denti469 Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 A wiec tak mam maly problem. W sumie nie taki tragiczny a jednak meczacy. Szczeniak obecnie 2 miesiące. Uwielbia ludzi. Jak jesteśmy na podwórku i nikogo nie ma jest ok. Ale nie daj boże ktos przejdzie kolo nas , pies malo nie zerwie smycz tak biegnie do przechodnia ,piszczy, cieszy sie. No wita sie doslownie z kazdym. Poki co nikou nie przeszkadza bo to slodki szczeniak ale jest to dosc irytujace a tez nie kazdy bedzie chcial sie witac i moga byc problemy. Jak sie zabrac do tego by ludzi moze nie ignorowala ale nie leciala tak do kazdego. Z psami taka sama sytuacja. Quote
vege* Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Może na początek zacznij skupiać szczeniaka na sobie, jak widzisz, że ktoś idzie to każ psu usiąść i zajmij go czymś, jak człowiek przejdzie to nagródź psa i pochwal :) Naukę najpierw zacznij w domu bo nie ma tam tylu rozpraszaczy, potem stopniowo przenoś się na dwór z daną komendą :) Powodzenia w nauce :) Quote
denti469 Posted April 26, 2015 Author Posted April 26, 2015 a ja k ma sie to do domu :D? bo w domu to aniol nie pies :P moze sama przebywać, nie lata za nami potrafi sie tez sama zajac: ) Quote
Guest Olimpijka Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Miałam to samo i niestety jej to zostało i podlatuje do ludzi, dlatego chodzi tylko na smyczy, a puszczam ją z daleka od ulic. Quote
denti469 Posted April 26, 2015 Author Posted April 26, 2015 ale my jestesmy caly czas na smyczy (5 metrowa) bez smyczy poleciala by pewnie daleko w miasto :) Quote
Guest Olimpijka Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Moje obie są takie przyjacielskie i lgną do ludzi. Jedna to jeszcze szaleje na punkcie dzieci :) Quote
denti469 Posted April 26, 2015 Author Posted April 26, 2015 noo moja tez lubi dziecie niestety moja corka juz nie koniecznie lgnie do psa :P Quote
vege* Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 a ja k ma sie to do domu :D? bo w domu to aniol nie pies :P moze sama przebywać, nie lata za nami potrafi sie tez sama zajac: ) Chodziło mi po prostu o to, że lepiej naukę zaczynać w domu i przenosić się na dwór. Jak mówisz, że w domu to anioł to ćwicz na dworze w rozproszeniach ;) Quote
denti469 Posted April 26, 2015 Author Posted April 26, 2015 a jak jestesmy na tym dworze i niby mam ja nagradzac za kazdego przechodnia to co jej dawac zeby nie zaszkodziło w tak duzej ilosci :P Quote
vege* Posted April 26, 2015 Posted April 26, 2015 Nie tylko smakami nagradza się psa ;) No i nie można powiedzieć, że masz nagradzać tym i tym bo nie każdy pies dany smakołyk lubi, sama musisz wypróbować co na twojego psa działa najlepiej ;) Ale jeśli już chcesz tylko na smaczkach pracować to jeśli psiak nie jest uczulony to możesz wziąć kurczaka i go wysuszyć w piekarniku, będziesz miała zdrowe nagrody na spacery ;) Quote
KapustaPusta Posted April 27, 2015 Posted April 27, 2015 Ona jest malutka. W tym wieku normalne psy tak właśnie się zachowują. Ja traktowałam to jak pozytyw. Pies nie boi się ludzi, socjal z nimi też jest ważny. Oczywiście powinnaś nauczyć kiedy podchodzicie i witacie (jak spotkana osoba chce pogłaskać szczeniaczka) a kiedy nie bo nie i już:) Obawiam się że w tym momencie może jeszcze nie skumać tego:) Chyba że już wie co to znaczy "nie" i respektuje Twoje zdanie. Ja koło 4 miesiąca uczyłam że ja decyduje do kogo podchodzimy. Uważałam że dla samej zasady nie warto trzymać psa przy nodze i jak ktoś chciał się z nim pobawić to niech się bawią. Załapała że jak mówię "nie" to nie zaczepiamy a jak puszczam smycz to może lecieć. Działało. Dodatkowo to się zacznie zmieniać, ona rośnie i przestanie być dzieckiem. Moja w tym momencie już zupełnie tego nie robi chyba że ktoś ją zaczepia, chce pogłaskać to wtedy jest szał na który pozwalam. Moja sucz nie boi się ludzi, kocha dzieciaki i każdy może ją bez stresu pogłaskać czy przytulić. Więc ja jestem zadowolona z tego że tak to przebiegało, że pozwalałam jej na kontakty. Nie spinaj się za bardzo. Dla mnie wieczne machanie kiełbasą nie ma większego sensu. Nic złego się nie dzieje. Taka faza rozwojowa. Ja pozwalałam i po prostu się znudziło. Obyło się bez walki w miłej atmosferze. Fakt że dla mnie socjal z ludźmi, psami i wszystkim co żyje był / jest znacznie ważniejszy niż "dobre wychowanie". Pytanie co jest ważne dla Ciebie. To oczywiście moje osobiste zdanie! W dobie biegania za psem z kieszenią pełną pasztetu, szkołami przedszkolami itd pewnie mało popularne. Quote
denti469 Posted April 29, 2015 Author Posted April 29, 2015 obecnie dajemy rade z odwracaniem uwagi choć na dluzsz mete musze jakos ja ogarnac, bo niesety dostalysmy opiernicz od pani ze pies na nia skoczyl :( moj blad bo nie zdążyłam jej smyczą przyciągnąć. Quote
Guest Olimpijka Posted April 29, 2015 Posted April 29, 2015 obecnie dajemy rade z odwracaniem uwagi choć na dluzsz mete musze jakos ja ogarnac, bo niesety dostalysmy opiernicz od pani ze pies na nia skoczyl :( moj blad bo nie zdążyłam jej smyczą przyciągnąć. Ja jak nie zdążę to od razu przepraszam i ludzie wtedy miło reagują albo wcale ;) Tez mi się zdarza nie zapanować, w końcu 2 takie żywiołowe potworki to już wyzwanie. Jak podrośnie to trochę się to uspokoi, a może i całkowicie. Próbuj odciągać i mówić NIE. Quote
denti469 Posted April 30, 2015 Author Posted April 30, 2015 a no robimy postepy :D:D pomału do przodu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.