dzodzo Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 dobrze ze kasa juz doszla, postaram się wspomoć mocniej w miare mozliwosci-poród chyba lada dzień... Quote
MonikaP Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Słuchajcie, słuchajcie!!!! Dziś w nocy/nad ranem Tessie urodziła 11 MALUCHÓW!!! Niestety wiemy już, że 1 nie przeżył. Quote
GoniaP Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 O 7 rano, to ja dostałam smsa od Freda, że urodziło się 11 "puppies" ;) A Tessie chyba rodziła całą noc! Wielkie ukłony wobec Freda, który dzielnie ten poród odbierał SAM, pierwszy raz w życiu! :loveu: Niestety chciałam się do wiedzieć od koleżanki Beaty J co należy zrobić z bałaganem poporodowym, ale nie ma jej w domu. Fred więc znów musiał poradzić sobie sam. W każdym razie Tessie i jej 10 małych są w najlepszych rękach, jak się okazuje.:multi: Quote
dzodzo Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 czyli wyciagnęliście ja w ostatniej chwili niemal... czekamy na wieści co z maluchami i jak się ma mamusia;) Quote
MonikaP Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 GoniaP napisał(a):O 7 rano, to ja dostałam smsa od Freda, że urodziło się 11 "puppies" ;) A Tessie chyba rodziła całą noc! Wielkie ukłony wobec Freda, który dzielnie ten poród odbierał SAM, pierwszy raz w życiu! :loveu: Yyyy....znaczy się, tak, właśnie, o 7 rano nadeszła wiadomość, a ja nieco nieprzytomna (chcąc nie chcąc brałam dziś w nocy udział w wielkiej imprezie techno i jestem troszkę niedospana :roll: ) napisałam niedokładnie. Quote
GoniaP Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Tessie zaczęła rodzić o północy. I tak jeden po drugim przychodziły na świat szczenięta. Fred cały czas był z Tessie. Dwa razy pomógł jej 'przegryźć" pępowinę, bo nie mogła sobie poradzić. Rozczulająca była Jego relacja... W słuchawce brzmiał drżący głos z francuskim akcentem, pełen uczucia i troski. Fred mówi, że to niesamowite przeżycie, przeżycie, które go wzbogaciło. A Tessie ponoć całą sobą wyrażała wdzięczność wobec Freda, że nie zostawił jej samej, że przy niej trwał. Mówił o pełnych niemej prośby spojrzeniach, o lizaniu ręki, o tym, że pozwalała mu dotykać nowo narodzonych szczeniąt i "pomagać" sobie w ich oczyszczaniu. Fred posprzątał, nakarmił mamę i teraz odpoczywają. Około 14 jadę tam z weterynarzem, bo żaden z okolicznych nie poczuwał się do przyjazdu. Uważam, że to skandal. Quote
GoniaP Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 P.S. Małe są różnokolorowe - czyli prawie na pewno Tessie zaszła w ciąże w schronisku. Być może ojcem jest pies na pierwszych zdjęciach. Quote
dzodzo Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 wzruszające!!!Fred jestes wielki! duży miot,oby dała sobie radę z wykarmieniem takiego stadka-bidula Quote
Guest monia3a Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Kochana sunia :loveu: Czekam z niecierpliwością na fotorelację :loveu: Quote
karusiap Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 wielkie gratulacje dla Freda-wspanialy czlowiek... Quote
xxxx52 Posted August 5, 2007 Author Posted August 5, 2007 Wszystkim osobom ktore przyczynily sie do udzielenia pomocy tej psiej mamusi w imieniu wszystkich zwierzatek wielkie dzieki,Osobne dzieki dla jedynego dzielnego mezczyzny wspaniale dajacego sobie rade z cala psia rodzinka.:Rose: :Rose: :Rose: Wszystkie psiaki maja zagwarantowane miejsce w D.Z rozmowy telefonicznej p.H z org.dowiedzialam sie pieski moga wyjechac po 15 sierpnia. O schronisku wrzesinskim mozna poczytac we watku zalozonym przez ata.Poniewaz nie byl podbijany gdzies zniknal . Quote
Guest monia3a Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Jakie śliczności :loveu: :loveu: :loveu: A mamcia jaką ma fajniutką białą plamkę :loveu: Gratulacje :multi: Quote
ata Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 jaka szczesliwa mamuska:loveu: nic nie piszecie, to znaczy, ze 10 maluszkow nadal zyje:multi: :multi: Quote
BeataJ Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 Ciesze sie, ze dobeczki juz sa na tym swiecie. Liczylam, ze poczekaja na Olenke no ale widac chca jej zrobic niespodzinke :-) Beata Quote
Karilka Posted August 6, 2007 Posted August 6, 2007 O ja pierdykam!!! Tyle mnie nie było na dogo a tu Fred sam poród odbiera - ja nie moge!! Czemu mi nic nie powiedział. Ojojoj. Ale normalnie mi adrenalinka skoczyła. Szczeniaczki i mama sąpod wspaniałą opieką - nie ma co sie martwić. Fred! Jesteś niesamowity!!!:multi::multi::multi::multi::multi: Quote
ata Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 szczeniaczki-trzymajcie sie mocno maminego cycucha:evil_lol: a czy przapadkiem takiej ilosci nie bedzie trzeba dokarmiac?:ices_bla: wyrazy uznania dla Tatusia:Rose: Quote
GoniaP Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Mama i dzieciaki mają się dobrze! To Freda oczka w głowie! Quote
Diana S Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 GoniaP napisał(a):Mama i dzieciaki mają się dobrze! To Freda oczka w głowie! Ale sie ciesze ze wystko dobrze...:loveu::loveu::multi::multi: Quote
BeataJ Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 GoniaP - czy mozesz w imieniu findacji wypowiedziec sie tutaj na watku nadziei? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35110&page=465 Kilka osob chyba ma jakies zarzuty odnoscie nie uspienia szczeniaczkow, ktore sie u Freda urodzily. Beata Quote
GoniaP Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 [quote name='BeataJ']GoniaP - czy mozesz w imieniu findacji wypowiedziec sie tutaj na watku nadziei? http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35110&page=465 Kilka osob chyba ma jakies zarzuty odnoscie nie uspienia szczeniaczkow, ktore sie u Freda urodzily. Beata Nie. Moja wypowiedź spowodowałaby lawinę oskarżeń i kolejną bezproduktywną dyskusję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.