GoniaP Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 tanitka napisał(a):ładny, prawda??:loveu: GoniaP nie zawiodłam Cię?;) Zawiodłaś??? Przewrotna wstręciucho!!! Wycałuj ten "agresywny" ryjek ode mnie, i rób więcej fotek, bo aż serce rośnie! Relacji nigdy mi nie będzie dość!! DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
ata Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 chcialabym BARDZO BARDZO podziekowac wszystkim, ktorzy przycznili sie do uratowania tego wspanialego pieska:loveu: :Rose: Goraco Pozdrawiam :cunao: Aneta Quote
malagos Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Zdjecia super! To sliczny pies, niezaleznie od tego jak się nazwywa! Gonia, a ucałuj dubeltowo swego chłopa! To wspaniały facet! Nawet nie wie kiedy dał sie wciagnać w dogomanię :) Quote
tanitka Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 TZ super, ja tez mu dziękuję za dzien spedzony w trasie, nie każdy facet by sie zgodził:razz: Quote
GoniaP Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 malagos napisał(a): Gonia, a ucałuj dubeltowo swego chłopa! To wspaniały facet! Nawet nie wie kiedy dał sie wciagnać w dogomanię :) Ucałowałam !!! Ale dla Niego to nie pierwszyzna :evil_lol:Te najgorsze trasy robił On. Z Agatką do Bonn, z żarciem do Emir, prawie z Sułtanem do Wawy, Benia co 2gi dzień do weta, no i teraz te dwa. A będzie dużo więcej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: bo wrócił bardzo zadowolony :multi: Dzięki Bumerang!!! Quote
MonikaP Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 GoniaP napisał(a):Ucałowałam !!! Ale dla Niego to nie pierwszyzna :evil_lol:Te najgorsze trasy robił On. Z Agatką do Bonn, z żarciem do Emir, prawie z Sułtanem do Wawy, Benia co 2gi dzień do weta, no i teraz te dwa. A będzie dużo więcej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: bo wrócił bardzo zadowolony :multi: Dzięki Bumerang!!! A o wescie zapomniałaś???? :mad: Quote
GoniaP Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 MonikaP napisał(a):A o wescie zapomniałaś???? :mad: Ojoj, no tak, przecież była jeszcze szalona podróż z Ideefixem!! Quote
tanitka Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 A będzie dużo więcej :evil_lol::evil_lol::evil_lol: bo wrócił bardzo zadowolony no to super!!! ciekawe co Bumerang robiła takiego??:razz: Quote
GoniaP Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 tanitka napisał(a):no to super!!! ciekawe co Bumerang robiła takiego??:razz: Pewnie sama opowie :razz: A co tam Marsik porabia??? Niesamowite te fotki... Rozczulają mnie takie sprawy... Quote
tanitka Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Mars teraz lezy w tym łózeczku, który widzicie na fotkach i śpi. Nie mogę sie ruszyć na krok bo on sie zrywa i idzie ze mną. Szczeka na dzwonek telefonu, na szczekanie psa z sąsiedztwa, ale na komendę "Mars choć na miejsce" przychodzi i kładzie się w swoim łóżeczku:razz: . Jest madrym pieskiem.:lol: Quote
GoniaP Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 tanitka napisał(a):Mars teraz lezy w tym łózeczku, który widzicie na fotkach i śpi. Nie mogę sie ruszyć na krok bo on sie zrywa i idzie ze mną. Tanitka, a czy on będzie musiał iść do tego hotelu? Czy jednak zostawisz go u siebie do czasu, aż nie znajdzie sie dom?? Quote
tanitka Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 zobaczymu jak się będzie zachowywał w domu, a w szczególności jeśli chodzi o zachowaie względem moich staruszeczków jamniczków. Małe i starsze pieski nie lubią stresów. Jeśli on nie bedzie ich zaczepiał to może sobie mieszkać.:lol: Quote
bumerang Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Dziękuje Wam że mogłam poznać i przytilić Marsa do piersi w czasie podroży / a mam do czego/ TZ Goni nie przytulałam jakby co!:lol: TZ Goni - jest :loveu: zazdroście jej bo jest czego:eviltong: Cieszę się że mogłam z nim podrozować - takie akcje to tylko z TZ Goni:loveu: sama przyjemność:oops: Marsik po zabiegach - nie ten sam - on tryska życiem i miłością!!!! Zyczę mu szczęścia :loveu: Quote
GoniaP Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 tanitka napisał(a):zobaczymu jak się będzie zachowywał w domu, a w szczególności jeśli chodzi o zachowaie względem moich staruszeczków jamniczków. Małe i starsze pieski nie lubią stresów. Jeśli on nie bedzie ich zaczepiał to może sobie mieszkać.:lol: To ja czaruję czarodziejską różdżką by był mądrym pieskiem i nie przeszkadzał staruszkom. Jego los bardzo mi leży na sercu, i marzę, by do nowego domu trafił wprost od Ciebie. Dość miał już stresów. bumerang napisał(a):Dziękuje Wam że mogłam poznać i przytulić Marsa do piersi w czasie podroży A Ciotce Bumerang dziękujemy za wielkie poświęcenie i mamine piersi ;) Quote
Katcherine Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 :multi: ale tutaj wiadomosci. :loveu: Tanitka ma wyzelka! Gratulacje :). Quote
marillka Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Podziwiam was :) taka szybka akcja gratuluję to znaczy mars zostaje u tanitki na stałe tak? jesli będzie lubił jamniki ? dobrze zrozumiałam? czy tylko tymczas? Quote
tanitka Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 :loveu: Tanitka ma wyzelka! Gratulacje :smile:.na chwilę go mam!!!:eviltong: Nie ja tylko DT. MARS przespał całą noc bez problemu. Rano już biegał, skakał, zaczepiał do zabawy psy. Pojadł trochę, ale połowę już zostawił. Za kotami nie przepada:diabloti:- ale kot sąsiadów żywy, ogrodzenie wytrzymało skoki Marsa na nie. Quote
bumerang Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Tanitka ! miło mi było ciebie poznać - myśle że jeszcze los nas połączy:loveu: Quote
Katcherine Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 tanitka napisał(a):na chwilę go mam!!!:eviltong: Nie ja tylko DT. MARS przespał całą noc bez problemu. Rano już biegał, skakał, zaczepiał do zabawy psy. Pojadł trochę, ale połowę już zostawił. Za kotami nie przepada:diabloti:- ale kot sąsiadów żywy, ogrodzenie wytrzymało skoki Marsa na nie. :diabloti: Drop przesyla ucalowania ukochanej cioteczce...i przypomina jak to cioteczka oddac nie chciala go.... Wiem ze domek bedzie musial byc naprawde superowy zeby Tanitka oddala...a o to coraz trudniej;). Quote
GoniaP Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Tanitka, a są jakieś zdjęcia z dziś? Czy Mars dobrze traktuje Twoje staruszki? Quote
tanitka Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Mars od dziś jest zwany PIorunem:diabloti: , to co on dzisiaj wyrabiał, to nie mieści się w siwych główkach moich piesków. On po domu i wokół (wylatuje tarasem, wlatuje drzwiami wejściowymi) zrobił chyba ze 100 km. Nie chodzi, ale biega. Dopiero teraz o 21 raczył się położyć. Chrapie teraz za moimi plecami wyciągnięty jak struna. Zdjęć dzisiaj nie ma, bo byłam długo w pracy, a potem usiłowałam zorganizowac przewóz bud do schroniska i dupa z tego wyszła. Jedzonko po południu wchodziło już znacznie lepiej. Może był karmiony wieczorami, albo już powiększa mu się żołądek. Wcina eukanubę z kurczakiem, aż miło. Dużo pije, dużo sika- niestety po ścianach też:mad: Jutro zrobię nową sesję. Dostałam dziś bardzo dobrze rokującego maila od Pana z Warszawy, który nampisał do mnie z forum wyżłowego w sprawie Marsa- Pioruna. Na razie jeszcze cicho sza!;) Quote
GoniaP Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 tanitka napisał(a): Dostałam dziś bardzo dobrze rokującego maila od Pana z Warszawy, który nampisał do mnie z forum wyżłowego w sprawie Marsa- Pioruna. Na razie jeszcze cicho sza!;) No to w sprawie Marsa cicho sza. Ale mam dla Ciebie Tanitka inną wyżłową bidę... Taką co jest tak zestresowana, że w obecności człowieka z budy nie wychodzi :-( Quote
tanitka Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 no słyszałam już, podobno cyknęłaś na fotce jakiś czubek jego nosa w budzie?:-( Quote
GoniaP Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 tanitka napisał(a):no słyszałam już, podobno cyknęłaś na fotce jakiś czubek jego nosa w budzie?:-( no własnie Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.