Gonitwa Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 hop! nas nie kocha.. nie chce nam fotek dać a my tu prosimy i prosimy... Quote
hop! Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 Może uda mi się zrobić i wstawić jakieś fotki w niedzielę (nie obiecuję). Naprawdę nie mam teraz czasu. Jutro sunie mają zabiegi. Quote
zdrojka Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 No to trzymamy kciuki za powodzenie Quote
Gonitwa Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 No właśnie- bo nie mogłam znaleźć wątku! Quote
hop! Posted September 15, 2007 Author Posted September 15, 2007 Tak - już po. Cierpiące i obolałe. Wspomagam je czopkami przeciwbólowymi, głaskaniem, mizianiem, całusami, przytulaniem a dzisiaj gotuję im gar piersi z kurczaka (sama nie jem mięsa i trochę mnie mdli). Odezwę się później, bo oprócz dyżurowania przy dziewczynach muszę się opiekować przeziębionym synem i kontrolować Gabiszona, który dzisiaj rano ozdobił haftami przedpokojową matę. ;) Quote
hop! Posted September 15, 2007 Author Posted September 15, 2007 Lulu lepiej to wszystko znosi. Nika jest w gorszej kondycji. Może dlatego, że oprócz sterylki miała usuwaną przepuklinę pępkową i "odkrojone" piąte palce. W poniedziałek antybiotyk i kontrola. Quote
Gonitwa Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Dobrze, że wszytko przebiegło pomyślnie;) hop! znam ten ból jak trzeba mięcho dla psów gotować- też robi mi się niedobrze... Quote
ronja Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 suńki cudne:loveu: niech szybko dochodzą do siebie Quote
ronja Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 hop! jak Twoje dziewczynki?lepiej już? Quote
zdrojka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Hop! co się dzieje? Nie masz czasu na nic, że nic nie piszesz o swoich pociechach? Quote
zdrojka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Zdjęcie pościelowe jest super :loveu: Quote
zdrojka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Jak pociecha ma na imię? Widać, że się uwielbiają :p Quote
hop! Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 Lulu jest u mamy. Po sterylce kilka razy wysikała się w domu i straciła apetyt. Zdjęcie szwów w poniedziałek. Nika cztery dni temu przeprowadziła się do nas. Po zabiegach straciła apetyt. Zdjęcie szwów w poniedziałek. Odkryłam u Niki bliznę wokół szyi (prawdopodobnie od sznura) - mogę się tylko domyślać skąd się wzięła. Nika ma problemy z wydawaniem wysokich dźwięków - chrypnie. Strasznie tyranizuje Gabiszona - może jej to z czasem przejdzie. Quote
Lemoniada Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Cudniaste fotki:loveu: Biedne sunie, teraz cierpią, ale przynajmniej widmo ropomacicza odpłynie w niepamięć... A dlaczego Nika miała odkrajane palce? Wrastały jej pazurki? Quote
Gonitwa Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 Apetyt wróci;) A czy przestanie tyranizować Gabiszona... Hmm na pewno, ale to wymaga czasu;) Quote
hop! Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 Lemoniada napisał(a):Cudniaste fotki:loveu: Biedne sunie, teraz cierpią, ale przynajmniej widmo ropomacicza odpłynie w niepamięć... A dlaczego Nika miała odkrajane palce? Wrastały jej pazurki? Lemoniada, wetka uznała, że piąte palce (tzw. wilcze pazury) lepiej obciąć, bo Nikusi przeszkadzają. Quote
Gonitwa Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 W sumie nie były jej do niczego potrzebne- wspinać się po stromych górach nie musi;) Quote
hop! Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 Gonitwa napisał(a):Apetyt wróci;) A czy przestanie tyranizować Gabiszona... Hmm na pewno, ale to wymaga czasu;) Nika tyranizuje a Gabiszon się z nią droczy - w bezpiecznej odległości demonstruje jak się świetnie umie bawić - podrzuca zabawki, piszczy nimi, podskakuje. Nikę wkurzają te popisy. Sunia zajęła pokój Alana i nie wpuszcza tam Gabiszona - jak chłopak się zapędzi to oj! Kradną sobie nawzajem zabawki a szczególnie tzw. basię (to pomysł mojego syna - piszcząca zabawka wsadzona do skarpetki). Basię fajnie się tarmosi i podrzuca - niejeden gość, który nas odwiedził dostał tym wynalazkiem. Zrobiliśmy dla Niki zosię (podobną do basi) ale to nie rozwiązało problemu, bo najlepiej mieć obydwie. Psiaki nie muszą być o siebie zazdrosne a jednak są. Zobaczymy jak długo. Lulu od kiedy jest sama odżyła. Nika jest bardzo zaborcza i strofowała małą na każdym kroku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.