_bubu_ Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Bezdomny 4-miesięczny kotek został potrącony przez samochód, w ciężkim stanie! POMOCY ! Ma wielką przepuklinę która wymaga operacji, krwawi z noska, wygląda bardzo źle.. :( Postanowiłyśmy dać mu szansę. Jeśli jego stan na to pozwoli to w środę lub czwartek odbędzie się zabieg. Błagamy o pomoc! Pilnie potrzebny jest domek dla kotka, w tej chwili przebywa w lecznicy ale po zabiegu trzeba go jak najszybciej zabrać. Potrzebujemy również wsparcia finasowego aby opłacić jego operacje, leczenie i pobyt. W tej chwili mamy w lecznicy nie zapłacony rachunek za leczenie bezdomnych zwierzaków na sume 1500zł.. dlatego będziemy wdzięczne nawet za kilka złotych wpłaconych na leczenie tego kotka. Jeśli ktoś mógłby nas wesprzeć to prosimy o wpłatę na konto AFN: z Tytułem od : "twój nick" dla "bielskie czworonogi" Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA NIP 7412025929 KRS 0000264523 A oto nasz biedaczek: Quote
Jowita Poznań Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 hop okruszku w gore, zeby Ci sie udalo! Quote
Hund Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Okruszek płakał krwią :( tak mu się lało z oczek że nie mogłam nie płakać razem z nim. Przeżył noc mimo że jego stan jest ciężki . Bardzo się z tego cieszę. Proszę pomóżcie nam znaleźć dla niego domek!!! Quote
mawin Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Co z kotkiem, kiedy zabieg i jakie są rokowania? Quote
Hund Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Ponieważ przeżył noc rokowania są lepsze trzeba zająć się przpukliną a po opreacji znaleźć mu dom. W lecznicy nie może zostać. Quote
Patia Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Biedaczek :-( Czy to kocurek czy kotka , w jakim jest wieku mniej więcej ? Quote
Hund Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 mówili o kotku , więc chyba kocurek ale nie patrzyłam mu pod ogon był tak biedny i przerażony że nie chciałyśmy go stresować niepotrzebnie.Zresztą była akcja wycierania krwi z oczków i pyszczka żeby się nie udusił :( podobno ma 4- max 5 miesięcy. Quote
mawin Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Ile będzie kosztowało leczenie? Obiecałam siostrze pieniądze na sterylizację bezdomnych kotek (około 6) bo w małych miasteczkach niestety nie ma czegoś takiego jak talony TOZ na sterylki a urzędnicy mają to w d.... a kotki się rozmnarzają.. Jeśli mi coś zostanie z tego co odłożyłam na te sterylki to się dołożę do leczenia kotka. Quote
Hund Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 Bardzo dziękuję. Nie wiem ile nas to wyniesie. Najpierw musimy uregulować dzisiejszą fakturę na 1500 ale to już inna sprawa. Kotkowi trzeba pomóc. Dzisiaj wieczorem bubu ma dyżur w lecznicy to może się czegoś dowie ,jeśli się jej nie uda to ja będe jutro rano tam to zapytam. Quote
_bubu_ Posted August 1, 2007 Author Posted August 1, 2007 stan kotka nadal jest niestabilny więc zabieg się opóźnia. Nie sprawdziłam płci ponieważ nie chciałam go stresować. Jest taki biedny i obolały. Leżał ze spuszczona główką , miał otwarte oczka ale był taki nieobecny :( Trzymaj się koteczku. Quote
mawin Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 wpłaciłam wczoraj 50 złoty, wiem że nie jest to dużo :-( jak dzisiaj czuje się kotek? mam nadzieję, że lepiej Quote
_bubu_ Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 mawin - bardzo dziękujemy !! dziś rano dyżur przy naszych pacjentach miała Hund , na pewno napisze jak kotek po nocy. Quote
Hund Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 mawin napisał(a):wpłaciłam wczoraj 50 złoty, wiem że nie jest to dużo :-( jak dzisiaj czuje się kotek? mam nadzieję, że lepiej super bardzo, bardzo dziękuję !! Kotek żyje, jest bardzo marny :( najgorsze jest to że on był dziki i bardzo się boi. Nie dotykam go ponieważ przerażenie nie mija i nie ma sensu go stresować. Siedzi zwinięty w kłebek i obseruje otoczenie z klatki.Niestety odgłosy ma niezaciekawe i to pewnie go dodatkowo stresuje. Za sąsiada ma maleńkiego chorego koteczka który płacze przeraźliwie a pod sobą chorego na tężec koziołka który tak płacze że ciarki przechodzą po plecach :( i stuka kopytkami :( Quote
mawin Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 biedaczek :-( a raczej bidaczki z kliniki :-( trzymaj się malutki jak kotek był dziki to będzie problem z domkiem, ale mam nadzieję, że kotek da się oswoić. Quote
Hund Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 myślę że będzie się dało oswoić tylko potrzeba czasu żeby g przestało boleć , takie zderzenie musi boleć :( Quote
_bubu_ Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 a ja sie zastanawiam czy on na pewno jest taki dziki. może po prostu gryzie i drapie z bólu a jak wyzdrowieje to będzie spokojny.. Quote
Hund Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 może tak być jest potłuczony i potzrebuje spokoju a wiesz co ten biedny koziołek potrafi :(:( Quote
_bubu_ Posted August 2, 2007 Author Posted August 2, 2007 właśnie wróciłam od naszego pacjenta. Zabieg zaplanowany na jutro... Mam nadzieje że wszytsko się uda.. Jednak po zabiegu musimy go zabrać z lecznicy a nie mamy dokąd :placz: Quote
mawin Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 ja mogę tylko podnieść. Jestem z Wrocławia i mój mąż niestety jest przeciwnikiem tymczasu i trzeciego kota :-( Trzymam mocno kciuki za kociaczka. Quote
_bubu_ Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 koteczek już po zabiegu wszystko się udało. podobno przepuklina była wyjątkowo ogromna. Niestety wszystkie zabiegi pielęgnacyjne utrudnia charakterek naszego koteczka. Jest dziki i wszystkich gryzie. Do czasu wyciągnięcia szwów może zostać w lecznicy. ALe co potem ? czy znajdzie się ktoś kto da mu dom? Ma dopiero 4 miesiące.. na pewno może się jeszcze oswoić i wszystkiego nauczyć. Tylko czy ktoś da mu szansę? nie chcę aby wrócił znowu na ulice.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.