GoniaP Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Fred odbiera dobcię ze schronu dziś o 17tej. Jestem po rozmowie z opiekunem zwierząt, i jestem pod wrażeniem!!! To bardzo wrażliwy człowiek. Przyjedzie specjalnie, mimo, że schron zamknięty. Biedny Fred zostanie ojcem :evil_lol: i biedak bardzo się denerwuje. Kto ma dobrą karmę na zbyciu? I może jakieś wskazówki dla Niego? Na co zwracać uwagę? Kiedy wołać weta? Czy już, czy podczas porodu, czy po? Ja nie wiem, bo nigdy w procesie nie uczestniczyłam. A facet jest sam, Olena wraca dopiero 8go... Quote
BeataJ Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Brawo! Postaram sie zdobyc jakies info dla Freda. Beata Quote
dzodzo Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 jestem pod wrazeniem sprawnej akcji:loveu: brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
GoniaP Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Słuchajcie!!! Dobcia jest już pod opiekuńczymi skrzydłami Freda. :loveu: Dostała już swoją komnatę :multi: Beata przesłała instrukcje...ale nie wiem, czy pomogą...Trochę się denerwuję, w związku z czym, pewnie tam jutro pojadę. ALE Nasza Fundacja ma pod swoją opieką bardzo wiele psów, a w przypadku dobci, należy się liczyć ze sporymi wydatkami... Bardzo wszystkich proszę o pomoc finansową. Bez niej nie podołamy :shake: Każda złotówka się liczy... Fundacja Canis et Felis Bank Polska Kasa Opieki S.A. numer rachunku: 35 1240 1763 1111 0010 0908 0088 z dopiskiem: darowizna na ciężarną dobkę" plus nick Quote
dzodzo Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 będzie dobrze!sunia juz bezpieczna.Ja jutro przesle jakies pieniązki na dobcie Quote
GoniaP Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 dzodzo napisał(a):będzie dobrze!sunia juz bezpieczna.Ja jutro przesle jakies pieniązki na dobcie Dzięki dzodzo :loveu: Jeszcze raz apeluję o pomoc innych... Nie pozwolcie byśmy zostali z problemem sami :-( Nie pomożemy wtedy innym potrzebującym.... Quote
karusiap Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 przekazcie serdeczne podziekowania dla Meza Olenki:loveu: Quote
GoniaP Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Widzę, że mogę sobie apelować o pomoc :cool1: Najpierw jest krzyk i panika, a potem, jak już pomoc nadejdzie, zaada głucha cisza, i radźcie sobie sami :-( Quote
aisaK Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Tak już jest, Gosiu... I pewnie wy i Olenka zostaniecie same z problemem. :( Tak już było...ale krzyczeć, robić dym i obrażać to potrafi...większość... :(:(:( Quote
xxxx52 Posted August 3, 2007 Author Posted August 3, 2007 AsiaK-nie rozumiem Twoich aluzji i stwierdzen?Kto kogo obraza,robi zadyme itp Przekazalam GoniP,ze org.dobermann not-hilfe stara sie zorganizowac transport po urodzeniu szczeniaczkow,albo bylaby mama z dziecmi zabrana we wrzesniu.Bylo by cudownie ,zeby ktos jechal do Niemic do Bielefeldu ,w ktorym znajduje sie rodzina zastepcza dla tej dobermanki. Poniewaz bylam wczoraj nieobecna ,postaram sie napisac na pw.do Goni P Cudownie ,ze piesek przebywa w bespiecznym miejscu i nie grozi mamie nic zlego i moze bez stresowo urodzic swoje dzieci ktore pozniej domy znajda w Niemczech,no i oczywiscie ta dzielna niechciana mama. Quote
BeataJ Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Ja dalam info na dobkowych forach, jest osoba do ktorej Fred z Olenka beda mogli dzwonic i sie pytac co i jak odnosnie porodu i opieki nad takimi maluszkami. Staramy sie, moze nie zawsze jest to pomoc super i od razu ale staramy sie. Z checia bym pojechala do Freda, zabrala suczke do weta ale nie dam rady. To jest za daleko odmenie. Nie obroce w ciagu jednego dnia, zwlaszcza ze do 16:00 pracuje. Ja Olenki samej z tym nie zostawie. Mozliwe, ze bede mogla ja wesprzec tylko finansowo ale nie mozna sie rozdwoic...a przydaloby sie :-) Beata Quote
MonikaP Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Spokojnie. Dobermankę, tak, jak pisała Gonia, wzięła pod opiekę nasza fundacja, jednak potrzebna jest nam pomoc - i finansowa, i organizacyjna. Dziś jedziemy zobaczyć, jak się sunia miewa, jednak ponieważ dzieli nas od Oleny duża odległość, nie będziemy w stanie robić tego regularnie. Sunia będzie miała na pewno opiekę lekarską ( zdaje się była już badana) i - co ważne, musi mieć spokój, ale przydałyby się też praktyczne rady, jak z nią postępować i na co zwracać uwagę - jakie objawy mogą niepokoić itd. Quote
BeataJ Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 MonikaP napisał(a):Spokojnie. Dobermankę, tak, jak pisała Gonia, wzięła pod opiekę nasza fundacja, jednak potrzebna jest nam pomoc - i finansowa, i organizacyjna. Dziś jedziemy zobaczyć, jak się sunia miewa, jednak ponieważ dzieli nas od Oleny duża odległość, nie będziemy w stanie robić tego regularnie. Sunia będzie miała na pewno opiekę lekarską ( zdaje się była już badana) i - co ważne, musi mieć spokój, ale przydałyby się też praktyczne rady, jak z nią postępować i na co zwracać uwagę - jakie objawy mogą niepokoić itd. Porad moze udzielic moja kolezanka. Mieszka we Wroclawiu, ma hodowle dobermanow, wiele porodow juz przyjela. GoniaP oraz Fred maja jej telefon, mozna smialo dzwonic. Beata Quote
aisaK Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 xxxx52-napisałam to po ostatnich atakach na NADZIEJĘ DOBERMANA. A każdy robi to co może...nie ważne...Sądzę, że osoby wiedzą o co mi chodziło. Quote
MonikaP Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 A teraz fakty: - sunia może urodzić w ciągu kilku dni - ma już mleko - ma wieeeelki brzuch i jest dość mała - taka "niewyrośnięta" - jest zgaszona, wsadzała mi nos w rękaw i bardzo chciała się przytulać - do schroniska trafiła ok. 20 maja (!!!!!) z czego wynika, że albo zaszła w ciążę w schronisku, albo została wywalona z domu na przykład tuż po "niewłaściwym" kryciu - jest kilka spraw, które nam się nie podobają w jej książeczce - raz jest tam mowa o psie, raz o suczce - jakieś dopiski itd. Miałam nawet wrażenie, jakby została oddana z książeczką innego psa. Tess (bo tak ją nazwali tymczasowi opiekunowie, choć dla mnie to ona jest Fredzia ;-) ) została zaszczepiona na wściekliznę w schronisku, gdy nie wiedziano o jej ciąży - czy to nie zaszkodzi szczeniakom? Quote
MonikaP Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Dzodzo,bardzo dziękujemy za wpłatę dla Tessie! Quote
Mido Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 :roll: jesli trafiła do schronu 20 maja to raczej w ciąże zaszła w schronie. Quote
MonikaP Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Mido napisał(a)::roll: jesli trafiła do schronu 20 maja to raczej w ciąże zaszła w schronie. No, ja jeszcze biorę pod uwagę jakąś bardzo przedłużonąc ciążę, ale tak się chyba nie da.... Podobno w schronisku oddzielają suki od psów, ale pewnie różnie to bywa, tym bardziej, że w książeczce były takie "machlojki" i mogli ją najpierw wziąć za psa, nie sprawdzając naocznie... Quote
ata Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Widze, ze pod moja nieobecnosc duzo sie dzialo na tym watku i w realu:p Oficjalnie wiem, ze "zdarzylo sie jednej mojej pupilce zajsc w ciaze" z braku wolnego kojca pies i suka zostaly umieszczone razem i ....... Byc moze mamy tutaj z taka sama sytuacja.... W schronisko wrzesinskim nie usypia sie psow!!!! mysle, ze to cenna informacja!! w zeszlym roku w schronisku przebywalo 65-75 psow teraz jest ich ok.120 caly czas sa dobudowywane kojce !! niestety nie zawsze to pomaga.... wystarczy , ze pojedyncze boksy zajmuja psy , ktore nie lubia innych zwierzat a jest ich w schronisku kilka!! Pracownik sie stara, ale czy to wystarcza.... Quote
MonikaP Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 [quote name='ata']Widze, ze pod moja nieobecnosc duzo sie dzialo na tym watku i w realu:p Oficjalnie wiem, ze "zdarzylo sie jednej mojej pupilce zajsc w ciaze" z braku wolnego kojca pies i suka zostaly umieszczone razem i ....... Byc moze mamy tutaj z taka sama sytuacja.... W schronisko wrzesinskim nie usypia sie psow!!!! mysle, ze to cenna informacja!! w zeszlym roku w schronisku przebywalo 65-75 psow teraz jest ich ok.120 caly czas sa dobudowywane kojce !! niestety nie zawsze to pomaga.... wystarczy , ze pojedyncze boksy zajmuja psy , ktore nie lubia innych zwierzat a jest ich w schronisku kilka!! Pracownik sie stara, ale czy to wystarcza.... Ato, to zapewne dobrze, że się nie usypia, ale jeśli za tym idzie brak sterylek, w tym aborcyjnych - bo przecież pracownicy musieli widzieć, że sunia ma cieczkę, a może nawet widzieli i krycie - szkoda, że nie została wtedy wysterylizowana.... A czy gdyby urodziła w schronisku, uśpionoby ślepy miot? Quote
ata Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 " A czy gdyby urodziła w schronisku, uśpionoby ślepy miot?" nie, oni nie usypiaja slepych miotow a co do kastracji to moze wkoncu sie cos ruszy...... na szczescie dobermanka i jej maluchy uratowane:loveu: oby tylko porod przebiegal prawidlowo i mamusia byla dobra mamka:loveu: Quote
Mido Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 :lol: :lol: :lol: moze nie sprawdzali czy pies czy suka bo bali sie ze oskarzy ich ktos o molestowanie psa :lol: :lol: :lol: a na powaznie to dziwny sposob dzialania pracownikow, a dowody czy w schronie zaszla czy to przedddluzona ciaza urodza sie niedlugo ;) ;) ;) Quote
MonikaP Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 ata napisał(a):" A czy gdyby urodziła w schronisku, uśpionoby ślepy miot?" nie, oni nie usypiaja slepych miotow a co do kastracji to moze wkoncu sie cos ruszy...... na szczescie dobermanka i jej maluchy uratowane:loveu: oby tylko porod przebiegal prawidlowo i mamusia byla dobra mamka:loveu: Szkoda, że nie usypiają, bo jeśli takie sytuacje zdarzają się częściej, oznacza to zwiększenie liczby psów... No, ale skoro te maluchy się urodzą, wypada mieć tylko nadzieję, że Tessie nie została pokryta jakimś wielkim psem, że poród będzie bez komplikacji i że szczeniaczków nie będzie za dużo... Quote
ata Posted August 4, 2007 Posted August 4, 2007 Mido-jezeli chodzi o dobermany to chyba nietrudno jest sie zorietowac czy to pies czy suka:evil_lol: , gorzej gdyby byl to doberman dlugowlosy:roflt: a na powaznie pomylki co do plci czasami sie ...... :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.