berenika Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 Nie bardzo wiem o co mu chodzi , bo czasem ma odpał i mnie gryzie . Czasem jego reakcja nie odpowiada sytuacji :( .
malawaszka Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 noo musisz podnieść swoją pozycję w stadzie, bo z tego co piszesz to Twojego męża bardziej szanuje i słucha, a Ty masz być zaraz po mężu a nie po psie :wink: poczytaj o hierarchii i spróbujcie stosować te różne zasady - powinna być zmiana - u mnie była :wink:
orsini Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 jostra napisał(a):julcia_so napisał(a):To Jostra będzie miec może białaske na 14 lutego na Walentynki! :lol: Jeszcze nie wiem kiedy będę ją mieć u siebie, ale może orsini wie lepiej ??? Jak u mnie będzie dam Wam znać :) :))) Wg. najnowszych danych Agencji Detektywistycznej ORSINI Sp. z o.o. wyzej wymieniona biala suka bedaca w centrum zainteresowania Dogomaniakow pojawi sie w Miedzynarodowym Porcie Lotniczym OKECIE-Warszawa dnia 13 lutego biezacego roku:))))) Godzina zostanie podana w dniach pozniejszych,ale odpowiednio wczesnie aby zainteresowane osoby mogly dolaczyc. Na Okeciu suczka zostanie przywitana przez komitet powitalny pod wodza prezydenta RP, ksiedza pralata archidiecezji mazowieckiej, przy akompaniamencie Zespolu Piesni i Tanca MAZOWSZE, a wieczorem odbedzie sie festyn powitalny na Placu Zamkowym, gdzie wystapia takie gwiazdy jak: Zespol Boys z hitem " Jestes szalona", Tina Turner i Stachursky. Bilety do nabycia u ORSINI w cenie za jedyne 50 Jewro. TV Market PS_ a wszystko dlatego, ze suczka bedzie miala w zoladku 5 kg czystej heroiny:))))i muzulmanina do ochrony gratis:)))))))
Justa Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 Orsini :lol: :lol: :lol: :lol: waszunia 3mam kciuki za piechulka! Lord jest naprawdę piękny i życzę Ci, aby Twoje psisko tez było takie cudowne! Robi wrażenie i przynajmniej ludzie się nie śmieją jak szczeknie ;) Bo jak Gal chce udawac groźną i wyda z sibie ten jazgot, to ludzie patrzą na nią z politowaniem :oops: Powiedz mi jeszcze kochanie jak Ty podniosłaś swoją pozycję w hierarchii?! Bo mnie sie coś zdaje, że Gal tak nie do końca jest przekonana, że to JA rządzę... :-? Właściwie to 2 podstawowymi problemami jest: 1) Ciągnie ciągnie i ciągnie do kiedy jest małym szczeniakiem... Chyba o niczym innym nie marze tylko o tym, żeby pójśc z nią na spacer i nie czuć się jak na holu :-? Próbowałam już wszystkiego, ale ona chyba nie rozumie, ja już nie wiem! 2) Szczeka na klatce schodowej, ale to już mniejszy problem. Pozatym zawsze przychodzi na zawołanie, Nie walczy ze mna (w zabawie), przynosi zabawke zeby jej rzucić (nie ucieka gdzies z nią niewiadomo gdzie i nie czeka aż to JA do niej pójde). Nie wiem już sama za kogo ona mnie uważa :-? JA też dzieweczki kochan biegałam z psem i jeździłam na rowerze i na rolkach z Galucha. Ona to lubi, a najlepsze jest to, że wystarczy pół godziny żeby naprawde sie zmęczyła ;) A potem śpi pół dnia ;) Wieeie, że byłam na "Dzniu Teriera" w warszawskim centrum handlowym i widziałam jedna z naszych forumowiczek (Rybkę) i jej nie poznałam! Cos mi tam światło... ale niewstarczająco!!! Ale jestem złaaaaaaaa!!!
malawaszka Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 zrobiłam się bardziej konsekwentna i wymagająca niż wczesniej - bo kiedyś było tak: Luna zejdź!, Luna zejdź!, Luna zejdź!! a ona nic no to ja odpuszczałam :oops: a od pewnego momentu zaczęłam mocno egzekwować wszystkie komendy - jak jej mówię żeby zeszła to ma zejść i koniec - bo było już tak, że zachowywała się jak typowa wstrętna miniatura czyli jak ją chciałam przesunąć na łóżku albo z łóżka to warczała, i wtedy powiedziałam KONIEC z cackaniam się a malutkim pieskiem - ma być zrobione i koniec a jak zrobi to nagródka of course :wink: teraz już nawet nie próbuje protestować jak ją przesuwam, BA! teraz jest tak że jak ona leży a ja ją przesuwam o położę byle jak to ona tak lezy jakiś czas :lol: :lol: :lol: a jak powiem że ma się przesunąć to tak robi :D no a z hierarchią no to te wszystkie zasady - ja jem pierwsza, potem pies; ja wchodzę pierwsza przez drzwi potem pies, i tak dalej i tak dalej... to działa :) powinno się jeszcze zabronić psu spania w łóżku jaksą powazniejsze problemy ale u nas nie ma więc lubimy spać razem ;) niestety co do ciągnięcia na smyczy Ci nie poradzę bo Luna nie ciągnie i już ładnie przy nodze chodzi :D
Justa Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 waszunia u nas to w sumie nie ma tego typu problemów. Tzn Gala wykonuje wszystkie komendy oprócz jednej : "NIE CIĄGNIJ!". Tylko, żę ja za żadne skarby nie moge od niej tego wyegzekwować... Ona robi swoje, a mnie po pół odziny uspokajania jej juz szlag trafia :-? Najbardziej to sie podnieca jak na lotcho idziemy :o Albo w jakies miejsce z którym ma dobre skojarzenia. Wtedy to mało co się nie udusi! Jak stanę, to ona piszczy, cofa sie i znowu rwie do przodu, cofa sie i rwie, siada, cofa sie itd... Nie siądzie na dłużej ani na chwile wiec po prostu nie mam jak ja nagrodzić, bo ona nawet przez sekunde sie dobrze nie zachowuje! A ten temat to się kręci od kiedy była szczeniakiem... I nic sie nie polepsza, nic nic nic... Wiem, że to moja wina :( Pozatym to ona nie śpi ze mna w łóżku, wogóle sama na meble nie włazi. Tylko jak jasiedze i powiem "hop" to wchodzi,ale ni ma później problemu jak chce sie jej pozbyć - nie protestuje. Nigdy tez nie protestowąła jak jej miche zabierałam czy zbliżałam sie do jej jedzenia (choc kocha je nad życie :o ). Nie wiem w czym tkwi problem :-? Ale ciesze sie, że Luunetka taki grzeczny piesek teraz jest!
malawaszka Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 no to po prostu żywiołowość sznaucia bierze górę :wink: a jak się wybiega i wracacie dodomu z lotniska to też tak się ciągnie???
Justa Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 malawaszka napisał(a): a jak się wybiega i wracacie dodomu z lotniska to też tak się ciągnie??? taaaaak... ona ciągnie zawsze i wszędzie :-?
Mek Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 Ja to jestem kolejny śledczy po Orsini..:) zrobiłem sobie rodowód figi aż do 8 pokolenia bo dalej mi sie już nie chce szukac . Ale do czego zmierzam ;otóż jest tam w którymś pokoleniu pies z przydomkiem SAMANTONIO POLONICA. Szukałem dalej i wyszło mi ze ta hodowla juz nie istnieje a pieski przeszły do BOolechowic i sa zarejestrowane w Nowym TArgu ( ? ) Jest tam chyba z 10 reproduktorów z przydomkiem m.i. Samantonio Polonica a hodowla nazywa sie Małe z Bolechowic SZukam dalej ale nie udało mi sie znaleść ani jednego sznaucerka z takim przydomkiem tzn male z b..... Moje wnioski są takie że Hodowca w tych Bolechowicach ma tylko samych samców to dość niezwykłe :) Co o tym sądzą moje koleżanki bo pewnie wiedza o tych sznauciach coś
Pink Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 Justa, lancuszek zaciskowy by Ci sie przydal, do tego dluzszy kawalek murku, ogrodzenia, parkanu albo cus, kolo czego mozna w miare dluzej isc. Psiaka na lewa strone od siebie, miedzy Ciebie a murek. Koniec smyczy do prawej reki, lewa reka zlapac "srodek" smyczy tak zeby pies mial jak najmniej ruchu i byl zmuszony isc kolo Twojej nogi. Na boki nie ma szans manewrowac, bo Ty albo murek. Trzymaj krotko i co pewnien czas, jak zobaczysz ze zaczyna ciagnac, prawa stopa lekko zagrodz mu droge uderzajac w klatke. Przy duzych psach jest to latwiejsze, bo mozna kolanem zastawic. Przejdz sie pare razy w ta i spowrotem, tylko nie za duzo, malymi kroczkami dochodzi sie do celu :wink: Na poczatku bedziesz miala troche zabawy i hocki-klocki, ale po malu moze do czegos dojdziesz. Po pewnym czasie zacznij przedluzac smycz w lewej rece i tylko pociagnieciem reki, energicznym pociagnieciem reki, bedziesz "nawracac" i dawac znak "oj chyba sie zapomnialas". Jak juz dojdziesz do tego, ze bedziesz nosila smycz w prawej rece i tylko od czasu do czasu uzywala lewej do korektury, to mozecie pomalu odsowac sie od murku :lol:
Justa Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 Pink, łańcuszek mam. :roll: Hmmm... wszystko fajnie, tylko, żę jak odejde od tego murku ona po prostu wszystko oleje i zacznie się od początku... I z tym właśnie nie mogę sobie poradzić. Stosuje jakąś metodę, wszystko idzie ok, pies nie ciągnie, ale potem jakby diabeł w nią wstąpił - kończy się ćwiczenie, a ona wszysko zapomina i w żaden sposob nie moge jej przypomnieć :o Ale dziekuje za dobre rady :calus: Nie mam nic do stracenia... Próbowac można :roll:
Pink Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 Justa, bo to trzeba cierpliwosci i czasu....... niestety im pies jest starszy i ma juz zakodowane pewne zachowania tym gorzej. To nic jak zapomni po skonczeniu cwiczenia, bo cwiczenie ma byc dla niej cwiczeniem a pozniej moze sie rozluznic. Ale zobaczysz ze im dluzej i konsekwentniej bedziesz wykonywac to cwiczenie, to po malutku zacznie jej wchodzic w nawyk. Najgorsze co moze byc to niecierpliwosc, bo nie widac postepow, bo to juz tak dlugo trwa, bo juz nie mam sily i kazdy macha reka i odpuszcza. A ja mowie, byle nie wpadac w panike, wszystko po malutku mozna ulozyc. Jak zobaczysz ze Gala ma zly dzien, jest rozkojazona, rozproszona, nerwowa, to odpusc cwiczenia. Psy sie tym bardzo mecza i potrzebuja tez pauze hihi To samo tyczy sie Ciebie, jak zauwazysz ze nie masz dla niej cierpliwosci, to tez sobie odpusc, bo mozna narobic wiecej szkody niz pozytku, nasze zachowanie odbija sie na psiaku ktory tez staje sie nerwowy.
Romas Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 zrobiłem sobie rodowód figi aż do 8 pokolenia bo dalej mi sie już nie chce szukac . Ale do czego zmierzam ;otóż jest tam w którymś pokoleniu pies z przydomkiem SAMANTONIO POLONICA. Ja troche znam ta hodowle ,znalam .Moja kolezanka zachecila mnie do sznuacerow prezentujac mi swoje dwie suczkie z tej hodowli ,ktore miala w podchodewstwie.Miniatury,bardzo utytulowane.Po tych wlasnie sukach,wzielam miniaturke dla mojej siostry .Lalka jest w rekacj mojej siostry ,psinka ma 8 lat i jest bardzo typowa :-) przedstawicielka miniatur. Z tego co wiem hodowle prowadzila wlascicielka wraz z mezem .Mieli wiele dobrych psow ,mieli tez chyba pierwsze w Polsce biale minatury ,z ktorych wiele pojechalo za granice.Potem zmarla wlascicielka hodowli i czs jeszcze jakis widywalam na wystawach jej meza ,ktory kontynowala dorobek hodowlany zony. Ale widac z tego i ten pan zrezygnowal z dzialalnosci. Ja osobiscie jestem przeciwna takim hodolom masowym ,tam w porywach bylo do 80 sznaucerow.Ale musze powiedziec ,ze osiagniecia tej hodowli byly wielkie i z ich rak wyszlo wiele wspanialych psow . Od lat juz nic nie slyszalam na temat Samantino ...szkoda ...ale ludzi odchodza. Lala ,ktora jest u mojej siostry,jest przez mnie strzyzona .nie trymowana a strzyzona.To suczka tylko do kochania wiec nie musimy martwic sie o jakos futra ,zachowanie standartow tylko poprostu ma schludnie wygladac.I pomimo ,ze strzyge ja juz ladnych kilka lat ma wlos twardy jak drut i gesty .Moze malo obrosniete lapy ale tez nie jakosc bardzo malo .Wlos sei nie faluje i sterczy jak szczotka juz mniej wiecej w miesiac po strzyzeniu .To jest jakosc wlosa! Moja suczka od tego ,ze ja strzyge ma gdzieniegdzie krecone wlosy ,bo siersc jej zmiekla, a u Lalki nic . m&Z
Romas Posted January 16, 2005 Posted January 16, 2005 Berenika a jakbys sprobowala kantarka zamiast kolczatki ? Ja z moim dogiem kanaryjskim chodzilam wlasnie w kantarku jak sie balam ,ze moze byc jakas awantura,ona nie za bardzo lubil inne psy. Moja Zuzia ,tez chodzi w kantarku, wlasnie dlatego ,ze strasznie ciagnie.Oczywiscie umie ladnie rownac na komende ale..niech tylko cos jak podnieci,alebo zorientuje sie ,ze ja jej nie kontroluje to umarl w butach.Wiec jak mam jakies nerwowe wyjscia,spiesze sie albo ide na wieksze spotkanie to kanterek i mam z glowy. Wogole to cala sprawa opiera sie ,jak pisala Pink ,na konsekwencji .Jak cwicze konsekwentnie i egzekwuje polecenia to moja wariatka sie slucha ale niech tylko raz pozowle jej pociagnac smycz to zaraz wraca do starych nawykow. Kolczatka zasadniczo jest narzedziem szkoleniowym i jesli pies ja nosi na codzien przyzwyczaja sie do tego bodzca i przestaje go zauwazac. I jeszcze cos takiego ,ze silny pies ,jak wlasnie olbrzym poprostu moze dobrze szarpnac i rozgiac kolczatke .na szanym osiedlu bylo kilka takich wypadkow .Dlatego wlasnie moj dog nosil lancuszek ,ktory jest pewniejszy a potem jak zaczelam przygode z klikerem zwykla szeroka obroze i kantar. Ka-Vanga ,piekny jest Lord ,piekny !Faktycznie przydaloby sie go sklonowac :D
Agatka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Hodowla Małe z Bolechowic nie cieszy sie dobra opinia... Szczeniaki z niehc wychodzace raczej nie nadaja sie na wystawy, a pan kojarzy tylko swoje suki ze swoimi psami... Dlatego nic nigdize nie znalazłes z tym przydomkiem. marze żeby tylko dozyc do piatku ;)
jostra Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Ja znam kobietę, która ma białą sukę z tej hodowli, ale jej nigdy nie widziałam, więc nic nie jestem w stanie powiedzieć. Ja bym chciała, żeby był piątek za 2 tygodnie, bo mój wraca na chwilę do domu :D
Agatka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Jostra a za 3 tygodnie my odwiedzimy Wasze piekne miasteczko :) Juz sie ciesze :) Ja ich znam przedewszystkim z czarnych sznuacerkopodobnych cosiów ;)
Shall Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 malawaszko tą foę to mam z linka który kiedyś Marta podawała- http://thedog-club.com a tak w ogole to nie ma mnie jakiś czas bo będę robić stronkę Kai
jostra Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Agatka napisał(a):Jostra a za 3 tygodnie my odwiedzimy Wasze piekne miasteczko :) Już się nie mogę doczekać, mam nadzieję, że odwiedzicie naz burdelik :P A poza tym to nie żadne miasteczko tylko rzeszow City :lol: 8)
Agatka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 To było pieszczotliwie o Rzeszowie. Ja o Krakowie mówie ze to wiocha ;) Jak nas bedizecie chcieli to odwiedzimy :)
jostra Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Niektórzy to mają straszną sklerozę , a wiek by na to nie wskazywał :P :evilbat: umawiałysmy się, że przyjedziecie dzień wcześniej, bo ktoś mi obiecał pomóc przy piechach :-? Nawet jeśli nie będziecie dzień wcześniej, to i tak macie obowiązek odwiedzić córkę :P więc czy mam zastosować jakieś dodatkowe zaproszenie, zaraz coś wydrukuję i wyslę priorytetem do Cracow City :D
Seja Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 Agatko , jak tam kluseczki?? Rosną jak na drożdżach??Zdrowe?? :D :D
malawaszka Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 [quote name='Shall']malawaszko tą foę to mam z linka który kiedyś Marta podawała- http://thedog-club.com a tak w ogole to nie ma mnie jakiś czas bo będę robić stronkę Kai :multi: jakie tam są zajebiste rzeczy :angel: do telefoniku se sciągam tapetki :lol: Agatka właśnie co nic nie mówisz o maluszkach?? a zdjęcia??? :roll: :D
orsini Posted January 17, 2005 Posted January 17, 2005 wlasnie:)))ja wkleilam:)))Agatka tez miala w weekend robic sesyje:)))
Recommended Posts