betel Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 A ci ludzie z Kielc?. Może trzeba byłoby za jakiś czas sprawdzić , jak jej się tam wiedzie, ja miałam nadzieję ,że ona nie pójdzie do budy tak całkiem , tylko na czas ich bytności w pracy , a tak będzie mogła wchodzić do domu. Rzeczywiście smutno jej będzie. :cool1: Quote
Potter Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Nie będzie mogła wchodzić do domu, ale ja akurat nie widzę w tym żadnego problemu. Może to niektórych dogomaniaków dziwić, ale istnieje spora grupa psów, które lepiej odnajdują się na podwórku i w budzie, niż na dywanie przed kominkiem. I Leśna właśnie do tej grupy należy. Mnie martwi to, że nie będzie miała psiego towarzysza. Bo to (oprócz człowieka) jest dla psa najważniejsze. Pies będący jedynym przedstawicielem swojego gatunku w domu, będzie zawsze samotny pod nieobecność swoich państwa, niezależnie od tego, czy będzie grzał tyłek na kanapie, zamknięty w domu, czy będzie czekał na nich w budzie. Uważam nawet, że te z budy mają w takiej sytuacji lepiej. Tak jak już pisałam, dom jest w Kielcach. I oczywiście mam zamiar go jeszcze odwiedzić (zawsze dokonuję kontroli poadopcyjnych). Dzisiaj dzwoniła Pani, że wszystko w porządku - Leśna ładnie je i zaczyna coraz lepiej reagować. Tylko na początku siedziała parę godzin przy bramie i czekała (chyba) na mnie, a potem, na noc, nie chciała wejść do kojca i została na podwórku, tak że ci ludzie musieli kilka razy w nocy wstawać i sprawdzać, czy nie uciekła. Ale nie zwiała, a więc może wszystko będzie dobrze. Quote
Od-Nowa Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 powodzenia dla Leśnej. Oby była tam szczęśliwa!! (oblałam się kawą z radości :lol: ) Quote
ANETTTA Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 [quote name='Od-Nowa']powodzenia dla Leśnej. Oby była tam szczęśliwa!! doladnie powodzenia dla bidulki :multi::multi::multi: Quote
erka Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Może jednak ci ludzi sami dojdą do wniosku,że jakies towarzystwo Leśnej by się przydało:razz:. Quote
betel Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 No to nie jest źle , widać,że się nią przejmują. A jeśli Leśna dobrze czuje się nad dworze, to tym lepiej. Myślałam tylko o tym,że fajnie byłby gdyby nie obowiązywał jej całkowity zakaz wchodzenia do domu.:lol: Quote
Figa Bez Maku Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Trzeba państwu Leśnej zasugerować:cool1: ,że dwa psy lepiej będą się chować:multi: że dwa psy to mniejszy kłopot niż pies jeden:cool3: bo zawsze do towarzystwa maja siebie:eviltong: Skoro w nocy do Leśnej wstawali:crazyeye: znaczy ,że się nią przejmowali:p wiec jeśli chcą dla niej jak najlepiej:evil_lol: niech "kupią" pieska w " naszym sklepie":diabloti: Quote
Potter Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 W piątek będę tam na poadopcyjnej, to zrobię kilka zdjątek. Quote
ewelinka_m Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Potter napisał(a):W piątek będę tam na poadopcyjnej, to zrobię kilka zdjątek. czekam z niecierpliwością na zdjęcia i relacje ;) a gdzie państwo mieszkają? Quote
betel Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Potter, co tam u naszej pupilki Leśnej?????:roll: Quote
erka Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 U Leśnej pupilki wszystko ok, ale Potter pewnie sama o tym napisze:lol:. I państwo skłaniają się do wzięcia drugiego psa, ale to jeszcze nic pewnego. Może zaproponuję im takiego biedaka , który błąka sie juz od roku w Sitkówce, albo Barego. Quote
ANETTTA Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 oj byłoby cudownie ...dobrzy ludzie :shake::shake::shake:powodzenia Quote
Potter Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 Wczoraj byłam u Leśnej na poadopcyjnej. Sunia biega sobie luzem po podwórku, obejrzałam kojec, pełna micha, Leśna jakby jeszcze trochę przytyła, jest piękna, wyczesana. Niestety na robienie zdjęć było za ciemno, a poza tym zauważyłam, że Leśna bardzo boi się aparatu. Ale Ci Państwo mają kilka zdjęć zrobić z ukrycia i mi przesłać. Ponadto Pan skłania się do wzięcia jeszcze jednego psa, ale tym razem bardziej rasowego, coś w typie ON. Jeśli ktoś miałby takiego delikwenta, to najlepiej byłoby wysłać tym ludziom zdjęcia na maila (adres podam na PW). Quote
erka Posted October 13, 2007 Posted October 13, 2007 Potter, myślę, ze w ogromnej porzebie jest ten ON-ek od p.Kazi z SItkówki, Borys, który już od roku błąka się, przeganiany i poluje na niego facet, który zjada psy:angryy:. Ja już do niej dzwoniłam, jej syn zrobił mu zdjęcie , może jutro mi prześle. A jak nie, to jest jeszcze Bary, też piękny pies, jego zdjęcie jest u nas na wątku i wyślę go, jeżeli nie uda sie z Borysem . Quote
Potter Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 No tak, ale z tym Borysem są przecież ogromne problemy, żeby go w ogóle złapać... Chyba nie chce dać się uratować :shake:, bo już tyle razy miał do mnie przyjechać... A zresztą jest jeszcze jeden problem: ten człowiek wyraził się tak, że "tym razem chciałby w końcu jakiegoś rasowego", że już jedną przybłędę wziął i wystarczy. Tak więc, ten kolejny pies musiałby być naprawdę bardzo mało wymieszany i możliwie jak najbardzie rasowy :razz:. Ale chyba nawet takich nie brakuje na Dogo. Wyślij mu na razie Barego i zobaczymy. Quote
Potter Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Zamieszczam ostateczne rozliczenie skarpety Leśnej: Wczoraj przesyłam na adres Tweety z AFN fakturę na 205,75 zł. Poprosiłam o przelanie kwoty 205,68 zł (faktura opiewa na kwotę 7 gr wyższą, ponieważ na tyle została zakupiona karma) na moje konto ze skarpety: Leśna z wnyk W rozliczeniu zamieszczonym na Dogo w jej skarpecie figuruje kwota 174 zł, która powinna być powiększona o resztę pieniędzy pozostałą ze skarpety: Bazyl i Murat (31, 68 zł). O to przeksięgowanie prosiłam już we wcześniejszej korespondencji do AFN, ok. miesiąc temu (po zrealizowaniu rachunków Bazyla), jednak do tej pory tego nie uczyniono :cool3:. Tak więc, razem w skarpecie Leśnej powinno być: 205,68 zł. Po zrealizowaniu tej faktury skarpeta Leśnej będzie pusta i będzie ją można zlikwidować. Quote
Figa Bez Maku Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Potter smutno i strasznie przykro mi się zrobiło po Twoim poście o "przybłędzie"....:-(..Śliczna , przytulasta Leśna to ..przybłęda:placz:? a i łyżew nikt nie potrzebuje na bazarku.... Quote
eliza_sk Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Serdecznie zapraszam na nowy bazarek dla jędrzejowskich psiaków Potter: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=91061 Quote
Puchatek Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Figa Bez Maku napisał(a):Potter smutno i strasznie przykro mi się zrobiło po Twoim poście o "przybłędzie"....:-(..Śliczna , przytulasta Leśna to ..przybłęda:placz:? Dla mnie też stanowiło to taki przykry zgrzyt ... No wziął z litości takie byle co to teraz chce coś "wartościowego" :shake: Quote
erka Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Ci ludzie chyba jednak nie chcą drugiego psa, bo wysłałam im zdjęcie Barego, bardzo ładnego, chyba rasowego On-ka i dostałam odpowiedź odmowną:shake:. Potter, chyba trzeba usunąć z tytułu to info o finansach, skoro mówisz juz o zamknietej skarpecie Leśnej.:razz: Quote
Potter Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Już zmieniłam tytuł. A o zamknieciu skarpety Leśnej zadecydowałam, ponieważ: - pies znalazł już dom, - wszystkie jego długi zostały popłacone, - a poza tym i tak od długiego już czasu nie było na nią żadnych wpłat. Jeśli się czegoś podejmuję, to lubię sprawę porządnie doprowadzić do końca. Co od drugiego psa, było tak, jak wcześniej pisałam na wątku. W czasie ostatniej wizyty u tych Państwa Pan spytał się, jakie mam jeszcze psy. A ja na to, żeby powiedział jakiego chce. Powiedział, że chciałby jeszcze jednego psa, ale tym razem rasowego. Jego żona nie wyglądała na zachwyconą tym pomysłem i może w końcu go przekonała (chociaż to on wygladał na rządzącego w domu). Szkoda - bo obiektywnie to dobry dom. Chcę to podkreślić, żeby nikt nie odniósł wrażenia, że wydałam Leśną byle gdzie. Bardzo tam o nią dbają i to po niej widać. I to jedno niefortunne określenie tego nie zmienia. Ważne, że ją wzięli - to jest chyba najważniejsze. I nie sądźmy, że wszyscy posiadają taką wrażliwość jak użytkownicy z Dogo zaangażowani w ratowanie bezdomnych zwierząt. Znam mnóstwo ludzi, którzy traktują zwierzęta jak zwierzęta (ale nie w sensie pejoratywnym, tylko w opozycji: nie jak członków swoich rodzin, jak małe dzieci), dla których bezdomny pies to "przybłęda" właśnie, który jeśli zachoruje, to po prostu "zdechnie", a nie poetycznie "odejdzie za TM". Ale to nie zmieni faktu, że pies będzie miał u takiego człowieka godziwe życie. Dlatego nie czepiajmy się słówek, bo słowami nie nakarmi się żadnego psa. Quote
Figa Bez Maku Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Potter ja też nie chce ,żebys odniosła wrażenie że się czepiam :oops:bo przede wszystkim nie mam takiego prawa.:oops:.choćby moralnego.:oops:...tylko wiesz ja jednak uważam ,że słowa też coś znaczą , cos za nimi jednak stoi....i oczywiście miska jest ważna a jakże,:-(ale po prostu mi czegoś zabrakło:placz: i tylko to chciałam wyrazić...:oops: a a propos finansów ..łyżwy na bazarku ( którymi notabene pies z kulawa noga ( tfu tfu) się nie interesuje to na kogo "przepisać" jeśli udałoby się je zlicytować? masz prawo wyboru... :cool3:( mam nadzieję ..że w końcu zima nadejdzie i zainteresowanie będzie wieksze) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.