Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lemoniada napisał(a):
Pobojowisko! Jak Ty nadążasz ze sprzątaniem?

Często rezygnuję ze sprzątania. ;)

Dzisiaj jak wróciłam, to dopiero było... :lol: Przywitały mnie trzy radosne potworki, a wszędzie ślady dobrej zabawy. Pozytywne jest to, że od jakiegoś czasu nie niszczą niczego oprócz zabawek.

Uwielbiają gryzaki z juty...



Para Lulu - Gabiszon bawi się zupełnie inaczej. Grzeczniej i mniej destrukcyjnie. ;)

Posted

To niestety był ważny dokument - leżał na stole... Mogłam schować. Zeżarły, a raczej zeżarli (Brego też brał w tym udział, bo miał łapy i japę w tuszu) trzy długopisy. Potem było sprzątanie, mycie debili i lęk, czy nie będą chore. Nikę bolał brzuch i mruczała... Joko, która rozgryza na drobne kawałki i połyka, haftowała plastikowymi fragmentami...
Brego nie miał żadnych objawów. Dobrze, że szykuje mu się domek, bo jakby dłużej pomieszkał z tymi chuligankami, to nabrałby złych nawyków i stałby się niegrzeczny.

Śliczna? ;)

Posted

nadrabiam zaległości spore:oops:ile fot! moją faworytką jest czekoladka-widzę ją w pełni gotowości zabawowej:lol:nareszcie poszła na żywioł i się otworzyła

reszta towarzystwa również w rozkwicie-a co z tym tuszem? to bardzo szkodliwe-no chyba bardziej może byc tusz z baterii-nie do przeżycia.
obyło się bez płukania żołądka?

czytałam jakie perspektywy ma Brego! oby miał tak mądrą właścicielką jak Ty i tyle czułości co u Ciebie to jestem spokojna:sg168:

Posted

oktawia6 napisał(a):
nadrabiam zaległości spore:oops:ile fot! moją faworytką jest czekoladka-widzę ją w pełni gotowości zabawowej:lol:nareszcie poszła na żywioł i się otworzyła

reszta towarzystwa również w rozkwicie-a co z tym tuszem? to bardzo szkodliwe-no chyba bardziej może byc tusz z baterii-nie do przeżycia.
obyło się bez płukania żołądka?


Czekoladka (czyli Joko) ma dużo z gremlina. :eviltong:
Nie wiem skąd ona ma tyle energii i zapału... Lubi się bawić, lizać, gryźć i rozgryzać...
Na początku reaguje lękiem, ale z czasem nabiera odwagi i rozkręca się na całego...
Jak zobaczyła pierwszy raz Brego to posikała się ze strachu i zwiała. Po dwóch dniach już nie było problemu i Brego stał się kumplem do zabaw.
Na widok Brego w kołnierzu też się posikała i uciekła... Już następnego dnia obgryzała mu ten kołnierz.
Gryźć i rozgryzać potrafi prawie wszystko: drucik przy rowerze, klapek, okulary... Zresztą nie ma sensu wyliczać.
Wczoraj obudziłam się z obgryzionym rękawem... To była moja najlepsza piżama. Wszędzie szukałam odgryzionych kawałków materiału, ale nie znalazłam. Doskonale wiem gdzie się podziały - Joko je połknęła. Ona połyka prawie wszystko, co rozgryzie.

Tusz im nie zaszkodził. Obyło się bez płukania żołądka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...