alexandra Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Florance, chyba Dorota poradziła Ci najlepiej :wink: Ja w ogóle nie miałam problemu z Beską, nie wiem jak ale ona na prawdę pojęła sprawę od pierwszego spacerku, na którym zrobiła i to i owo :D Potem przez parę kolejnych dni było tak, że nim ja zdążyłam się ubrać rano (była zima więc było trochę ubierania) to mój mąż trzymał ją na rękach , bo wiedział że tak na rękach to ona się nie zsika, potem ja ubrana pod pachę małą i na spacerek. Od tamtej pory nigdy Beska nie zsiusiała się w domu nie mówiąc już o kupie :wink: Owszem są i takie sznaucerki które i później robią niespodzianki, znam i takie :roll: Ale na pewno i Wy się szybko uporacie. A na wakacjach skubana nie wysikała się nawet na terenie campingu, dopiero jak przekraczała bramę campingu sikała :wink: Nie wiem jak to ale tak psy mają, i tak jak Justa mówi sznaucerki są wyjątkowo inteligentne :wink:
Romas Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Florance! Chce Cie pocieszyc .Na pewno Twoja psinka zaraz pojmie w czym rzecz.ylko troche konsekwencji.Trzeba pilnowac pieska przez kilka dni zeby nie mial okazji zalatwiac sie w domu czyli sledzic go non stop.I jak tylko kuca do siusiania to laps na rece i na dwor.Po kilkt takich akcjach powinien zalapac. Moja suczka najpierw robila na gazetki w domu ale zaraz kwarantanna sie skonczyla i zaczelam wychodzic z nia ( 7me pierto w bloku) .To czasem cala droge winda trzymalam ja na rekach a lekka nie byla. I nie wracalam do domu az sie nie wysiusiala.Chodzilam i chodzilam i chodzilam wkolo bloku do znudzenia. Aaa, no i mowilam "rob siusiu".Ta mantra po kilku dniach skojarzyla jej sie z czynnoscia i dodatkowo przyspieszala proces. Trzymaj sie i nie lam :D Poczatki sa trudne :D
florance Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 łatwo Wam mówić...:( właśnie wróćiłam z godzinnego spaceru (pies dawno nie sikał, więc powinien) pod koniec już piszczał jak głupi, siadał i nie chciał dalej iść, do tego trząsł się niemiłosiernie... Oczywiście po powrocie załatwił wszystkie swoje potrzeby na gazety :cry: Przecież nie mogę go cały dzień na dworzu trzymać :-?
florance Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 aha, też reaguje na słowo "siuśki", ale niestety tylko w domu :cry:
Mek Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Florans . A wywalże te wszystkie gazety. Umyj podłoge porządnie i z psem co godzina na pole fruuu. Jak zrobi siku na polu to nagródka a jak sie zleje w domu to go skrzycz. Nie ma się co pieścic , tylko ostra jazda i da efekt po paru dniach.
RobinCzWa Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Mój dla odmiany leje gdzie popadnie i w domu i na dworze i w każdym pokoju, sika bardzo często, ale raczej w małych ilościach. Natomiast załatwia sie bez problemu na dworze.
florance Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Mek problem w tym,że on na dworzu (czy polu, jak Ty to nazywasz :lol: ) nie robi za chiny!! i co, za każdym razem jak wrócimy ze spaceru i on się załatwi w domu to mam na niego krzyczeć? :-? Poza tym zacznę to wprowadzać dopiero za tydzień, bo we wtorek wyjeżdżam na szkolenie, potem w poniedziełek znowuż, więc naukę zaczniemy od tygodnia przed świętami (mój mąż sam sobie nie poradzi ze spacerami co godzinę, bo też pracuje). Teraz najważniejsze jest dla mnie, żeby w ogóle zaczął sikać na dworzu :x Ale dzięki za rady :) jak wrócę to się za niego wezmę :)
dorotak Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 florance napisał(a):Oczywiście po powrocie załatwił wszystkie swoje potrzeby na gazety :cry: Florance, dopóki będzie miał w domu te gazety, to będzie się tam załatwiał. Bo tak go poprzednio nauczyłaś! Koniecznie je zwiń i przez jakiś czas naprawdę wynoś jakieś gazety na dwór i rozścielaj je na ziemi. Trzeba ten okres przeżyć. Ale rzeczywiście zacznij tą naukę wtedy, gdy będziesz miała wystarczająco dużo czasu, aby natychmiast reagować. I nie martw się. Ja podobnie jak Romas zasuwałam z Atosem na rączkach (przez dobre 2 miesiace) wiosną z 7 piętra :evilbat: Opanowałam też trudną sztukę ubierania się jedną ręką (bo drugą przytrzymywałam wtedy psa na legowisku - tam nie siusiał) :cunao: No i pewne straty muszą być - wykładzina z przedpokoju do wyrzucenia. Ale jak Atos raz zaskoczył, to już ani razu nie załatwił się w domu.
Natalia_W Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Hej wszystkim :D Widzialam, ze wczesniej rozmawialiscie o alergii... ja mam astme :-? i tez bralam szczepionki rozne i one mnie odczulily...dlatego od 4 lat moge miec w domu pieski...wczesniej mialam przez jakies 14 lat zakaz na jakiekolwiek futrzate zwierzaczki :x no ale na szczescie psy moge juz miec...na koty mam straszna alergie i to nie mija...kiedys mialam 5 kotkow i musielismy je wydac :cry: A odnosnie szczepionek to zalezy od tego w jakim czasie jest ona robiona...ja mialam taka z surowicy krwi jak akurat alergeny byly w organizmie i to pomoglo :lol: ale niestety astmy nie da sie wyleczyc wiec z niektorymi problemamy alergicznymi musze sie pogodzic :evil: ........................................... Widze, ze problem siusiania szczeniaczkow tam gdzie im sie podoba nigdy nie mija :wink: Moje psiaki tez dlugo w domku siusialy i to jak na zlosc akurat na dywanie pod stolem :evilbat: a nie na gazetki... w tej kwesti trzeba uzbroic sie w cierpliwosc :lol: !! i wierzyc w swojego psiaka, ze kiedys mu sie uda :wink: Trzymam kciuki!!
Mek Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 florance napisał(a):Mek problem w tym,że on na dworzu (czy polu, jak Ty to nazywasz :lol: ) Widac TY nie z małopolski bo pole dziwnie nazywasz "dwór". ;) Z tym sikaniem to niestety ciężka sprawa , ale wczesniej czy pózniej sie nauczy . Zobaczysz .
Romas Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Jeszczw wroce do problemu sikania szczeniat. Nie chce zaczynac ogolno sznaucerowej dyskusji ale wbrew temu co napisal Mek odradzam krzyczenie na psa,jak nasika w domu. Rozne sa psy ,Mek bez obrazy ,ale bardziej wrazliwego mozna na cale zycie nauczyc ,ze sikanie wobecnosci wlasciciela jest bee.Potem takie psy potrafia sie zalatwic tylko jak sa w bezpiecznej odleglosci od pani/pana.I klopot gotowy. To tak jak z malym dzieckiem ( a wiem cos o tym jako matka Polka :D ).Jak mozg psa osiagnie dojrzalosc to pies nauczy sie powstrzymywac od sikania tam gdzie akurat jest.Roznym psom zabiera to rozny czas.Przymuszanie zbyt mlodego/niedojrzalego psa do kontorlowania funkcji fizjologicznyc owocuje nerwowoscia psa ,bo on nie rozumie istoty sprawy. Chyba lepiej uswiadamiac psu ,ze sikanie na dworzu wywoluje nasze wielkie zadowolenie ,co zawsze motywuje do powtorki czynnosci .Niz nauczyc go ,ze sikanie przy nas owocuje awantura co prowadzi do kombinowania i ukrywania sie z ta czynnoscia. Super kawalek jest na ten temat w ksiazce"Okiem psa".Jak szczeniak uswiadamia sobie ,ze ludzie wpadaja w szal na widok jego kupki na dywanie i nie chce miec nic wspolnego z tak dziwnie/nieprzewidywalnie zachowujacymi sie osobnikami :D Jest tez sprawa nawykow w przypadku zwierzat bardzo wazna. Dlatego ,jesli nie ma czasu teraz zajac sie wyprowadzanie pieska i zabieraniem gazetki na dwor ,jak pisala Dorotak ,to lepiej zostawic sprawe tak jak jest. Wychodzic od czasu do czasu ,chwalic jakby zalatwil sie na dworzu i ignorowac jak zlej sie na gazet w domu. A potem zlikwidowac gazety,ew. zabrac troche ze soba na dwor i pilonowac ,pilonowac ,pilnowac.
Romas Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Hej wszystkim Widzialam, ze wczesniej rozmawialiscie o alergii... ja mam astme i tez bralam szczepionki rozne i one mnie odczulily...dlatego od 4 lat moge miec w domu pieski... Hej Natlia, to ci wspolczuje z powodu astmy. Ja mam nadziej ,ze tez pozbede sie uczulenia.Dobrze ,ze nie musze rozstawac sie z moim zwierzyncem ,bo akurat uczulenie na zwierzeta nie jest tak duze (tylko na konie na maksa).
Mek Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Romas napisał(a): A potem zlikwidowac gazety,ew. zabrac troche ze soba na dwor i pilonowac ,pilonowac ,pilnowac. Romas , a jak pies sie nauczy na polu sikać tylko na gazety ??? To bedzie dopiero checa ja nie wiem co :D :D Nie miałem na mysli jakis specjalnych kar czy krzyków na sisiajacego szczeniaka.Tylko jakies FEFREFEFE. A po kolejne ... pies musi znac rygor i jak przywódca stada go złaja to on raczej nie popadnie z tego powodu w depresje. A chowanie bezsrtesowe u psów jak u ludzi prowadzi do tragedji.
florance Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Mek napisał(a): Widac TY nie z małopolski bo pole dziwnie nazywasz "dwór". ;) Z tym sikaniem to niestety ciężka sprawa , ale wczesniej czy pózniej sie nauczy . Zobaczysz . Pewnie, że nie z małopolski :P tylko u Was się tak mówi 8) I mam nadzieję, że nauczy się jednak prędzej :lol:
florance Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Mek: dwór «przestrzeń otaczająca dom, podwórze; miejsce pod gołym niebem (tylko w wyrażeniach przyimkowych)» Ciepło, zimno, wichura, ulewa na dworze. Wyjść na dwór. Przyjść prosto ze dworu. :lol: :lol: :P
malawaszka Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 hahah a "pole" to pole uprawne - ew. jak już większość w polsce - ugory :lol: :wink:
alexandra Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Ale u nas z kolei Dwór to dwór na Wawelu, i z tym większości Małopolanom się on kojarzy :wink: A pole to pole, to ta przesterzeń poza domem :D Ja też Małopolanka (rodowita krakowianka) ale rzadko używam słowa "pole" do Beski mam hasło "spacerek", a tak to mówię "na zewnątrz" no i czasami "pole" , ale nigdy "dwór" (no chyba że o wawelskim") :P
Ka-Vanga Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 U nas tez sie mowi: isc na dwor :wink: :D . Mam pierwsze info ze Slowacji: ekhem ekhem :wink: Dengi wywalczyl dwa razy Zwysieztwa Mlodziezy tak wiec ukonczyl Mlodziezowy Championat Slowacj i ............ na BISie Juniorow byl drugi - HUUUUUUUURRRRRRRRA - Iza jeszcze raz ogromne gratulacje, w zasadzie to przeogromne (haha czuje sie dumna z mojej polowki Dengiego :wink: :lol: :D ) :BIG: :laola: :laola: :laola: :laola: :beerchug: :B-fly: :lilangel: :bday: :kciuki: :bigok: :smilecol: :terazpol: :multi: :B-fly: :Fade-col: :klacz: . Wiecej nie pisze co i jak bo do konca nie wiem, wiec jak tylko dziewczyny wroca to sie pochwala do konca :D .
malawaszka Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 wow znowu zaszalały :angel: :angel: :angel: gratilacje :klacz: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: za Championa Dengika :drinking: :drinking: :drinking:
alexandra Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 O jej to super!!! Zatem gratulacje dla obu właścicielek Dengisława!!! Zuch chłopak!!!!! :BIG: :laola: I reszcie też gratuluję gorąco bo coś czuję po kościach że też im super poszło :wink:
Natalia_W Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 OOOGGRRROOOMMMNNNIIIAAASSSTTTEEE GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D :BIG: :BIG: :BIG: :angel: :angel: :angel: :lilangel: :laola: :laola: :laola:
Ka-Vanga Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 Ale sie szykuje oblewanie w Katowicach, wiec kto moze niech przyjezdza :wink: :grins: .
malawaszka Posted March 13, 2005 Posted March 13, 2005 w który dzień są sznaucery??? bo jajuż się gubię :roll:
Recommended Posts