Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W piątek mnie i mojego syna potrącił samochód. Alan trafił do szpitala z podejrzeniem urazu kręgosłupa, ale na szczęście po czterech dniach nerwów i niepewności okazało się, że jest tylko potłuczony. U mnie też obyło się bez poważniejszych urazów. Trochę potłuczeń i siniaków. Mogło być gorzej...
Moja mama od 10 dni jest w szpitalu i wychodzi dopiero w czwartek. Jakiś pech? :roll:

Posted

hop! napisał(a):
W piątek mnie i mojego syna potrącił samochód. Alan trafił do szpitala z podejrzeniem urazu kręgosłupa, ale na szczęście po czterech dniach nerwów i niepewności okazało się, że jest tylko potłuczony. U mnie też obyło się bez poważniejszych urazów. Trochę potłuczeń i siniaków. Mogło być gorzej...
Moja mama od 10 dni jest w szpitalu i wychodzi dopiero w czwartek. Jakiś pech? :roll:



Bardzo Ci współczuję i nie zazdroszczę tych przeżyć:shake:, ale na szczęście wszystko skończyło się dobrze, więc może nie do końca tylko pech, a i trochę szczęścia w nieszczęściu.;)

Posted

Lemoniada napisał(a):
:-? A kierowca co? Chyba nie uciekł? Nie poczuwa się żeby coś pomóc?

Kierowca nie uciekł. Dlaczego miałby pomagać? To zupełnie obcy człowiek.

Dorota1, masz rację. To było "trochę szczęścia w nieszczęściu". Myślę, że nawet sporo szczęścia... ;)
Uświadomiłam sobie wiele spraw, nad którymi wcześniej się nie zastanawiałam. Muszę pomyśleć o planie awaryjnym w przypadku mojej choroby, czy śmierci. Teraz się udało, ale kiedyś może być gorzej. Jednym psem ktoś się zaopiekuje, ale czterema? Tym bardziej, że Nika i Jo wymagają szczególnej opieki.
W tej chwili muszę sprawdzić, czy faktycznie nie mam "uszkodzeń", bo wcześniej nie miałam możliwości i czasu. Muszę się zregenerować psychicznie i fizycznie.
Wyznaczyłam sobie nowy cel - przeprowadzka do własnego domu z ogródkiem. To z przyczyn ode mnie niezależnych może trochę potrwać... :razz:

Posted

Jajku! :crazyeye:
Biedna! Współczuję Ci strasznie!
Plan awaryjny to genialny pomysł. Powinno się dbać o los swoich podopiecznych w razie wypadków losowych... :roll:
A nowy cel jest fantastyczny! :loveu: Trzymam kciuki z całej siły!!!! :lol:

Posted

Vitka napisał(a):
Jakie kochane smutaski! :D
One się o Ciebie i synka martwią! :loveu:

Może faktycznie się martwiły? :hmmmm:
Teraz już się nie martwią. ;)

Posted

[quote name='Vitka']Widzisz, widzisz! Na pewno się martwiły! :loveu:
To są wrażliwe i uczuciowe psiaki. :loveu:

Muszę im w najbliższych dniach kupić nowe zabawki "szarpawki" i poduszki... Nikulinka bardzo się stara, żeby zająć jedyną poduchę, która ocalała. A jak się musi starać, żeby się na niej zmieścić... ;)

  • 4 weeks later...
Posted

Vitka napisał(a):
:question:
Co?! :crazyeye::evil_lol:
A smaczne przynajmniej były? :cool3::diabloti:

Nooo... :hmmmm:
Jakieś - takie - tam - trochę smaczne - trochę niesmaczne... Taki smak - noo... Jakby to napisać?! Smak ślimaczy miały... :siara:

Posted

Vitka napisał(a):
:mad:
Teraz napisz serio xD Bo się o nie boję :eviltong::evil_lol:

Napisać serio? No dobra... :evil_lol: Częściowo zjedzone. Tylko skorupki zostały... :eviltong:

Posted

To jeszcze dzisiaj zdjęcie nowego "domownika", którego chciała się pozbyć sąsiadka... :diabloti:



Kto zaproponuje imię dla niego? :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...