brazowa1 Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 Od kilku dni błakał sie w okolicy Grand Hotelu w Sopocie piekinczyk-sunia. Teraz przebywa w schronisku (i bedzie musiał tam przebywac az do czasu zakonczenia kwarantanny).Przez ZK szukamy hodowcy.A przede wszystkim WŁASCICIELA. Szuka ktos zaginionego pekinczyka? Quote
Gośka Posted July 31, 2007 Posted July 31, 2007 Niekoniecznie, mój pies ma 4 cyferki - jest z Czech. Teraz wakacje, być może zginęła jakiemuś wczasowiczowi. Quote
oktawia6 Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Brązowa1 a masz jakieś fotki tego piesia?:roll: Quote
brazowa1 Posted August 7, 2007 Author Posted August 7, 2007 drogie Panie nie wiedza jak pekinczyk wyglada? :razz: ;) Ja po kontakcie z ta liszka,podjelam decyzje,ze na starosc bede miala pekinczyka. mala ma fatalna siersc-nie dosc,ze miala kołtunki,to widac,ze kiepsko zywiona.Chudziutka. Charakter-sam miód.Przymilna,lagodna,kochana,slodziutka.Wszyscy plackiem przed nia leża. Quote
akucha Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Oooo!!!! Dopiero teraz do niej trafiłam... To chyba będzie casting na domek, co Wiolu? Chcę zobaczyć Liszkę!!! Potem bedę umierać z rozpaczy, że nie moge jej wziąć... Mordka plaskata, ślepka wyłupiaste, łapinki króciutkie - wszystko co uwielbiam :placz: Quote
oktawia6 Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 dlaczego mi to robisz Brązowa-zabiłaś mnie :mdleje: :mdleje: :flaming: przez najbliższe 2 dni nie wejdę też na wątek Bambina popatrzec w nowym domku-mam słąbośc jak narkoman do hery do płaskich pysiów. P.A. następna crazy-to Akucha:evil_lol: ja jak widzę Boksia to już w duchu drżę i sobie marzę "Boże, jaki piękny-prawie mój Grynio...ten z avka:eviltong: ) Quote
Chefrenek Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Czy nic się nie da zrobić by znaleźć właściecieli tej suni? Quote
akucha Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 O maaatko!!! Jej nikt nie szuka??? Taki gapiszonek słodki, a minkę ma :mdrmed: Mogłam tu nie włazić... Jej to chyba wystawiać nie należy, bo ludzie się pozabijają. Naród teraz nerwowy jest. Oktawio, tak!!! Ja plaskaczolubna jestem! :lol: A w moim avatarze bulwa jest :evil_lol:, toż gryfonik prawie! Quote
brazowa1 Posted August 8, 2007 Author Posted August 8, 2007 Chefrenek napisał(a):Czy nic się nie da zrobić by znaleźć właściecieli tej suni? co jeszcze mozna zrobic? ZK powiadomiony (bardzo dobrze sie z odddzialem sopockim wspołpracuje),ogloszenie w prasie dane,2 tygodnie suczka na kawrantannie musi odsiedziec,czekajac na wlasciciela.Oczywiscie mozna to pociagnac do dwoch miesięcy. I kontynuowac ogloszenia oraz czekac w schronisku,az sie własciciel zglosi ,ale ja zadnemu psu bym tego nie zrobiła. Akuszko,masz racje!,na trojmiejskie nie dajemy-zaczna ludziska szalec i żądac pekinczyka za 1 zł . Quote
akucha Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 No chyba zeby ustalić konkretną cenę. Ale jak ją ustrzec przed rozmnażaczami??? Quote
brazowa1 Posted August 8, 2007 Author Posted August 8, 2007 mysle,ze conajmniej cena nierodowodowego szczeniaka...bylaby odpowiednia.Poza tym-mala wyjdzie,a kundelki zostana,jej oplata adopcyjna pomoze utrzymac pozostałe. Quote
akucha Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Ja jestem za! To daj mi znać, jeśli ustalicie wszystko. A domki i tak można prześwietlić. Quote
mama_Dorota Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash: I po co ja wchodziłam na dogo :placz: :placz: :placz: Wiola -zabiłaś mnie... Dzieci siedzą i wyją, żeby pojechać do schroniska po "Pirulcię"! A oczka jak u mojego Pirula tyle, że w przeciwieństwie do niego smutne. :placz: :placz: :placz: Quote
oktawia6 Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Mama Dorota-to tyż też zabita?:evil_lol: ja wczoraj śniłam o tej pięknej mordce-właściciel-to po prostu nieodpowiedzialny bęcwał-bo psa się pilnuje-a nie błąkał się po ulicy-w tłumie ludzi i nic-mogła pod kołami zginąc z flakami na wierzchu!!!w dodatku wychodzony-a gdzie miał adresówkę lub czipa? to jakieś kpiny a nie odpowiedzialny właściciel-więc niech trafi do czułego odpowiedzialnego domu gdzie będzie miał ciszę i stablizację....ja jestem też chętna-dziewczynka, spokojna i mizialska-nie atakująca, nie zadziorna-a przede wszystkim wczoraj poczułam wieczorem motylki....jakbym pierwszy raz na randkę miała wyjśc ze swoim TZ-tak jak 10 lat temu:eviltong: Ja bym ją wysterylizowała u siebie. Boże motylki w brzuchu-co się porobiło.....do mnie zapraszam Was wszystkie na kontrolę-jestem chętna-:p Quote
mama_Dorota Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Ano zabita, zabita. Ja też plaskaczoczubna. Już Bambo mnie wykończył, a teraz ona. A co gorsze ;) na własnej piersi wychowałam kolejne pokolenie "walniętych" tak jak ja, co mi cały czas wyją, żeby pekinkę do domu zabrać. "No mamo, powiedz jak taka malutka Pirulcia może być w schronisku? Przecież ona powinna być na rączkach i kolankach!" I co ja mam im powiedzieć jak sama tego nie mogę pojąć. A przez tę lalunię to na pewno spać nie będę. Niby inna niż mój Piruli, ale mimo wszystko taka podobna...:placz: Hm... Piruli miałby koleżankę takich samych gabarytów... :cool1: Matka włącz myślenie! :mad: Quote
oktawia6 Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 U mnie by miała twarzystwo w jej pokroju:eviltong: : czy już teraz wszystko jasne dlaczego mam motylki w brzuchu jak widzę-kopię swego psa?ten beżowy ma identyczne umaszczenie. Mama Dorota a jakie masz płaskonose w domu?:razz: chociaż i tak wiem że będzie schandlowana ze schroniska-i na nic nasze szlochy i nasze psie "CV".... po prostu znam życie i wiem jak będzie...... Quote
mama_Dorota Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Ja mam pekinka mini, strasznego kudłacza, boksię Wenusię, którą wystawiła tu rok temu szmaja oraz terapeutę Dimka z Olsztyna. :loveu: I choć Brylantowy Dimuś nie płaskonosy tylko jak twierdzą dzieci ma dziób -dlatego w domciu nazywamy go Chickenem- ale fafle też ma ;) zwłaszcza jak się je naciągnie :evil_lol: A ta niunia niech idzie szybko do dobrego domku bo mamuśce jeszcze co odbije i... :painting: Wioluś obiecaj, że mi jej nie dasz jakbym przypadkiem na głowę upadła :evil_lol: . Quote
oktawia6 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 MamaDorota-ale Pekińczyków Mini nie ma! chyba, że tak czule po domowemu go ujęłaś:loveu: a jednak ostro serce przebite mamy-widzę, że nadal uparcie na wątek wchodzisz....mimlo wszystko.....ja też cazy:siara: Mój TZ jak zakochałam się w Gryfciu-powiedział "ee minie Ci taka pierwsza euforia" jakoś rok, minął, drugi, trzeci, zaraz czwarty stuknie i jest tak samo: crazy in love:loveu: :eviltong: a buziaków z całej gromady...to on najmniej dostaje:evil_lol: Quote
deedee77 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Oktawia rzeczywiście podobne:lol: ale masz śliczności:loveu: Quote
mama_Dorota Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 oktawia6 napisał(a):MamaDorota-ale Pekińczyków Mini nie ma! chyba, że tak czule po domowemu go ujęłaś:loveu: a jednak ostro serce przebite mamy-widzę, że nadal uparcie na wątek wchodzisz....mimlo wszystko.....ja też cazy:siara: Oj mamy przebite, mamy. Gdyby to ode mnie zależało już by u mnie była :loveu: tak jak i wszystkie boksie na dogo (dlatego tak mało udzielam się na wątkach boksiowych, bo mi serce pęka jak je widzę, choć śledzę je wszystkie) A pekinki mini są. Czytałam, że do nich kwalifikowane są pekinki poniżej 4kg choć zdarzają się nieczęsto. A jak nazwać wyrośniętego chomika, który waży zaledwie 2,5kg? Myślałam, że będę miała maskotkę, a okazało się, że mam kinder niespodziankę. :evil_lol: Co u laluni słychać? Może znalazł się właściciel? . Quote
mama_Dorota Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 No dobra, może mnie nikt nie pobije z braku laluni dam moje płaskie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.