JoannaP Posted September 1, 2007 Author Posted September 1, 2007 Tak czy siak trzeba trzymać kciuki za Bazyliszka :) Szkoda, że Toruń taki ubogi w dobrych trenerów.. Może byłaby dla niego (Bazyla - a nie trenera) jeszcze szansa na pozostanie, on naprawdę jest mocno pogubiony i odnoszę wrażenie, że mimo wielkiego strachu, bardzo Was kocha. Quote
ewa maria Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Bazyl stesknil sie za swoja panie i teraz bardzo stara sie byc grzeczny,zeby go tylko nie zostawic samego.To znaczy ,ze bardzo Cie Aniu kocha,tak jak to pinczery potrafia.Moj pinczer Smyk od zawsze spi ze mna w lozku,tak to juz pinczery maja ,ze nie tylko spia w lozku ale na dodatek pod koldra,czasem zastanawiam sie jak on tam oddycha.Ja to lubie,taki cieply pinczer jest niezastapiony na zimowe noce.Obecnie zabieranie psa do sypialni jest doradzane przez dobrych trenerow poniewaz wzmacnia to wiez psa z wlascicielem. Jezeli Bazyl broni miski radzilabym karmic go z reki,pies wowczas wie ,ze od jego pana spotykaja go tylko dobre rzeczy.Mozna rowniez nosic smakolyki w kieszeni i od czasu do czasu przywolywac psa i dawac mu cos dobrego. Quote
AnkaS Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Więź może wzmacnia, ale kończy się tym, że Bazyl broni łóżka jako własnego i nikt poza nim i panią TEGO łóżka nie ma prawa wstępu nawet w pobliże. Dlatego łóżko odpada. Miska z karmą jest akurat jedyną rzeczą ktorej nie broni. Broni łupów (znalezione, ukradzione), kojców (teraz są zliwkwidowane, więc nie ma czego) i przysmaków. Pan z Lublina na razie milczy. Quote
Guest monia3a Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Aniu może Ty zadzwoń do tego Pana, porozmawiaj z nim i poproś o adres wtedy poprosimy kogoś z dogmanii kto jest z Lublina aby sprawdził domek i jeśli okaże się OK to wtedy będziemy myśleć. Zaraz poszukam kto jest oprócz Tiger i będziemy kombinować im wcześniej oddasz Bazyla tym lepiej !!! Quote
Guest monia3a Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Aż 4 osoby obserwują :-o może może nie będę zapeszać ;) Quote
AnkaS Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Nie dzwoni nikt. Pan z Lublina nie odbierał dziś komórki. Spróbuję jutro. Bazyl grzeczny (oby nie zapeszyć), choć kiedy wczoraj spotkał swojego "ulubionego" kaukaza i próbowałam go uspokoić głaskaniem, był gotow mnie ugryźc. Kiedy adrenalina buzuje, nie ma znaczenia, w kogo uderza. Quote
JoannaP Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 nie jestem trenerem, ale wydaje mi się , że głaskanie nie działa uspokajająco tylko nagradzająco, więc tym samym zostało potwierdzone, że Bazyl zachował się akuratnie i pańcia jest z niego zadowolona. Ale niech się wypowie większy autorytet, bo to tylko moje domysły.. Quote
aisaK Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Miałam kilka telefonów, ale nic ciekawego. Teraz dostałam jakiegoś meila ze zdjęciami pięknej posesji. Bazyl miałby odstraszać złodziei, ale mieszkać w domu. Przesłałam do Ani, zobaczymy co napisze... Kiedy Bazyl znajdzie ten swój dom? Quote
Guest monia3a Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 aisaK napisał(a):Teraz dostałam jakiegoś meila ze zdjęciami pięknej posesji. Bazyl miałby odstraszać złodziei, ale mieszkać w domu. Przesłałam do Ani, zobaczymy co napisze... To byłoby chyba dobre miejsce dla niego ale decyzja i tak należy do Ani. Moja dobcia też służy do odstraszania obcych ale tylko wyglądem bo ugryźć to raczej nie chybaże córka jest sama w domu :evil_lol: przejmuje obowiązki pani domu :diabloti: Quote
aisaK Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Zobaczymy...wszystko zależy od Ani i Pana, który pisał do mnie meil. Quote
JoannaP Posted September 8, 2007 Author Posted September 8, 2007 Oj Bazylku, Bazylku - tyle nadziei.... Quote
Guest monia3a Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Odezwał się jeszcze ten Pan ?? Aniu a jaka jest Twoja decyzja ?? Quote
AnkaS Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Pan z Lublina się nie odezwał, ale odezwali się Państwo z Opola. Mają szkółkę dzrew i krzewow, więc teren spory. Ich ares jest na www.szczepanski.pl - może ktoś mógłby ich sprawdzić? Pani, która dzwoniła wyrwala mnie z łóżka (po imprezie:)) więc nie rozmawiałam w 100% przytomnie:) Dom duży, posesja też, dzieci nie ma. Są dwa psy - nie wiem, jak by to wyglądało, ale suki, więc powiini się zgodzić. Chcą psa do pilnowania - Bazyl z pewnością pilnował będzie, ale nie wiem, czy będzie szczekał, bo on za dużo nie gada - raczej czyni:) Twierdzą, że Bazyl byłby w odmu - to warunek konieczny, żeby w domu spał i mógl wejśc w razie niepogody, bo na dworze, to on się szybko rozchoruje. Państwo chcieliby przyjechać i wziąć bazia od razu, ale na to się nie zgodzę, bo musze to zobaczyć, wypytać ich i zdecydować na spokojnie. Marwti mnie to, jak zareaguje Bazyl - czy będzie chciał pojechać i przebywać z obcymi ludźmi. Cały czas miałam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto bylby gotowy przyjechać kilka razy i poznać psa zanim go weźmie, ale jednak wszyscy chcieliby od razu. I to mnie martwi. napiszę jeszcze dziś do tych Państwa (już nie śpię:)) i więcej popytam. Ale jeśli ktoś mógłby ich sprawdzić, podjecahć, to będę wdzięczna. Quote
Guest monia3a Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Brzmi nieźle :multi: trzeba by znaleźć kogoś z tamtych rejonów i wysłać na rozeznanie. Później zajrzę na mapę dogo i poszukam kogoś z Opola a może ktoś zajrzy tu z tamtych rejonów. W każdym razie myślę, że warto spróbować. Można im zaproponować aby przyjechali na dzień lub dwa i poznali Bazyla i wtedy ocenisz. Quote
Guest monia3a Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Tu masz link do osób z Opola które chętnie pomogą ;) http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=1900769&postcount=142 Quote
JoannaP Posted September 9, 2007 Author Posted September 9, 2007 Z Opola do Torunia niezły kawałek, a jak ktos prowadzi firme, to na ogół nie ma możliwości pozostawienia wszystkiego samopas na kilka dni. Mam tylko nadzieję, że Państwo Zainteresowani są świadomi, że czeka ich sporo pracy i że nie wystarczy Bazyla nakarmić. No i powinni wziąć pod uwagę, że nasze (a przynajmniej moje) zainteresowanie Bazylem wcale nie zniknie... Czy ktoś się orientuje w możliwościach szkolenia na tym terenie? Chodzi mi oczywiście o DOBREGO szkoleniowca Quote
AnkaS Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Mam pewne obawy,że Państwo nie są jednak świadomi tego, co ich czeka. Problem polega na tym, że oni chcieliby przyjechać i zabrać, a ja tak go nie dam. To nie samochód i jestem jednak za niego odpowiedzialna. Oto odpowiedź na mojego mejla: Witam:) Dla nas też najlepszym rozwiązaniem byłoby kilka wizyt-lecz jest jedno ALE...do Państwa i z powrotem mamy ponad 500km...Są to duże koszty, oraz czas...W rachube wchodzi tylko niedziela...w piątki i soboty nie możemy opuszczać domu-sprawy rodzinne...Więc tylko niedziela. Ja chodzę dos zkoły więc za pózno w niedziele też nie mogę wracać...Poza tym mam w pod domem konia-i jest to też bardzo dużo czasu...W tygodni niestety także nie możemy przyjechać-to w ogóle byłoby dla nas nierealne-ja mam szkołę, a tato zajmuje się szkółką (teraz jest sezon handlowy...)nie ma więc możliwości nawet na chwilę opuszczać dom... Nie mamy więc możliwości przyjazdu kilka razy...Planowaliśmy już nasze spotkanie-bylibyśmy rano, i "zapoznawanie" z Bazylem trwało by pare godzin...Jest o tyle dobrze że to jeszcze "dziecko":) Całkiem dorosły pies potrzebował by o wiele więcej czasu...nie ma więc możliwości nawet na chwilę opuszczać dom...Także prosimy o jeszcze przemyślenie naszej propozycji...Bardzo nam zależy na tym psie...i myślimy że na pewno uda się bez większego problemu przywieżdż go do naszego domu:) Jeśli nie zgodzą się na przynajmniej jedną wizytę przed podjęciem ostatecznej decyzji z obu stron, to sprawa padnie:( Zobaczymy. Odpisałam, że bez tej jednej wizyty przed decyzją nie da rady. Wiecie co, Bazyl od ponad miesiąca jest grzeczny jak aniołek i to też wpływa. Nadal chcemy go oddać, ale bezpośrednio po pogryzieniu, to wręcz do pociągu byle jakiego, a teraz to tylko w dobre ręce... Czemu ten pies taki głupi i nie jarzy, że miałby państwa wokół jednej łapy okręconych, gdyby sobie próbował załatwić przywilejem słodką minką, a nie zębami... Quote
Guest monia3a Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Z jednej strony rozumiem, że nie chcesz oddać go za szybko ale z drugiej jeśli Ci państwo mogą przyjechać na jeden dzień to może warto spróbować. Cały dzień to nie godzina czy pół już będziesz mogła zauważyć jak dogadują się z psem a jak pies z nimi. Z drugiej strony to widzę, że za bardzo nie chcesz już go oddać ?? Sama nie wiem :???: Teraz napisz czy zadzwoń do kogoś z Opola niech sprawdzi domek, może ci ludzie okażą się dobrymi właścicielami. Najważniejsze to dowiedzieć się czy będą mieli czas na szkolenie Bazyla?? Quote
foxi Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 jeśli intuicja podpowiada Ci że cos jest nie to widocznie cos jest nie tak- bazio to "wyjątkowy" pies i potrzebuje wyjątkowych ludzi, po treści @ widać ,że państwo tak naprawdę nie będą mieli zbyt dużo czasu dla psiaka, moim zdaniem pies może być pozoawiony sam sobie, będzie miał mały kontakt ze swoimi nowymi właścicielami- własny interes, szkoła, samo życie...a twój pupil aniu potrzebuje szczególnego traktowania, należy mu poświęcić duuuuużo czasu aby się przystosował , że o wyprowadzenie Bazia na " prostą" nie wspomnę, sama wiesz ile to kosztuje pracy i czasu mając takiego psiakanależałoby się podpytać państwa czy mieli już wcześniej taki ciężki "przypadek"?osobiście odnosze wrażenie , że państwu zależy na dobrym stróżu,gdzie bazio w tej roli będzie spisze się wspaniale podgryzając intruzów na przykład, do tego to piękny pies, z rodowodem za darmo, czego więcej chcieć?i to nieprawda, że jak państwo przyjadą spędza z nim kilka godzin to psiak przywyknie do ich obecności, a argument ,że to nie szczenie jest po prostu stwierdzeniem głupim i naiwnym-włanie dlatego, że to nie szczenię potrzebuje więcej czasu by zaakceptować nowe osoby, które pojawią się w jego życiu Quote
foxi Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 sorki za chaos mej wypowiedzi, poranek bez kawy hehehea od siebie dodam, ze jesteś wspaniałym właścicielem extremalnie trudnego psa-i nie pozwól by ktoś inny myślał inaczej-bo robisz wszystko by mu pomóc, niejedna osoba już dawno porzuciła by bazylka i rzuciła ręcznik, a ty walczysz o niego wszystkimi dostepnymi ci środkami Quote
Guest monia3a Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Właśnie aukcja się zakończyła !!! Może ktoś z obserwujących jeszcze się odezwie a było ich 5, zobaczymy !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.