malawaszka Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Ka-Vanga - dawaj i mnie wskazówki dietowe na maila :D bo ja od dziś zaczynam dietkę owocowo-warzywną :grins: ciekawe jak długo wytrzymam bez kanapeczki :-? :oops:
dorotak Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Ka-Vanga napisał(a):Hehe, to ja mam chyba jakies dziwne, bo moje to by biegaly i biegaly, Mój też jakiś dziwny ;-) Broda może mu zamarznąć i odpaść :chainsaw: ale będzie ganiał :Dog_run: i skakał :multi: i ganiał :Dog_run: i skakał :multi: i... jeszcze trochę ganiał :Dog_run: ... :lol: Pozdrowienia
malawaszka Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 no Luniach też do domu nie chce wracać w taką pogodę :roll:
Ka-Vanga Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 jostra napisał(a):A Tobie co tak wesoło??? :evilbat: A tak sobie :wink: :evilbat: . Dorota, hehe widac, ze nasze maja pokrewne dusze, te pileczki i szalenstwa :wink: :grins: . Teraz tez uciakamy na specerek z forumowa koleznaka i jej ctr-ami :D .
Ka-Vanga Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Waszeczko juz Ci poslalam kilka slow, pozniej wysle wiecej jak bedziesz chciala i dokladniej :wink: :D . Hehe, od razu widac, ze Lunka to tez pokrewna dusza :wink: :lol: .
malawaszka Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 jasne że cchę więcej już teraz bo jeszcze dziś nic nie jadłam :lol: żołąd pełny od wczoraj :lol: się najadłam wieczorem bo od dziś dieta :grins:
Madziara Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Cześć Wszystkim :) Daman się dołącza w bieganiu po mrozie, Brandy zresztą też, pod warunkiem, że siedzi w plecaczku zawinięta w kocyk i ma czapkę na głowie, a biega - pancia :P:P:P
Ka-Vanga Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Kurcze to tak szybko bo juz musze wychodzic, mozesz jesc wszystkie warzywa ziolone, owoce typu jablka, gapefruity - nie sa bardzo slodkie i szybciej sie chudnie, tzn o cos innego tu chodzi ale nie mam czasu pisac o co. Nie mozna jesc zadnych cukrow, pic kawy, mozna pic soki wycisniete swiezo, wode. W zasadzie mozesz jesc wszystkie warzywa oprocz straczkowych, tzn nie mozna jesc fasoli szparagowej itp. Ok pozniej napisze wiecej :wink: .
Matt Posted February 7, 2005 Author Posted February 7, 2005 A ja mam do Was takie pytanko :lol: Otóż niedawno z Buniem odkryliśmy zajefajną łączke :D Dosyc duzo terenu do biegania, blisko domku no i mało kto tam chodzi 8) Tak wiec spokojnie mozna psiaka ze smyczy spuscic. A wiec zabieram sie za cwiczenie kondychy mojej i Buńka :P No i tu zaczyna sie problem :lol: Coprawda ukochana piłeczka na poczatku byla wielką frajdą teraz sie troszke znudzila :-? no i zastanawiam sie co mozna robic, aby zainteresowac sznaucerka i jednoczesnie niezle go "zmeczyc" :D A Wy co robicie ze swoimi szlauferkami?? 8) To pytanie głownie kieruje do wlascicieli miniaturek he, he, he :evilbat: <--szyderczy smiech :evilbat:
malawaszka Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Matt a patole?? Luna za patolami mogłaby wiecznie biegać i tak się męczy, a właściwie nigdy nie ma dość, ale jakwracamy do domu to jest zmęczona :D Ka-Vanga dzięki :D
orsini Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 nie wiem,bo mamy wiecej malych psow jak 1 i one sie zajmuja soba,ale...zmeczenie ich to raczej trudne-ONE SIE NIGDY NIE MECZA!!! :evilbat: :evilbat:
Madziara Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Męczą się męczą. Ja miałam taki patent na Magnusa :) Szliśmy do lasu, Darek stawał na dole ja na górce (lub na odwrót) i rzucaliśmy mu piłeczkę. Po godzinie, półtorej miał dość, my zresztą też :P:P:P A pod domem, aportował i też zmęczyć go dało, albo grał z nami "w nogę".
Matt Posted February 7, 2005 Author Posted February 7, 2005 orsini - No wiecej psow niz 1 to oczywista sprawa :D Niestety, ja mam tylko 1 psiaka :( Madziara - jesli są dwie osoby - to tez juz inna bajka :D Kiedys robilem tak, ze w odleglosci kilku metrow ode mnie stała druga osoba i Buniek raz przybiegal do mnie i dostal pochwale, potem zawolala go druga osoba i on biegnie do drugiej osoby :lol: Po kilkunastu minutach padał jak zabity. Trzeba przyznac ze do pancia biegnie szybciej niz po pileczke, a jesli pan trzyma ciasteczko to o malo sie nie zabije biegnac :lol: No, ale niestety takie spacerki byly tylko okazjonalnie, na codzien chodze na spacerki sam :cry: malawaszka - Wybacz, ze pytam.... Ale co to są te patole? :evilbat:
Madziara Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Hehehe Patole - patyki :P:P:P A co do dwóch osób... sama też z nim chodziłam większość czasu - aporotował piłeczki i patyki, no i kiwał się ze mną :) Poza tym bawił się z każdym napotkanym psem (niezależnie od wielkości), np 5-cio miesięcznym Labkiem :P:P
orsini Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 na czyjejs www czytalam cos w ten desen: ...sznaucer przyniesie raz rzucona pileczke, co cierpliwsze egzemplarze nawet i 3 razy i koniec, nie ma sie co dziwic sznaucer mysli sobie tak: pan wyrzucil pileczke przynioslem mu, a on znowu, jak pan sie nie moze zdecydowac czy chce pileczke czy jej nie chce i chce sie tak dalej bawic to niech sobie kupi owczarka niemieckiego :lol: :lol: :lol: moje tak maja:)))poleciec poleca,ale zapomnij o przyniesieniu:)))co najwyzej zabraniu daaaaaleko:))))
Madziara Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 A Magnus był maniak piłeczek :) każdych. Zamęczał nas nimi - prawdziwy piłkarz :P:P:P I nikt go nie uczył aportowania !!!!! Sam od razu załapał :) No ale Orsini, to chłopak był :) Ty masz baby :P
orsini Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 madziara jak Ty informe studiujesz to mi napisz ino szybko jak sie robi,zeby pisac w poprzek tzn. w excelu wiesz odwrotnie niz normalnie tak w zdluz czy jak to opisac:))))no ni etak jak teraz tylko w pionie,
orsini Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 HELP!!!Anybody z tym???:(((bo musze nalepki na teczki porobic i nie wiem jak sie pisze wzdluz,bo czesc ma byc tak i czesc tak na 1 etykietce:((((
Romas Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 Co prawda nie ma miniatury ale wydaje mi sie ,ze kazdego psa mozna tak samo nauczyc przynoszenia.sadze, ze kluczem do zwyciestwa jest odpowiednia motywacja psa. Moja Zuzia jest napalona na patyki i molestuje nimi kazdego z rodziny.Chcialam ja przestawic na pilke od kiedy zobaczylam na Animalu co moze zrobic patyk psu :o Ale ona pilki nie chce,przynosi trzy razy a potem "gubi" w lesie.Wiec zastanowilam sie dlaczego patyki tak a pilka nie. I wiem, patykami sie z nia szarpiemy !!!Pilke tylko odbieramy. No to kupilam plastikowa imiacje patyka ,rzucam a jak pies biegnie z ta zabawka to go ganiam ,i szarpie sie z nia.Unikam odbierania tej zabawki chyba ,ze mi sama da.W ten sposob po pol godzince rzutow plastikowym patykiem ,15 min szarpania i 15 min spaceru do lasu i z powrotem po zabawie do domu ,mam wybieganego psa. Czyli pies musi byc napalony na zabawke ! A zeby sie na nia napalil to musimy z nim konkurowac o ta zdobycz i trocge serca trzeba w te wyglupy wlozyc :D
orsini Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 no i mi wyskakuje tabelka jakas...i co dalej:((cos poziomo i pionowo i w ogole co mam wtedy kliknac
jostra Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 klikasz na ten napis "tekst", który jest pionowo po prawej stronie okienka, wtedy po lewej wybierasz wyrównanie tekstu, czy do dołu, środka czy góry komórki
Madziara Posted February 7, 2005 Posted February 7, 2005 a czemu w excelu a nie w wordzie? Excel służy do liczenia, a nie do robienia etykiet :P:P:P
Recommended Posts