Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

marto a ja mam torche inne zdanie o szeleczkach:) wg mnie własnie gorzej się w nich ciągnie...szelki są dobre jak pies ciągnie a jak psa trzeba ciągnąć mnie wygodniej w obrozy. bo czasem jak denis jest zmeczony i siada:) i nie chce iść i ma szelki to jak go ciagne to one się tak troche zwijają i marszczą a obroza nie....ale rzeczywiście jak edi jescze rośnie to szelki nie wskazane....

  • Replies 34k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • orsini

    6588

  • Ka-Vanga

    2744

  • Elitesse

    2487

  • jostra

    2374

Posted

Marta - i jak będziesz z Edim gdzieś daleko od ulicy to puszczaj go ze smyczy i przywołuj do siebie i dawaj smakołyki - ucz go od małego, że przychodzenie do Ciebie się opłaca i nauczy się chodzić z Tobą bez smyczy :P

Posted

no Mala ma rację, ale musisz też uważać na niego trochę bardziej niż np., Justa na Gale , czy Mala na Lunę bo to jednak samiec i czasem zapaszek i instynkt mogą nawet najlepiej wyszkolonego psa "pociągnąć" za sobą.

A ja Wam opowiem po krótce nasz dzieisjszt soacerek bo był ubaw co nie miara:) POszliśmy akurat w przerwie międy tymi okropnymi deszczami:) Denisek oczywiście w stowim ortalionowym kubraczku, ja w pelerynie:) i spusciłam go na takiej drodze asfaltowej, ale ślepej znajdującej się między łąkami gdzie nie jeżdżą prawie w ogóle auta no i idziemy sobie...ćwiczyliśmy siad zostać i takei inne. i ja idę a przede mna była taka szeroka kałuża na całą szerokośc ulicy to ja przeszłam a mój bojek oczywiście stoi przed nią i nic..........boi się wejść i myślał czy lepiej wejść do kałuży czy przez mokrą trawę w końcu wybrał tawę ale szedł tak na jej skraju żeby sobie łapek nie pomoczyć ani nie wpaść do kałuży - mówię Wam to wyglądało komicznie, albo potem jak szedł slalomem omijając i przeskakując (!) napotkane kałuze:) a potem poszliśmy sobie łąkami i wybraliśmy inną niż do tej pory drogę nie ścieżką ale wydeptanymi, choć wysokimi trawami i tak kicał po nich, że chyba na pół metra albo i wyżejs skakał:) bo chcał zobaczyć czy daleko jescze i zeby sie nie pomoczyc, ale oczywiście i tak wrócił cały mokrutki:) ale jakl go spuściłam to był taki szczśliwy i jak mu sie chce biegać ot on biega w kółko z nosem prawie przy ziemi śmiga jak rakieta:) super to wygląda....a wasze sznaucie też dostają bzika po powrocie do domu? zaczął bawić się wszystkimi zabawkami beigac po domu z piłką a potem usnął;D a mam pytanie w takie dni jak dzisiaj jak np. pada idzievcie na spacerek nie wazne na pogode czy przeczekujecie? a teraz w zimie jak chdozicie na spacerki? bo ja do tąd chodziłam o 15 na pół godinki i o 19 ale teraz o 19 to juz ciemności egipskie wiec chodze teraz o 16 na godzinke i chyba to jest lepsze bo wybiega sie za jednym razem do woli:D

a juz se to pytałam ale zapytam jescze raz o obwody szyi waszych piesków? Denis ma ok. 28-29 cm i chcę mu kupić skórzaną obróżkę z takimi jakby ćwiekami ozdobnymi:) ale teraz ma zwykłą czerwoną długosci 37 zm i mu sie podwija ob jest za długa a za cienka (1cm) chcę mu kupić by miała 1,4 cm szerokości a byłą krótsza spotkaliście takie? bo takie grubsze ja tylko 40 cm widziałam....a są takie .......hm około 34-35 cm? doradźcie...

Posted
a teraz w zimie jak chdozicie na spacerki?

:o :o :o :o jeszcze jest lato i ja sie przy tym będę upierać 8)

a my chodzimy na spacerki bez względu na pogodę - no chyba, że koszmarna ulewa lub burza to czekamy - no i spacerki są w takie dni krótsze a szalejemy w mieszkaniu - bo po dworze ro ani mnie ani Lunie nie chce się wtedy łazić :wink:

Posted
a teraz w zimie jak chdozicie na spacerki?

:o :o :o :o jeszcze jest lato i ja sie przy tym będę upierać 8)

Oj......no przecież wiem :P chodziło mi o to, że teraz jak jest zimno i jak będzie zima:) zgubiłam pare słów:)

Posted

hahah spoko - wiem, chciałm się ponabijać :wink: :lol:

a jeszcze o obróżkach - to nie wiem szczerze mówiąc nic na ten temat bo jak szukałam obroży dla Marsa :( to był wielki problem ze znalezieniem takiej właśnie skórzanej z ćwiekami (ale nie w kształcie piesków :-? tylko kwadratowymi) - małe też były u mnie jakieś takie badziewne :roll:

Posted

A więc po koleji moi kochani PRAWDZIWI sznauceromaniacy ;)

Dziękuję Wam za pozytywne opinie na temat mojej psiuleczki kochanej w Galerii. A dziekuje tutaj, bo tam mają być zdjęcia (to tak dla zasady :wink: )

Co do obróżek to Gala chodzi w łańcuszku i jest dobrze, bo praktycznie jej nie zdejmujemy (nawet na noc). Jest idealnie dobrana wielkością i ma pojedynczy łańcuszek (jest leciutka i wygodna - tak mi się zdaje). Ale wcześniej Gal miała taką skórzana, czerwoną z ćwiekami ( :evilbat: ) 37cm i faktycznie trochę się zawijała na końcu (jak mówi madziorka)... Osobiście jednak wolę łańcuszki niz zwykłe obroże. Nio i oczywiście mamy też DoGomaniacką błękitna obróżkę :D 8)

Martuś ja Galuche od małego uczyłam chodzenia bez smyczy, bo w ten sposób ćwiczycie zaufanie, posłuszeństwo nio i przedewszystkim pies wie, że musi sie pilnować. Cały czas kontroluje gdzie jesteś i obserwuje Cie kątem oka - to świetny sposób! Tylko jak mówi mala, na razie gdzies na otwartej przestrzeni, nie po osiedlu, bo piesek mały i głupiutki jest, a przede wszystkim chyba nie reaguje na "stój".

Nie bój się, że ucieknie, a jakby to zrobił na otwartej p[rzestrzeni to ja Ci powiem pewna historię. Kiedys Gal mi nawiała na lotnisku (jakieś 4 miechy niecałe miała), a ja zamiast za nią biec po prostu poszłam w przeciwnym kierunku. I pies zorientwał sie w pewnwj chwili, że mnie nie ma i się przetraszył. Wtedy ją zawołałam i biegła ile sił w łapach do mnie! od tamtej pory PILNUJE się mnie zawsze. Jak pies ucieka, to też nie jest tak, że nic nie myśli (gdzie Ty jesteś itp) . Tylko jak zaczyna biec to my zazwyczaj za nim i on widzi, że jesteśmy i ucieka dalej :D To tak z moich obserwacji :D

Co do spacerków, to my w zimie też chodzimy na długie, tylko wtedy jest non stop bieganie za czymś, żeby suńka nie zmarzła. I Gala mnie ma żadnego kubraczka, ona cały czas jest w ruchu i jest jej myśle, niepotrzebny. zachartowana dziewczyna ;)

Posted

Kurcze......weszłam tu żeby przepisac maila do Pasacery bo chce jej zdjecia Deniska na stone wysłać........ale musze Wam odpisac:)

Z tego xco widze ot chyba dłuzsza mu bede musiała kupić - może jakoś ładnie tatcie uda się przyciać albo coś...a co do obróżek to Denisek po domu cały czas chodzi w łańcuszku i tak jak Gala nawet w nim śpi:) zawsze jakoś tak lepiej jak coś ma na szyjce. A oprócz tego łańcuszka podwójnego ma jescze skórzaną obróżkę (ale własnie jest juz poniszczona i za cienka.....), obróżkę taką na klamerke zapinaną w azteckie wzorki czeroną i zaciskowy łancuszek pojedynczy, ale to tylko do szkolenia i nauki chodzenia przy nodze (Ps. do Justy - łańcuszek Denisowi też troche pomógł nie ciągnąć....).

Co do kubraczków to Denis nie zawsze ma ochotę beigać więc ja już mam zamówiony - będzie miał szyty na miarę taki ortalionowy z polarkiem:) na śnieg i mróz a teraz to ma taki ortalionowy na deszcz bo on nie znosi jak mu coś na grzbiet kapie a jest to tez ywgoda dla mnie bo nei musze mu myc łap i brzucha (tylko stópki) ob ma tylko najwyzej mokre a nie z błota.

a Justa mam do Ciebie pytanko własnie odnosnie spuszcania bo ty jestes juz z tym obeznana bardziej:) teraz na kadym spacerku spuszcam Denisa i nie wydaje mi sie zeby ucierpiał ze wczensij byl nie spuszcany bo super mnie słucha (moze dlatego ze wlasnie na ogrodzie jak biegał czesto go przywoływałam nagradzałam i pozwalałam dalej biegac:) ale np. dzisiaj miałam taką neispodzianke ze zaczął uciekac ode mnie :evilbat: tzn biegnął sobie przdee mną wąchał kwiatuszki ( :roll: ) i przywoływałam go co jakiś czas i słuchał a nagle powąchał jaką s trawke i wwww nnnnnnnnnooooooooooooogggggggggiiiiiiii!!!!!!!!!!!:D biegmnął na maxa i ja go wołam a ten głuchy co to maiłam robic? czekac az zniknie mi z oczu? pobiegłam za nim i w koncu sie zatrzymał wąchając jakąs trawke i wteyd odcviagnełam go reka i zawołalam do mnie i pochwaliłam dobrze zrobiłam czy nie za bardzo? a dzisiaj tez poszliśmy nie sciezka gdzie chodza wszyscy ale prze trawy - tam la mojego instynktowego psiaczka jest mniej interesujacych zapaszków i skacze tam jak zajączek więc wiecej ruchu ma:) z apileczką troche pobiegał (ale tradycyjnie biegnie po nią szturcha łapką i stoi nad nią jak sierota i czeka aż mu dalej rzuce a nie przyniesie - to ci malucg - nie chce mu sie przynosic.........) a ja mam do was jak zwykle kolejne pytanie czy jak np. idziecie na dłuzszy spacerk (czesto mówicie zwe byliscie na ponad godzine) to wygląda on tak ze cały czas idziecie i rzucacie piłeczke itd. czy np. idziecie 15 min a potem sie zatrzyujecie w jakims miejscu i bawicie a potem wracacie? bo sczerze mówiąc chciałam zeby Denis miał jeden raz dziennie godzinny spacer a rezta bawienei na ogrodzie i spacerki na potrzeby fizjologiczne ale truno mi wymyslic trase by isc ciągle przez godzine i nie cjhodzić w kółko szlam dość daleko dziiaj ale i tak wysżło mi 40 min:( my idziemy dość szybkim marszem (inaczej nie lubie) Denisek beignie za piłeczką czeka na mnie i rzucam mu znowu i tak to wygląda...........ale chba jest wybiegany bo dzisiaj do kazdej kałuzy podchodził i pił - pozwalacie psom na to? ja mu nei zabraniałam przeciez chyba nic mu nie bedzie! w domu tez pije z kranu! i jak wrócił to wypił calłą miske wody:D alem się rozpisała sorry..

ale to dlateogo ze nie mam nauki na jutro bo jade z kalsa do Multikina w Krakowie na film terminal oglądał ktoś?

a co myslicie o chipowaniu piesków? chcecie swoje zachipowac? w sumie to dobry pomysł ale czy to juz bepzieczne? bo jak sie za granice chce jechac niedługo bedzie obowiazkowe........wiec moze na wszelki wypadek lepije zachipowac i nie trzeba o adresówce pamietac/...

Posted

Kocham Twoje miliony pytań madziorko :)

W sprawie spuszczania to wszyscy sie do mnie kierują widzę... Odnośnie Twojej sytuacji z Denem, to ja wyznaję zasadę, że nie biegnę za psem. Jak juz mówiłam, zwierze ma instynkt i te sprawy, ale to nie jest tez tak, że biegnie na ślepo. Obejrzy sie w końcu, zorientuje, że Ciebie nie ma i w panice wróci. Myślę, że gdyby zaistaniała taka sytuacja, juz nigdy by Cię z oczu nie stracił... :roll: Ale wchodzi tez w grę bezpieczeństwo, kiedy Gal mi ten 1 raz uciekła, to byłam akurat na lotnisku (tam jest otwarta przestrzeń i dobra widoczność), także nie traciłam suńki z oka kiedy biegła w swoja stronę... Sama nie wiem co Ci poradzić... Ale to trochę niebezpieczne jak Ci na osiedlu ucieknie :roll:

Co do TWojego nagrodzenia Go, to ja bym tak nie zrobiła... Kiedy za nim pobiegłaś popełniłaś moim zdaniem pierwszy błąd (w jego mniemaniu), a potem, nagradzając go jeszcze (juz PO złapaniu) utrwaliłas w nim, że dobrze zrobił... Ja kiedy już się zatrzymał podeszłabym na odległośc kilku metrów i zawołała go do siebie (nie łapała), kiedy przyjdzie, nagrodziłabym Go... Ale to tylko moja opinia.

Nie rozumiem madziorko, po co Ci nowa obróżka skoro Den chodzi w łańcuszku? :roll:

Co do spacerków (po raz kolejny :D 8) ), to ja raz dziennie idę na taki dłuższy (około 1 - 1,5 godziny). Wchodzimy sobie na lotnisko i idziemy wokół. Najpierw Gala sobie biega, cos tam wącha, szuka, a później idąc rzucam jej piłeczkę i ona przynosi (cały czas idziemy).

Często też chodzimy na spacerki z moją przyjaciółka i jej sunią - Adą. Wtedy wogóle nic jej nie rzucam, bo świetnie sie bawią w gonitwy i podgryzanie :D 8) Chociaż Ada jest większa o 3 razy od mojego malucha, to świetnie się dogadują od kiedy Gala miała 3 miesięce :wink:

A tutaj macie fotkę z ich dzikich zabaw 8) (to apropo tematu, dlatego nie wklejam z Galerii)

_338386_n.jpg

A i jeszcze co do picia wody z kałuży, to ja nie pozwalam. Jakoś tak zawsze mi sie kojarzyło, że z kałuży woda jest bardzo brudna... pozatym jakieś robale w niej pływają i inne drobnoustroje bleeee!!! Ale nie pije tez wody z kranu, bo to okropne świństwo u nas w Warszawie! (daję jej oligoceńską - z takiego źródełka na osiedlu).

No, to chyba tyle :D

Posted
Jak juz mówiłam, zwierze ma instynkt i te sprawy, ale to nie jest tez tak, że biegnie na ślepo. Obejrzy sie w końcu, zorientuje, że Ciebie nie ma i w panice wróci. Myślę, że gdyby zaistaniała taka sytuacja, juz nigdy by Cię z oczu nie stracił... :roll:

tylko Justa - jest ogromna różnica - suczka tak sie właśnie zachowa jak napisałaś, ale pies=samiec - ma w nosie - on się nie boi że się zgubi bo ma poznaczony teren wszędzie :roll: wiem co mówię, bo mój poprzedni pies zwiewał przy każdej nadarzającej się okazji - w mieście zwiał mi raz na 3 dni - myślałam że już po nim i chodziłam zaryczana aż tu pewnej nocy (to była zima) usłyszałam jego szczekanie pod blokiem :P - najczęściej uciekał na wsi jak byliśmy - szłam z nim na spacer do lasu - cały spacer się pilnował i bawiliśmy się i słuchał i było super,ale jak tylko mieliśmy wracać do domu - Cziko głuchł, spuszczał ogon, i w nogi na wieś :evil: po jakimś czasie wracał uradowany :-? jakbym była wtedy strasza to od razu poszedłby do kastracji, ale wtedy o tym nic nie wiedzialam tylko się zamartwiałam czy wróci i chodziłam po wsi go szukając :roll:

także zasady przychodzenia u suczki nie sprawdzają sie w przypadku psa - oczywiście są psy usłuchane które nie uciekają, ale czasem i tak dostają małpiego rozumu :-? Samiec tylko wykastrowany (no i po szkoleniach) będzie ślepo posłuszny, bo nie będą mu zaprzątały głowy suczkowe przynęty :wink:

Posted

madziorka ty chyba bijesz na sznauceromaniakach rekordy w pisaniu najdłuższych postów :lol:

A co do spuszczania to nie ma obawy,wiem wiem wszystko (tak mysle) :wink: I już od dawna go puszczam. Czasami nawet mam do siebie wyrzuty że za duzo go puszczeam a za mało chodze na smyczy (bo sie nie nauczy jak nie bede z nim chodzic przeciez). I Edi jesta bardzo grzeczny. Pilnuje sie mnie i wogóle,ale jestem świadoma że to dlatego że jest mały, bo jak urosnie to pewnie bedzie miał swoje humorki i nie bedzie mnie słuchał :roll: noi jakby zobaczył jakiegos psa to też wątpie żeby sie mnie posłuchał :lol: A jesli chodzi o jezdnie to narazie jestem pewna że pod nią nie wpadnie,bo...panicznie moi sie samochodów :o Zauważyłam to wczoraj na takim dłuższym spacerku w miasto. Za każdym razem jak jechały samochody to uciekał jak najdalwel od jezdni. Czy myslicie że kwestia przyzwyczajenia rozwiaże sprawe?

Co do obroży to kiedys wam mówiłam jaką ma Edi. Zamówiłam mu tez DoGomaniacką,ale przez tą szkołe nie mam kompletnie kiedy wynrac się na poczte :-? I też chciałam mu kupić z cwiekami :evilbat: ale były tylko takie malutkie,ze za miesiąc trzebaby bylo wyrzucić :-? a innych u nas nie ma.

Posted

witajcie!

Justa pytałaś po co Denowi obróżka skoro ma łańcuszek, więc juz odpowiadam: taka czerwona obróżka z ćwiekami jest abrdzo reprezentacyjna i ślicznie wygląda szczególnie na wytrymowanym/ostrzyżonym sznaucerku i ja uwielbiam mu kupowac takie ezeczy jak obróżki czy smycze i ciesze sie jakibym sobei sama jakis ciusek kupiła...a co do łańcuszka to ma trochę za duży i nie działa jak powinien bo po zaciśnięciu powinien być 2.5 cm mniejszy od obwodu szyi a Denis ma nawet ciut większy i jak go spuszce i dopne mu do niego adresówke to mu orawie do ziemi ta adresówka dostaje i sie bimba a na obroży jest lepiej.

Co do onstynktu to chyba jestem bardziej zgodna z Malawaszką-bo rzeczywiście z tego co widze po jamniczce mojej kuzynki to ona się boi iść dalej niż pare metrów od niej...po prostu sama jej pilnuje (a nie uczyli jej tego specjalnie ani nic...nie szkolą jej) a Denis to jak ja go nie upilnuje to sam pobiegnie gdzieś a dopiero potem bedzie mnie szukał i niekloniecznie znajdzie:( a jak jest spuszczony i muc ały czas zajmuje czas mówiac komendy np. cwiczymy siads zostan potem chodzenie przy nodze czy siad w marszu (waruj jescze nie umiemy :oops: ) to jest OK ale zaxczyna biegnąć przed siebie jak się nim nie zajmuję czasem rzuce mu piłke a ten zamiast piłki nos w trawe i jak jest na smyczy to trzeba sporo siły by go odciągnąc a co dopiero jak jest spuszczony. ale Justo troszkę źle mnie zrozumiałaś z tym nagrodzeniem go bo ja go nie nagrodziłam jak go odciągnęłam tylko podeszłam do niego i można powiedzieć że wyciągnęłam mu głowę z trawy (sam by jej nie odczepił:) odeszłam od niego zawołałam i wtedy nagrodziłam jak przyszedł a nie wołałam jak wąchał bo wiem, iż by wtedy nie ppezyszedł....a chciałam by wykonał polecenie...

Ps co do długości postów to sama nie wiem skad mi sie taka wena bierze - może dlatego, iż mam mało psiarzy znajomych na żywo i tylko z Wami rozmawiam o moich ulubionych tematach bo rodziców i rodzinke już troche nudzi jak w kółko wałkuję, że ten piesek dziś był u fryzjera a tamten dostał doskonałą na wystawie a jeszcze jeden je tą karmę a inny taką.......:D nie dziwie się im...

Marto i co do puszczania Reksia to super że go uczysz od małego i narazie wg mnie nie ma obawy że ic ucieknei za zapachem wiec OK ale jak skonczy mniej wiecej 10-11 m-cy (czyli wiek Dena) i dojrzeje to wtedy zaczną go interesowac zapaszki i będzie trzeba batdziej uważać (zauwązyłąm włąsnie że teraz Densa bardziej interesują niż gdy był szczeniaczkiem- ale to przeciez normalne:)...

Posted

Marto i co do puszczania Reksia to super że go uczysz od małego i narazie......

:lol: Juz ci się mysić zaczyna.......... :lol:

A tak nawiązując do posta madziorki to u mnie tez mało psiarzy wokół :( Z mamą to jeszcze pogadam,ale u mnie w klasie to nikogo chyba by to nieobchodzilo więc nawwet nie zaczynam....Ale naszczęście jest u mnie na osedlu taka pani która tez ma sznaucerka i z która zawsze moge o sznaucerach godzinami gadac :D

Chciałam sie też spytać jak uczyliście albo jak uczycie komendy WARUJ. Ja oczywiście nie bede zaraz tą komenda stresowac Ediego ale za pare miesięcy kto wie :wink: Na razie tokształcamy "siad" :wink:

Noi jeszcze nikt nieodpowiedział mi co z tymi samochodami...Jak z Edim ide koło jezdni to on siada bo sie boi samochodów :( co robic żeby sie przyzwyczaił?

Posted

MArtuś - ja tam bym wolała żeby Luna bała się samochodów - ona potrafi przebiec przez ulicę nawet się nie oglądając - więc lepiej żeby się bał, ale na pewno się w końcu w jakimś stopniu przyzwyczai i to nie będzie już taki duży strach - daj mu trochę czasu...

Ja uczyłam Lunę komandy Waruj - u nas Leżeć - tak, że miałam w ręce smakołyk - najpierw kazałam jej siad a potem tym smakołykiem zjeżdżałam znad jej głowy do ziemi - mówiłam leżeć, a ona żeby dostać do smakołyka to musiała się położyć i tyle :wink: tym sposobem Luna reaguje na komendę głosową i na ruch ręką :D

Posted
MArtuś - ja tam bym wolała żeby Luna bała się samochodów - ona potrafi przebiec przez ulicę nawet się nie oglądając - więc lepiej żeby się bał, ale na pewno się w końcu w jakimś stopniu przyzwyczai i to nie będzie już taki duży strach - daj mu trochę czasu...

No własnie z jednej strony to jest dobrze że sie ich boi-bo jest o wiele miejsze prawdopodobieństwo że wpadnie na ulice,ale z drugiej strony jest to uciązliwe bo na chodniku w okolicach jezdni mi siada i nie chce wogóle iść -tak sie boi...Ale juz jest lepiej bo przyzwyczjam bo tak że jak jedzie samochód to poprostu trzymam go na tej lewej stronie i chociaz sie zapiera to idze tamta strona,a jak samochód koło niego przejeżdzam to mu daje nagrode za to że koło niego przeszedł :) Już jest lepiej

Posted

Dzień dobry! :angel:

Właśnie przyjechałam z wystawy psiaków :angel: :angel: :angel:

Narobiłam duuuużo fotek :P No ale nie wiem kiedy je wstawię bo trza się trochę pouczyć :evil: Jutro sprawdzian z logiki :-?

Mówie wam ile tam było cudownych psiaków! A ile sznaucerków ! ! !

Z roku na rok jest coraz więcej ! ! ! :angel:

Zdjątek to mam chyba z 50 albo i więcej :lol:

No oczywiście nie robiłam tylko sznaucerkom bo normalnie tyle piknych psów że nie mogłam się powstrzymać żeby nie porobić innym rasom :lol:

Moją uwagę od początku przyciągnęły CTRy. Z daleka było je widać :lol:

Takie ogromne i pikne. Mój tato bardzo chciał by mieć takiego Teriera no ale niestety mieszkamy w bloku więc taki psiak by sie tylko męczył. I Figusie by stratował :lol:

Widziałam bardzo dziwne zachowanie dziewczyny. :-?

Walnęła z pięści swojego psa ! :o

Nawet nie wiem z jakiego powodu ! ! !

Po co mieć psa skoro traktuje się go ja worek treningowy ? ! ?

:-?

Aha.....

Oczywiście musiałam sobie kupić coś sznaucerkowego :lol:

Tym razem taki tysunek sznaucerkowy :wink:

Sorka że tak zawięźle piszę 8) :-?

Posted
Pasavera :modla: wklejaj fotki jak najszybciej :angel: ale Ci zazdroszczę :oops: :lol:

Trza było przyjechać :evilbat:

No nie wiem kiedy będą te fotki ale być miże jeszcze dzisiaj uda mi sie wstawić jakieś :wink:

Bo cosik znowu kombinuję i teraz robię stronkę z psimi tapetkami :lol:

Posted

ja tez chce na wystawe :bigcry:!!!!!!!!!!

A nie do tematu. Bo kiedyś was się pytałąm co zrobić żeby Ches nie był grubiutki,a teraz mam odwrotny problem...Edi JUŻ jest że tak powiem "mocno zbudowany".Ale w gruncie rzeczy to on tak naprawde nie ma takiego brzucha,ale jakoś tam masz szeroko ten brzuch rozbudowany,tak że najgrubiej to z góry wyglada :lol: i teraz zastanawiam sie czy on straci to z wiekeim czu już zawsze bedzie taki "przy kości"?

Dla mnie to nic złego bo sama wybrałąm grubszego,ale chyba wolałabym żeby był troche szczuplejszy.... :wink:

Posted

Marto z tego co piszesz to edi nie jest gruby a masywnej budowy - a sznaucio taki powinien być - i nie przejmuj sie tym wcale! Denis od małego był najgrubszy a teraz mu sie ładniutka linia zrobiła/talia ale nadal ma grubą, mocną, sznaucią kość. A czym go kamrisz? dla denisa dobre było przejscie na sama karme bo jest strasznym zarłokiem - teraz je tyle ile ma wg. dawki i ma idealną wg. mnie budowę. Ale Edi jest młodziutki wiec na pewno z biegiwem czasu jak bedzie rósł w górę to będzie bardziej proporcjionalny. A co do szkolenia, to czemu piszesz ze waruj dopiero za miesiac/ wg mnie jak tylko ząłapie mnej wiecej siad to waruj od razu mozesz cwiczyc nie mówie non stop ale wtedy np. kilka sesji w ciągu dnia polegających na wykonywaniu na zamiane, siad waruj siad i nagroda (na pcozatku po kazdej komendzie potem po całej serii ja tak robiłam i robie dokładajac nowe komendy typu- popros, daj łape, daj drógą itd)...powodzenia w skzoleniu Ediego:) sznaucerki są inteligentne wiec na pewno ci sie uda

Posted

Dziękuję wszystkim za komenty do fotek Galuchy (nio i mojej :roll: ) w GALERII :D

madziorko Nie moge sie powstrzymać, żeby Ci nie odpisać i Cię znowu nie zacząć przekonywać, że Gal nie ma "tłuszczyku przy kościach". Chyba musisz sie wybrac na Bemowko do mnie i sama sprawdzić. OK do chudzinek nie należy (patrz np. Lunka :wink: ), ale nie ma tłuszczyku! Jest po prostu żarłokiem, ale je ile trzeba, ma dużo ruchu i sporo mięśni na łapach (szczególnie tylnych). Pies o odpowiedniej wadze powinien miec wyczuwalne żebra pod skórą, ale nie powinny być one widoczne.

Co do zapytania o wiek na pierwszym zdjęciu i na reszcie, to już odpowiadam. Może sie zdziwisz, ale wszystkie zdjęcia były robione dzisiaj :D 8) :lol: Po rpostu na pierwszej fotce jest nieroszczesana i dlatego jej sierść tak przylega i wygląda na szczuplenjszą. Jak szłam na spacerek to ja wyczesałam trochę (choc i tak się zwichrowała) i stąd to złudzenie ;)

A i jeszcze co do łapki, to jakoś tak widziałam keidys na wystawie jak tak piechy stoją i mi się spodobało :D Choc Gali niekoniecznie :wink:

Martuniu Nie martw sie Edim, po rpostu jest mocniejszej budowy niż Ches. Sznaucery to psy zwarte, a do tego Edi jest samcem, więc wszystko jest w porządku. Jeśli wydaje Ci się szczeniak jest okrąglutki, to karm go według zaleceń i nie dokarmiaj poza posiłakami, pozwól mu się wychasać i nabrać trochę mięśni 8) Ale wszystko powoli, to jeszcze szzeniorek, a wszystkie maluchy są takie fajnie pulchniutkie :D

Pasaverko Ciesze sie siostrzyczko, że wróciłaś :D Wpadaj częściej! Ja tez mam nauki od groma... Ale znajduje chociaz te pół godzinki żeby wejść na DGM :lol:

Apropo wpadnia, to Matt kochanie - znowu nas zaniedbujesz! :oops:

Posted

Marta a czy Edi ma twardy pękaty brzuszek? jeżeli brzuszek jest twardy to być może jest zarobaczony - kiedy był odrobaczany? maluchy trzeba kilka razy odrobaczać... Tak było z Fioną - kotką którą znalazłyśmy z moją siostrą - ona była wychudzona ale brzuszek miała twardy i pękaty i to były robale (błeeee) :wink:

Posted

Zabcia:odpisalam Ci,ale mnie wykasowali to tu to samo napisze,moze zostanie!!!!a wiec ten pies na focie o ktorego pytasz to Sasquehanna GENIUSZ, po Phancie - tak jak Twoja Zabcia:)))))))))))))))))))))))))tylko tatus inny,bo Blythewood Picture This,ale tak czy siak rodzinka,nie?:)))))))))))))))))a swoja droga wlasnie ciekawe co sie dzieje z jeszcze innymi dziecmi Phanty a mianowicie Morganem?ktos moze cos wie?bo tez ladny piesek to byl/jest.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...