AśkaK Posted August 12, 2007 Posted August 12, 2007 A ja dziś widziałam Lalę przez chwilę :loveu: , a ciocia Berni trzymała ją do zastrzyku i...żyje, groźna kicia jej nie zjadła!:evil_lol: Minki rzeczywiście robi groźne, ale chyba dziś nie syczała.:cool3: Co do zdrówka to Berni się wypowie.:p Quote
_bubu_ Posted August 13, 2007 Author Posted August 13, 2007 Berni - napisz jak sie miewa nasza wojowniczka :) wygaslaskaj ja ode mnie :) Quote
mawin Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Berni jak dzisiaj czuje się wojownicza Lala? ode mnie też ją wygłaskaj :-) Quote
Jowita Poznań Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 sliczna Lala! Mam nadzieje ze juz dobrze, trzymam kciuki za kocinke! Quote
_bubu_ Posted August 15, 2007 Author Posted August 15, 2007 czy sa jakies wiesci? wszystko w porzadku ? Quote
berni Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 najświeższe mam z poniedziałku :oops: potem nie byłam już w lecznicy, postaram sie w weekend Lala jest paskudna i nie chce jeść...co martwi wetów tylko troszkę conv ze strzykawki także rokowania nadal bardzo ostrozne Quote
_bubu_ Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 berni a dawalas jej ten maly pasztecik ktory jest w lodowce? ona go jadla jak jej dawalam. ten w lodowce jest otwarty i juz pewnie nie swiezy , trzebaby kupic nowy taki sam.. ja oczywiscie wszystkie koszty zwroce. chyba go w zoologicznym w carefurze kupowalam.. no i czy ma sciagniety kolnierz? Quote
Hund Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 ale nie zaczęła niestety :( nie ma woli życia, poddała sie wg lekarzy :( ale my się nie poddaliśmy :) przelewała mi się dziś przez ręce :( dostała kilka strzykawek jedzonka i miejmy nadzieję że w końcu zacznie o siebie walczyć. Quote
Hund Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 mawin napisał(a):Lala jest boska :-) miny ma po prostu czadowe :-) teraz to już musi byc tylko lepiej. jakie postępy w socjalizacji ;-) syczy tylko raz, to już całkiem nieźle minę na jak małe rysiątko :) Quote
mawin Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Lala nie poddawaj się :-( Ja mocno trzymam kciuki aby było dobrze. Może jakieś kroplówki wzmacniające i coś na apetyt? Quote
_bubu_ Posted August 20, 2007 Author Posted August 20, 2007 walcz malutka, musi sie udac.. trzymam mocno kciuki. chetny domek czeka na Ciebie.. Quote
_bubu_ Posted August 21, 2007 Author Posted August 21, 2007 mam nadzieje ze Lala w koncu poczuje sie lepiej.. Quote
_bubu_ Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 ja niestety nie mam informacji, czekam na wiesci od Hund , mam nadzieje ze u Lali chociaz ciut lepiej.. i jak wroce to zastane Lalunie w z dobrym humorkiem i swoja grozna minka.. Quote
Hund Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Kicia przelewa się przez palce :( trzeba jak najszybciej zabrać ją do domku , czy to będzie tymczas czy dom stały teraz nie ma znaczenia liczy się czas. Kociak ma olbrzymią anemię. To co w oczkach powinien mieć różowe ma białe. W lecznicy nie mają czasu karmic go systematycznie (dostaje raz dziennie ) jak przychodzę to dostaje drugi raz . To za mało. Połowę i tak wypluwa a zatem przyjmuje za mało pokarmów . Słania się na nogach nie utrzymał dziś wieczorem równowagi. Nie reagował na zaczepki innego kota który walił go łapami po karku i grzbiecie. Poddał się zupełnie. W tej klatce na pewno sobie nie poradzi. wet powiedział że kot się poddał, nie ma siły do życia i tylko zmiana otoczenia , troskliwa opieka osoby która zna się na kotach może tu pomóc. Jutro zostanie zbadany czy nie ma białaczki. Jeśli to nie białaczka to na 100% depresja. Quote
michaśka Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 ojej... biedna... mam nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży. Quote
_bubu_ Posted August 23, 2007 Author Posted August 23, 2007 Laluniu :( :( tak mi przykro.. wierzylam ze sie uda :( [´] Quote
Tweety Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 ta cudowna mała wojowniczka nie żyje??? :placz: :placz: :placz: Laluniu, dlaczego??? Przecież taka byłaś dzielna. Quote
Hund Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 nie udało się :( Śrutka cały czas chodzi pod pomieszczenie Lali pokazuje nosem żebym weszła tam i nakarmiła kotka. Śrutka asystowała mi przy karmieniu. Zawsze po spacerze szłyśmy do Lali :(:(:( i ona to pamięta . Quote
Jowita Poznań Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 biedna malutka, taka sliczna koteczka :-( :placz: co za smutna wiadomosc, wierzylam ze bedzie dobrze. :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.