hop! Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Lulu też zdobyła malutki fragment torebki i pokazała jak można się nim bawić. Quote
hop! Posted December 30, 2007 Author Posted December 30, 2007 Chrupiemy... Mlaskamy... (bardzo istotny jest dźwięk ;)) http://img532.imageshack.us/my.php?image=155ln6.flv Jak uwolnić zabawkę? http://img532.imageshack.us/my.php?image=m001ip7.flv Quote
Lemoniada Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 [quote name='hop!']Jak się bawić torebką po grzankach? A grzanki gdzie?:evil_lol: Hop!, muszę powiedzieć, że imię Gabiszon jest rewelacyjne, bardzo mi się podoba. Niewykluczone, że kiedyś też tak nazwę jakiegoś swojego zwierzaka - mam nadzieję, że nie masz patentu;) Quote
Lemoniada Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Filmy też rewelacyjne! Chyba już mam odpowiedź co się stało z grzankami:lol: Myślałam, że filmik z zabawką zakończy się happy endem:p Hop!, masz przepiękne stadko, aż miło popatrzeć na tą harmonię i spokój. Pomyśleć tylko, że te dwie śliczne sunie jeszcze nie tak dawno były bezpańskie... To tylko dowodzi, że warto adoptować psy z azylu, one są najwdzięczniejsze i najmilsze. Quote
Rybc!a Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Cała trójka jak z bajki! Chciałabym, żeby moje laski tak ładnie leżały koło siebie podczas jedzenia... Quote
hop! Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Lemoniada, imię Gabiszon wymyśliłam albo tylko tak mi się wydaje. Fajnie, że Ci się podoba. Grzanki zostały pożarte przez dwunogi a torebka po nich jakimś cudem dostała się w łapy i zęby Gabiszona. Potem dołączyła do niego Nika i Lulu. Jak się zwierzom zabawa znudziła dwunóg musiał pozbierać fragmenty torebki. Dziewczyny chrupały i mlaskały przy pożeraniu psich ciasteczek. Dwunóg uwięził zabawkę, bo miał dosyć piszczenia zabawką w wykonaniu Lulu (ponad pół godziny trwało: pi - pi- pi - pi - pippipi - piiiiiiiiii - pi - piiii - itd.) a potem uwolnił zabawkę i znów się zaczęło... Chyba trzeba zakładać słuchawki albo wciskać w uszy tłumiki. Sama jestem zaskoczona zgodnością panującą w stadzie - naprawdę nie zanosiło się na to na początku. W tej chwili Nika i Lulu bardzo się lubią - stąd weekendowe pobyty Lulu u nas. O jedzenie i o przysmaki nie ma awantur. Owszem Nika sprawdza, czy ktoś nie ma czegoś lepszego albo czy nie dostał więcej a przy rozdawaniu ciasteczek zawraca z jednym ukrytym w pyszczku i prosi o drugie. Czasem jest "walka" o zabawkę ale bez agresji - wyrywają sobie i zwiewają. Nika bardzo lubi gromadzić wokół siebie wszystkie zabawki a najbardziej pożądane są te, którymi bawi się akurat Lulu albo Gabiszon. Rybc!a, faktycznie są jak z bajki o szczęśliwym zakończeniu. Jeszcze w starym roku cztery zdjęcia Nikulinki... Quote
Lemoniada Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 [quote name='hop!'] Jeszcze w starym roku cztery zdjęcia Nikulinki... Pięknota, jak sobie ślicznie śpi na tym tęczowym materacyku:loveu: Wszystkiego Naj-najlepszego w Nowym Roku! :BIG: Quote
hop! Posted December 31, 2007 Author Posted December 31, 2007 Za oknem strzelają seryjnie, świszcząco, grzmiąco... Z Niką wychodziłam kilka razy ale panicznie się boi i ucieka do domu (to pozytywne zjawisko, bo jeszcze miesiąc temu jak się wystraszyła to chciała pędzić byle gdzie - byle dalej). Nie załatwiła się - będzie kałuża w domu i może coś jeszcze... W mieszkaniu czuje się bezpieczna. Gabiszon już uodporniony na huki i wystrzały - w końcu to już jego 13 Sylwester. Lulu ma wszystko gdzieś. Nie rozumiem entuzjazmu i radości z powodu zmiany cyferki w dacie. Jeżeli ktoś ma ochotę się bawić i szaleć to niech to robi ale w taki sposób, żeby nie przeszkadzać innym... Najgorsze są petardy i inne tego typu cuda. Czy to w starym, czy w nowym roku życzę wszystkim wszystkiego najlepszego i zaraz idę do łóżeczka poczytać książkę. Quote
Lemoniada Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Ja również nie rozumiem sensu i potrzeby puszczania mnóstwa pieniędzy z dymem. Ani to bezpieczne, ani pożyteczne, można stracić rękę, a przecież kosztuje sporo. I z cała pewnością miasto zrobiłoby lepiej gdyby przeznaczyło te pieniądze na jakiś sprzęt lekarski, schronisko, czy cokolwiek, byle użytecznego. Mój Mocuś o mało nie dostał zawału, z dużego byka skulił się do rozmiarów miniratlerka, wszedłby mi na głowę ze strachu żeby mógł. Tylko kotka Kropka zachowała godność, tak w postawie jak i w spojrzeniu. Ona się boi tylko odkurzacza, suszarki i depilatora - krajalnicę za to kocha;) Quote
zdrojka Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Śliczny kudłaczek :loveu: A reszta będzie? :roll: Quote
hop! Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 zdrojka napisał(a):Śliczny kudłaczek :loveu: A reszta będzie? :roll: Reszta pojawi się wkrótce... ;) Quote
hop! Posted February 3, 2008 Author Posted February 3, 2008 Wspólne śniadanko... http://img531.imageshack.us/my.php?image=00006bn4.flv http://img531.imageshack.us/my.php?image=00007bn0.flv Quote
Lemoniada Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Nikuni się cudne Kitajce zrobiły na koniuszkach uszu:loveu: A Gabiszon to gentelman w każdym calu - zjadł i grzecznie na bok odszedł, ani mu w głowie podkradać damom. Pozazdrościć;) Quote
Rybc!a Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Ups. Przyznam szczerze, że dawno tu nie zaglądałam. Jestem pod ogromnym wrażeniem urody suczek i pana Gabiszona. Wszystkie zdjęcia sobie zapisałam i gdy poraz kolejny panie z TOZu przyjdą do mnie na kontrolę, mam zamiar im je pokazać ! Quote
hop! Posted February 15, 2008 Author Posted February 15, 2008 Zaspane, przedpokojowe pieski... ;) Quote
Lemoniada Posted February 16, 2008 Posted February 16, 2008 Gabiszon jest urzekający z tymi jego potarganymi uszami opadającymi na pysk. Zablokowały Ci cały przedpokój, ani wejść, ani wyjść, ani na rowerze pojeździć:lol: Quote
Gonitwa Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Jak się miewają sunie? Jak pozbywanie się ich lęków i oswajanie ze światem? Niszczą jeszcze w domu? Quote
hop! Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 Lemoniada napisał(a):Gabiszon jest urzekający z tymi jego potarganymi uszami opadającymi na pysk. Zablokowały Ci cały przedpokój, ani wejść, ani wyjść, ani na rowerze pojeździć:lol: Nic dodać, nic ująć. Jest właśnie tak jak napisałaś. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.