Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam duży problem z małym pieskiem. Otóż, mój 4-miesięczny szczeniak jest agresywny. Coraz częściej atakuje ( i to wcale nie w zabawie, ale często bez powodu) zwłaszcza dzieci. W takich przypadkach stosuje radykalne metody a mianowicie zamykanie na jakis czas w łazience. Fakt, że wychopdzi z niej pokorniutka i potem przez pewien czas jest "grzeczna". Jednak naprawdę zaczynam się obawiać, jak może sie zachowywać gdy dorośnie. Trzymanie psa na łańcuchu ani w przyszłości a tym bardziej teraz nie wchodzi w rachubę. Staram się jak najskuteczniej eliminować ową agresję, ale boję się, że to niewystarczające i w przyszłości mogą być z nią poważne problemy.:shake: W moim domu mieszka 2 dzieci ale często przebywa ich dużo więcej i dlatego naprawdę obawiam się o to aby nie stała się żadna tragedia. Jednocześnie chcę aby mój piesek był szczęśliwy. Mam jeszcze jedno pytanie a mianowicie czy sterylizacja chociaż w pewnym stopniu może obniżyć poziom agresji. Proszę bardzo o pożyteczne rady mogące pomóc mi w rozwiązaniu problemu. Naprawdę z całego serca nie chciałabym w przyszłości usypiać mojego pieska z powodu jej agresji. Ja ją przecież kocham.

Posted

Moim zdaniem sterylizacja moze obnizyc poziom tej agresji,moze niezawsze ale mnie sie udalo.
Mam kotke perska i ona nie dawalasie glaskaci takie tam i jak ktos chcial ja poglaskac albo wziasc narece to(nie zawsze)gryzla i drapala,niedawno ja wysterylizowalam i teraz jest to calkiem inny kot!Daje siebrac na rece i czasem nawet przychodzi na kolana.Przed sterylka tzreba bylo przed zmrokiem zamykac balkon(mieszkamy na parterze i u nas koty wychodza do ogrodka bod blokiem)bo uciekala,a teraz to blkonmoze byc otwarty dzien i noc a ona i tak nie wyjdzie.;P

Posted

dogomanka: to co napisałaś daje mi cień nadzieji, że strylka może choć w pewnym stopniu rozwiązać mój problem. No ale niestety, często jest tak, że co działa w określony sposób na jedno zwierzę, na inne może zadziałać w zupełnie inny sposób:shake: Ale sterylizacja to konieczny wydatek w mojej sytuacji (mieszkam na wsi gdzie kręci się dużo psów), a przy okazji mam nadzieję pomoże mi także i w tym.

Jednak nadal czekam na rady co do wychowania.
Pozdrawiam wszystkich Dogomaniaków;)

Posted

[quote name='paolcia'] .

Coraz częściej atakuje ( i to wcale nie w zabawie, ale często bez powodu) zwłaszcza dzieci.

Zaden pies a zwłaszcza szczeniak nie atakuje bez powodu.
Czy on podchodzi nagle do dzieci zeby je pogryżć???
Jak wygladaja kontakty psa z dziecmi? Czy pies ma swoje miejsce gdzie moze miec spokój i gdzie NIKT nie bedzie go niepokoił? Czy dzieci biora psa na rece??? Czy głaskaja go i tarmoszą wbrew jego woli? Zabieraja mu zabawki i uciekaja z nimi?
W takich przypadkach stosuje radykalne metody a mianowicie zamykanie na jakis czas w łazience.

Izolacja nie jest zadna metoda wychowawczą. Pies wie tyle ze został odtrącony a dla szczeniecia to najgorsza rzecz jaka go może spotkac. W naturze odtraconego szczeniaka czeka smierc. Piesek potrzebuje bliskości opiekuna i wychowania a nie izolowania.
Staram się jak najskuteczniej eliminować ową agresję
,
W jaki sposób??

ale boję się, że to niewystarczające i w przyszłości mogą być z nią poważne problemy.:shake: W moim domu mieszka 2 dzieci ale często przebywa ich dużo więcej i dlatego naprawdę obawiam się o to aby nie stała się żadna tragedia.

Żadne dziecko z zadnym psem nigdy nie powinno zostawać bez nadzoru opiekunów ani przez minutę. To dotyczy kazdej rasy i wszystkich małych dzieci.
Starsze dzieci moga brac udział w opiece nad psem i w jego wychowaniu. Pilnowac żeby w misce była zawsze swieza woda, żeby pies mógł odpoczywac nie zaczepiany itd itp.Ucz dzieci zeby nie bawiły sie psem tylko z psem

Jednocześnie chcę aby mój piesek był szczęśliwy. Mam jeszcze jedno pytanie a mianowicie czy sterylizacja chociaż w pewnym stopniu może obniżyć poziom agresji.

Jakos trudno uwierzyc żeby 4 m-czne szczenie było agresywne. To psie dziecko, które zdesperowane stara sie radzic sobie jak potrafi w ludzkim swiecie. Dysponuje tylko zebami więc ich używa do sygnalizowania potrzeb.
Sterylizacja nie zastąpi starannego wychowania i nauki zaufania do człowieka. I konsekwentnej nauki pożądanych zachowań. Bez krzyku, izolowania, przemocy. Spokojem, cierpliwościa i nagrodą.
Do przeczytania:
http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp
http://www.owczarek.pl/teksty/tekst.asp?id=42&idd=2
http://szkoleniepsow.fora.pl/index.php
b. wazne! http://www.dogs.gd.pl/kliker/agresja/warczenie.html

Posted

Puliszonka masz racje,nie rozumiem jak szczeniak moze byc agresywny.Ja tylko przekazałam moja wiedze na temat tego,czy sterylizacja moze chodz troche obniżyc poziom agresji.
Paolcia,Ty masz go od urodzenia czy dostałas/kupiłas go.?

Posted

[quote name='Puliszonka'][quote name='paolcia'] .
Czy on podchodzi nagle do dzieci zeby je pogryżć???
Niestety tak się raz wydarzyło i było to całkiem bez powodu. Dziecko siedziało na dywanie, obok niego pies. Zaatakował raz (chciał ugryźć w twarz), myśleliśmy, że dziecko coś mu zrobiło (pociągnęło za ogon, nadepnęło itp) dlatego obserwowalismy psiaka i dziecko gdy znów zaatakował, absolutnie bez powodu:(
Czy pies ma swoje miejsce gdzie moze miec spokój i gdzie NIKT nie bedzie go niepokoił?
Oczywiście, że ma swoje miejsce! Podwójnie złożony koc na podłodze (narazie nie stać mnie na koszyk, czy też legowisko, ale w najbliżyszm czasie powinno sie to zmienić), w zacisznej sypialni w głebi domu, gdzie bardzo żadko chodzą dzieci.
Czy dzieci biora psa na rece???
Nie biorą, bo to raczej niemożliwe: za ciężka jest dla nich (chodzi mi o młodszych, bo starsze nawet nie probują brać).;)
Zabieraja mu zabawki i uciekaja z nimi?
Czasem podczas zabawy, ale i ona to traktuje wtedy jako zabawę. Tyle, że to nie podczas zabawy były owe ataki agresji (choć czy po tym co przeczytałam mogę się tak wyrażać).


Dziękuję za te linki, naprawdę jest tam wszystko co powinnam się dowiedzieć nt. wychowania szczeniaka. I niestety teraz wiem jak wiele powinnam się jeszcze nauczyć. Teraz wiem, że moze powinnam wziąć pieska dopiero po owej lekturze, ale czasu nie da się cofną, dlatego postaram się zrobic wszystko co w mojej mocy aby dobrze wychować Nelly stosując sie do tych rad;)
Jednak czuję, że chyba jeszcze wiele razy bedę się zwracała o radę do dogomaniaków.
Pozdrawiam;)

Posted

Oj, coś mi nie wyszło to cytowanie:shake: Niezbyt jestem "wprawna" w tych forumowych "technikach":lol: Muszę się jeszcze trochę podszkolić:D Ale mam nadzieję, że da się połapać w tym moim pisaniu;)

Posted

dogomanka_ napisał(a):
Moim zdaniem sterylizacja moze obnizyc poziom tej agresji,moze niezawsze ale mnie sie udalo.
Mam kotke perska i ona nie dawalasie glaskaci takie tam i jak ktos chcial ja poglaskac albo wziasc narece to(nie zawsze)gryzla i drapala,niedawno ja wysterylizowalam i teraz jest to calkiem inny kot!Daje siebrac na rece i czasem nawet przychodzi na kolana.Przed sterylka tzreba bylo przed zmrokiem zamykac balkon(mieszkamy na parterze i u nas koty wychodza do ogrodka bod blokiem)bo uciekala,a teraz to blkonmoze byc otwarty dzien i noc a ona i tak nie wyjdzie.;P


Ja przepraszam, że tak teraz będę trochę nie na temat, ale Dogomanko: mam rozumieć, że kotce sterylka pomogła? Moja kicia przejawia podobne zachowania i się tak właśnie zastanawiam, czy wysterylizowanie jej coś by tu dało?... :roll:

Posted

Magda:) napisał(a):
Ja przepraszam, że tak teraz będę trochę nie na temat, ale Dogomanko: mam rozumieć, że kotce sterylka pomogła? Moja kicia przejawia podobne zachowania i się tak właśnie zastanawiam, czy wysterylizowanie jej coś by tu dało?... :roll:

Magdziu,kazdy kot reaguje inaczej,ale dużym prawdobodobienstwem jest,ze Twojej kici też to pomoze.
Czy ona tez wychodzi na dwór.?Jeśli tak to zdarzyło sie kiedyś,że np.sie zgubiła.?
Sterylizacja napewno nie zaszkodzi,a moze pomóc chociażby w tym,ze kotka nie bedzi odchodziła od domu.;]

Posted

paolcia;6453029
[QUOTE napisał(a):

Dziękuję za te linki, naprawdę jest tam wszystko co powinnam się dowiedzieć nt. wychowania szczeniaka.

Tam jest sporo mądrych i sprawdzonych rad i sposobów ale z pewnoscia nie wszystko. ;)
I niestety teraz wiem jak wiele powinnam się jeszcze nauczyć
. Ta wiedza , cierpliwość, opanowanie i konsekwencja sprawia że pies bedzie szczęsliwym i niekłopotliwym domownikiem a dzieci zyskają wiernego towarzysza zabaw.;)

Teraz wiem, że moze powinnam wziąć pieska dopiero po owej lekturze, ale czasu nie da się cofną, dlatego postaram się zrobic wszystko co w mojej mocy aby dobrze wychować Nelly stosując sie do tych rad;)

Pies w tym wieku uczy sie najszybciej. Jezeli nauczysz go zaufania do człowieka i dasz poczucie bezpieczenstwa to masz juz połowe sukcesu.
Pewne schematy zachowań, sposób odbierania swiata i sygnalizowanie potrzeb sa wspólne dla wszystkich psowatych. Jednak kazdy pies ma inny poziom wrazliwości, pobudliwości, inne doswiadczenia itd. Nic nie dzieje sie bez powodu i tak tez jest z gryzieniem Nelly. Dla psa najbardziej czytelna jest mowa ciała i reaguje on na sygnały (gesty, mimikę) dla nas najczęsciej niedostrzegalne. Jest prawdopodobne ze bawiace sie obok dziecko wykonało jakiś ruch, który szczeniakowi przypomniał/skojarzył sie z doznanym dyskomfortem lub przykroscią.
Wazne, zeby nauczyc go że człowiek/dzieci(!) jest źródłem dobra i że warto mu ufać.
Zajrzyj do jeszcze tu:
http://www.gandalf.com.pl/b/po-obu-koncach-smyczy-B/
http://www.gandalf.com.pl/b/jak-rozmawiac-z-psem-B/
http://www.gandalf.com.pl/a/mrzewinska-zofia/
http://czytelnia.onet.pl/0,1023,0,1,nowosci.html

Autorka jest zarejestrowana na tym forum i w razie potrzeby możesz sie do niej zwrócic o pomoc

Posted

dogomanka_ napisał(a):
Magdziu,kazdy kot reaguje inaczej,ale dużym prawdobodobienstwem jest,ze Twojej kici też to pomoze.
Czy ona tez wychodzi na dwór.?Jeśli tak to zdarzyło sie kiedyś,że np.sie zgubiła.?
Sterylizacja napewno nie zaszkodzi,a moze pomóc chociażby w tym,ze kotka nie bedzi odchodziła od domu.;]


Kotka jest zwierzęciem wychodzącym, ale pod moim okiem. Dziennie jest to ok. 1 godzina. Parę razy się zdarzyło, że na moment mi zwiała, ale to kot przywiązany, nigdy nie oddaliła się od ogrodzenia dalej niż 20m;) Planuję ją wykastrować jeszcze na wakacjach, bo od czasu, kiedy jest pies zrobiła się bardziej nerwowa, a czasem nawet agresywna!! Mam nadzieję, że kastracja coś da i kocica się trochę opamięta...:roll:

Posted

Magda:) napisał(a):
Kotka jest zwierzęciem wychodzącym, ale pod moim okiem. Dziennie jest to ok. 1 godzina. Parę razy się zdarzyło, że na moment mi zwiała, ale to kot przywiązany, nigdy nie oddaliła się od ogrodzenia dalej niż 20m;) Planuję ją wykastrować jeszcze na wakacjach, bo od czasu, kiedy jest pies zrobiła się bardziej nerwowa, a czasem nawet agresywna!! Mam nadzieję, że kastracja coś da i kocica się trochę opamięta...:roll:

Magda,od kiedy macie tego psa.?
Moze kicia nie moze sie przyzwyczaic do innego osobnika.?
Miej nadzieje,że z czasem to minie i bedzie bardziej akceptowac tego psiaka.;]
A mówie jeszcze raz,że sterylizacja napewno nie zaszkodzi.:)

Posted

paolcia napisał(a):

Niestety tak się raz wydarzyło i było to całkiem bez powodu. Dziecko siedziało na dywanie, obok niego pies. Zaatakował raz (chciał ugryźć w twarz), myśleliśmy, że dziecko coś mu zrobiło (pociągnęło za ogon, nadepnęło itp) dlatego obserwowalismy psiaka i dziecko gdy znów zaatakował, absolutnie bez powodu:(

Musimy tu uściślić, czy mówimy tu o agresji jako o niepochamowanym ataku w którym pies wykorzystuje jak najsilniejszy nacisk szczeki - cos jak przy polowaniu dopadam by zabić ? - bo mi sie to wydaje najmniej prawdopodobnym scenariuszem.
Ja wiem ze dla ciebie atak na dziecko to atak, z punktu widzenia rodzica każde zachowanie psa gdzie warknie on lub bedzie pozorował atak jest odbierane duzo silniej.
Nie koniecznie pociągniecie za ogon czy zrobienie krzywdy jest przyczyna ataków twój pies tuz przed wysyłał sporo sygnałów, których dziecko nie potrafiło zinterpretować (choćby na tle zabawek lub czegoś z otoczenia) a pies zareagował zgodnie z tym co powiedział mu instynkt - zwiększeniem bodźca.
Wydaje mi sie że podłożem problemu może byc to, iz twój pies ma wrażenie że oddaliście mu władze w domu. Słowem dotychczasowe wasze działanie mogło zasugerować juz 4 mies szczenięciu, że oddajecie mu dowodzenie w domu.(choc wydaje sie to bardzo wczesnie)
To jest bardzo częste podłoże konfliktów - a tym bardziej jest trudne dla kompletnie nieprzygotowanego do tej funkcji psa.
Atak niekoniecznie był atakiem na tle zdobycz - zagryśc, raczej mozna sądzić iz pies próbował przywołać dziecko do porządku w jedyny znany sobie sposób (i nie chodzi tu o hałasowanie czy ogólne niepokojenie psa przez dzieci - moze to chodziło o oddanie zabawki lub po prostu chec wymuszenia ustąpienia miejsca)
Jezeli to może byc tło konfliktu to polecam szybkie zapoznanie sie z książkami - Turid Rugas : Sygnały Uspokajające, oraz Jan Fennell : Zapomniany jezyk psów. A takze Zofia Mrzewińska : Po Obu Końcach Smyczy
Zgadzam sie z tym, co zostało napisane wcześniej - Żaden pies nie atakuje bez powodu (bardzo rzadkie sa przypadki chorób i zaburzeń psychicznych gdzie nic sie nie da zrobić)
W waszych relacjach występuje duże niezrozumienie i należało by to jak najszybciej zmienić. I nic nie da tu izolowanie - nie chodzi o to by przymusowo kontrolować psa, lecz by pies umiał kontrolować sam siebie. Musisz zadziałać w taki sposób by pies z własnej woli zaniechał tego działania.
Jednak za pomocą porad internetowych nie da sie wiele naprawić – to jak by prosić chirurga o wycięcie wyrostka, najlepiej zwrócić sie do jakiegoś szkoleniowca, który pokaże ci, w jaki sposób to osiągnąć. Bardzo pomocne będzie tez podstawowe szkolenie.
Pamietaj jedno - wszystkie kłopoty, jakie człowiek ma z psem sa wina człowieka.

Posted

dogomanka_ napisał(a):
Magda,od kiedy macie tego psa.?
Moze kicia nie moze sie przyzwyczaic do innego osobnika.?
Miej nadzieje,że z czasem to minie i bedzie bardziej akceptowac tego psiaka.;]
A mówie jeszcze raz,że sterylizacja napewno nie zaszkodzi.:)


Psa mamy od 30 czerwca, czyli już ponad miesiąc. Nic się od tego czasu nie zmieniło, kocica ani myśli o przyjaźni z nim. On najchętniej by ją wymiział, pobawiłby się;) Moja babcia ma 2 małe kociaki, kocura i kotkę, kotka jest w nim wprost zakochana, ociera się o niego, tuli się. Marzy mi się taki widoczek u siebie, ale liczę tylko na akceptację z kociej strony:kociak: Psy "akceptuje" lepiej niż koty, ale tak generalnie to najchętniej nie dzieliła by domu z żadnym zwierzakiem... Noo, może z myszką albo jakimś ptaszkiem?:evil_lol::evil_lol:

Posted

Jak ja dostałam moja kotke,to miałam jednego psa i kota,ona na poczatku też nei mogła sie przyzwyczaic,bo w swoim dotychczasowym domie miała tylko drobne gryzonie,i jes akceptowała.Jak przezstała sie troche bac,to chciała sobie wsyztskich podporzadkowac i atakowała psa i kota.
Sadze,ze to pies na nia wywiera zły wpływ,bo sie go jescze boi,ale wydaje mi sie,ze predzej czy pózniej powinna sie do niego przyzwyczaic.;]

Posted

No mam nadzieję, że będzie coraz lepiej:lol: Zauważyłam, że obydwa zwierzaki specjalizują się w 2 sportach!! Pies chce uprawiać judo - uwielbia zapasy z innymi psami, a kotka ciągle wojuje tą jedną łapą, to coś w stylu szermierki:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...