malawaszka Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 a to nie lepiej było na czas cieczki tam gdzie sunia lubi leżeć położyć jakiś ręcznik albo kocyk???
jostra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 W tym pokoju, w którym są dziewczynki jest transporter, gruby koc, łóżeczko i jeszcze klatka z materacem, więc dlaczego ma leżeć na moim fotelu????? :evilbat: Mały dominator! Najprzyjemniej jest jak sobie siadam przed komputerem, a tu mokro ze śniegu :-? Muszę wypróbować Vanish, ale nie wiem czy coś da temu brudowi radę :P Do tego fotelik jest z lekka nadgryziony - chyba oddam go Berrysi, a sobie kupię nowy :P
alexandra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Spróbuj Justynko, spróbuj tego Vanisha, tego w sprayu co od razy pianę robi, jest naprawdę rewelacja!! Nawet jak się nie przyda do fotelika to pewnie gdzie indziej użyjesz ;-)
alexandra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Wczoraj dostałam takie oto info i wolę się na wszelki wypadek nim z Wami podzielić, otóż: "Winogrona i rodzynki (lacznie z tymi w czekoladzie) sa trujace i moga spowodowac smiertelne uszkodzenia nerek. Winogrona zawieraja tanine w ilosci zblizonej do znajdujacej sie w zoledziach, znanych z tego iz powoduja uszkodzenia nerek u duzych zwierzat. Spozywanie winogron powoduje takze znaczny wzrost witaminy D,przy jej przedawkowaniu dochodzi mi.in do uszkodzenia nerek. No i pestycydy plus konserwanty przy transporcie Ile moze zatruc psa? 2 winigrona na 1 kg masy psa moze byc juz smierlene 6 rodzynek na 1 kg masy psa j.w. Objawy: pojawiaja sie po 6-24 godzinach, srednio po 12. Najpierw wymioty,pozniej biegunka,depresja/otepienie,odwodnienie ,sikanie. Jesli dojdzie do uszkodzenia nerek to pies ma marne szanse na przezycie Co robic jesli pies dorwal sie do tych sakolykow? W czasie 2-3 godzin spowodowac wymioty,podac wegiel aktywowany. Skontrolowac mocz, przeplukac nerki podajac Ringera dwa razy w ciagu 48 godzin." Moja mała pzryznaję zjadła kilka kiedyś rodzynek, nic jej nie było, no ale na wszelki wypadek już nie będę jej dawać, i Wy lepiej też uważajcie; lepiej dmuchać na zimne
julcia_so Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 To nie wiedziałam! :o alexandra napisał(a):Moja mała pzryznaję zjadła kilka kiedyś rodzynek, nic jej nie było, no ale na wszelki wypadek już nie będę jej dawać, i Wy lepiej też uważajcie; lepiej dmuchać na zimne Denis też zjadł kiedyś kilka rodzynek i tez mu naszczęście nic nie było...
malawaszka Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 :o a skąd te informacje????????????????? :o Luna wcina winogrona aż się kurzy i nic jej nigdy nie było - i to różne zielone, czerwone te ciemne - i na pewno zjadła już dawkę "śmiertelną" - skąd to??????????? :o
julcia_so Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 malawaszka napisał(a):Luna wcina winogrona aż się kurzy i nic jej nigdy nie było - i to różne zielone, czerwone te ciemne - i na pewno zjadła już dawkę "śmiertelną" - skąd to??????????? Denis dokładnie to samo! Bardzo lubi winogrona!
alexandra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Info to mam z jednej z List Dyskusyjnych, i jest to info od jednej z hodowczyń, potwierdzone przez innych, a oparte na raporcie z badań przeprowadzonych przez jakąś czołową Instytucję weterynaryjną z USA. Przekazuję Wam tylko to info na wszelki wypadek, nie wiem ile w nim prawdy
malawaszka Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 kurde - nie no nie ma żartów - jak sprawdzić czy nerki dobrze funkcjonują??? bo ona już tyle tego zeżarła, że szok :o krew badać czy mocz?? ale nie sika często - FUCK!!!!!!!!!!!!!! ale mnie nastraszylaś :cry: mój poprzedni pies umarł na chorobę nerek :cry: drugi raz bym tego nie przeżyła :cry: qrwa a ona jak tylko zobaczy w reklamówce winogrona to już siedzi i sępi rzeby jej rzucać bo najpierw sobie podrzuca i bawi się gronkiem a potem go mamla i zostawia - może dlatego nic jej nei jest, że tylko tak jakby soczek wycycka, a rzadko zjada cały - bardziej się bawi, rozgryza i zostawia
alexandra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Waszeczko, nie chciałam Was straszyć a jedynie ostrzec! Na pewno Lunetka nie zjadła aż tyle!! Napisałam to info żeby Was ostrzec, byście raczej nie dawały :wink:
malawaszka Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 dzięki Olu :calus: a ja się i tak popłakałam na samą myśl.... :oops: :(
alexandra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 malawaszka napisał(a):dzięki Olu :calus: a ja się i tak popłakałam na samą myśl.... :oops: :( Jeju, Waszeczko!!! Ja nie chciałam!!! Nie smuć mnie :cry: Ja tylko przekazałam ten news w dobrej wierze, bo moja Beska to nie raz dostała ze dwie trzy rodzynki, winogron to może raptem ze 3 w całym życiu zjadła, ale też tak jak i Luna bardziej się bawiłą niż jadła. To tak jak chyba z czekoladą, jak pies zje kawalątek nie chcący to nic się nie stanie, bo stężenie we krwi czegoś tam dla psa trującego nie wielkie, ale jakby chapsnął całą tabliczkę to mogłoby być już nie ciekawie. i pewnie z winogronami/rodzynkami to to samo. Jedna dwie to nic, ale pilnujcie by Wam psiace nie swędziły całego woreczka rodzynek :wink:
malawaszka Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 dobrze, że nam to powiedziałaś - brrr aż mnie ciary przeszły :roll:
alexandra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 a widzieliście/czytaliści ten nowy topic co założyłąm o biednej dożycy :cry: serce mi się kraja jak patrzę na nią na tych zdjęciach, jak można być takim skurw..... i doprowadzić do takiego stanu psa!!!! :evil:
alexandra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Waszko wkleiłąm tu na Sznaucerach, temat: Suczka dog niemiecki
Pasavera Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Biedna psinka :( Nie wiem jak można dopuścić do czegoś takiego psa ! Jejku ludzie nie mają serca :cry: :-? Miejmy nadzieję, że ktoś się nią zajmie :roll:
Matt Posted February 21, 2005 Author Posted February 21, 2005 To chyba jakas bzdura z tymi winogronami :o Gdyby to byla prawda to Abi by juz 10 razy padł..... :-?
alexandra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Najgorsze jest to że ja np. osobiście niewiele mogę dla tak biednej psiny zrobić, mo nie mam warunków :( Najgorsza jest właśnie ta bezradność:( JAk sobie pomyślę, że kiedyś ktoś ode mnie wziąłby szczeniaka i doprowadził go do takie stanu, chyba bym się zaryczała, a właściciela udusiła :cry: :evil:
malawaszka Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 aa to już widziałam na PwP :( http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=21098 mam nadzieję, że ten kto się nią juz zainteresował ją zabierze do siebie :kciuki:
alexandra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Matt możlwe że bzdura, ja nie podałam tego jako pewnika , jedymie przekopiowałam post, choć z drugiej strony jest to info nie z jakiegoś forum tylko z dośćpoważnej Listy Dyskusyjnej i napisany przez Hodowcę który tym się interesuje i dostał takie info z USA. W każdym razie ja tylko przepisałam, ale nie móię że macie nie dawać winogron, ja raczej swojej jednak dawać nie będę :wink:
malawaszka Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 ja też już nie będę dawać - tzn pewnie będę ale tylko do zabawy i tylko jeden kulek :(
alexandra Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 No to trzymamy kciuki by wreszcie ta biedna dożyca zaznała spokoju i doświadczyła kochającego domu!!!
Mek Posted February 21, 2005 Posted February 21, 2005 Alexandro jak to dopiero dwie cieczki miała Twoja sunia ?? przeciez ona już stara baba...To co ile ma cieczki?? Jostra u mnie nie ma problemu z brudzeniem bo Figa ma kategoryczny zakaz wchodzenia na cos wyzszego niż podłoga, ale sprawa sie wydała gdzie figa spi jak nas nie ma w domu bo na łóżku u dzieci zostały sliczne kropki... :):)
Recommended Posts