Romas Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 Sluchajcie,ja mam takie pytanie....o sznaucery srednie. Wiekszosc polskich szucerow jest po przodkach z Niemiec i Czech,tak? A czy u nas w Polsce sa np linie Angieskie lub Skandynawskie? Sa takie?A jesli sa to w jakich hodowlach? A sznaucery po rodzicach z Rosji to jakie sa ?Eksterier (ja widzialam przecudne z Ukrainy ale to pare lat temu) jaki ?A charaktery? Bylabym strasznie wdzieczna gdybyscie rozproszyli mroki mojej niewiedzy:-)
Agatka Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 Ja to Ci wiele nie pomoge bo akurat o sredniakach nie mam zielonego pojecia :(
Mek Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 Słuchajcie Mnie od dawna korci by coś poczytać o historii sznaucerów. Jakie linie hodowlane są w Polsce. ITP Kto z kim i dlaczego w sznaucerologii polskiej. Ale skąd to wytrzasnąć .Pomóżcie.
Agatka Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 Mek zapomnij!!! Niestety w Polsce nie ma czgeos takiego. jedyna publikacja o sznaucerach to ksiazka z Serii Hobby Krassowskiej. Która juz jest mocno nie aktualna :(
Mek Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 szkoda. Bo mnie pociaga takie odkrywanie i troche "kryminalistyki" A tak to tylko z netu korzystam i próbuje połaczyć linie rodowodowe , ale to mi sie nie klei. Szkoda
Agatka Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 No to pytaj, moze wspólnymi siłami ci cos pomozemy ...
Mek Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 OK pierwsze i zasadnicze pytanie .Jaka była pierwsza w polsce hodowla sznauci mini. ? Jakie umaszczenie było pierwsze? jakie są linie genetyczne czarnych mini. itd itd.........
julcia_so Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 Witajcie! :D Witaj Agatko po długiej przerwie! :D Ja powiem szczerze myslałam, że tak sobie pojechaliście na weekend, a nie na krycie Arwenki :oops: A kto to jest Krysia? :oops: jostra, a Berry będzie miec jakies ubranko na zimę?? :wink:
malawaszka Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 OKpierwsze i zasadnicze pytanie .Jaka była pierwsza w polsce hodowla sznauci mini. ? Jakie umaszczenie było pierwsze? jakie są linie genetyczne czarnych mini. itd itd......... zaczęło się w połowie lat 60-tych; w 1965 E. Wolter-MArkowska sprowadziła z Czechosłowacji psa p&s ASMODEUSZ-IRON Z MALEHO VALU i dwie suki p&s ELKE I ELFI von HEIDELBRONN i Elfi zapoczątkowała hodowlę z Czatowni (pokryta Ironem) pierwsze czarne psrowadził do pl W. Kłodziński (hodowla Margo): BURKI v.d. Speemule i Ilka von Blumenau. Właściciel hodowli Rio Bravo sprowadził z NRD sukę BIENA von Klutzer Winkler. itd. to wszystko w książki Krassowskiej - i wynika z tego, że czarne mini w pl. były niemieckie na początku a pieprzaki czechosłowacko-niemieckie :fadein: Agatko :kciuki: za udane krycie 8)
jostra Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 jostra, a Berry będzie miec jakies ubranko na zimę?? :wink: Jak ją wyskubię to chyba tak Mam jakieś sweterki po chłopakach to ją ubiorę :)
Romas Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 Znaczy sie w sznaucerach sredniakach na razie nie mamy takich wiadomosci ,o liniach. A ogolnie w sznaucerach po jakich liniach sa najlepsze charaktery i eksterier? Czy to prawda ,ze niemieckie linie daja bardzo szczekliwe miniatury?A inne linie ,te najnowsze to jakie sa?Przodkowie z jakiego kraju teraz najbardziej sa poszukiwani?
Marta-m Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 hey, bardzo duzo napisaliscie więc napewt nie miałabym chyba kiedy tego nadrobić :lol: Mam pytanko; bo ostatnio mój łobuziak znalazł w domu gdzies plasteline i po przykleiła mu sie do bródki :-? Kiedy mu ja rozczesywałam niestety jej troche stracił i teraz mam dziwne uczucie ze ma mniej tej brody :( A może bycoś naturalnego zastosowac żeby mu odsorły te wyrwane włosy?
alexandra Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 Hej wszystkim!!! Własnie jestem u Izy (doprowadzałyśmy Beskę do ładu tzn. Iza doprowadzała ku wielkim sprzeciwom Beski) i korzystam z okazji by skrobnąć do Was słówko, byście nie myśleli że "zginęłam". Niestety nie najlepiej było ostatnimi dniami ze mną (zaliczyłam szpital), teraz (odpukując) ciut lepiej, baaardzo za Wami tesknię i mam nadzieję że wkrótce już zawitam na dobre :roll: Bedę miała wtedy wiele do czytania. Teraz tylko zauważyłam że pojawiła się Jostra (witaj Justynko!! gratulacje za Poznań). Mam nadzieję że u wszystkich w porządku. Pozdrawiam Was gorąco, buziaki :D
madzior_ka Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 Witaj Olciu!! ....to super, że już z tobą lepiej:) pozdrowienia dla Ciebie i Besi:) Co do lini to ja słyszłąmam, że niemieckie są wlasnie postrzejsze i szczekliwsze a amweykańskie bardziej ułożone i cichsze ale oc w tym prawdy to nie wiem. Taki facet w Trzebini ma niemieckiego cz-s i rzeczywiście ciagle sczeka dfenis jest bardziej ametrykanski (a raczej mniej niemiecki) i mniej szczeka ale jak to sie ma do całej reszty to nie wiem. Sporo mialam nadrabiania bo ronbię całkiem nwoą steronę bez koszystania z jakiegokolwiek szablonu-zxaczęłam samiutka od początku włącznie z tłem i tabelkami - wow ale jestem z siebie dumna ale niestety jescze cała galeria ( a wiecie jaką miałam obszerną ) do zrobienia co mi troche zajmie, a jescze teraz tylee sprawdzianów mam....począwszy od jutrzejszego z chemi, przed geografie, historie, wos, matme a skonczywszy na fizyce....buuuuuu i to wszystkow jedbym tygodniu kak jak to przeżyję? NIestety nie dam rady pojechać na wystawę do Kielc:(...rodzice się nie zgodzili i pozostaje mi tylko czekać na Katowice (zawsze to coś:)... ostatnio coś nie mogę zaciągnąc taty do masyzny i skonczenia ubranka moze jutro się uda...w niedziele sama się z tym męczylam i sfastrygowałam całe:) i kolejny powód do dumy mam;d tata tylko musi na masyznie poprawić i gotowe :) potem gumeczki powszywać i już bardziej kosmetyczne rzeczy to będzie łatwiej i szybciej:) Wszystkie trzeczy mamy kupione i musze przyznac że nawet jestem mile zaskoczona że wszystko co chciałam dostałam m.in czerwoną gumeczkę na około brzuszka i grzbietu.... co do głowy malwaszko to jeśli chodzi ci o czubek tyo tam powinno się trymować lub degażówkami skracać ale podszerstek tam wyczesuj, denis też tam ma puszek i Agatka poleciła nam wyczesywac podszerstek to moze stanie się bardziej szorstki... może w weekend porobię Denisowi jakąś sesję na polku bo teraz to całkiem nie mam czasu:((((..... szkoda, że perspektywa spotkania się z częścią dogomaniaków w Kielcach znikła ale jakoś to przezyję:) mam nadzieję, że jeszcze przed Katowicami spotkam sie z jakimiś dogomaniakami z Krakowa na wspólnym spacerku: fajnie by było jakby jakiś udało się zorganizować (Agatka, Ola - co wy na to?)....nie mówię teraz ale jak znajdzie się jakiś dogodny terminek (czyt. dla mnie po 26 listopada czyli po olimpiadzie z biologi)... no to ja już chyba lece chociaz mi sie nie ccę bo msuz ejszcze ta chemię powtórzyć....:) a co do trymerków jescze to ja mam Marsa 330 i wydaje mi sie że do okrywowego tez jest ok przynajmniej ja nim kiedys skubalam Deniska....ale to tak troszke ale moze keidys zaczne go sama cąłkiem robic to polecacie jakiś inny do okrywowego? nie wiedziałam ze grabki skracają włos, czyli nam się nie przydadzą bo jak za długi Den ędzie miał to trymowanie do łysa bo nie trzymnają nasd terminy wystaw:) a jeszce jedno, kiedy mniej wiecej pieprzaczek zyskuje ten odpowiedni dla neigo kncowy kolorek? bo Denis to ma teraz tak że pot rymowaniu jest jasny a potem z tygodnia na tydzien jak siersc jest dłuzsza włos jest cora bardziej zruznicowany 9klark jasniejszy) i ciemniejszy...tak jest zawsze czy wyrasta się z tego i potem jest cały czas ładny odpowiedni odcień? :) pozdrawiam i papa! trzyamcie za mnie kciuki lub myślcie caly tydzień bo mam mnstwo sprawdzianów a patrząc na sobotni hubertus to strasznie pomaga! i dzieki wam za to!:)
madzior_ka Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 sorx dwa razy mi się dodało :oops: :oops: :oops:
malawaszka Posted November 15, 2004 Posted November 15, 2004 oo dzięki madziorko za info o główce :roll: bo nikt inny nie chciał mi odpowiedzieć :-? :lol: próbuję jej wyczesywać ten podszerstek tam ale to nie jest proste bo ten trymer mi się bardziej slizga po tym puszku niż wyczesuje :-? ale troszkę zawsze się udaje wyskubać 8)
orsini Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 Krysia to...nie wiem jakiego ma nicka,ale jej tu juz cale wieki nie bylo. Niby te amerykance maja byc spokojniejsze...no, a moja mlodsza cz-sr suka to diabel wcielony!!!:)))))))))fakt, ze nie szczeka, ale energii ma tyleeeeeeeeeee ze szok!!!
jostra Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 Cześć Olu! Dzięki za gratulacje :D Mam nadzieję, że czujesz się już lepiej. Życzymy dużo zdrówka! A jeśli chodzi o szczekanie to mój dziadek :D czsr jest po prostu okropny. Z niego to jest jazgotnik niepospolity :P Dziamie, dziamie i przestaje tylko, żeby się napić wody. A on jet model :P typowo niemiecki. Mało owłosiony i bardzo rozdarty - to taka skrótowa charakterystyka.
orsini Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 Justyna, a gdzie Ty mieszkasz pod tym Rzeszowem?bo ja wtedy to do Julina dojechalam, kolo Lancuta, pieknie tam bylo tylko facet swir wiec ucieklam z samego ranca:))))))))))))ale koniki przecudne mial...
jostra Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 Łańcut jest na wschód, a moja Biała na południe. Mieszkam bliziuto Rzeszowa - tylko 5km. To niestety nie jest nawet prawdziwa wieś tylko raczej sypialnia Rzeszowa. Ale za to nad rzeką i w urokliwej okolicy, no i psiaki mają się gdzie wyszaleć. I blisko koniki są - planuję się kiedyś wybrać.
orsini Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 aaaa to oszukujesz ze wsia:)))))))))jeszcze pare lat i bedziesz mieszkala w centrumie:))))rzeszowa:)))))))))no to masz super!!!z ta rzeka itp
jostra Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 Chcieli na przyłączyć, ale się nie zgodziliśmy :P
orsini Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 spoko spoko za pare lat nie zapytaja:)))sila Was wezma:)))))))))))))))))))))))))))))kiedys mielismy pole truskawek pod olsztynem...teraz w tym miejscu wielkie osiedle:))szkoda,ze ziemie tylko dzierzawilismy to bysmy byli bogaci:))
jostra Posted November 16, 2004 Posted November 16, 2004 Ale rzeka i tak zostanie :D Wierzb też pewnie nie wytną, na autostradę ani bloki miejsca nie ma Nie będzie najgorzej. Dalej się nie przeprowadzam, bo budowa jednego w domu w życiu wystarczy aż nadto. A na razie dookoła biegają sarny, zające, bażanty - szkoda, że nie mam psów mysliwskich, bo fajny byłby obiadek. :P Ale Uni za to super wystawia "zwierzynę", tylko dogonić jakoś nigdy nie daje rady. A jakby złapał to i tak by się chyba nie podzielił. :(
Recommended Posts