jolkablaszczyk Posted August 28, 2015 Author Posted August 28, 2015 Heh dzieki cioteczki za miłe słowa. Biwak 4, może 5 dniowy zaplanowany od przyszłej środy. Wczoraj byłam obczaić dogodną miejscówkę. Zapowiada siesuper, z jeziorami, rzeką i lasem. Mam nadzieję, że nic nam planów nie popsuje...póki co kilka zdjęć z dzisiaj z przydomowego ogrodu. https://plus.google.com/photos/112898605824413788734/albums/6188077818941421745?banner=pwa Pozdrawiamy ciepło :) Quote
Erykowa Posted August 30, 2015 Posted August 30, 2015 Ale już potężny.Jak patrzę na ten jego łeb-niby jak u mojego /malowany/ a tak zupełnie inny ;) Quote
jolkablaszczyk Posted September 6, 2015 Author Posted September 6, 2015 Hejka. No i po biwaku :) Było super, psy zadowolone, my też :)było i mokro i wietrznie ale ogólnie super :) Poniżej link do galeri biwakowej :) https://plus.google.com/photos/112898605824413788734/albums/6191080205035470033?banner=pwa Quote
Ania :) Posted September 6, 2015 Posted September 6, 2015 Ale świetnie musialo byc ! Pięknie tam :) Quote
Alicja Posted September 6, 2015 Posted September 6, 2015 Super biwak , to mi się podoba . Zdjęcia fajne a okolica dla mnie bajeczna Quote
łamAga Posted September 7, 2015 Posted September 7, 2015 Jeju jak On wydoroslal ???? piekny jest ???? a to jego podpalanie cudowne ???? Quote
jolkablaszczyk Posted September 7, 2015 Author Posted September 7, 2015 Dzięki cioteczki za odwiedziny na naszym wątku. Ja ostatnio odzwyczaiłam się od przesiadywania przy lapku i jestem tu sporadycznie. Tak czy siak biwak naprawdę sie udał. Psy miały non-stop swobodę.. Hiro dzielnie się pilnował, nas pilnował i ogólnie cay był stóżujący :) trochę zwiedzał na własną łapę, ale po kilku - kilkunastu sekundach od nawoływania wracał do nas z odchłani leśnych ostępów. Także ogólnie trzymał sie obozowiska. No Masza jest z natury leniwa więc ona ani razu nigdzie się sama nie oddaliła, chyba ze z którymś z nas. Masza pięknie pilnowała wszelkich garnkówi kubków w nadzieii że cos wyżebra.. no bo przecież wakacje.... Hiro miał fory i z powodu zimnych nocy spał z nami w namiocie, Masza spała na zewnątrz, albo tuż przy samym namiocie albo gdzie jej tam pasowało... Hiro po całym dniu buszowanbia na dworze w namiocie zasypiał w ułamku sekundy.... my mogliśmy jeszcze gadać, czy się wiercić a Hiro nawet uchem nie zastrzygł.... spał kamiennym snem do samego rana... :) Myślę, że od wiosny też będziemy szukać okazji do biwakowania.. także teraz powoli będziemy kompletować odpowiedni sprzęt biwakowo-survivalowy :) no i musimy się zaopatrzyć w większy namiot, najlepiej z przedsionkiem :) Quote
Ania :) Posted September 7, 2015 Posted September 7, 2015 My w tamtym roku na jedna noc pojechalismy pod namiot nad wode na dzika plaże, było bardzo fajnie, ale taki biwak to coś świetnego! Zazdroszczę :D Quote
Guest TyŚka Posted September 7, 2015 Posted September 7, 2015 Kocham tego typu wyjazdy, ale ja ogólnie jestem survivalowcem. :D Myślę, że moglibyśmy się zrozumieć, bo footki są mega. :D Ja jeszcze na wypadzie tego typu nie byłam nigdy z psem, więc zazdraszczam. A młody faktycznie wydoroślał, obecnie robi niezłe wrażenie. ;) Po Maszy już faktycznie widać wiek, ale i tak z niej niezłe wilku. Ogólnie fajny team tworzycie. Quote
kropi124 Posted September 8, 2015 Posted September 8, 2015 Ale sie mu głoea rozrosła!!!!! SZOK!!! O.o I ciągle pięknieje! Quote
jolkablaszczyk Posted September 13, 2015 Author Posted September 13, 2015 Ja bardzo lubię wyjazdy i wycieczki z psami, to zupełnie inny poziom relacji z psem niz spacery po okolicy i przebywanie z psem w domu... na wyjazdach w zasadzie sprawdza sie cała więź i współpraca z psem... Maszy na ten przykład tak dobrze kojarzą się wyjazdy i wycieczki że wskakuje do obcych otwartych bagażników np jak wychodziłyśmy na spacer... pod blokiem... musiałam przepraszać sąsiada za mojego psa siedzącego w jego bagażniku... bo ona myslała, że jak wskoczy to pojedzie na pewno na jakąś ciekawą wycieczkę.... to co że obcy samochód... ważne że bagażnik otwarty.... Hiro np polubił autobusy, dlatego, że też mu sie, kojazą z wyjazdem w ciekawe i nowe miejsce... także takie wypady i eskapady mają niesamowitą moc... Quote
jolkablaszczyk Posted September 13, 2015 Author Posted September 13, 2015 No póki co nie forsujemy go więc daje rade, ale jak ma dłuższy spacer to potem jak wróci do domu i odpoczywa, i gdy chce sie przenieść w inne miejsce, tzn wstać wtedy piszczy.... więc widać, że spacer byl zbyt długi lub intensywny wtedy do końca dnia mało wstaje, widać że go boli, na drugi dzień już znów by brykał. Także naprawdę musimy uważać z tymi spacerami. No póki co to nie stać nas na operację, więc tylko tak możemy mu oszczędzic bólu. Co kilka dni jak jest ładna pogoda idziemy poplywać nad jezioro żeby w najłagodniejszy sposób dla stawów spuścić z niego parę, bo przecież on ma 9 miesięcy - go energia roznosi.... także przykro się patrzy jak trzeba mu wyliczać ilość ruchu :( ja już stram się go zmęczyć w domu psychicznie, żeby te stawy odpoczywały, wtedy wymyslam różne zabawy i uczę go rożnych rzeczy zeby się skupiał i myślał.... :) Quote
a_niusia Posted September 13, 2015 Posted September 13, 2015 zaraz bedzie za pozno i skonczy jako kaleka. potem zaczna sie blokady stawowe, a pozniej...no wiadomo, co pozniej. nie wiem, czy masz swiadomosc, ze w jego przypadku chodzi o ratowanie zycia... Quote
Leokadia Posted September 13, 2015 Posted September 13, 2015 Rozumiem, że operacja droga, ale weci w poważnych sytuacjch najczęściej rozkładają koszty na raty. Quote
jolkablaszczyk Posted September 13, 2015 Author Posted September 13, 2015 Przypominam koleżankom, że nie mieszkam w polsce, tu w Norge wszystko jest 5 razy droższe niż w PL, zwłaszcza lekarze.... wszyscy... tu leczenie operacyjne to koszt 30- 40 tyś koron, to na polskie przeliczając 15 - 20 tyś zł..... także tu raty nie wiele pomogą.... póki co nawet na raty nas nie stać, ale wiadomo jest to nasz budżetowy priorytet... Quote
Erykowa Posted September 22, 2015 Posted September 22, 2015 Hej Trzymam kciuki za jego zdrowie.Koszty ogromne :( My dziś tez zasuwamy do weta i aż się boję co wyjdzie i czy skończy się na jednorazowych kosztach czy niestety będzie się ciągnęło :( No nic byle by jakoś pomóc naszym psiakom. Quote
jolkablaszczyk Posted October 2, 2015 Author Posted October 2, 2015 u nas póki co bez większych zmian, w miarę możliwości uskuteczniamy spacery po lasach, łakach i nad wodę. Dni coraz krótsze..... ehh... jesień się rozkręca.... Poniżej kilka linków do powstajacych sukcesywnie galerii: https://plus.google.com/photos/112898605824413788734/albums/6197725180690631665?banner=pwa https://plus.google.com/photos/112898605824413788734/albums/6199823135989305137?banner=pwa https://plus.google.com/photos/112898605824413788734/albums/6200262518629092353?banner=pwa https://plus.google.com/photos/112898605824413788734/albums/6200725391989142577?banner=pwa Quote
Guest TyŚka Posted October 2, 2015 Posted October 2, 2015 Powtórzę się, ale naprawdę macie prześlicznie! :) Chłopak ślicznie się rozwija, ale Masza... to ona kradnie zupełnie moje serce :). Uwielbiam tę pannicę. Quote
jolkablaszczyk Posted October 2, 2015 Author Posted October 2, 2015 dzięki :) lubie sobie co jakiś czas porównać zdjęcia hiro jak do nas trafil a jak sie rozwinął... taki był maleńtaśny zalediwe 18 kg psa.... a teraz z porównaniu z Maszą wygląda.... no.... nieco okazalej..... waga to ponad 50 kg.. obecnie ma 10 miesięcy a sam Hiruś z takiego szkrabika... wyrósł na takiego... już nie szkrabika.... Quote
mar....ka Posted October 2, 2015 Posted October 2, 2015 Też się witam , podziwiałam Wasze zdjęcia (Misza na skałach- mistrzostwo świata). Hiro faktycznie wyrósł jak na drożdżach- albo Miszka się skurczyła :P Quote
mar....ka Posted October 2, 2015 Posted October 2, 2015 o przepraszam MASZA :) ale dla ciotki, to chyba już Misza będzie :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.