jostra Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 No to nieźle, kto by się spodziewał :P Orsini te 40euro za wystawę kijowską to za 1 czy 2 wystawki?
Ka-Vanga Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 Justa napisał(a):A Galucha ma grono adroatorów na osiedlu :-? Zawsze jakies małe, puszczone wolno psisko za nami przyleci aż pod sama klatkę :-? Denerwujące to... Ale takie urkoi suczki... Na wiosnę sterylka... Hehe, to mi sie tez cos przypomnialo :lol: . Jak Nafka miala teraz cieczke, to oczywiscie sznur psow za nami (tak to jest jak sie "na wsi" mieszka :wink: ), hehe czasem to takie walki byly ze hoho, no ale po dojsciu do ogrodzenia wszystkie sobie gdzies szly, albo kladly sie pod brama i czekaly do nastepnego spaceru. Ktoregos dnia alarm sie zaczal wlaczac, kurcze nie wiadomo czemu, czy to zlodziej czy jak, ale moj bracho patrzy a tu jakis pies biega po dzialce. No dobra wygonilismy go, obeszlam cale ogrodzenie z latarka, bo juz ciemno bylo, ale zadnej dziury niet, wiec mysle sobie pewnie przez siatke przelazl (hehe a taki maly, ok 40 cm piesek), no dobra cala akcja powtarza sie kilka razy. Wsciekamy sie bo chodzi u nas i obsikuje dzialke, a poza tym strach z suka wyjsc. Nastepnego dnia, dokladnie juz widzielismy jak on przelazi, bo przylapalismy go na goracym uczynku, wiec wygonilismy go i obstawilismy siatke, zeby nie mogl przejsc. Wiecie normalnie mnie zatkalo, ja patrze, a ten skubaniec przeskoczyl wysokie ogrodzenie z desek :o :o :o :o , nie wiem jak taki maly gnojek przeskoczyl pionowo ustawione deski na malutkiej podmurowce. Nio i to jest dopiero urok posiadania przez suki cieczki :evilbat: .
orsini Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 a ja zawsze powtarzam jak ktos mowi,ze jest wierny jak pies...taaaa,bardzo wierny ,az gdzies suka w cieczce nie wyskoczy :lol: :lol: :lol:
Ka-Vanga Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 Hiehie, powinno sie mowic wierny/a jak suka :lol: :evilbat: .
orsini Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 dokladnie:))) my baby jednak jestesmy THE BEST :angel: :angel: :angel:
jostra Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 A słowo suka ma jednak bardzo pejoratywne znaczenie i to w wielu językach :(
Ka-Vanga Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 Nio jestesmy the besciakami :angel: :angel: :angel: . Jostra to mozna napisa samica :wink: :lol: .
jostra Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 Ka-Vanga napisał(a): Jostra to mozna napisa samica :wink: :lol: . Niby tak ... :D
M@d Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 [quote name='berenika']Miał cięte i stawiane , i różne rzeczy robione (masowanie itp.) , i jedno stoi a drugie nie. Ale to juz ''zasługa''tego specjalisty od cięcia,bo to co nie stoi jest dłuzsze i szersze od tego co stoi , jak się je oba ''zrobi'' stojące.Różnica w wysokości to ok 1,5 cm. A teraz są plany zeby mu to ucho co wisi przyciąć i może stanie. Wierzę w to. Tak , ma ciągle plastrowane , a na wystawie posprajowany na czarno plaster. To jak to jest z tymi uszami u sznaucerów? Bo mój ma nie cięte i stojące i ktoś na jakimś psim Forum napisał, że ma obrzydliwe, królicze uszy i należy mu przyciąć ... ?
orsini Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 hahahaha, no wiesz...gdyby ten psiak mial papiery to trzeba by je bylo przyciac, ale skoro nie ma...przesmiesznie z nimi wyglada w sumie:)))))zawsze jak na niego patrze to mi sie pyszczek szczerzy :D :lol: :D :lol: :D :lol:
orsini Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 Jedno jest pewne: z takimi radarami super wszystko slyszy :D :D :D
jostra Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 tak w skrócie, to cięte mają stać, a niecięte leżeć :)
M@d Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 Nie ma papierów i nie zamierzam go juz bardziej kaleczyć :-P Wystarczy, że hodowca obciął mu ogon, a my "cohones" :D Na wystawę nigdy nie pojedzie, chyba, ze jako widz :-P, więc niech już zostanie takim batmanem jak jest .... :lol:
M@d Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 orsini napisał(a):Jedno jest pewne: z takimi radarami super wszystko slyszy :D :D :D Wszystko słyszy, a jeszce więcej rozumie ... to jest spory problem :-P Gorzej niż z dzieckiem :-P Jak nie chcemy, zeby wiedział o czym mówimy, to musimy mówić po angielsku, ale skubany już powoli zaczyna rozumieć ... :-P A np. nieprzespana noc przed pojazdem do rodziców (bo pies biega całą noc pod drzwi i jest cały podekscytowany) to średnia przyjemność :lol:
orsini Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 hahahaha alem sie usmiala:))) Ty m@d umiesz rozbawic:))))))))))
jostra Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 M@d napisał(a):Nie ma papierów i nie zamierzam go juz bardziej kaleczyć :-P Wystarczy, że hodowca obciął mu ogon, a my "cohones" :D Ale żeście bidaka załatwili :P :evilbat: Radary na 100% powinny zostać :D
M@d Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 Eee tam "załatwili". A po co mu "cohones" ? - Nierasowca nikt nie dopuści do krycia... - Nie biega "luzem", więc SAM sobie nic nie "zorganizuje" :-P Ma się męczyć z niezaspokojonym popędem i dostać na starość raka prostaty?? :-P Zresztą on się boi psów (suk tez) więc nawet jak ostatnio jakaś za nim biegała na Polach Mokotowskich, to uciekał i szczekał :-D A ma swoją fankę na Polach ... Bullterierkę ... :-P ...
orsini Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 M@d napisał(a): - Nie biega "luzem", więc SAM sobie nic nie "zorganizuje" :-P ... hahahahaa:)))ale z Ciebie agent!!!:)))
jostra Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 Napewno leci na uszy Beksy :P Może mysli, że to jakiś znak godowy :lol: 8)
M@d Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 Może jest ciekawa nowych wrazeń, a nietoperza jeszcze nie miała ... :cunao:
Ka-Vanga Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 M@d napisał(a):Zresztą on się boi psów (suk tez) więc nawet jak ostatnio jakaś za nim biegała na Polach Mokotowskich, to uciekał i szczekał :-D A ma swoją fankę na Polach ... Bullterierkę ... :-P ... Oooooo, a my tez czasem na polach jestesmy :grins: .
M@d Posted January 26, 2005 Posted January 26, 2005 Beksa (z moją żoną) jest tam codziennie ok 17 (ok. 30 minut), potem ok 19 (z nami obojgiem) (ok 30 minut), w soboty różnie (bo jeździmy też gdzie indziej). W niedziele to samo + długa "socjalizacja" (ok. godziny) około 12-13. :-) Może się kiedyś tam zobaczymy :-)
Recommended Posts