Aneta55 Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 ja mam plany co do Asterixa chce jeszcze iść NA agility niech będzie szczęsliwy , wybiegany. To psiaki o dużej energi więc niech ją pożytkuje :lol: Teraz chodzimy na długie spacerki a on zabiera zawsze coś ze sobą np.maskotkę czy piłke. Biega jak oszalały ale zawsze wraca na zawołanie. Nie powiem ja tego nie nauczyłam go przyszedł już taki wyszkolony. Kochany psiak i chyba jestem szczęściarą że trafiłam na niego on poprostu nie daje powodow aby się gniewać na niego. A moje dzieci ( a mam ich 3 ) oszalały. Mają w domu już psa i trzy koty a on podbił im małe serduszka.
dorotak Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Aneta55 napisał(a):ja mam plany co do Asterixa chce jeszcze iść NA agility niech będzie szczęsliwy , wybiegany. To psiaki o dużej energi więc niech ją pożytkuje :lol: AMIGO, gdzie Ty znalazłaś takiego idealnego właściciela dla średniaka? :crazyeye: :kciuki: :lol: :lol: Aneto, widzę że bedziecie z Asterixem dobraną parą :multi: Trzymam kciuki za Wasze starty w agility (ja też startuję a Atosem i świetnie się bawimy). A skąd jesteście?
Aneta55 Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 jesteśmy z Chrzanowa ale tor już wyczytałam jest w Krakowie :lol: przy błoniach. Dowiemy się wszystkiego ale po szkoleniu nie chce mu mieszać wszystko z czasem.
Aneta55 Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 To wszystko zasługa Amigi naprawde pies idealny ( przynajmniej my tak sądzimy ):multi:
AMIGA Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Dorotak, to nie ja wyszukałam, to ja zostalam wyszukana! I myślę, że to chyba przeznaczenie - tak miało być, ze nie trafił do poprzednich osób, które go zamawiały, odmawiały, nabierały wody w usta itd. On miał trafić właśnie do Anety! :lol: I w momencie, kiedy już byłam do niego taka przywiązana, że własciwie już się pogodziłam z tym, że on u mnie zostanie - znalazła się Aneta. I choć bardzo cierpimy, bo nam bardzo jest brak jego tuptania i kochanej mordki, to wiem, że tam mu naprawdę jest lepiej. Ma zapewnioną odpowiednią dawkę ruchu, ma więcej sób, które się nim zajmują no i ma czworonożne towarzystwo do szaleństw. A jeszcze jakbym się doczekała, że młody będzie wystawiony, to juz by była pełnia mojego szczęścia. A że już umie wiele rzeczy to tylko dlatego, że już tak długo byl u mnie i wiem, że w tym wieku najłatwiej pieski się uczą. No i starałam się, żeby mu zapewnić kontakty z innymi psami i z wieloma ludźmi, więc nie jest to dla niego szok, jak ktoś się do niego zbliży. Bo Amiga niestety na początku bardzo bała się obcych osób. Aneto, jak będziesz przyjeżdżać na Aqillity to mam nadzieję, że dasz znać i będę mogła się z Wami spotkać. Bo narazie pewnie gdybym skorzystała z zaproszenia, to powtórne pożegnanie z młodym byłoby chyba dla mnie za trudne. Widzę cały czas jego łebek w oknie jak odjeżdżaliście i robią mi się oczy na mokrym miejscu:oops:
Doginka Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 [quote name='reksio_cwaniak']A ten czerwony trymer miłem w ręku i był całkiem niezły nie stety kupiłem Marsa 329 i kicha za szerokie zęby dla miniatur, może by tak się ktoś zamienił? Do podszerstka dobry jest MARS 99 M 330 (wygląda jak nożyk z ząbkami);)
Elitesse Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Aneta55 napisał(a):Bardzo mnie boli jak przychodzi ktoś ze sznaucerkiem i chce go maszynką golić bo trymowanie boli :diabloti: (zdanie właścicieli piesków)przekonać jest ciężko. ja majac 4 sznaucery potwierdze ze trymowanie dla psa nie jest niczym przyjemnym i ciesze sie ogromnie ze sredniakow nie musze skubac :shake: po nie gojacej sie ranie u Zadry w zeszlym roku powiedzialam ze nigdy wiecej nie wyskubie sredniaczek do lysa !
AMIGA Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Amiga była przecież już niejednokrotnie trymowana i to przez kilka róznych osób i nigdy jeszcze nie miała żadnej rany na skórze! Owszem - widać po niej, że tego nie za bardzo lubi, ale przecież widzę po niej różnicę - jak reaguje, gdy ją coś zaboli,a jak tylko czegoś nie lubi. Bardziej dla niej jest męczące stanie w jednym miejscu przez dłuższy czas, bo ona jest :evil_lol: i ją energia rozpiera
Aneta55 Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 mnie chodziło o coś innego jeśli psiak ma sierść co praktycznie łatwo wychodzi to spokojnie można go wytrymować , nie do gołek skóry. A po maszynce sierść jest całkiem inna. Ale nie będę już na ten temat pisać tak jak wspomniałam wcześniej są tu hodowcy co pracują nad sznaucerami przygotowując do wystawy pewnie powiedzą coś konkretniejszego na ten temat. Ja strzyżniem zajmuje się dopiero od 1/5 roku.Więć jeszcze sporo się uczę
Elitesse Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 moje sredniaczki maja taki wlos ze przy trymowaniu wychodzi bardzo ladnie ( w przeciwienstwie do minika ktorego trymowanie jest porazka - okrwowka wychodzi "jak maslo" podszesrtek rwac sie nie chce :shake: ) mimo to miejscami pojawiaja sie zaczerwienienia - co jest normalnie, ja po depilacji plastrami tez je mam :evil_lol: , ktore u Zadry spowodowaly zapalenie, ropienie itp itd, nie chcialo sie to goic dlugi zcas, az musialam zastosowac antybiotyk dla niej nie bylo to w zaden sposob komfortowe wiec stwierdzilam ze pozostaniemy przy wyczesywaniu podszerstka i goleniu wlosa maszynka co pol roku chyba nie jest to takie zle skoro obie moje dziewczyny w tym roku Interchampionaty pokonczyly :roll:
Aneta55 Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 ja też bym tak postąpiła nie męczyła bym psiaka za nic. Jeśli ma taką reakcje na trymowanie. Już miałam przypadki gdzie właściciel chciał strzyc do końca a pies był dość że 12 letni to jeszcze bardzo,bardzo wystraszony ( i pierwsze strzyżnie ). Powiedziałam nie .
AMIGA Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Nikt nie mówi Agnieszko, że robisz źle. Ja tylko mówię, że Amiga nigdy nie miała takiej reakcji na trymowanie. Wręcz przeciwnie - po maszynce miała kiedyś na międzynarodowej w Krakowie tak czerwoną skórę na przedpiersiu i w uszkach, że aż sedzina stwierdziła, że "wodkoj powinnam dezynfekować, bo ma zapalionnyje uszi". A ja sobie wyobrażam co ona by zrobiła, gdybym ją polała po takiej czerwonej skórze alkoholem!!!
Agata psiara Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Tak krótko jestem na tym forum, a już znalazłam coś dla siebie! Ja mam sznaucereczkę miniaturową pieprz i sól. Wabi się Sonia. Ma dwa i pół roczku. Uważam że gdy ktoś decyduje się na sznaucerka, podejmuje najlepszą decyzję w życiu!:multi:
LeCoyotte Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Agata psiara napisał(a):Uważam że gdy ktoś decyduje się na sznaucerka, podejmuje najlepszą decyzję w życiu!:multi: nieprawda...:shake: najlepsza decyzja to jak sie wybiera cale dwa sznaucerki:D albo wiecej
Romas Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Najlepsza decyzja to faktycznie dwa sznaucerki i do tego sredniaczki :-) Ja wlasnie wrocilam do domku z pracy ,zgoniona jak pies i co ? I czekaja tu na mnie dwie owłosione merdulki ,zadowolone z mojego powrotu jakbysmy sto lat sie nie widzialy ,sam miod :-)
LeCoyotte Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Romas napisał(a):Najlepsza decyzja to faktycznie dwa sznaucerki i do tego sredniaczki :-) Ja wlasnie wrocilam do domku z pracy ,zgoniona jak pies i co ? I czekaja tu na mnie dwie owłosione merdulki ,zadowolone z mojego powrotu jakbysmy sto lat sie nie widzialy ,sam miod :-) miniaturki sa lepsze :eviltong: ja niestety mam jedna. do wielkiego szczescia wystarczy powrot po 5 sekundach rozstania:D
Menia Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Jak tam? Polecacie mi tę rase, czy ie bardzo? A czu sznaucer to rasa dla alergikow?? Piszcie!!:lol::lol::lol::cool3:
Menia Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Jak tam? Polecacie mi tę rase, czy nie bardzo? A czy sznaucer to rasa dla alergikow?? Piszcie!!:lol::lol::lol::cool3:
marisia Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Menia napisał(a):Jak tam? Polecacie mi tę rase, czy nie bardzo? A czy sznaucer to rasa dla alergikow?? Piszcie!!:lol::lol::lol::cool3: Zdublowane mini sznucki są super :bigok:
Doginka Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 Popieram:lol: Nie wyobrażam już sobie życia bez moich chłopsiaczków. Dwa lepiej się chowają:razz:
Ka-Vanga Posted December 2, 2006 Posted December 2, 2006 ToB napisał(a):miniaturki sa lepsze :eviltong: ja niestety mam jedna. do wielkiego szczescia wystarczy powrot po 5 sekundach rozstania:D marisia napisał(a):http://www.schnauzer.cz/fotogalerie_kategorie.php?id=46 Wybaczcie dziewczyny, ale Wy w ogole sie nie znacie :eviltong: najlepszy jest team gigantowy, a w ogole SUPER jest mieszanka gigantow i mini :cool3: :lol: . No i witam wszystkich po dluuuuuuuuugasnej nieobecnosci :razz: .
marisia Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 Ka-Vanga napisał(a):....No i witam wszystkich po dluuuuuuuuugasnej nieobecnosci :razz: . Witaj :BIG::BIG::BIG:
Pink Posted December 3, 2006 Posted December 3, 2006 e tam... w ogole, ale to w ogole sie nie znacie :eviltong: najlepsza mieszanka to pies z kotem :evil_lol:
Recommended Posts