Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Posted

Nika odeszła 01.01.2013r. Żyła około 6,5 roku - u mnie 5 i pół. Dopadła ją babeszjoza - mimo szybkiej diagnozy i prawidłowego leczenia nie udało się jej uratować... Kilka dni po tym, jak do nas trafiła z elbląskiego schroniska, wyrwała się na spacerze mojej mamie i przerażona popędziła przed siebie. Była wyjątkowo strachliwa... Wtedy zdarzył się cud, bo odnalazła się po 3 dniach. W tej chwili zadziałał straszny pech i wystarczyły trzy dni, żeby zdrowy, radosny pies odszedł na zawsze. Dramat. Strasznie mi ciężko. Nie mogę się z tym pogodzić i pewnie nigdy się nie pogodzę.

Ostatnie zdjęcia Niki - kilka godzin później już nie żyła...





Posted

Jestem całkowicie wstrząśnięta i nie wiem, co napisać. Wiem, jak straszna i podstępna jest babeszjoza, w zeszłym roku omal nie zabrała mojego Mocusia, to był cud. Tak bardzo mi przykro, że zabrakło tego cudu dla Niki...
hop!, przytulam Cię mocno, takiej straty odżałować się nie da.

Posted

W takiej chwili niewiele jest słów pocieszenia...

Jest mi niewyobrażalnie przykro i nie mogę odżałować Niki chociaż znałam ją tylko wirtulanie...

Bardzo Ci współczuję. Wiem, jak to boli...

Mam nadzieję, że z czasem uda Ci się pogodzić z tą ogromną stratą.

Posted

Ciągle o Niej myślę, miałam nadzieję, że wyzdrowieje...
Żadne słowa nie są w stanie przynieść ulgi...
Cały czas mam ją przed oczami, na tym zdjęciu jak razem biega z Leonem...
Tak strasznie mi przykro...
NIKA [']

Posted

Bardzo brakuje mi Niki - wszędzie ją widzę...

Trio już nie istnieje. Duet - Jo i Kiku - radzi sobie doskonale. Nie tęsknią za Niką, chociaż były mocno z nią związane.

Posted

Niestety, strasznie ciężko sobie nam ludziom poradzić z taką stratą. Psy bardziej tęsknią chyba za ludźmi niż za członkami stada.
Chociaż to różnie bywa.
Na pewno z czasem będzie Ci trochę łatwiej, teraz jest najgorszy okres :(

Posted

Haker, Berta, Murzynek -3 moje psy z odejściem, których nigdy się nie pgodziłam...choć mineło tyle czasu.Zawsze będzie mi ich brakować i zawsze będę je opłakiwać...Czas łagadzi rany ale nie leczy...Trzeba jakoś żyć, choć na początku wydaje się to niemożliwe...

Posted

[quote name='Lemoniada']Niech żyje jak najdłużej, kochany Dziadzio :)
[quote name='mysza 1']Dziadek jest niezniszczalny.

To dziadyga - zombiak. ;) W tym momencie mam wrażenie, że mam go tak dość, że jak umrze, to odetchnę z ulgą. Obsługa niedołężnego i niewdzięcznego dziadygi, to nic fajnego. Spędza życie na materacu. Gdy z niego spadnie nawet częściowo albo źle się ułoży, zaczyna szurać łapami i głośno wrzeszczeć okropnym, starczym głosem. Jak go poprawiam, to gryzie syfiastymi zębami (ma wszystkie zęby ;)). Budzi mnie w ciągu nocy 2-3 razy. Sam nie jest w stanie się podnieść, ale postawiony na łapy dziarsko maszeruje. Tylko, że jak go podnoszę i przenoszę, to kłapie zębami. Tak samo jest jak mu obmywam fiutka, czyszczę uszy, przemywam zaropiałe oczy... Czasami zrobi siku i kupę pod siebie. Śmierdzi okrutnie jakby się psuł za życia, ale z zewnątrz wygląda całkiem nieźle. ;) Bywa, że zasypiam z postanowieniem, że kolejnego dnia dziadygę uśpię i nie będę się z nim męczyć, ale jak zobaczę jak strasznie chce żyć, jak czeka na jedzenie, jak radzi sobie z rozgryzaniem twardych przysmaków, jak brnie przez zaspy, wszystko obwąchuje i obserwuje, interesuje się koleżankami, to robi mi się go szkoda.

[quote name='Lemoniada']Zawsze kiedy wchodziłam do tego wątku spodziewałam się zdjęć Niki...[quote name='mysza 1']Informacja o Nice w pierwszym poście robi wrażenie :-( Smutno :-(

Nie myślałam, że tak bardzo przeżyję śmierć Niki. Gdy jej zabrakło okazało się, że bardzo ją kochałam i niesamowicie mi jej brakuje.

Mojej mamie przyśniła się Nika odpływająca na łódce w ciemność - była pogodna i spokojna. Mnie przyśniła się Nika fruwająca, a właściwie tylko jej głowa, ale nie wyglądało to strasznie, tylko naturalnie. Nika patrzyła filuternie i "uśmiechała się", pojawiała się to tu, to tam...

Niestety, trzeba się pogodzić z tym, że Niki już nie ma i już nigdy nie pojawią się na wątku jej nowe zdjęcia.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Nie uśpisz, nie uśpisz, już taka karma ;)

Fajne są sny z psami, które odeszły tylko żal, że trzeba się obudzić.


Uśpię, jak zobaczę, że cierpi i jest źle. A może Gabiszon jest nieśmiertelny? To byłoby straszne.

Czasami mogą być koszmarne i przebudzenie jest ratunkiem.

MikAga napisał(a):
hop!
strasznie przykro,serducho boli,gdy odchodzą maluchy które kochamy-zapewniam Cię,ze mój Oluś czochra ją za uszkiem,napewno.
pozdrawiam,pa.


Dobrze jest wierzyć, że gdzieś tam jest życie po śmierci - beztroskie i cudowne...

Posted

[quote name='asiaf1']Wierzę, że je spotkam, tam po drugiej stronie, że gdzieś tam na nas czekają. Mam nadzieję, tak to właśnie jest tak zorganizowane...

Dziadzia Gabiszona chyba wolałabym nie spotkać. ;) Zobaczcie jego prawdziwe oblicze... Słodki dziadzio? :evil_lol:











I takiego delikwenta trzeba oporządzić, bo się np. upaprze jedzeniem, obsika, oblepi kupą... ;)

Posted

[quote name='monikapf']Dziadzio jest śliczny. Lubię takie kudłacze.

Nie zaprzeczę, ale też nie potwierdzę. ;) Kiedyś był dużo ładniejszy i bardzo długo sprawny, ale nadeszła okrutna starość...

Tak wyglądał w sierpniu 2007 - czyli miał skończone 12 lat...



[quote name='monikapf']Pozdrawiam psiaka i panią.

Witam i pozdrawiam miłośniczkę kudłaczy i osobę doceniającą urodę nieznośnego dziadzia. ;)

[quote name='mysza 1']Fuj, jakie zębiska ;)

Całe życie miał tendencję do odkładania się kamienia na zębach. Miał kilka razy czyszczone zęby pod narkozą. Teraz już nie można, a szczoteczką nie pozwoli, więc zęby są syfiaste. Muszę uważać, żeby mnie nimi nie dziabnął. ;)

Posted

O mamo, zęby Gabiszona faktycznie masakryczne, też nie chciałabym zostać dziabnięta:crazyeye:
Starość jest niewdzięczna, no niestety, nie każdy umie się z nią pogodzić. hop!, życzę wytrwałości w opiece nad niewdzięcznym piernikiem :) Jak to dobrze, że on ma Ciebie.

Posted

[quote name='mysza 1']Ostatnie wariactwa :) Dobrze, że w nowym domu Efi też będą koleżanki :)[/QUOTE]

Bardzo dobrze. :)

Kiku straciła super koleżankę, a z Jo nie ma się kto droczyć. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...