke na wycieraczke i poszedł spać. Jak przyszedłem to mi ręce opadły, a on był taki z siebie zadowolony jak nigdy.
jostra Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 orsini napisał(a):Pani Szumlicka mi cos mowi...jaki to kennel? :lol: :lol: :lol: Sharon North. i Lary z Miasta Piastów - kojarzysz? Larryland :roll:
RobinCzWa Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 orsini napisał(a):Pani Szumlicka mi cos mowi...jaki to kennel? :lol: :lol: :lol: he he, a co to jest kennel? - hodowla? - jeśli tak to nie wiem jak sie dokładnie nazywa. Oglądałem ją gdzieś w internecie - na wystawkach, ale nie skojarze teraz adresu. Pewnie ktoś tutaj będzie ją znał to powie coś więcej.
RobinCzWa Posted April 15, 2005 Posted April 15, 2005 Magda&Egri napisał(a):Niezły jest. Nie boisz się, że ci go ukradną razem z samochodem? Nie, po dzisiejszym dniu już sie nie boje.
Recommended Posts