Jump to content
Dogomania

Trzeba było tak od razu. Marmur zostaje u pani Basi jako 15-sty rezydent!!


Recommended Posts

Posted

kurza melodia:-( nie dostał za wiele czasu na porozumienie się z rezydentem no ale cóż nie czas na osądy, bo nic nie zmienią tylko trzeba szukać dalej. W każdym bądź razie nie uważam aby to była jego wina, nowe miejsce, nowi ludzie, jakieś obce zwierze, długa podróż, wcześniej kastracja, wszystko na raz. Przecież taka sytuacja i umarłego wyprowadziłaby z równowagi a co dopiero kociuszka, który to gatunek jest taki wyjątkowy.

przy okazji tego odpluwania, naplułam sobie na buty:cool1:

  • Replies 316
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Puchatek napisał(a):
I co teraz? Fatalnie wyszło. Przynajmniej coś więcej o nim wiemy. już wiadomo że raczej rezydentów nie toleruje.


ale rezydentów w psim futrze, chyba, że o kotach też coś wiemy tylko ja mam sklerozę?

Posted

Biedny Burasek! A ja myślałam, że jego Pani się zna na kotach.... Mam taką książkę pt. TWÓJ KOT. Tam jest rozdział poświęcony wprowadzaniu nowego "osobnika" do domu. I jest napisane, że najwpierw nowy kociuch musi mieć, swój (tylko dla siebie) "cichy pokój" , w którym ma wszystko, i miseczki i kuwetkę i zabawki, i przebywać w tym pokoju jakiś czas (np.tydzień) dopóki się nie przyzwyczai do nowego domku ( i starzy rezydenci nie oswoją się z jego obecnością) , dopiero potem , można mu pozwalać na zwiedzanie większego terytorium, ale wszystko pod kontrolą.
Myślę,że wszystko było za szybko. I stąd teraz mamy problem....
Trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie.

Posted

Nawet nie wiecie jak mi przykro. kocia niedola zaczyna się od początku. Ja miałam jakąś intuicję żeby on tam nie jechał. no i co teraz. Życie piwnicznego kota? Kiedy to kot domowy, tylko musi być sam, bez innych zwierząt.
Już nie wiem co robić...

Posted

Tweety napisał(a):
ale rezydentów w psim futrze, chyba, że o kotach też coś wiemy tylko ja mam sklerozę?

Z kotami to chyba jakoś u p.Basi się stykał o ile pamiętam. Aga jest na miejscu to wie więcej.

PS. Pewnie BasiaD ma rację. Za szybko chyba to przyzwyczajanie zwierzaków było.

Posted

To nie jest tak, że kiepslo się szykowało. Jak coś jest nie tak to jak zwykle wina tych dużych - ludzi.Zwierzęta kietują się instynktem i to jesy silniejsze.A ludzie ponoć mają rozum,ale jak widać nie wwszyscy go używają tak jak należy...:placz:

Posted

Marmur jest kotem trudnym jak się wydaje. Pani miała dobre chęci i nie mam żalu.
Ja myślę, że porozmawiam z p. Basią żeby Marmuś został u niej. Może zadeklaruję jakąś pomoc na początek...
Poradźcie co robić dalej...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...