GoniaP Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Punio siedzi w schronie od miesięcy. Niby to nic bulwersującego, dzieli los wielu... ALE. Punio ma stare złamanie i cierpi. W schronisku nie może liczyć na żadną pomoc, bo schronisko nie ma zaplecza. Nie ma co liczyć na operację... Można jednak liczyć na zamartwicę i zainfekowanie niewładnej łapy. Na dodatek, przebywa na kwarantannie, gdzie nikt z odwiedzających go nie dostrzeże. Potrzebna jest pomoc dogomaniaków, z resztą nie po raz pierwszy :oops: Nie wiadomo jakie są szanse Punia, póki nie zrobi się specjalistycznych badań. By je zrobić, trzeba wyciągnąć nieszczęśnika ze schronu. Fundacja Canis et Felis jest w stanie zapłacić za operację. ALE!!! W Poznaniu nie ma kliniki, która wykonałaby zabieg i jednocześnie zapewniła rehabilitację na miejscu. A my nie mamy gdzie Punia umieścić.... Najkorzystniej (niestety i ze wstydem dla zaplecza weterynaryjnego w Poznaniu) byłoby umieścić Punia w SGGW w Warszawie, ale co począć potem??? Zwracamy się zatem do Was wszystkich o pomoc i podpowiedzi. Szukamy wykwalifikowanego DT w Poznaniu, który przyjąłby psa po operacji i zapewnił należytą opiekę. Może jet dla Niego jeszcze szansa na normalne życie?? Quote
MonikaP Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Punio jest wesoły, chętnie nawiązuje kontakt z ludźmi. Trzeba mu tylko pomóc.... A może my nie wiemy wszystkiego?...Może jest w Poznaniu albo okolicy klinika, która po operacji przetrzymałaby psa w początkowym okresie rekonwalescencji? Może jest ktoś, kto mógłby nam pomóc i dać Puniowi dom tymczasowy?.... Quote
caroolcia Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Szukamy pilnie pomocy, domu tymczasowego!!!!!!!! Quote
caroolcia Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Może ten wet w Śremie by go przetrzymał, może za drobną opłatą? Quote
GoniaP Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 caroolcia napisał(a):Może ten wet w Śremie by go przetrzymał, może za drobną opłatą? Może to i dobry pomysł... Kto zapyta? Quote
Kasia Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Puniu biedaczku pokaż się jeszcze raz na samej górze!!! Quote
GoniaP Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 caroolcia napisał(a):..... Ja ;) Dzięki Karolinko. I dopytaj o warunki, wszelkie, w tym finansowe. Quote
caroolcia Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 W śremie - to też jest klinika - mają sprzęt do prześwietleń i operują pieski. Pracuje tam ojciec z synem - i ten syn jest bardzo przejęty pieskami schroniskowymi i chętnie pomaga, dają zniżki - często zero opłat za usługę. Ostatnio przetrzymywali szczeniaczka do czasu kiedy nie znalazł nowego domku, myślimy, że powinien się zgodzić, a poza tym on pieski zawsze "reklamuje" i tak czesto przypadkiem znajdują domki wśród właścicieli jego pacjentów Podesłałam link donvitow - on jest z wetem praktycznie w codziennym kontakcie - obiecał porozmawiać. Jeżeli wyrażacie zgode, gdyby Punio po zakończeniu leczenia nie miał jeszcze domku - może mógłby trafić na tymczas do Gaju. Zauważyłam, że tego typu onki tam szybko znajdują domy - wkoło dużo gospodarst, domów z działkami i tym samym dużo miejsca dla piesków. Oferuje transport jeżeli bedziemy takie rozwiązanie finalizowali Quote
GoniaP Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 Karolinko, należy się jednak liczyć z tym, że psiak może zostać psim kaleką. Ponieważ złamanie jest stare i zaniedbane, nie wiadomo jaki efekt, i czy w ogóle jakikolwiek, przyniosłoby leczenie. Może skończyć się amputacją (jak u Jeżynki) i co wtedy? Quote
GoniaP Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 Puniu sie przypomina i prosi o pomoc.... Nawet odpłatną!!! Quote
Martinee Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 jaaka ona sliczna zeby szybko znalazła domek Quote
caroolcia Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Małgosiu, vito z tego wszystkiego nie porozwmawiał z Tobą wczoraj o Puniu, czy macie dostęp dio jakiejś dokumentacji medycznej? Czy jest możliwość zrobienia roentgena? Żeby pokazać w śremskiej klinice, czy będzie się w stanie podjąć leczenia? Quote
GoniaP Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 Alarm odwołany, bo Puniu uratowany!!! Jedzie do Niemiec!!! Quote
Jagoda1 Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 GoniaP napisał(a):Alarm odwołany, bo Puniu uratowany!!! Jedzie do Niemiec!!! Naprawdę....?:lol: Quote
MonikaP Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Tak, naprawdę :-). Wczoraj dowiedziałyśmy się, że dziewczyny zajmujące się adopcjami niepełnosprawnych psów do Niemiec postanowiły zabrać Punia. Niedawno pojechało tam kilka niedużych, starszych piesków, a na początku tego tygodnia ze schroniska wyszedł także Puniu. Na pewno będzie tam miał dobrą opiekę i większą szansę na dom, niż tutaj. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.