Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mysza 1 napisał(a):
Dobrze mają z Tobą, najlepsze karmy, materace, sama bym się wyadoptowała ;)


To dzięki "tymczasowaniu" Pako i Fortuny. Ty masz przyzwoite stawki, "tymczasy" dobrą opiekę i warunki, a moje psy mają to, co dobre lub najlepsze. Wszyscy powinni być zadowoleni. :lol:

Posted

"Lemoniadowa" ulubienica... ;)





Dziabiszon to nowe przezwisko Gabiszona. Wzięło się stąd, że "dziabie" zębami jak mu się coś nie spodoba. ;) Czuje się na tyle dobrze, że uciekał przed aparatem fotograficznym.





Posted

Lemoniadowa Nika wytarzała się dzisiaj w nadpsutej, martwej dżdżownicy. Zresztą nie tylko ona. ;)

Dziabiszon Dziabiący jest noszony po schodach. Przy starcie w górę dziabie, przy lądowaniu już nie. Okropny się zrobił na starość. ;)

Lulu schudła... Troszkę. ;) Dawno nie było jej fotek. Jak coś cyknę, to wstawię.

Posted

Lemoniada napisał(a):
To na pewno było niechcący, musiała nie zauważyć ;)


Chcący. ;) Do tarzania w nadpsutych ciałkach robali Jo, Kiku i Nika ustawiają się w kolejce. ;)

Posted

hop! napisał(a):
Lulu schudła... Troszkę. ;) Dawno nie było jej fotek. Jak coś cyknę, to wstawię.


Proszę o pozytywne komentarze. ;)









Pszczółka na moich słonecznikach...

Posted

Lemoniada napisał(a):
Lulu ma ładne umaszczenie ;)
A zdjęcie ze słonecznikiem i pszczółką jest super :)


O figurze Lulu ani słowa. Spryciula. ;) Jest okrąglakiem, ale odrobinę mniejszym. Prawda?

Posted

hop! napisał(a):
O figurze Lulu ani słowa. Spryciula. ;) Jest okrąglakiem, ale odrobinę mniejszym. Prawda?

Prawda :) Ale jeszcze sporo pracy przed nią jeśli chce mieć figurę psiej modelki ;)

Posted

Lemoniada napisał(a):
Prawda Ale jeszcze sporo pracy przed nią jeśli chce mieć figurę psiej modelki


mysza 1 napisał(a):
Nie wszyscy muszą być chartami ;) Bardzo ładna Lulu :) Kumpela z bandy Pako :)


Świat bez okrągłych kształtów byłby nudny i monotonny. :lol: Do Lulu nie pasuje figura modelki. ;)

Posted

Niezniszczalny dziadziuś :) :loveu: Super :loveu:

Ja strasznie tęsknię za Szarutkiem:-(, on nie był męczący, uciążliwy, mimo chorób. Dziarski był do samego końca...i dla mnie odszedł tak nagle :-(

Posted

Gabiszon jest wzruszający :) Choć domyślam się, że życie z nim na co dzień może nie być różowe. Mój Mocuś też jest taki "niezniszczalny", dopiero co wywinął się kostusze po babeszjozie i ostrej niewydolności nerek oraz wątroby. Bardzo późno dał po sobie poznać, że coś jest nie tak, przestał jeść dopiero jak wyniki krwi były już fatalne, a i tak nawet wtedy nie wyglądał bardzo źle i zupełnie do tych wyników nie przystawał :) Nerki niestety dość mocno wtedy ucierpiały i pomimo, że Mocuś czuje się już dobrze, musimy chodzić raz w tygodniu na kroplówki podskórne. I to jest masakra, bo Mocuś nie daje sobie w kaszę dmuchać, zawsze walczy, protestuje i wije się jak piskorz, wszelkie zabiegi przy nim są jak rodeo ;) Ale tak na co dzień jest przeukochany :)

Posted

[quote name='mysza 1']Niezniszczalny dziadziuś :) :loveu: Super :loveu:

Ja strasznie tęsknię za Szarutkiem:-(, on nie był męczący, uciążliwy, mimo chorób. Dziarski był do samego końca...i dla mnie odszedł tak nagle :-([/QUOTE]

[quote name='Lemoniada']Gabiszon jest wzruszający :) Choć domyślam się, że życie z nim na co dzień może nie być różowe. Mój Mocuś też jest taki "niezniszczalny", dopiero co wywinął się kostusze po babeszjozie i ostrej niewydolności nerek oraz wątroby. Bardzo późno dał po sobie poznać, że coś jest nie tak, przestał jeść dopiero jak wyniki krwi były już fatalne, a i tak nawet wtedy nie wyglądał bardzo źle i zupełnie do tych wyników nie przystawał :) Nerki niestety dość mocno wtedy ucierpiały i pomimo, że Mocuś czuje się już dobrze, musimy chodzić raz w tygodniu na kroplówki podskórne. I to jest masakra, bo Mocuś nie daje sobie w kaszę dmuchać, zawsze walczy, protestuje i wije się jak piskorz, wszelkie zabiegi przy nim są jak rodeo ;) Ale tak na co dzień jest przeukochany :)[/QUOTE]

Gabiszon bardzo długo był sprawny i nie chorował, ale jak się zaczęły problemy, to nie ma końca. Co chwilę coś. Jak nie oczy, to kręgosłup. W pewnym momencie nasiliły się ataki padaczki i były tak częste, że trzeba było wprowadzić Luminal. On bardzo źle znosi starość i dlatego jest niemożliwy. Chce, a nie może, nie daje rady. Ostatnio jest spokojniejszy. Zawsze chciałam, żeby moje psy do końca były zdrowe i sprawne, odchodziły spokojnie i bez bólu. Ciężko patrzeć, jak pies coraz bardziej się poddaje i ulega starości. Gabiszon wciąż chce żyć - tak mi się przynajmniej wydaje. Nie potrafię uśpić psa dla swojej wygody. Na pewno do tematu śmierci Gabiszona podchodzę spokojnie. Wiem, że w pewnym momencie śmierć będzie dla niego wybawieniem. Będę wolała go pamiętać jako szczęśliwego psa aportującego piłeczki, niż staruszka całkowicie zdanego na mnie.

[quote name='ronja']a ślimaczki będą?
ja miałam przez jeden dzień maleńkiego ślimaczka. zamieszkał na psiej misce z wodą, ale Bartek go wyniósł:([/QUOTE]

Postaram się, żeby były. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...