rotek_ Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 sa telefony w sprawie innych spów a jak na zlość o czarne nikt nawet się nie pyta Quote
justynavege Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 zupełnie to niezrozumiałe.... takie super psy hmmm a moze coś w ogłoszeniach nie tak czy co tzn nieswiadomie jakis malo przyciagajacy tekst zapodalismy? bo juz nie wiem... Quote
rotek_ Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 gdzieś wygrzebałam informację ze czarne spy sa statystycznie rzadziej adoptowane niż psy o jasniejszym umaszczeniu:crazyeye: czarne psy więc mają mniejsze szanse na adopcję ze względu na swój kolor sierści Quote
justynavege Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Sylwia w pamieci szybko znalazłam zcarnego psa ktory mial mala szanse na adopcje _ Murzyn :evil_lol: malą bo pamietasz pomieszczenie w ktorym przebywal i mozna by rzec ze został adoptowany w ciemno ;) no niejeden czarny , była tez Lejsi , ten maluszek , rotek ... no troszke zcarnych poszło do domkow Quote
Radek Posted August 6, 2008 Author Posted August 6, 2008 Tak tylko króciutko skrobnę dwa słowa. Miałem zapytanie z Allegro. Przesłałem otrzymanego maila do Was i odpisałem tej Pani, żeby skontaktowała się z Wami. Quote
rotek_ Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 ja nic nie widzę:-( dostałam przeskanowane pytanie ale na samym środku listu jest wielka reklama poczty kwiatowej, której nie moge usunąć justyna, radku proszę dajcie mi to pytanie tutaj albo na pw.... inaczej się nie rozczytam zaraz jadę do uciechowa więc do wieczora mnie nie będzie jakby co macie mój telefon? p.s. ukazał się artykuł w reader's digers...karina jest na dwóch zdjęciach...ze mną i z robertem Quote
justynavege Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Sylwia Pani wyraza chec adopcji karinki , przeprowadza sie do domu z ogrodem , poprosilam radka by odpisal na maila i poprosil o maila tej Pani bo u mnie nie widać od kogo ten mail aha Pani z wawy pyta o mozliwosc podwiezienia psiaka Quote
rotek_ Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 wszyscy na urlopy wyjechali..... zginę bez Was:diabloti: jestem zalogowana na allegro i wieczorem skontaktuję się ze autorką zapytania..... zobaczymy....... majga też wyjechała......a potrzebna jak nigdy dotąd Quote
rotek_ Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 no i poszło....tak jak powiedziła justyna gdyby czarne znalazły dom to cud na Wisłą się chowa:evil_lol: Quote
Radek Posted August 7, 2008 Author Posted August 7, 2008 Wybaczcie, że rzadko teraz zaglądam i nie tak szybko odpowiadam (cały czas jestem jeszcze na działce, a net mobilny mam na pre-paidzie więc liczę ilość danych żeby nie zabrakło). Dane zainteresowanej Pani przesłałem do Justyny. Czy Pani się odezwała? Quote
justynavege Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Radku dziękujemy :) Pani się odezwała ,wydaje sie bardzo konkretną jesli chodzi o psy osobą ;) wszystko przekazałam rotek ( wyjezdzam lada dzien ) i Sylwia juz z tą Panią pozostaje w kontakcie ja widzę tu realną szansę na adopcję .................. Quote
rotek_ Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 na razie poczekajmy na decyzję napisałam o suniach najładniej jak potrafiłam.... a teraz aż boję się zaglądać na poczte tak myślałam może podac pani link do wątku...ale nie wiem czy to dobry pomysł:roll: Quote
justynavege Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 no Ty Sylwia sio na poczte sprawdzać ;) Quote
rotek_ Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 chyba trzeba gdzie indzej szukac domku...poczta cały czas pusta...chociaż jeszcze nadzieja się tli Quote
justynavege Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 kurcze moze Pani nie zagląda na pocztę albo wyjechała na weekend z Jej maila wynikało ze traktuje to b poważnie Quote
majqa Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 rotek_ napisał(a):(...) majga też wyjechała......a potrzebna jak nigdy dotąd A to się nazywa komplement! :mad: :evil_lol: Jeśli nic się nie wykicha z netem postaram się jutro (a właściwie dziś) wymotać jakiś alternatywny tekst i wrzucić na wątek. Info z PW Rotku powinno wystarczyć. Dopytam tylko - miejsce pobytu suń to Uciechów? (Nie przebrnę przez wątek, bo strony ładują się w żółwim tempie.) Podaj mi jeszcze proszę konkretne do tekstu dane kontaktowe - imię, kom, mail. OK? :razz: Quote
majqa Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Dziś, pewno niestety późnym wieczorem, powinien być tekst. Quote
majqa Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Poligon był ich domem. Sarna i Karina błagają o łut szczęścia. Poligon kojarzy się z miejscem ćwiczeń wojskowych, militarną atmosferą, musztrą, zimnym połyskiem stali, ludzkim potem, zmęczeniem, adrenaliną. Ostatnimi rzeczami, z jakimi mógłby się kojarzyć, jest domowe ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Poligon był jednak domem dla dwóch małych suczek, które splotły więzy krwi i niezwykłe, zbudowane wspólną niedolą uczucia miłości, przyjaźni i wzajemnego oddania. Jaki prześmiewczy los zawiódł 5 letnią sunię Sarnę w tak niebezpieczny obszar, nie wiemy. To stworzenie musiało mieć silnego anioła stróża, który pomógł mu tam przetrwać. Karina, córka Sarny, stała się dzieckiem poligonu, które przyszło na świat w stercie śmieci i odpadów. Równe 2 lata, obie kruszynki otulała kołdra nocy, budziła beznadzieja brzasku, by zapoczątkować kolejny dzień niepewności, głodu i strachu. Tak zostały znalezione i w trosce o ich bezpieczeństwo odwiezione do Ośrodka Adopcyjnego dla Zwierząt Porzuconych i Niechcianych w Uciechowie. Karina i Sarna w krótkim czasie stały się ulubienicami opiekunów. Okazały się przymilnymi, rozkosznymi istotkami, które szybko przełamały nieufność wobec człowieka. Pozwoliły jednocześnie czytać z siebie jak z otwartej księgi "głębokiej, nie tylko psiej, mądrości". Pokazały ludziom, czym jest przysłowiowe poświęcenie na śmierć i życie. Poligonowa codzienność umocniła w suniach ich niebywałe uczucia. Chcąc to jak najwierniej określić, należy użyć przenośni -sformułowania, że Karina i Sarna sobą oddychają. Jakakolwiek próba, choćby tylko czasowego, rozdzielenia suczek, natychmiast owocuje rozdzierającym serca skowytem, płaczem przerażenia, wreszcie apatią, odmową przyjmowania pokarmu, jakby śmierć miała być mniej straszna niż rozłąka. Wielu z nas winno się od nich uczyć, co naprawdę znaczy kochać najdrobniejszą cząstką duszy i ciała. Błagamy o dar serca, o litość dla tych ciężko doświadczonych psich istnień. Błagamy o wspólny dom dla nich. Taki właśnie, po głębokim namyśle władz ośrodka adopcyjnego, jest szukany. Nie można "fundować" Karinie i Sarnie tragedii rozstania, to równoznaczne by było z wydanie na nie wyroku. Obie sunie są wysterylizowane, zdrowe i w pełni gotowe do zamknięcia za sobą drzwi przeszłości. Idealnymi warunkami dla nich byłby dom z ogrodem (ogródkiem), a w nim cierpliwy, delikatny i wrażliwy człowiek. Czy taki się znajdzie? Tak niewiele potrzeba by pyszczki Kariny i Sarny rozświetlił uśmiech, a w oczach zaiskrzył wyraz szczęścia, taki prawdziwy... na zawsze... Osoby zainteresowane losem sunieczek, ich adopcją, pragnące zasięgnąć dodatkowych informacji na ich temat, proszone są o kontakt z Panią Sylwią Krzeczkowską, dzwoniąc na numer 0 - 721 107 014 lub pisząc na adres mailowy schronisko-uciechow@31.pl. Quote
majqa Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Nie wiem Rotek, czy o coś takiego Ci chodziło. Oceń. Czy podany mail jest osobistym Pani podanej w kontakcie, czy to mail schroniskowy? Dobrze by było, żeby w ogłoszeniu podany był mail osoby z kontaktu. Jak przychodzi masa, pewno maili mniej, czy bardziej istotnych na adres schroniska, to zawsze coś może umknąć. Quote
Radek Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Czyli z Kariną cisza? :shake: Powiedzcie, czy ponawiać Allegro? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.