martinezzz Posted April 7, 2015 Posted April 7, 2015 Dziś stała się rzecz nieprawdopodobna! Jakieś 2 miesiące temu moja Golden Retriever był z wizytą u koleżanki. W czasie zabawy zginęła nagle mała zabawka pieska koleżanki, mo i podejrzenie padło że może zjadła ją moja 5 miesięczna Goldenka. Temat zapomniany bo ani objawów nie było, ani pogorszenia stanu zdrpwia. Pies jak zwykle szczęśliwy, zdrowy, bez problemów. I właśnie w dniu dzisiejszym pies postanowił zwymiotować...zabawkę koleżanki!!! Naprawdę jest możliwe żeby zabawka (długości długopisa, grubości kiełbasy) zalegała 2 miesiące w żołądku??? I pies ją zwraca bez większego uszczerbku dla pluszaka? I że pies to przeżył?? Miał ktoś z Was takie doświadczenia? Czekam na podpowiedzi. Quote
gryf80 Posted April 7, 2015 Posted April 7, 2015 jest to możliwe-ciesz sie że zabawka nie przeszła dalej do jelita powodujac większy problem, Quote
martinezzz Posted April 7, 2015 Author Posted April 7, 2015 Oczywiscie ze się cieszę ???? Jednak do tej pory wydaje się nieprawdopodobne ze pies rozwijał się prawidłowo, chodził na tresure, jadł z apetytem i był wesołym, rozbrykanym szczeniakiem...przecież w szczeniecym żołądku ta zabawka musiała zajmować połowę miejsca! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.