Passja Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Pytanie tak o, dla wiadomości. Może komuś się przyda. Mi też się przyda. Jak to jest z "trudnym do wychowania szczeniakiem/psem". Od czego zależy ta trudność? Od tego, że nie pragnie kontaktu z człowiekiem? Że jak biegnie do nas to patrzy na nogi (możliwość podgryzania) a nie na nas? Że jest dominujący? Czy za duży cwaniak i boimy się, że nie damy mu rady? I kolejno: jak jest z takim doroślakiem "trudnym"? Czy "trudny w wychowaniu" to wymysł człowieka, bo nie miał czasu żeby psa ułożyć i wychować? I poświęcić mu odpowiednio dużo czasu? Quote
Clavia Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Słowo "trudny" może mieć wiele znaczeń w tym wypadku. U mnie trudny pies to taki, dla którego największą nagrodą jest środowisko, w związku z czym praca z takim psem jest trudniejsza niż np. z takim, który bezgranicznie kocha piłki. Pies może wykazywać agresję w stosunku do psów, do człowieka, pasterskie mogą maniakalnie zaganiać wszystko co się rusza itp, itd przykładów jest mnóstwo i myślę, że dla każdego człowieka co innego będzie problemem. Myślę też, że trudny pies zazwyczaj oznacza brak doświadczenia przewodnika w pracy z takim psem (np. w moim przypadku), albo psa, który ma już wyuczone niepożądane zachowania (np. pies po przejściach) W życiu codziennym też coś co jest trudne dla jednego człowieka, będzie łatwe dla drugiego, zazwyczaj dlatego, że on już to umie, bądź ma jakieś doświadczenie Quote
REVOLUTION Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Mi się wydaje że dużo trudniej jest pracować z psem, który nie chce się bawić, nie szuka kontaktu. Ogólnie ludzie myślą, że pies energiczny jest ciężki do wychowania, bo ciągle szuka kontaktu, ciągle chce coś robić. Wystarczy jednak zgrać się z takim psem, zapewnić mu zajęcie. Moim zdaniem praca na początku bywa trudna gdy pies jest bardziej zainteresowany otoczeniem niż właścicielem. Quote
Monieq Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Zależy, co dla kogo znaczy "wychowanie". Dla przeciętnego Kowalskiego, którego chęci szkolenia psa kończą się na "siad", trudnym będzie pewnie każdy pies o ponadprzeciętnej aktywności i potrzebie zajęcia, czyli każdy, z którym będzie się ciężko żyło, bo jest niewybiegany, nie ma zajęcia umysłowego i sam szuka sobie atrakcji robiąc remont domu, ujadając i tak dalej. Dla kogoś, kto chce z psem pracować, trudny będzie pies zamknięty w sobie, niepotrzebujący pracy z człowiekiem, któremu z atrakcji wystarczy poniuchanie trawy i kanapa, albo taki, którego ciężko czymkolwiek zmotywować. Inna sprawa to faktyczne problemy z psami - po przejściach, z lękiem separacyjnym itp. - to jest chyba taki prawdziwy trudny pies. Quote
Passja Posted June 15, 2015 Author Posted June 15, 2015 Ewentualnie taki, który widzi atrakcje we wszystkim tylko nie w człowieku? Czasami to też jest zmorą, bo żeby zainteresować takiego psiaka trzeba się tak nagimnastykować, że hoho. Oczywiście też jestem zdania, że prawdziwy trudny pies to ten po przejściach, ale zastanawia mnie postrzeganie "trudnego psa", bo wiadomo że ile ludzi tyle różnych spostrzeżeń. Quote
Akirka86 Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Trudny pies to też taki, który ma na jakimś punkcie fioła. Są psy tak zapatrzone w aportowanie, że wystarczy przystanąć na chwilę na spacerze i już przynosi kamień, patyk czy co akurat znajdzie i zaczepia. I prędzej się przekręci ze zmęczenia niż odpuści. Albo psy, które kopią doły i jedynym sposobem, żeby je zabrać to podniesienie ich rękami, a te nadal kopią w powietrzu. Psy z manią ścigania samochodów, rowerów, kotów czy gołębi. Przykłady psich "uzależnień" można mnożyć. Niby w odpowiedni sposób łatwo to przełamać, ale wbrew pozorom to wcale nie jest takie proste. Wielu ludzi myśli, że ich pies po prostu taki jest i męczą się latami. Ich psy zresztą też. Quote
Monieq Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Tak samo z na przykład pilnowaniem zasobów, silnym instynktem terytorialnym i potrzebą bronienia, co swoje. Quote
Sowa Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Moim zdaniem trudny pies to przede wszystkim taki, który nie potrafi samorzutnie wyhamować raz uruchomionych zachowań, wynikających z agresji czy strachu, choć zagrożenie minęło. Także pies, który nie ma możliwości szybkiego odreagowania stresu, nie respektuje sygnałów socjalnych ze strony drugiego psa. Skrajnie trudny pies to taki, u którego silniejsze pobudzenie, nawet w zabawie, powoduje niekontrolowane zachowania agresywne. Na pewno też nie chciałabym mieć psa, któremu nie zależy na kontakcie i współpracy z człowiekiem. Quote
Passja Posted June 15, 2015 Author Posted June 15, 2015 Akirka86, to już przykład chyba totalnej fiksacji psa co też jest winą często właścicieli, bo nakręcają, nakręcają, nakręcają... a później coś może strzelić takim małym w główce i katastrofa murowana. Jak na przykład hamować zachowania agresywne w takim razie kiedy mamy do czynienia z psem, który podczas pobudzenia (zabawą, jadącym rowerem itd) zaczyna zachowywać się agresywnie? Quote
Monieq Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Tak po przemyśleniu zachowań znajomych psów, to chyba jednym z najgorszych scenariuszy jest pies, który się boi. I to tak na prawdę jest czymś przerażony. Pies znajomego, wzięty ze schroniska, praktycznie całe swoje życie boi się wszystkiego, oprócz swojej rodziny. Obcy ludzie są przerażający, spacery tylko krótkie, bo hałas (inna sprawa, że nigdy z tym nie próbowali walczyć). Figo na początku nie bał się niczego, ale od kiedy petarda wybuchła niedaleko niego, panicznie boi się burzy - i wtedy nie reaguje na nic, nawet na mięso, mimo że normalnie na rzęsach dla niego stanie, trzęsie się i nie ma na niego mocnych (ale w domu jest ok, wejdzie do łazienki i śpi). Quote
Clavia Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Jak na przykład hamować zachowania agresywne w takim razie kiedy mamy do czynienia z psem, który podczas pobudzenia (zabawą, jadącym rowerem itd) zaczyna zachowywać się agresywnie? Jak dla mnie to trzeba zacząć od porządnej samokontroli, powoli wprowadzać rozproszenia, aż do sytuacji, które wywoływały agresję. Tylko to musi być naprawdę dobrze zrobiona samokontrola. Pies, który potrafi takie rzeczy daje się łatwiej wytrącić z pobudzenia. Myślę, że można robić też ćwiczenia na skoki pobudzenia. Tzn szybkie przejścia z pobudzenia w spokój np. z zabawy w waruj z samokontrolą. Ja mam taki problem, że młoda strasznie jara się kotami i ptakami (dodam, że to wyżeł) wpada wtedy w "faze", nie dociera do niej nic co się dzieje dookoła. Albo stoi jak posąg i ani drgnie, albo wpada w amok, salsa na smyczy, piszczy, szczeka. Ćwiczenia z samokontroli sprawiły, że w trybie pracy potrafi przejść obok ptaka/kota zupełnie go ignorując, a na zwykłych spacerach dużo łatwiej ją z tego wybić. Myślę, że uda nam się to całkiem wyeliminować ;) Edit: Ten amok też już nie jest taki silny, wydaje mi się, że aż tak "nie traci mózgu" w tej sytuacji jak jeszcze jakiś czas temu. Do tego wypracowałam "proszenie o pozwolenie" czyli patrzenie na mnie jak czegoś chce, gdzieś chce pójść, czego efektem jest spoglądanie na mnie gdy zobaczy kota. Czyli z całkowitego amoku mamy amok z przebłyskami świadomości, na szczęście coraz dłuższymi Quote
Passja Posted June 15, 2015 Author Posted June 15, 2015 Ja miałam tak ze swoim borderem. Samochód, rowerzysta, człowiek, krowa, cokolwiek! Psa nie było - było zaganianie, ale wydaje mi się, ze też nie mam co porównywać, bo u niej nie musieliśmy nad tym tak ciężko pracować, żeby wyplewić. Jedyne co jej z tego zostało, to zaganianie rodziny do jednego pokoju. Zastanawia mnie to, bo jamnik mojej znajomej w sytuacjach wysokiego pobudzenia (przede wszystkim wyjście na spacer) warczy i szczerzy zęby. Kiedy głaszcze się - szczerzy zęby. Quote
REVOLUTION Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Co z psami, które kiedy się czegoś wystraszą pozostają zestresowane przez jakiś czas, są wtedy czujne, bardziej wrażliwe na bodźce, które nawet normalnie nie wywołują lęku, co robić oprócz oswajania z różnymi sytuacjami? Quote
chounapa Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Dla mnie przykład trudnego psa, to przykład który mam w domu. Silne lęki, bez wyraźnej przyczyny, powodowane przez "nieistotne" zdawać by się mogło sprawy. Lęk, który uniemożliwia normalne życie, naukę, pracę, zabawę ... oraz kontakt z niektórymi obcymi psami, bo jeśli się wystraszy, jest nieczuła na psi język. Trudny, ponieważ mimo miliona porad w internecie i książkach które przeczytałam, czasem słusznych, czasem wręcz bzdurnych .. nie poradziłam sobie z tym sama. A jestem jednak osobą która dobrze chłonie wiedzę i zazwyczaj ze zdobywaniem informacji problemów nie ma. Quote
REVOLUTION Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Chounapa, gdy pies jest już bardzo wystraszony, jak sobie z tym radzisz? Quote
chounapa Posted June 15, 2015 Posted June 15, 2015 Odpisałam na PW .. chyba niezbyt składnie z resztą :P Quote
Zosia-Samosia Posted June 16, 2015 Posted June 16, 2015 A czy jest cos takiego jak "trudna rasa"? I problemy w pozniejszym wychowywaniu wynikaja wlasnie z tej "rasy" czy jest to mit? Czy pies,ktory z natury jest takim "krolem lwem",probujacym psi Swiat podporzadkowac sobie,moze stac sie przy odpowiednim szkoleniu przyjacielem wszystkich i wszystkiego? Pytam powaznie bo podczas ostatniej proby szkolenia nasza "Pani Trener" powiedziala,ze moj pies wysyla w kierunku innych psow tak silne (?) sygnaly dominacyjne,ze inne psy reaguja na to, albo lekiem albo agresja - i jej podsumowanie - Taka Rasa. Quote
Sowa Posted June 16, 2015 Posted June 16, 2015 Skoro przez setki lat kojarzono psy nasilając określone cechy, to jest dość duże prawdopodobieństwo wystąpienia u przedstawicieli konkretnych ras tych cech, jakie były preferowane w hodowli. Lub jakich nie wykluczano. Quote
Monieq Posted June 16, 2015 Posted June 16, 2015 Nie wszystko jest kwestią wychowania - wiadomo, można niektóre instynkty stępić, wyuczyć zachowań zastępczych, ale niektóre cechy są ściśle związane z rasą. Przecież we wzorcu opisany jest nie tylko wygląd, ale także charakter, jaki powinien mieć dany pies. Nie wszystkie rasy powinny kochać wszystko i wszystkich - przecież stróż ma być nieufny w stosunku do obcych. Z drugiej strony nie można wrzucać wszystkich psów danej rasy do jednego worka, bo zawsze znajdą się wyjątki o innym charakterze. Quote
Akirka86 Posted June 16, 2015 Posted June 16, 2015 Z opisem wzorca to jest tak, że w dowolnej książce o rasach psów najcześciej charakter opisany jest jako: pies przyjacielski ale nieufny wobec obcych, odważny i posłuszny, doskonały kompan rodziny. Świetnie nadaje się do jakiejś dyscypliny. A potem człowiek budzi się z ręką w nocniku, bo okazuje się, że piesek znacznie od tego opisu odbiega. Quote
doggar Posted June 16, 2015 Posted June 16, 2015 Dla mnie moja rasa 'osobista' jest zdecydowanie trudna ze względu na fakt oślego czasem uporu i samodzielnego myślenia (tybetany). Nigdy nie polecam początkującym czy osobom, które niewiele o niej wiedzą, bo cierpliwości to się do tej pory przy nich uczę :-/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.