Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 522
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

monita napisał(a):
I jest problem pt : kastrować, czy nie :cool1:


Monita, jest problem jak w tytule.
A tonący brzytwy się chwyta, w tym wypadku kastrować, bo coś to da, czy nie, bo i tak nic nie da.

Posted

Do Marty 925 iTerry: nie chce prowadzić beznadziejnych i bezsensownych dysput. Ja tytuł przeczytałam uważnie i nie tylko tytuł. Wydaje mis ię, że nie przeanalizowałyście dokładnie poprzednich postów. Nie wysysam sobie z palca tych informacji, są one potwierdzone przez osobę szanowaną w środowisku weterynaryjnym i zajmującą sie behawioryzmem od lat, kastracja u psa z agresją lekową (a taka dla wiadomości jest stwierdzona u Bazyla chyba że specjaliści, którzy go widzieli się mylą, a my mamy tu lepszy obraz z opisów) kastracja jest NIEWSKAZANA, gdyż pogłębia stan psa. Waszym zdaniem lepiej go wykastrować by przypadkowo nie pokrył jakiejś suczki, a fakt, że będzie bardziej nieufny i agresywny nie gra tu roli. Ja kieruje sie ciut innymi kategoriami w sprawie Bazyla, ale każdy ma prawo do własnego zdania i ,,pi....sania" jak to ktoś sprytnie ujął. Dla mnie ten temat jest zamknięty bo jak widzę nic dobrego nie niesie oprócz niepotrzebnych spięć.

Posted

Neukor, jeżeli wymianę osobisych poglądów na sprawę uważasz za "niepotrzebne spięcia", to faktycznie lepiej cicho siedzieć, bo nigdy nie wiadomo komu się narazisz.
Osobiście nie obrażam się na nikogo za wypowiedzenie swojeo zdania.
Natomiast skoro został założony wątek na dogo, to chyba po to, żeby wspólnymi siłami wymyślić coś konstruktywnego i znaleźć odpowiedzialny dom dla Bazyla, co w obecnym stanie nie jest łatwe jeśli w ogóle możliwe.

Posted

Nie uważam wymiany poglądów za niepotrzebne spięcia ale w odróżnieniu od was nie polemizuje z wami tylko z tym co piszecie, by znaleźć najlepsze wyjście. Nie piszę tekstów w postaci ,, zastanów się co ty pi...szesz" itp. Staram sie potwierdzać to co pisze literaturą itp. by nie było to gołosłowie i rozumiem, że niektórzy mogą mieć inne zdanie ale niech polemizują z faktami a nie najeżdżają na mnie, gdyż, wbrew temu co niektórzy mogą sądzić, chcę Bazylowi pomóc. Być może się mylę, nigdy nie można mieć 100% pewności w kwestii zachowania sie zwierząt, gdyż jest to zjawisko bardzo złożone, ale biorąc pod uwagę zmiany w gospodarce hormonalnej i ich wpływ na zachowania, wydaje mi się, że będzie on dla Bazyla negatywny i proszę by uszanowano moja zdanie nawet jeśli się z nim ktoś nie zgadza. Dziękuje.
Jutro idę porozwieszać ogłoszenia po uczelni, może ktoś się znajdzie. Na forum już pisałam. Pójdę też do ambulatorium, może jakiś dr zechce pomóc. Staram sie wyczerpać wszystkie możliwości. A jak tam Bazyl?? Jak sobie radzicie???

Guest monia3a
Posted

zielony czekamy z niecierpliwością na sprawozdanie :roll:

Posted

Witam serdecznie.
Wiele czynników składa sie na różne zachowania, te dobre i te złe. Czynników tych, nie może być ani za dużo ani za mało. Doszliśmy razem z właścicelami, że u Bazyla nastąpiła nie prawidłowa socjalizacja z człowiekiem. Sprawia to Bazylowi wiele kłopotu. Na spacerze jest bardzo wylewny przy powitaniu natomiast w domu bardzo nieufny i nerwowy, choć ostatnie powitania i pożegnania odbywały się spokojnie.:lol:
Nerwowość występuje u niego w sytuacjach nowych lub takich które były dla niego nieprzyjemne i doskonale je pamięta. Mówi się, dobre pamiętamy długo, a złe jeszcze dłużej. Właśnie podczas naszego ostatniego spotkania pies nie poradził sobie z nową sytuacją, którą stworzyłem.
Przysiadłem się do AnkiS, która siedziała cały czas na środku pokoju na podłodze. Reakcja psa była natychmiastowa, zerwał się z miejsca, gdzie spokojnie do tej pory leżał, a leżał pod stolikiem przy nogach drugiej wł. i zatakował mnie a ja podjąłem nie obrone lecz walke. Nie udało sie go powalić na plecy, bo jest szybki, lecz wysłać sygnał uspakajający lekko napierając na niego. Reakcja psa była natychmiastowa, przestał warczeć, zwiesił głowe i poowwoolluuttkkuu się wycofał. Było widać w jego zachowaniu zaskoczenie, lecz nie ponowił kolejnej próby ataku ani po krótkiej chwili odpoczynku ani przy kolejnej próbie gdy wstałem i chciałem usiąść na podłodze obok AnkiS.
Jeżeli więc przez jakiś czas popełniamy te same błędy, lub nie wiemy jak należy prawidłowo zareagować na daną sytuacje, problem się nawarstwia. Bazyl jest bardzo bystry i inteligentny co ce****ę tą rase ze względu na rodzaj użytkowości tej rasy. To tak krótko.
Jest coś co bardziej mnie przeraża i martwi, to nie moc, bezradność, strach, bezsilność, brak wiary oraz nadzieji właśćicieli na poprawe sytuacji. To czasami są żeczy których nie da się przeskoczyć mimo , że wł. chce ratować psa- desperacja. Ale trzeba uszanować to i mieć nadzieje, że iskierka się rozpali do tego stopnia, aby niepaliła tylko grzała.
To narazie tyle.

http://www.schronisko.infocomp.pl

Posted

Warto zaznaczyć, że wizyty "Zielonego" odbywają się przy Baziu zakagańcowanym:). Bez tego nieźle byłby ostatnio pewnie pogryziony. W kagańcu to i ja sie nie boję:)

Guest monia3a
Posted

Aniu a dzwoniła do Ciebie ta Pani co ma niby doświadczenie ??

Guest monia3a
Posted

Niedługo kończy się Bazylkowi allegro, mam nadzieję, że ktoś się odezwie, aż 5 osób go obserwuje !!

Posted

Trzymam Baziu za ciebie mocno kciuki, a twoja przyrodnia siostra Shilla co tam może:eviltong: i mamy nadzieję, że odnajdziesz tego swojego ktosia tak jak my trafiłyśmy na siebie.

Guest monia3a
Posted

Nikt nie zadzwonił ? :shake:
Kurcze może w Nowym Roku Bazio znajdzie odpowiednich opiekunów ...

Posted

Ano nikt:( NA razie trzeba do tego nowego roku przezyć, a bazyl wpada w totalną panikę nawet przy odległym wybuchu petardy. A u tego psa od paniki do gryzienia tylko jeden krok...

Guest monia3a
Posted

:tree1: :laola: :tree1:

Wszystkim zaglądającym na ten wątek z okazji świąt przyjmijcie od nas życzenia:
[FONT=MS Sans Serif]By Wam wszystko pasowało, by kłopotów było mało, byście zawsze byli zdrowi, by problemy były z głowy, by się wiodło znakomicie, by wesołe było życie![/FONT]

:tree1: :laola: :tree1:

Posted

Właśnie mnie mój kochany piesek pogryzł w ramch świątecznych prezentów... Przyniósł mi zabawkę, a kiedy po nią sięgnęłam dostałam dwa razy w rękę. Przykro mi, ale czas na konkretne decyzje. Bez wyrzutów sumienia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...