bmj Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 Iksik, mały kundel, w spadku od ludzi otrzymał wybałuszone ze strachu oczy, ranę postrzałową i obrażenia po zderzeniu z autobusem. Dziś boi się własnego cienia, ulegle oddaje mocz, gdy tylko się na niego spojrzy. Setki osób widziało jego przerażenie i błaganie o pomoc. Zareagowała tylko jedna. Tragedia kundla rozgrywała się w okolicach Gorzowa Wielkopolskiego, prawie dwa tygodnie temu. Drogą krajową numer trzy sunęły liczne samochody. Znudzeni ludzie z dezaprobatą zerkali na przerażonego, małej wielkości psa, który biegł poboczem przed siebie, jak oszalały. Raz po raz wbiegał na jezdnię, jakby starał się zatrzymać auto. Kierowcy stosowali slalom i jechali dalej, pochłonięci własnym życiem. Na szczęście dla psa, trasą przejeżdżał członek Towarzystwa Pogotowie dla Zwierząt z Trzcianki. Jechał jako osoba prywatna, spieszył się jak inni. Jednak tylko on się zatrzymał... Kierowca nadjeżdżającego autobusu doskonale widział, że mężczyzna usiłuje na środku jezdni złapać psa. Zwierzę wbiegło wprost pod jego koła. Zdążyłby się zatrzymać. Jednak zamiast tego wolał zatrąbić, po czym uderzył w psa i...jak gdyby nigdy nic, pojechał dalej. Pies przekoziołkował w powietrzu, poleciał kilka metrów dalej i upadł. Wyglądało to tak, jakby już miało być po psie. Ale on jednak zaskomlał i schował się pod ciężarówkę, która właśnie się zatrzymała. Wolontariusz wydostał psa spod samochodu i czym prędzej udał się do najbliższej lecznicy w Gorzowie Wlkp. Iksik trzymał się dzielnie, miał ranę na głowie i łapkach. Ciężko oddychał. W gorzowskiej lecznicy „Cztery Łapy” udzielono psu natychmiastowej pomocy. Wykonano niezbędne badania diagnostyczne. Okazało się, że pies ma złamaną miednicę oraz pęknięty w dwóch miejscach moczowód. Zdjęcie rentgenowskie wykazało też inną, zadziwiającą rzecz. Mianowicie w ciele Iksika, w okolicach kręgosłupa tkwił nabój z wiatrówki. Otwór wlotowy znajdował się po przeciwnej stronie, śrut przeszedł więc prawie na wylot przez psa... Stało się jasne, że zderzenie z autobusem nie było jedyną traumatyczną przygodą, jakiej zaznał ostatnio Iksik. Rana po postrzale była świeża. Możliwe, że jeszcze tego samego dnia ktoś mierzył do psiaka, który pod wpływem szoku zaczął biec przed siebie. Wyglądał na zadbanego, poza tym miał obróżkę. Niestety nie posiadał tatuażu, chipu czy choćby adresówki. Lekarze weterynarii podjęli się natychmiastowej operacji. Usunęli śrut z ciała zwierzęcia oraz zszyli moczowód. Wkrótce po operacji Iksik miał kryzys, istniało ryzyko, że nie przeżyje. Doszedł jednak do siebie. Po kilku dniach konieczna była kolejna operacja. Przez okres intensywnego leczenia, pies przebywał w lecznicy. Kilkanaście dni temu wolontariusze TPdZ odebrali psa i przywieźli go do Trzcianki. Obecnie zwierzę przebywa w domu jednej z wolontariuszek. Jest to rozwiązanie tymczasowe. Iksik okazał się psem bardzo skrzywdzonym. Mało prawdopodobne jest, aby jednorazowy uraz w postaci postrzału mógł spowodować, że pies boi się wszystkiego. Przerażają go odgłosy, różne przedmioty przypominające kija. Boi się błysków, schodów, wciska się w kąt, unika dotyku. Każdego dnia robi jednak postępy. Liże opiekunów po rękach, pozwala się głaskać. Preferuje jedzenie z dłoni człowieka. Załatwia się na dworze, ale zaznacza też teren w domu. Kolejne badania diagnostyczne wykazały uszkodzenie nerwów, co może powodować popuszczanie moczu. Obecnie pies dostaje Nivalin, jeśli po tym leku nie nastąpi poprawa, rezultat może przynieść kolejna operacja. Poszukujemy osoby, która przyjęłaby do siebie Iksika. Wymaga on dużo serca, uwagi i cierpliwości. Na pewno nie nadaje się do rodziny z małymi dziećmi. Przerażają go piski i gwałtowne ruchy. Je niewiele. Ma dużą szansę na pokonanie urazów psychicznych, dzięki obecności mądrego człowieka. Telefon kontaktowy: 512 100 550. Quote
malagos Posted July 28, 2007 Posted July 28, 2007 Co za historia :smhair2: Przyłączam się od apelu, jemu potrzeba domu i spokoju! Quote
Joannka Posted July 29, 2007 Posted July 29, 2007 Iksik pilnie potrzebuje dobrego, cierpliwego pana!!! Quote
bmj Posted July 29, 2007 Author Posted July 29, 2007 Dlaczego nikt tu nie zagląda, aby poznać historię Iksika? Quote
jotpeg Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 eno, eno, czemu nikt tu nie zaglada????? :mad: Quote
kasia_r Posted August 1, 2007 Posted August 1, 2007 zaglądamy, zaglądamy. Niech cie psiaku wszyscy zobaczą, hop Quote
Joannka Posted August 2, 2007 Posted August 2, 2007 Iksik na pierwszą, może kogoś ujmie jego historia i zapragnie byc jego nowym panem... Quote
Joannka Posted August 3, 2007 Posted August 3, 2007 Iksik robi postępy :lol: , sam domaga się pieszczot, nie boi się też jesc z miseczki. Tylko czasami nagle chowa się w kącie i trzęsie się... jakby złe wspomnienia powracały.. Quote
kasia_r Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Kochany Iksiku, wędruj na górę do domu, śliczna biedo Quote
jotpeg Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 przeczyjcie historie Iksika! :modla: :modla: :modla: Quote
jotpeg Posted August 7, 2007 Posted August 7, 2007 Maly Iksik ze wstrzasajaca historia nie prosi o wiele... :-( :shake: :-( Quote
kasia_r Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Iksiku, niech cię wreszcie ktoś zauważy. A co nowego u Iksika słychać? Quote
Joannka Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Iksik codziennie robi postępy, rokuje bardzo dobrze, tylko niestety leczenie nic nie daje i dalej posikuje... Bardzo sie boje ze wlasnie przez to nikt go nie zechce :-( :-( :-( Quote
jotpeg Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 maly Iksik, a juz ma taaaka historie... :-( :-( :-( Quote
Joannka Posted August 13, 2007 Posted August 13, 2007 Kto przygarnie maluszka? Możemy przywiezc Iksika do nowego domu... Quote
Joannka Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 Iksik się przypomina, szuka nowego właściciela o złotym sercu.. Quote
jotpeg Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 Joannka napisał(a):Kto przygarnie maluszka? Możemy przywiezc Iksika do nowego domu... domku, znajdz sie!!! Iksik zasluguje na to w dwojnasob! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.